Melodika BL30 MK3 - niewielkie wymiary, solidne brzmienie
Melodika BL30 MK3 to kolumny podłogowe, które udowadniają, że relatywnie małe wymiary mogą iść w parze z wysoką jakością dźwięku. Wyglądają elegancko, są dobrze wykonane, pięknie grają, a ich cena utrzymana jest na atrakcyjnym poziomie. Oto recenzja kolumn Melodika BL30 MK3.
Melodika BL30 MK3 - recenzja
Pod koniec ubiegłego roku miałem przyjemność testować kolumny Melodika BL40 MK3, które zaimponowały mi zarówno mocą, jak i jakością dźwięku, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę ich cenę. Dziś przeżywam deja vu, bo trafiła do mnie nieco mniejsza wersja tych kolumn, nosząca nazwę Melodika BL30 MK3.
Mniejsza i tańsza, ale czy gorsza? Na te pytanie postaram się odpowiedzieć w niniejszej recenzji.
Budowa, jakość wykonania
Są to kolumny trzeciej generacji, w której otwór bass reflex został przeniesiony (całkiem słusznie) na przednią ściankę. Ma to istotne znaczenie w tego typu konstrukcjach, bo wiele osób stawia kolumny podłogowe pod samą ścianą, by w minimalnym stopniu ingerowały w przestrzeń pomieszczenia. W takim przypadku bass reflex z przodu daje lepsze efekty.
Pod względem wyglądu kolumny Melodika BL30 MK3 są w zasadzie identyczne jak BL40 MK3. Ogólna stylistyka, proporcje, rozmieszczenie przetworników, a nawet rodzaj materiałów - wszystko wygląda podobnie. To dobrze. Na jakość, wygląd i ergonomię nie narzekałem wcześniej i nie mam zamiaru narzekać również teraz.
Czasami mniejszy rozmiar to zaleta
Podstawową różnicą jest wielkość. BL30 MK3 bez podstawki z "kolcami" mają 87 cm wysokości, 18 szerokości, 25 głębokości i każda z nich waży około 12 kg. Z kolei BL40 MK3 mają 95 / 21 / 32,5 cm i ważą po 20 kg. Te kilka centymetrów tu i ówdzie może nie robi wrażenia, ale stawiając oba modele obok siebie widać, że BL30 MK3 mają zauważalnie mniejszą objętość.
I tutaj właśnie przechodzę do sedna sprawy - głośniki Melodika BL30 MK3 kierowane są do osób, które mają mniejsze pomieszczenia lub po prostu chcą by kolumny były odrobinę dyskretniejsze. I tak właśnie jest. W praktyce BL30 łatwiej wtapiają się we wnętrze i kamuflują między meblami.
Solidne i eleganckie
Są to kolumny 2,5-drożne o klasycznym, stonowanym, eleganckim wyglądzie. Wykonane z solidnych płyt MDF o podwyższonej jakości i efektywnie wytłumione wewnątrz matami bitumicznymi oraz flizeliną o małej gęstości.
Boki kolumn mają drewnopodobne, matowe (a właściwie półmatowe) wykończenie. Powierzchnia przodu i tyłu jest inna - również matowa, ale nieco bardziej szorstka, przypominająca efekt piaskowania. Każda z tych powierzchni jest odporna na lekkie przetarcia. Nie widać też nadmiernie osadzającego się kurzu.
Jedynie szczyt kolumny oraz najniższa część przedniego panelu są błyszczące (fortepianowa czerń). Na nich faktycznie widać kurz, a w czasie czyszczenia należy używać miękkich ściereczek, by nie pozostawić lekkich, włosowych zarysowań. Dodają jednak smaczku i prezentują się dobrze.
W części frontowej w oczy rzucają się trzy przetworniki:
Wysokotonowy: 25 mm, wykonany z jedwabnej kopułki, otoczonej krótkim (płytkim) rozpraszaczem wysokich częstotliwości.
