Multimedialna dwójka
Dwa notebooki multimedialne dwóch różnych marek i testowane przez dwóch redaktorów. Co z tego wyniknie? Na pewno to interesujące porównanie, ponieważ pokazujemy, jak w testach spisują się dwa różne procesory: Core i5 i Core i7. Każdy z laptopów jest również wystarczająco wydajny, by nadawał się do gier. Czy kosztujący 4000 zł Dell Studio 1747 okaże się szybszy od tańszego o 300 zł Samsunga R780? Odpowiedzi na tego typu pytania znajdziesz w niniejszym teście.
Artykuł opracowaliśmy we dwójkę. Każdy z nas spisał swoje oczekiwania wobec komputera, który sam zechciałby kupić, a następnie skonfrontował je z testowanym modelem. Czy nowoczesny Samsung z wiśniową obudową sprosta wymaganiom Jacka Wiśniowskiego, który szuka wydajnego laptopa do pracy i rozrywki? I czy Grzegorz, miłośnik wielozadaniowości, będzie zadowolony z wydajności Della, a do tego czy klawiatura będzie nadawała się do komfortowego pisania?
Drodzy czytelnicy, mamy dla was test dwóch naprawdę dobrych laptopów multimedialnych. Każdy ma swoje zalety i wady, a dzięki temu artykułowi dowiecie się, do czego te komputery nadają się najbardziej. Przekonacie się także, czy warto kupować komputer z czterordzeniowym procesorem Core i7, czy może dwurdzeniowy Core i5 w zupełności wystarcza do codziennej pracy i rozrywki?
Przy pomocy kolorymetru zmierzymy jakość obrazu poszczególnych laptopów, aby poinformować, jaki producent oferuje najlepsze wyświetlacze. Poznacie też porady ułatwiające zakup komputera. Redaktorzy benchmark w ciągu roku testują kilkadziesiąt laptopów i dzięki temu mają duże doświadczenie, jak i wiedzą na co zwracać szczególną uwagę przed kupnem danego komputera.
Z jednej strony czterordzeniowy procesor Core i7, z drugiej dwurdzeniowy Core i5, który domyślnie ma znacznie wyższe taktowanie. Dodatkowo dwie karty graficzne ze średniego segmentu, choć GeForce GT 330M jest lepsza. Czy Samsung R780 będzie wydajniejszy w grach?
Warto także zwrócić uwagę na wagę komputerów. Obydwa mają duże 17,3-calowe ekrany, jednak Samsung jest znacznie lżejszy. Waży 2,8 kg, co jest świetnym wynikiem jak na notebook takiej klasy. Dell może się z kolei pochwalić złączem DisplayPort oraz głośnikami JBL 2.1, które oferują także głośnik niskotonowy.
Czego oczekuje od laptopa Grzegorz
Komputer to moja praca i często rozrywka. Pisanie tekstów, redagowanie ich, e-maile, muzyka, sporadyczne granie i oglądanie filmów - tego typu zadania wykonuję właśnie na nim. Niemniej jak na benchmarkowca przystało, nie wystarcza mi "jakiś tam komputerek". My, entuzjaści, chcemy czegoś więcej! Wielozadaniowość, duża powierzchnia robocza i odpowiedni "power", aby po pracy (a czasem i w trakcie!) pograć w jakiegoś dobrego FPS-a to cechy, które doceniam.
W przypadku notebooka ultraprzenośnego brakowało mi przede wszystkim wydajności. Ponadto konieczność synchronizowania danych, praca raz na jednym, raz na drugim komputerze bywa - przynajmniej dla mnie - uciążliwa. Wróciłem więc do komputera stacjonarnego i pozbyłem się modeli przenośnych. Porzuciłem mobilność na rzecz wydajności i ergonomii.
