Tanio i z Androidem
Ostatnio na benchmark.pl testowaliśmy odtwarzacz multimedialny 8level TizzBird. Z tego też powodu gdy w nasze ręce wpadło podobne urządzenie nie mogliśmy powstrzymać się od rzucenia na nie okiem, tym bardziej, że w komentarzach pod poprzednim tekstem spotkaliśmy się ze sporym zainteresowaniem tym tematem. Mowa bowiem o przystawce Measy U1A. Pozwala ona na zamianę zwykłego telewizora w nowoczesny Smart TV. Wystarczy podłączyć urządzenie do portu HDMI odbiornika, aby cieszyć się możliwością przeglądania multimediów, dostępu do Internetu oraz sklepu Google Play, dzięki któremu możemy rozwinąć funkcjonalność odtwarzacza. Więcej przeczytać można o tym we wcześniejszym artykule.
Wewnątrz znajdziemy bardzo szybki, taktowany na 1,2 GHz procesor Cortex A10 oraz gigabajt pamięci RAM. Jak już wcześniej wspominaliśmy całość działa pod kontrolą systemu operacyjnego Google Android w wersji 4.0.4. Miejsce na aplikacje zapewnią 4 gigabajty pamięci wewnętrznej. Poprzez wyjście HDMI bez problemu wyświetlimy obraz w rozdzielczości FullHD. Urządzenie podłączymy do sieci dzięki wbudowanej karcie bezprzewodowej w standardzie N o prędkości do 150 Mb/s. Producent zadbał również o poprawną obsługę pełnej gamy formatów multimedialnych, w tym filmów z polskimi napisami oraz polski język interfejsu.
| Procesor | Cortex A10 1,2 GHz |
| System operacyjny | Android 4.0 |
| Pamięć | 1 GB DDR3 RAM, 4 GB NAND Flash |
| Język menu | Polski, Angielski, Niemiecki, Hiszpański, Włoski, Francuski, Portugalski oraz inne |
| Dźwięk | MP3, WMA, WAV, OGG, FLAC, MKA |
| Kodeki wideo | MPEG1/2/4, H.264, AVC/VC-1, RM/RMVB, Xvid/Divx4/5/6, RealVedio8/9/10, VP6 |
| Wideo | ts, m2ts, tp, trp, mkv, mp4, mov, avi, rm, rmvb, wmv, vob, asf, flv, dat, mpg, mpeg |
| Rozdzielczość wideo | Wspierane do 2160p |
| Napisy | txt, sub, smi, smil, ssa, srt, ass (obsługa polskich znaków) |
| Zdjęcia | BMP, GIF, JPG, JPEG, PNG |
| Wyjście wideo | HDMI 1.4 |
| Łączność | Wi-Fi 802.11n (wbudowany) |
| Złącza | port USB 2.0, port micro USB, czytnik kart pamięci |
| Zawartość opakowania | Odtwarzacz Measy U1A Zasilacz sieciowy Skrócona instrukcja instalacji |
| Zasilanie | 5V / 500 mAh |
| System plików | NTFS, FAT32 |
| Wymiary | 91 x 32 x 12 mm (dł. x szer. x wys.) |
Instalacja urządzenia jest naprawdę bardzo prosta. Najpierw umieszczamy je w gnieździe HDMI telewizora. Następnie korzystając z dołączonego do zestawu kabla łączymy go z portem USB odbiornika lub z zasilaczem wpiętym wcześniej do listwy elektrycznej. Teraz urządzenie uruchomi się, jednak by je obsługiwać potrzebujemy przykładowo myszki bezprzewodowej. Nadajnik umieszczamy w porcie USB odtwarzacza, po czym na ekranie pojawi się kursor. Dzięki niemu możemy przeglądać menu niczym pulpit komputera. Szkoda tylko, że producent nie dodaje do zestawu żadnego pilota zdalnego sterowania. Nam jednak do tego celu posłuży myszka powietrzna Measy RC11, o której potem.