Średnio-niskotonowy: producent podaje 133 mm, ale jest to rozmiar całego modułu, wraz z ramką, realna średnica przetwornika z zawieszeniem to 114 mm. Materiał to gęsto zaplecione włókno szklane o zmniejszonej gradacji, z nieruchomym, aluminiowym stożkiem korygującym fazę, umieszczonym w części centralnej.
Niskotonowy: również teoretycznie 133, a w praktyce 114 mm. Gęsto zaplecione włókno szklane o zmniejszonej gradacji z nakładką przeciwpyłową w centrum.
Wewnętrzna średnica portu bass reflex to 65 milimetrów - całkiem dużo jak na przetworniki o rozmiarze około 11,5 cm.
Przetworniki wraz z portem bass reflex można przykryć ochronnymi maskownicami, które dołączone są standardowo do kolumn. Ja z nich nie korzystałem, bo uważam, że pogarszają wygląd. Kolumny wyglądają nudniej bez wyeksponowanych przetworników, które są srebrne i kolorystycznie kontrastują z czernią.
Masa każdej kolumny wynosząca 12 kg w połączeniu z precyzyjnym spasowaniem elementów oraz solidnymi materiałami na zewnątrz i w środku, zapewniają bardzo dobrą stabilność i brak niepożądanych drgań.
Ponadto w kolumnach zastosowano kilkanaście poprzecznych wieńców wzmacniających i usztywniających konstrukcję, co też ma przełożenie na obniżenie drgań i zniekształceń, czyli pośrednio na jakość dźwięku.
W komplecie z kolumnami dostajemy podstawki, które sprawiają, że głośniki stoją na idealnie płaskiej, równej i stabilnej powierzchni. Są też kolce, które zwiększają przyczepność do podłogi i pozwalają wypoziomować kolumnę. Podstawki można łatwo odkręcić i wymienić w razie ich uszkodzenia.
Z tyłu, w dolnej części umieszczono wejścia sygnałowe na podwójną parę przewodów (Bi-wire). Naturalnie można też podłączyć jedną parę, bo gniazda są połączone mostkiem przenoszącym sygnał (można go zdjąć w razie potrzeby).
Ja w czasie tego testu, podobnie jak w przypadku poprzednich kolumn BL40 MK3 używałem bardzo dobrych kabli polskiej produkcji Melodika MDSC2525 (przekrój 2,5 mm2 x2 i 2,5 metra długości). Należą one do linii Purple Rain i wykonane są z miedzi beztlenowej OFC 99,99%. Zapewniały znakomitą jakość sygnału ze wzmacniacza HiFiMAN EF100.
Podstawowa specyfikacja kolumn Melodika BL30 MK3:
- Konstrukcja: 2,5-drożna, pasywna (wymagają zewnętrznego wzmacniacza)
- Typ przetworników: dynamiczne
- Średnica przetwornika niskotonowego: ok. 114 mm
- Średnica przetwornika średniotonowego: ok. 114 mm
- Średnica przetwornika wysokotonowego: ok. 25 mm
- Moc maksymalna: 150 W
- Pasmo przenoszenia: 44 - 20000 Hz
- Impedancja: 8 omów
- Skuteczność: 90 dB
- Podłączenie kabli: podwójna para kabli (Bi-Wire)
- Bass reflex: tak (z przodu)
- Materiał obudowy: MDF o podwyższonej jakości
- Wymiary (wy/sz/gł): ok. 87 x 18 x 25 cm
- Masa: 12 kg x2
- Gwarancja: 5 lat (po rejestracji produktu na stronie Melodika)
Przejdź na drugą stronę recenzji, by zapoznać się z jakością dźwięku kolumn Melodika BL30 MK3 oraz przeczytać podsumowanie testu.
Melodika BL30 MK3 - jakość dźwięku
Platforma testowa: wzmacniacz HiFiMAN EF100 podłączony przez USB do laptopa z systemem Windows 10. Muzyka głównie z plików DSD/DSF oraz FLAC 24/192. Na co dzień słuchałem też utworów ze Spotify.