Czas mijał, wszyscy znajomi wokół zaczęli kupować laptopy, a ja ciągle pozostawałem wierny desktopowi. W między czasie kupiłem konsolę i zauważyłem, że nie gram już na PC. Od czasu do czasu pozwalałem sobie jedynie na partyjkę w CoD 4, a poza tym szybkie komponenty peceta zwyczajnie się marnowały. Dodatkowo kable zwisające z biurka i obudowa, która ciągle się kurzy sprawiły, że znowu zacząłem myśleć o laptopie.
I stało się. Uznałem, że kupię komputer przenośny, ale tym razem musi on oferować wysoką wydajność. Zaciekawił mnie Dell Studo 1747. Dlaczego? Oto moje wymagania:
- Duży ekran i wysoka rozdzielczość
Na co dzień podłączam do laptopa 24-calowy monitor LCD pracujący w rozdzielczości 1920 x 1080, ale czasami chcę popracować na balkonie (wieczorem) lub w innym miejscu, gdzie podpinanie wszelkich akcesoriów jest mało wygodne. Wówczas przydaje się duży ekran i - co za tym idzie - duża powierzchnia robocza. 17 cali i rozdzielczość 1600 x 900 okazują się wystarczające do komfortowej pracy.
- Szybki procesor i dużo pamięci
Wielozadaniowość to moja domena. Jeśli nie mam uruchomionych kilku programów i okienek, to zwyczajnie nie pracuję. E-mail, przeglądarka, edytor tekstu, komunikator, odtwarzacz muzyczny, program do obróbki zdjęć - to podstawowe narzędzia, z których korzystam każdego dnia i często są one uruchomione w tym samym czasie. Do tego notatnik, Eksplorator Windows i parę innych aplikacji sprawia, że niezbędna jest wysoka wydajność, a takiej procesor Atom czy niskonapięciowy Core 2 Solo nie są w stanie zapewnić. A Core i7? Zdecydowanie tak, zwłaszcza w połączeniu z 4 GB pamięci i systemem 64-bitowym.
- Wydajny układ graficzny
Na PC gram sporadycznie i tylko w jedną grę - CoD 4 w trybie multiplayer. Potrzebuję więc wydajnej grafiki, ale bez przesady. Wystarczy że będzie znacznie wydajniejsza niż typowe układy zintegrowane Intela. Dlatego Radeon HD 4650 wydaje się bardziej niż w porządku.
- Zadowalające wyposażenie
Do laptopa mam zamiar podłączać sporo akcesoriów, więc dobre wyposażenie jest istotne. W przypadku Della od razu w oczy rzuciło mi się, że ma tylko 2 tradycyjne porty USB. Wychodzę z założenia, że żaden sprzęt nie jest idealny, dlatego ten problem postanowiłem rozwiązać hubem USB. Jeśli okaże się, że mało portów USB to jedyna wada tego laptopa, to będzie to żadna wada, prawda?
- Dobry dźwięk
Lubię pracować przy muzyce. Dlatego dobre głośniki w laptopie są mile widziane (czyt. nie chciałbym podłączać zewnętrznego zestawu, natomiast słuchawki nie wchodzą w grę, bo nie będę słyszał dzwoniącego telefonu). Dzięki temu można po cichu - tak, by nikomu nie przeszkadzać - słuchać ulubionych utworów. Głośniki JBL 2.1 wydają się kuszące, dlatego postanowiłem przetestować właśnie Della Studio.
Jakie laptopy brałem pod uwagę?
Pod uwagę brałem cztery laptopy dostępne w podobnej cenie i oferujące podobne parametry. Niektóre cechy całkowicie mi jednak nie odpowiadały, dlatego ostatecznie zdecydowałem się na Della. Poza nim zastanawiałem się nad modelami:
Dell Studio 17: wygląd, specyfikacja i wrażenia z użytkowania
Producent podaje, że notebook jest świetnym centrum multimedialnym, oferując "niesamowitą moc obliczeniową", obraz HD i dobre wrażenia odsłuchowe. Nie da się ukryć, że jest to model z segmentu multimedialnego i oferuje wysoką wydajność. Ma szybki procesor Core i7, ekran o przekątnej 17,3 cala i głośniki JBL. Cena? Mniej więcej 4000 zł.