W ten sposób szybko i łatwo zwiększyliśmy możliwości naszego telewizora. Z poziomu uruchomionego systemu Android możemy odtwarzać multimedia czy przeglądać Internet. Urządzenie radzi sobie również nieźle z grami, a dzięki dostępowi do Google Play mamy praktycznie nieograniczoną liczbę aplikacji do zainstalowania. Dokładniej przyjrzymy się jednak temu na następnej stronie.
Interfejs użytkownika i możliwości
Po uruchomieniu urządzenia zostajemy od razu przeniesieni do głównego pulpitu. Niestety producent nie pokusił się o jakąś specjalną nakładkę, dlatego Measy U1A korzysta ze standardowego interfejsu systemu Android. Charakterystyczna jest dolna belka z zegarkiem oraz podstawowymi przyciskami. Oprócz tego na głównym ekranie umieszczać możemy skróty do najczęściej używanych aplikacji oraz inne, zarówno wbudowane jak i doinstalowane widgety. W menu opcji znajdziemy również zakładkę wybóru tapety, w tym jednej z galerii animowanych. Dzięki ikonce w prawym górnym rogu możemy przejść do listy aplikacji.
Również tutaj nie widać odstępstw od standardowego interfejsu systemu. Lista aplikacji zawiera między innymi wszystkie fabryczne programy, takie jak przeglądarka internetowa, kalkulator, klient poczty elektronicznej czy kalendarz. Ślad po producencie odnajdziemy jedynie przez dodatkową przeglądarkę plików FileManager oraz zainstalowany Flash Player. Lista ta jednak będzie się z pewnością zapełniać wraz z pobieraniem nowych aplikacji ze sklepu Google Play.
Wspomniana przeglądarka plików nie jest aplikacją bardzo rozbudowaną. Pozwala ona jedynie na przeglądanie katalogów i otwieranie plików. Nie ma nawet możliwości załadowania miniatur, a w naszym przypadku miała ona nawet trudności z połączeniem się z dyskiem sieciowym.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by otworzyć witrynę Google i poszukać odpowiedniego zamiennika. Już po chwili udało nam się odnaleźć lepszy program, a padło akurat na ES File Explorer. Nie celem jest omawianie jego funkcji, jednak podkreślenie, że w tym przypadku producent nie postawił raczej na danie nam urządzenia gotowego do pełnienia wielu funkcji zaraz po rozpakowaniu. Otrzymujemy raczej sprzęt i czysty system operacyjny, który wcześniej powinniśmy zapełnić wybranymi przez nas aplikacjami, niczym po kupnie nowego komputera.
Do standardowej przeglądarki Androida z kolei nie ma się o co przyczepić. Działa ona płynnie, poprawnie wyświetla strony oraz nie ma problemów ze skryptami i elementami Flash. Dodatkowo oferuje wiele przydatnych funkcji jak zapisane zakładki, dodatkowe karty czy zapamiętywanie haseł.
Sprawdźmy jednak działanie multimediów. Dobry poziom trzyma odtwarzacz filmowy. Oprócz zestawu standardowych przycisków służących do nawigacji umożliwia nam on wybór proporcji obrazu, ścieżki napisów czy nawet metody wyświetlania 3D. Co ważne bardzo dobrze radzi on sobie z polskimi znakami. Filmy odtwarzane są płynnie, nie ma zacięć i problemów z przeszukiwaniem nawet dużych plików. Dodatkowo aplikacja obsługuje większość popularnych formatów i żadnym z nich nie udało się nam jej zaskoczyć.
Niestety programy do przeglądania zdjęć i odtwarzania muzyki nie są zbyt rozbudowane. Mimo, iż radzą sobie świetnie ze wszystkimi najważnieszymi formatami, to raczej nie obędzie się bez wizyty w Google Play w poszukiwaniu interesującego zamiennika dla nich.
Ogromną zaletą urządzenia jest jednak dostęp do witryny z aplikacjami. Dzięki temu lista możliwości jest praktycznie nieograniczona. Możemy instalować dodatkowe programy, a nawet gry. Sprawdziliśmy działanie na kilknastu losowo wybranych pozycjach i w każdym przypadku wszystko działało jak należy.