Informacja dla początkujących
Kolumny Melodika BL30 MK3 testowałem w pomieszczeniach o wymiarach około 5x5 i 6x6 metrów oraz mniejszym 4,5x2,5 metra. Osobom doświadczonym nie trzeba pisać, że różnica w brzmieniu między małym, a większym pomieszczeniem była duża. Początkującym warto jednak to zaznaczyć, żeby nie byli zaskoczeni. Zasada jest prosta - w większych pomieszczeniach kolumny podłogowe będą grały lepiej. Na 25 metrach kwadratowych (lub powyżej) można było oczekiwać nie tylko o wiele lepszej przestrzenności brzmienia, ale też dźwięk był o wiele bardziej gładki i wyrównany. Na 12 metrach kwadratowych można było o tym jedynie pomarzyć.
Jasne, że kolumny BL30 MK3 są trochę mniejsze i mają niższą moc od BL40 MK3, ale w praktyce nie jest to przepaść na tyle duża, żebym mógł polecać BL30 do małych pomieszczeń. Tutaj o wiele lepsze będą na przykład małe kolumny podstawkowe / półkowe, takie jak Melodika BL10 + ewentualny subwoofer.
Uważam, że BL30 MK3 spisują się najlepiej w pomieszczeniach średnich i dużych (jak na typowe polskie standardy) o powierzchni przynajmniej 20, a najlepiej około 25 metrów kwadratowych (a nawet więcej). Ponadto kolumny powinny być oddalone od siebie minimum o 2,5-3 metry, by osoba słuchająca mogła docenić odpowiednią przestrzeń i stereofonię. Choć w praktyce zależy to oczywiście od rozmieszczenia np. mebli. Miejsce z którego najczęściej słuchamy (np. kanapa) również powinno być oddalone od głośników o około 2,5-3,5 metra. Ponadto kolumny w miarę możliwości powinny stać w równych odległościach od ścian i większych mebli. Jeśli np. jedna będzie stała w połowie długości ściany, a druga w narożniku, to oczywiście będą słyszalne różnice w brzmieniu z lewej i prawej strony.
Charakterystyka brzmienia
Phil Collins - Hello, I Must Be Going (2016 remastered)
Zacznę od utworu, który doskonale oddaje charakterystykę tych kolumn. Jest jasny, szczegółowy, czysty i przejrzysty. Melodika BL30 MK3 oferują tutaj wprost imponujący środek i górę pasma. Dźwięk jest bardzo detaliczny, klarowny i powala pod względem szczegółowości. Dół jest przyjemny, dynamiczny, nie schodzi zbyt nisko, ale z całą pewnością cechuje się bardzo przyjemną sprężystą lekkością. Poza niesamowitą szczegółowością i przejrzystością w od połowy pasma w górę kolumny zasługują jeszcze na duże brawa pod względem przestrzenności. Ustawione w pomieszczeniu w odległości około 3,5 m od siebie w pomieszczeniu 5x5 m pięknie grały na boki muzyką, w której słychać było mnóstwo powietrza. Nie mogę też narzekać na separację dźwięków.
David Elias - Vision of Her
Wybrałem ten utwór by sprawdzić kilka cech kolumn, ale przede wszystkim to jak sobie dają radę z długo wybrzmiewającymi tonami niskimi. Okazuje się, że jest dobrze. Dolne częstotliwości nie mają takiego wypełnienia, dociążenia i mocy jak w większym modelu Melodika BL40 MK3, ale wciąż dają sporo frajdy. Owszem, jeśli ktoś nastawiony jest na to, by głośniki generowały dużą moc i miękkie basy przy niższej głośności, to faktycznie lepiej jest dopłacić do (moim zdaniem) wybitnie dobrych BL40 MK3. Jeśli jednak wolicie balans lekko przesunięty w górę, brzmienie lżejsze, ale wciąż bardzo szczegółowe i przestrzenne, to BL30 MK3 łagodnie rzecz ujmując dają radę. W tym utworze brzmiały po prostu bardzo atrakcyjnie.