Przetestowaliśmy model czarny, ale Dell oferuje sześć wariantów kolorystycznych: czarny, ciemnogranatowy, czerwony, zielony, purpurowo-śliwkowy i różowy. Firma słynie z tego, że udostępnia klientom duże możliwości konfiguracyjne. Warto jednak wiedzieć, że pokrywa jest błyszcząca, więc jeśli wybierzesz ciemny kolor, to odciski palców i kurz będą szybko widoczne.
Po otwarciu pokrywy w oczy rzuca się połączenie czerni z szarością. Podpórka pod nadgarstki i touchpad są matowe, więc nie widać na nich zabrudzeń, podobnie jak sama klawiatura. Niemniej Dell umieścil ją (włącznie z blokiem numerycznym) w błyszczącej ramce, która już się brudzi. Odciski palców są także widoczne na ramce okalającej ekran.
W tym modelu nie znajdziemy wielu dodatków uatrakcyjniających, jak ma to miejsce w serii Studio XPS z segmentu high-end - mowa o np. skórzanych akcentach. Niemniej kilka elementów się znajdzie: podświetlony przycisk włącz/wyłącz umieszczono z boku, jak i podobne do chromowanych kratki głośników (to jednak plastik). Nad klawiaturą jest jeszcze szereg przycisków multimedialnych. Są dotykowe i podświetlane. Podczas testów działały bez zarzutu. Na uwagę zasługuje także napęd optyczny - nie ma wysuwanej tacki i płyty są wciągane do środka, podobnie jak ma to miejsce w napędzie Blu-ray z konsoli PlayStation 3. Sam napęd pracuje cicho.
W skrócie: laptop może się podobać, ale nie należy do tak wyrafinowanych komputerów przenośnych, takich jak Apple MacBook Pro, HP Envy 15, czy już wspomniany Studio XPS.
Jak na komputer typu DTR (desktop replecement, z ang. zamiennik komputera stacjonarnego), Dell Studio 17 wygląda nieźle. Oferuje też wystarczającą funkcjonalność, ale mógłby być nieco lżejszy. Waży 3,5 kg, więc nie zalicza się do mobilnych modeli i będziesz go przenosił najwyżej z pokoju do pokoju. To jednak w pełni zrozumiałe i nie możemy uważać wagi tego typu komputera za wadę.
| Procesor | Intel Core i7 720QM (1,6 GHz, cztery rdzenie) |
| Układ graficzny | ATI Mobility Radeon HD 4650 1 GB |
| Ekran | 17,3" (1600 x 900, za dopłatą 1920 x 1080), błyszczący (glare) |
| dysk twardy napęd optyczny | 320 GB, SATA II, 7200 obr./min dwuwarstwowa nagrywarka DVD+/-RW DL (za dopłatą nagrywarka Blu-ray) |
| Złącza wideo | HDMI, DisplayPort, D-Sub |
| Załącza USB | 2 x USB, 1 x port wielofunkcyjny USB/eSATA z technologią PowerShare |
| Głośniki | głośniki JBL 2.1 z technologią SRS Premium Sound |
| Wymiary (szer. głęb. wys.) | 413,6 x 280,6 x 27,7-39 mm |
| Waga | 3,5 kg |
| Wyposażenie dodatkowe | Recovery disc, Microsoft Works 9.0, PowerDVD DX, Płyta ze sterownikami i narzędziami |
Bez wątpienia mamy do czynienia z laptopem dla wymagającego użytkownika. Dell oferuje dobrej jakości głośniki JBL 2.1 (z głośnikiem niskotonowym), duży ekran o rozdzielczości 1600 x 900, 4 GB pamięci DDR3 oraz czterordzeniowy procesor Core i7 z technologią Turbo Boost, która automatycznie zwiększa taktowanie układu, gdy komputer potrzebuje dodatkowej mocy obliczeniowej. Jak wynika ze specyfikacji technicznej Intela, model i7-720QM może pracować maksymalnie z częstotliwością 2,8 GHz.