Mówiąc o grach: urządzenie wyposażono we wbudowany układ 3D, dzięki czemu zagramy na nim nie tylko w proste, dwuwymiarowe produkcje. Z drugiej strony duża liczba efektów potrafi doprowadzić do silnej redukcji liczby klatek na sekundę. Idąc za to z zasadą, że nie ma testu urządzenia z Androidem bez Angry Birds sprawdziliśmy również działanie dzieła firmy Rovio. Po kilku(nastu) rundach stwierdzamy, że wszystko chodzi jak należy.
By Measy U1A zrobił z telewizora prawdziwy Smart TV wypada doinstalować jeszcze kilka aplikacji. Warto skorzystać z polskich telewizji internetowych jak Ipla czy TVN Player. Dzięki nim obejrzymy nasze ulubione programy i seriale, zarówno po czasie ich emisji jak i przedpremierowo. Oprócz tego do kontaktu ze znajomymi przydatny będzie Skype lub Gadu-Gadu, których klienty również znajdziemy w sklepie Googla. Niestety funkcjonalność tego pierwszego wykorzystamy jedynie w części, bowiem urządzenie nie zostało wyposażone w mikrofon lub kamerę.
Na koniec zajrzyjmy do ustawień urządzenia. Tutaj bez niespodzianek - widok znany z większości urządzeń z Androidem. Znajdziemy tu opcje połączenia bezprzewodowego, zainstalowanych aplikacji czy synchronizacji kont użytkownika. Wygląda to skromnie, ale zawiera większość niezbędnych funkcji.
Jak widać Measy U1A poszedł nieco inną drogą niż testowany ostatnio TizzBird. Tam dzięki świetnej nakładce i rozbudowanym aplikacjom systemowym zaraz po uruchomieniu mieliśmy dostęp do większości funkcji jakich wymagamy od Smart TV. W tym przypadku otrzymujemy raczej czysty system operacyjny, do którego według własnego uznania możemy (i powinniśmy) zainstalować wszystkie potrzebne aplikacje. Nie jest to duży problem, a dla niektórych rozwiązanie nawet wygodniejsze. Najważniejsze jednak, że wszystko działa płynnie i stabilnie.
Myszka powietrzna Measy RC11
Do Measy U1A producent nie dodaje żadnego pilota, dlatego wcześniej sami musimy zaopatrzyć się na przykład w zestaw złożony z bezprzewodowej klawiatury i myszki. Jednak korzystanie z nich na kanapie w salonie może być bardzo niewygodne. Są one duże, trochę ciężkie, wymagają dwóch rąk do obsługi, a dodatkowo najlepsze wyjście to umieścić je na jakimś płaskim podłożu. Dlatego też lepiej zaopatrzyć się w inne urządzenie, które łączy w sobie cechy pilota, klawiatury i myszki. Jak to możliwe? Sprawdźmy to na przykładzie Measy RC11.
Z wyglądu przypomina to małą klawiaturę i to pierwsza z jej funkcji. Producent zmieścił tam pełny układ klawiszy, których obsługa jest zaskakująco wygodna. Dzięki nim łatwo wprowadzimy tekst podczas przeglądania Internetu lub rozmowy ze znajomymi poprzez komunikator. Obok znaków znajdziemy tutaj również kilka przycisków służących do obsługi systemu Android, przez co klawiatura jest też pilotem. Są to przycisk wyłączania, krzyżak ułatwiający nawigację oraz zestaw klawiszy funkcyjnych.
To co jednak jest najbardziej interesujące to myszka powietrzna. Terminem tym określamy gryzonie, które nie potrzebują podłoża do działania. Wystarczy poruszać nimi w powietrzu, a ruchy naszej ręki zostaną odwzorowane na ekranie telewizora. Przypomina to nieco obsługę konsoli Wii. Dzięki tej funkcji możemy wygodnie sterować aplikacjami z każdego miejsca bez wymogu szukania stołu, na którym będziemy mogli myszkę położyć.