Madonna - Express Yourself
Frajda ze słuchania równie wysoka jak w przypadku wcześniejszego utworu Phila Collinsa, ale z jeszcze lepszą dynamiką. Pierwsze skrzypce z całą pewnością grają tony średnie i wysokie. Brzmienie jasne, lekko ochłodzone, a szczegółowość po prostu znakomita - aż chce się słuchać kolejny i kolejny raz. Ten energiczny utwór świetnie pasuje do tych kolumn. Tony niskie dość miękkie, wyraźnie obecne, ale bez dociążenia. Generowana przestrzeń jest duża.
Little Dragon - Blinking Pigs
Czasami tak bywa, że włączam na kolumnach utwór, który brzmi na nich fantastycznie i idealnie oddaje ich charakter, a potem odtwarzam kolejny kawałek, który już nie robi takiego wrażenia. Dokładnie tak jest w tym przypadku. Tutaj brzmienie nie wyróżnia się właściwie niczym. Niby wciąż słychać atuty BL30 MK3 w postaci świetnie reprodukowanych tonów średnich i wysokich. Tony niższe też się przebijają, ale wszystko razem brzmi jakoś tak... blado. Bez polotu. Po prostu nie odpowiedni utwór do tych głośników.
Recoil - Edge To Life (2010 remaster)
Doskonały przykład na to jak wiele zależy nie tylko od odpowiedniego rozmieszczenia kolumn, ale też miejsca z którego słuchamy. Siedząc na kanapie umieszczonej pod przeciwległą ścianą kolumny generowały bajeczne, wibrujące, długo wybrzmiewające, gładkie, miękkie, świetnie kontrolowane tony niskie, a całości dopełniała szczegółowa, chłodna, niekiedy nawet lekko metaliczna góra. Ale... już odsuwając kanapę bliżej środka pokoju pozostawała tylko góra, a "basy" stawały się płaskie i twardsze. Scenariusz ten nie jest słyszalny w każdym z utworze. W zasadzie w tych które wymieniałem wcześniej efekt był mniejszy. Tutaj jednak jest wyraźny, wręcz mocny. Słowem - brzmienie jest piękne i zaskakująco mocne, wręcz basowe, ale tylko gdy kolumny umieszczone są pod jedną ścianą, a słuchacz siedzi pod przeciwną.
Daft Punk - Tron Legacy (End Titles)
W tym utworze brzmienie było nietypowe, bo pierwszych skrzypiec nie grały tony wysokie, lecz średnie, a zaraz za nimi plasował się dół pasma. Tak zwane "soprany" zajmowały dopiero trzecią pozycję, szczególnie pod względem jakości. "Basy" nie były dociążone, ale cechowały się całkiem niezłą sprężystością i dynamiką. Wybrzmiewały krótko, punktowo, z nieco bardziej miękką i ciepłą linią basową. Środek był chłodniejszy i mocniejszy,a góra... dość przeciętna. Brakowało przejrzystości, przestrzenności, a nawet słychać było drobne problemy z separacją (choć to mogło być winą masteringu utworu).
Kiesza - Vietnam
Jest dobrze! Nie brakuje mocy, brzmienie jest zaskakująco wyrównane, z solidnym, dość miękkim dołem (choć może minimalnym brakiem mocy), a także bardzo czystym i mocnym środkiem oraz górą pasma. Przestrzeń dobra, scena bardziej głęboka, niż szeroka, dynamika na czwórkę z plusem, a separacja na piątkę.
Kiki, do you love me... Drake - In My Feelings
Kolejna odmiana - kolumny tym razem generowały wycofany środek, ale za to piękne, miękkie, mocne tony niskie i mocną, lekko ocieploną górę pasma. Separacja bardzo dobra, dynamika również, scena dość szeroka i głęboka.