W laptopie znajdziemy też wydajną kartę graficzną, Mobility Radeona HD 4650 1 GB. Nie jest to potwór wydajności, ale Dell Studio 17 nie jest też komputerm dla gracza. Z kolei Radeon tej klasy w zupełności wystarczy do multimedialnych zastosowań i sporadycznego grania w wiele gier, np. Call of Duty 4.
Wrażenia z użytkowania
Touchpad znajduje się w delikatnym wgłębieniu, więc szybko zorientujesz się, gdy wyjedziesz palcem poza powierzchnię dotykową i trafisz na "ziemię niczyją" (podpórkę pod nadgarstki). ;-) Sama powierzchnia jest bardzo duża. Tabliczka ma 10,1 x 5,8 cm i obsługuje kilka gestów dłoni. Oceniamy ją bardzo dobrze. Zwłaszcza że przyciski odpowiadające za lewy i prawy klik także są duże i działają bez zarzutu.
Klawiatura jest świetna. Klawisze pracują miękko i cicho. Ze względu na gabaryty notebooka można też liczyć na klawiaturę pełnowymiarową, w dodatku wraz z blokiem numerycznym. Takie klawisze jak [Shift], [Enter] czy [Backspace] mają odpowiednią wielkość, podobnie jak prawy [Alt], który jest niezbędny do wstukiwania polskich znaków diakrytycznych. Pisanie na klawiaturze notebooka Dell Studio 17 to czysta przyjemność. Dotyczy to zarówno pracy samych klawiszy, jak i ich układu. Klawiatura się nie ugina, niemniej w innych recenzjach można przeczytać, że jest wręcz na odwrót. Może to wynikać z niedokładnego montażu. Przed zakupem warto więc sprawdzić, jak spisuje się klawiatura.
Mimo że mamy do czynienia z notebookiem multimedialnym i bądź co bądź drogim, klawiatura nie jest podświetlana. Jedynie przyciski multimedialne i reagujące na dotyk są podświetlane białym i jasnym światłem.
Małą wadą jest fakt, że kratki głośników znajdują się z przodu, nie zaś nad klawiaturą. Kiedy piszesz i opierasz nadgarstki na podpórce, lewą dłonią możesz zasłonić lewą kratkę. W rezultacie możesz sprawić, że dźwięk z lewego głośnika będzie przytłumiony. Z jednej strony to duża wada, ponieważ wiele osób podczas pisania opiera nadgarstki na podpórce, z drugiej zaś warto wiedzieć, że podczas pisania na klawiaturze dłonie powinny być w powietrzu. Jedynym kontaktem z komputerem powinny być opuszki palców - nadgarstki można oprzeć na podpórce tylko wtedy, gdy chcemy dać odpocząć dłoniom.
Jeszcze kilka zdań o obudowie. Jest dość gruba i solidna. W całości wykonana z plastiku, niemniej dobrej jakości. Podpórka pod nadgarstki nie ugina się pod naporem dłoni, nic też nie trzeszczy. Nie brakuje jednak drobnych wad. Pierwsza: spasowanie matrycy z ramką okalającą ekran mogłoby być lepsze. Kiedy dotknie się ramkę u góry, czuć niewielki luz, jakby była nieco za duża do wyświetlacza. Nie przeszkadza to jednak w pracy, ani w transporcie, choć na pewno nie świadczy za dobrze o producencie - można się było lepiej postarać przy projektowaniu poszczególnych elementów. Druga wada: akumulator ma niewielki luz i nieco przesuwa się na boki. To też nie przeszkadza w pracy i jedynie świadczy o braku staranności Della.
