Mass Effect: Andromeda kontra crackerzy - runda druga
Starsza wersja zabezpieczeń Denuvo w Mass Effect: Andromeda została szybko złamana, czy z nową pójdzie crackerom równie łatwo? To się dopiero okaże.
Niespełna dwóch tygodni potrzebowali crackerzy, aby poradzić sobie z zabezpieczeniami Denuvo gry Mass Effect: Andromeda. I mogliby w tym miejscu odtrąbić sukces, ale ekipa BioWare zdecydowała się na aktualizację swojego dzieła i wprowadzenie najnowszej wersji tego antypirackiego systemu.
Gra Mass Effect: Andromeda korzystała ze starszej wersji Denuvo i to najpewniej dlatego crackerzy tak szybko się uporali z tymi zabezpieczeniami. Zarówno BioWare, jak i twórcy systemu twierdzą, że z nową wersją nie będzie tak łatwo. Na potwierdzenie podają trzy inne tytuły, które z niej korzystają i wciąż nie zostały złamane – to 2Dark, Dead Rising 4 i NieR: Automata.
Warto odnotować, że BioWare postawiło na strategię odmienną od sporej części producentów. Ci bowiem często po złamaniu zabezpieczeń po prostu je zdejmują, a nie wdrażają nowe. Czas pokaże, czy była to odpowiednia decyzja.
W tym miejscu wypada również wspomnieć o tym, że kilka dni temu pojawiła się nowa łatka do gry Mass Effect: Andromeda, oznaczona numerem 1.05. Przede wszystkim poprawia ona twarze i ich synchronizację z mową (co w początkowym wydaniu przedstawiało się wręcz komicznie). Wprowadza także opcję pominięcia animacji międzyplanetarnych podróży.
Źródło: Dark Side of Gaming