Moloko - Cannot Contain This
Gładkie, przyjemne, dobrze zbalansowane brzmienie, w którym nie dominują wyraźnie żadne pasma. Wszystko od dołu do góry jest wyraźne, lekko ocieplone, czyste, z dobrą separacją i szczegółowością.
Dirty Doering - Cape of Good Hope - Original Mix
Ten utwór lepsze wrażenie robi w dolnym i środkowym zakresie pasma. Góra cechuje się mniejszą mocą, więc pozostaje lekko z tyłu, ale dół jest świetny - mocny, miękki i dobrze kontrolowany. Brzmi doskonale nawet przy bardzo wysokiej głośności.
Iron Maiden - Afraid To Shoot Strangers (2015 remaster)
Tutaj docenić można przede wszystkim środek pasma. Separacja i czystość okazała się być lepsza niż przypuszczałem, ale ogólne brzmienie, przy wyższej głośności było nieco szorstkie. W zakresie tonów wysokich można było usłyszeć lekkie podbarwienia. Niekiedy bywały kłujące / ostre.
Cradle of Filth - Frost On Her Pillow
Przyznaję, że w ogólnym rozliczeniu na tych kolumnach lepsze wrażenie robi muzyka elektroniczna, ale ten utwór jest jednym z nielicznych wyjątków. Zarówno gitary, jak i perkusja oraz wokal są wyraźne, czytelne i dość dobrze odseparowane. Słychać braki w dociążeniu tonów niskich, ale do środka i góry nie mam zastrzeżeń. Jest po prostu bardzo dobrze. Przestrzeń określiłbym jako średnią.
Podsumowanie
Melodika BL30 MK3 pokazały klasę, oferując brzmienie niesłychanie szczegółowe, czyste, prawdziwie imponujące w zakresie tonów średnich i wysokich. Zadziwiające jest również to jak dobrze kontrolowany jest dźwięk w całym zakresie.
Kolumny grają znakomicie nawet przy wysokiej głośności. Potrafią zaskoczyć również tonami niskimi, ale jest to bardzo uzależnione od samego utworu i rozmieszczenia kolumn w pomieszczeniu, a także miejsca w którym siedzimy. Nadają się świetnie do słuchania muzyki oraz oglądania filmów. W dużych pomieszczeniach spisują się najlepiej, bo oferują najbardziej przestrzenne brzmienie, ale nie zawiodą Was również w średniej wielkości pokojach.
BL30 MK3 prezentują poziom niemal równie wysoki jak kolumny Melodika BL40 MK3, z tym, że oferuję proporcjonalnie mniejszą moc i są mniej dociążone w zakresie tonów niskich. Nie zrozumcie mnie jednak źle - nie brakuje im w zasadzie niczego, po prostu ważne by potencjalny nabywca określił swoje wymagania. Jeśli macie duży pokój i chcecie w nim uzyskać potężny dźwięk, to kupcie BL40 MK3. Jeśli wystarczy Wam po prostu dobra moc, a ważniejsza jest ogólna jakość, szczególnie w górnych rejestrach, to w stu procentach polecam Wam kolumny Melodika BL30 MK3. To polski produkt, który potrafi wygrać rywalizację z wieloma uznanymi rywalami w podobnej cenie (1995 zł za dwie kolumny) i wymiarach.
Ocena końcowa:
- imponująca jakość w tej kategorii cenowej
- znakomita szczegółowość i czystość dźwięku
- bardzo dobra dynamika i separacja
- dość wysoka moc
- grają świetnie nawet przy wysokiej głośności
- 2,5-drożna konstrukcja
- podłączenie na pojedynczą lub podwójną parę kabli
- dobra jakość wykonania obudów
- relatywnie niewielkie wymiary jak na kolumny podłogowe
- 5 lat gwarancji
- tony niskie mogłyby być nieco bardziej dociążone