Dell Studio 17: obraz i dźwięk, oprogramowanie, bateria
Ekran o przekątnej 17,3 cala oferuje rozdzielczość 1600 x 900 pikseli. Opcjonalnie można zamówić model Full HD. Wówczas wszystkie elemenety, takie jak czcionki, ikony i przyciski, będą bardzo małe i praca może nie być tak komfortowa, jak przy wersji 1600 x 900. Jeśli jednak zależy ci na Full HD i laptop miałby służyć przede wszystkim do oglądania filmów, wyższa rozdzielczość może się przydać. W przeciwnym razie polecamy tryb 1600 x 900, oferujący co prawda mniejszą powierzchnię roboczą, ale przynajmniej wszystko wyświetlane na ekranie ma dobrą wielkość.
Sam ekran jest jasny a kolory żywe i nasycone. Jakość obrazu jest naprawdę dobra i na pewno spodoba się przyszłemu użytkownikowi. Warto wziąć pod uwagę, że wyświetlacz jest błyszczący, niemniej ze względu na gabaryty i segment rynku notebooka, nie jest to duża wada. Nikt nie będzie raczej podróżował z Dell Studio 17, więc błyszczący ekran nie sprawi problemu. Jedynie gdy udasz się na balkon (w ciągu dnia), to nawet po ustawieniu najwyższej jasności może się okazać, że nie możesz liczyć na wygodną pracę, bo w ekranie będzie odbijać się otoczenie i twoja twarz.
- krzywa charakterystyki kolorów, czyli jakość kolorów generowanych przez matrycę: dobra, standardowa dla matryc stosowanych w notebookach
- przestrzeń barw, zakres kolorów oferowanych przez matrycę: dobra
- temperatura barw: 6300K - dobra
- luminancja ekranu, czyli jasność: ~240 cd/m2, bardzo dobra
Kąty widzenia
Zdjęcia wykonaliśmy w ciągu dnia, w pomieszczeniu. Kąty widzenia w poziomie są dobre, choć trzeba wziąć pod uwagę, że w ekranie odbija się wówczas otoczenie (błyszcząca powłoka glare). W pionie są one fatalne, co jest jednak typową cechą notebooków i trudno znaleźć komputer z lepszymi kątami widzenia. Trzeba po prostu zaakceptować, że w laptopach stosowane są matryce TN. Zobacz charakterystykę matryc TN.
Teraz jeszcze kilka zdań o głośnikach. Choć są dość małe, głośniki JBL oferują imponującą jakość dźwięku (oczywiście jak na notebooka). Śmiało możesz oglądać film DVD czy słuchać muzyki i jeśli nie masz wygórowanych wymagań, będziesz zadowolony. To jeden z niewielu komputerów przenośnych, którego głośniki nadają się do czegoś więcej niż odtwarzania dźwięków systemowych. Podczas odtwarzania filmu DVD można liczyć na wysoką głośność i lepsze wrażenia, ponieważ dźwięk jest znacznie bogatszy od tego, jaki na ogół zapewniają laptopy. A kiedy słuchasz muzyki, będziesz w stanie rozpoznać wiele instrumentów i dźwięków. Głośniki JBL oceniamy bardzo dobrze. Są idealne do notebooka multimedialnego.
Oprogramowanie i temperatura
Do laptopa nie znajdziemy za dużo oprogramowania dodatkowego. Producent dołącza pakiet Microsoft Works 9.0, odtwarzacz PowerDVD DX, jak również kilka autorskich narzędzi. Pierwsze nazywa się "Narzędzie bezprzewodowej karty sieciowej Dell WLAN", gdzie możemy znaleźć takie zakładki jak Stan łącza, Statystyka, Monitor miejsca, Diagnostyka i Informacje.