Myszkę uaktywniamy przez kliknięcie loga Android. Jest ona w pełni zgodna z tym systemem dzięki czemu kursor natychmiast pojawi się na ekranie. Przycisk jest również przydatny podczas pisania, kiedy warto wyłączyć myszkę, aby ta nie skakała bezmyślnie po całym pulpicie i nie rozkalibrowała się. Obok znajdziemy fizyczny lewy i prawy przycisk myszki.
Co ciekawe dokładność urządzenia jest pozytywnie zaskakująca. Ruchy są odwzorowane płynnie i dokładnie, a opóźnienie nie występuje. Dzięki Measy RC11 udało nam się nawet wygodnie zagrać w kilka produkcji, a jednocześnie sposób obsługi wywował niemałe zainteresowanie osób w pobliżu odbiornika. Całość zasilana jest trzema bateriami AAA, które niestety nie zostały dołączone do zestawu.
Mysz komunikuje się z odbiornikiem bezprzewodowo w zakresie częstotliwości 2,4 GHz, dzięki czemu możemy być spokojni o dobry zasięg w całym pokoju. Uruchomienie jest bardzo proste - wystarczy umieścić miniaturowy nadajnik w gnieździe USB przystawki. Dodatkowo nie jest on dedykowany tylko takim urządzeniom i działa on bez problemu po podłączeniu do komputera. Może to więc być ciekawy dodatek dla osób, które posiadają już zbudowany MiniPC pełniący rolę odtwarzacza multimedialnego.
Podsumowanie
Measy U1A to niezły odtwarzacz, którego główną zaletą jest niska cena. Otrzymujemy gotowe do wpięcia do portu HDMI urządzenie bez problemu radzące sobie z większością popularnych formatów. Dzięki niemu możemy odtwarzacz filmy, słuchać muzyki, przeglądać zdjęcia, pozostawać w kontakcie ze znajomymi oraz grać w smartfonowe gry. Dodatkowo dzięki wydajnemu procesorowi możemy być pewni płynnego działania, a 4 gigabajty pamięci zapewnią miejsce na aplikacje. Jeśli jednak potrzebujemy go więcej, warto dokupić dodatkową kartę pamięci.
Trzeba powiedzieć, że w tym przypadku producent nie dał nam praktycznie gotowego odtwarzacza. Otrzymujemy sprzęt i zainstalowany system operacyjny, do którego według własnego uznania powinniśmy doinstalować dodatkowe aplikacje ze sklepu internetowego Google Play, do którego U1A ma dostęp. Szkoda jednak, że producent nie pokusił się o jakąś nakładkę lub chociażby startowy zestaw aplikacji, ponieważ te domyślne są naprawdę proste.
Dzięki zestawowi Measy tanio i szybko zamienimy nasz telewizor w Smart TV bez potrzeby jego wymiany. Dodatkowo dzięki systemowi Android cieszyć się możemy ogromem dodatkowych aplikacji, dzięki czemu nasz odtwarzacz z pewnością przebije większość wbudowanych rozwiązań producentów telewizorów. Oprócz tego cechuje się on szybkim działaniem i dobrą jakością obrazu i dźwięku. Nieco rozczarowuje oprogramowanie, jednak z drugiej strony można to porównać do kupna nowego komputera, w którym wszystko urządzić możemy po swojemu.
| Podsumowanie | ||
| plusy: • szybki i wydajny procesor • długa lista obsługiwanych formatów • dobra jakość obrazu i dźwięku • niewielkie rozmiary • obsługa polskich napisów • dwa porty USB i port karty pamięci • połączenie bezprzewodowe • dostęp do sklepu Google Play • przeglądarka internetowa • możliwość podłączenia klawiatury i myszki • świetny stosunek możliwości do ceny | ||
| minusy: • trochę słaby zasięg Wi-Fi • domyślna nakładka Androida • proste i niefunkcjonalne aplikacje startowe • tylko jeden pełnowymiarowy port USB • brak pilota w zestawie | ||