Narzędzie Della pozwala np. wykryć dostępne sieci bezprzewodowe
Dodatkowo klikając prawym przyciskiem myszy na ikonie baterii w zasobniku systemowym, możemy uruchomić narzędzie "Miernik akumulatora". To narzędzie bardzo nam się spodobało, ponieważ nie tylko udostępnia informacje o baterii, ale także oferuje funkcję "Wyłącz ładowanie akumulatora". To dobre rozwiązanie dla tych, którzy chcą dbać o żywotność baterii i zależy im, aby nie utraciła swojej pojemności zbyt szybko. Warto bowiem wiedzieć, że najtrudniejszy żywot zgotujemy baterii w laptopie użytkowanym głównie z zasilaniem sieciowym. Wówczas bateria jest praktycznie nieużywana, a dodatkowo naładowana do 100 proc. pojemności i ma podwyższoną temperaturę. Nie służy to dobrze jej zdrowiu.
Narzędzie Miernik akumulatora jest bardzo przydatne
Podczas stanu spoczynku notebook osiąga standardową temperaturę pracy, jak na tak wydajną maszynę. System chłodzenia jest wówczas słyszalny, ale nie irytuje.
W czasie maksymalnego obciążenia sytuacja zmienia się diametralnie: laptop nagrzewa się do wysokich temperatur, a system chłodzenia zaczyna dokuczać. Temperatury wynoszą wówczas: 83 C procesor, 65 C karta graficzna. Sprawia to, że granie nie jest zbyt komfortowe. Jeśli jednak założysz słuchawki, a do laptopa podłączysz duży monitor, klawiaturę i mysz - wówczas będziesz zadowolony. Warto wiedzieć, że takie zastosowanie jest jak najbardziej możliwe i wiele osób właśnie tak gra na multimedialnych notebookach. Nie oznacza to jednak, że wysoka temperatura i hałas nie zostanie potraktowany jako wada przy końcowej ocenie.
Bateria i pobór prądu
W przypadku baterii nie ma żadnych sensacji. Komputer nie pracuje długo na zasilaniu bateryjnym, ponieważ ma dużą matrycę i wydajne komponenty. Producenci starają się już opracować laptopa zarówno wydajnego, jak i długo pracującego na baterii, ale na razie średnio im to wychodzi. Dell nie należy do wyjątków - jest wydajny, ale na pewno nie jest mobilny. Jeśli szukasz komputera, który pracuje 8 lub więcej godzin na baterii, powinieneś zainteresować się laptopem z innego segmentu rynkowego.
| Pobór prądu | Dell Studio 17 |
| Podłączony zasilacz i laptop wyłączony | 4 W |
| Laptop pracuje w systemie Windows 7 plan Oszczędzanie energii jasność ekranu 70% | 42 W |
| Laptop pracuje w systemie Windows 7 plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 47 W |
| Gry 3D plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 83 W |
Nie da się ukryć, że ponad 80 W w trybie Wysoka wydajność i w grze (Call of Duty 4) to wysoki wynik i laptop pobiera dużo prądu. Nie jest to jednak 109 W, jak w przypadku Asusa G60J, czyli notebooka dla graczy. Można więc uznać, że pobór prądu jest standardowy jak na komputer z segmentu Multimedialne. Trzeba tylko mieć na uwadze, że notebooki tej klasy nie należą do energooszczędnych.
Ważna uwaga dla osób zainteresowanych zakupem Della Studio 1747: warto kupić model z możliwie najnowszym BIOS-em. W chwili pisania artykułu najnowszy BIOS dostępny na stronie producenta miał oznaczenie A08. W modelach ze starszym BIOS-em występował problem throttlingu (zjawisko obniżania częstotliwości procesora). Było to spowodowane tym, że zaprogramowano ograniczenie zasilania do 90 W i do komputera dołączano właśnie zasilacz o mocy 90 W. To zdecydowanie za mało, jak na tak wydajny komputer - już sam procesor Core i7 pobiera maks. 45 W. W połączeniu z innymi komponentami i dużą matrycą komputer musiał coś robić, aby nie przekroczyć 90 W. W tej sytuacji przy pełnym obciążeniu procesor Intela nie pracował z technologią Turbo Boost, a nawet obniżał częstotliwość na mniejszą niż standardowa. Dlatego należy kupować tylko model z najnowszym BIOS-em i zasilaczem o mocy 130 W. Jeśli notebook będzie miał starszy BIOS, można go łatwo zaktualizować, pobierając odpowiedni plik ze strony producenta.
Dell Studio 17: testy procesora i układu graficznego
Po zainstalowaniu najnowszego BIOS-u procesor Core i7 mógł rozwinąć skrzydła i skorzystać z technologii Turbo Boost. Laptop może pochwalić się wysoką wydajnością - ponad 5600 punktów to naprawdę sporo i w zupełności wystarczy nawet wymagającemu użytkownikowi. Notebook oferuje też wyższą wydajność 2D niż droższy Asus G60J, choć ten bryluje w grach - ma kartę graficzną GeForce GTX 260M.
Dell Studio 1747 ma Radeona HD 4650 i może pochwalić się dobrym wynikiem w 3DMarku06. Uzyskał więcej punktów niż GeForce 9600M GT czy GT 230M. Jest jednak słabszy niż GeForce GT 330M, jakiego ma Samsung R780.
Dell Studio: testy w grach. Podsumowanie
Testy wykonaliśmy w dwóch popularnych grach. Notebooki nie są przeznaczone stricte do gier, niemniej oferują na tyle wysoką wydajność, że pominięcie testów w grach byłoby nietaktem z naszej strony. Okazało się zresztą, że w grach radzą sobie całkiem nieźle!
Colin McRae: DiRT 2
Widać zauważalną różnicę na korzyść Samsunga R780, wyposażonego w lepszą kartę graficzną. Niemniej Radeon HD 4650 spisuje się dobrze - rozgrywka jest płynna także przy ustawieniach wysokich i rozdzielczości 1280 x 720.
W wyższej rozdzielczości Radeon HD 4650 dostaje już małej zadyszki przy ustawieniach wysokich. Przy ustawieniach średnich radzi sobie jednak zadowalająco, dzięki czemu można grać w DiRT 2 przy nominalnej rozdzielczości ekranu. To duża zaleta.
S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci
W Stalkerze wyniki są niemal identyczne. Radeon poradził sobie dobrze i można liczyć na płynną animację.
Nie można narzekać także przy rozdzielczości nominalnej. Płynność animacji jest dobra, choć zdarza się, że ilość klatek na sekundę spadnie poniżej 25 kl./s, co skutkuje niewielkim ale jednak "zacinaniem się" gry. Występuje to zarówno przy detalach średnich, jak i wysokich.
Podsumowanie
Kiedy komputer ma dużo pamięci RAM i szybkie komponenty, świetnie radzi sobie z wielozadaniowością. Dell Studio 17 właśnie taki jest i możesz np. nagrywać płytę DVD w jednym oknie, w drugim oglądać film, a dodatkowo mieć uruchomioną przeglądarkę internetową i klienta poczty e-mail, a nawet edytor tekstu, by pisać posta na swoim blogu w czasie nudnych scen z filmu. Ten laptop poradzi sobie z tego typu użytkowaniem i nie dostanie przy tym czkawki.
Dell Studio 17 bez wątpienia może zastąpić komputer stacjonarny. Jest wystarczająco wydajny, ma duży ekran podświetlany diodami LED (pełna jaskrawość od razu po włączeniu) i wygodną klawiaturę, dzięki czemu pracuje się wygodnie. Dodatkowo możesz podłączyć zewnętrzny monitor, klawiaturę i mysz, a wtedy nawet nie zauważysz, że korzystasz z laptopa - komputer będzie działać zupełnie jak model stacjonarny, a ty będziesz mógł się zatroszczyć o odpowiednią ergonomię.
Dodatkowo laptop ma jedne z najlepszych głośników, jakie kiedykolwiek widziałem (a raczej słyszałem) w komputerze przenośnym. W przeciwieństwie do wielu głośników z notebooków, te z Della Studio 17 nadają się zarówno do odtwarzania dźwięków systemowych, jak i słuchania muzyki czy oglądania filmów.
Na uwagę zasługują także duże możliwości konfiguracyjne. Producent pozwala wybrać różne komponenty (np. napęd Blu-ray), jak i jedną z sześciu wersji kolorystycznych. Warto za to pochwalić Della, bo niewiele firm udostępnia takie opcje wyboru.
Śmiało możemy polecić ten komputer i przyznać mu wyróżnienie Dobry Produkt. Należy tylko pamiętać, żeby wybrać model z mocniejszym zasilaczem i najnowszym BIOS-em lub uaktualnić go samodzielnie. Wówczas zjawisko throttlingu procesora przestanie istnieć, nie będzie też błędu tzw. 7 sygnałów śmierci, które komunikują awarię jednostki centralnej. Problem ten występował w modelach ze starszym BIOS-em. Ponadto nowszy BIOS to także lepsza kultura pracy, bo w trybie 2D laptop pracuje miejscami znacznie ciszej.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • Głośniki JBL 2.1 oferują rewelacyjną jakość dźwięku • Wygodna klawiatura • Duży touchpad • Wysoka wydajność • Duży ekran dobrej jakości • Zadowalające wyposażenie • Dobra jakość wykonania | |||
| minusy: • Brak napędu Blu-ray w standardzie • Głośne chłodzenie w trybie 3D | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 4000 zł | |||
Czego oczekuje od laptopa Jacek
Kilka lat temu przestałem modernizować swój stacjonarny komputer. Zbiegło się to w czasie z zakupem pierwszego laptopa – wspominanego z łezką w oku, poczciwego HP Compaq nx6110. Duży pecet kurzył się pod biurkiem, odpalany był w zasadzie tylko do gier. Jako ostatnie gry przeszedłem na nim Doom III i Quake IV, potem spaliła mi się karta graficzna. Hm… no dobra, ja ją spaliłem, robiąc zwarcie podczas pomiaru napięć testowanego akurat zasilacza. Tak czy inaczej fajny, pasywny GF 6600 wyzionął ducha, przełożyłem kabel monitora do grafiki zintegrowanej na płycie i tak już zostało. Pisanie tekstów i korzystanie z internetu było o niebo wygodniejsze na laptopie – czy to w fotelu, czy na kanapie, a najbardziej podobały mi się ciepłe, letnie wieczory na tarasie. Laptop okazał się sprzętem, który zmienił mój sposób korzystania z komputera: nie nadawał się do gier, więc przestałem grać, co najwyżej tłukąc czasem w jakieś miodne starocie pokroju Baldurs Gate, Master of Orion II czy Wizardry 8. Jednak pracowałem już tylko na laptopie, czasem korzystając z dobrodziejstw trybu dwumonitorowego.
Po kilkunastu miesiącach nx6110 został zastąpiony przez nieco lepszy, ale w sumie podobny HP Compaq nx7400, a ten z kolei przez nastepnego HP-ka, już z serii Pavilion – model dv6610ew na dwurdzeniowym Athlonie, mający 2 GB pamięci i trochę lepszą matrycę niż moje poprzednie notki. Pograć w nowe gry nadal się nie dało, ale już po podpięciu zewnętrznego monitora mogłem w miarę komfortowo obrabiać zdjęcia, bo przecież lustrzanki produkują coraz to większe pliki graficzne, a mobilny Celeron w HP nx7400 słabo sobie radził z ich przetwarzaniem.
W miarę upływu czasu poczułem jednak, że fajnie byłoby czasem zagrać w coś nowszego, niekoniecznie w Crysisa, ale już taki Wiedźmin kusił mnie mocno… Nie było jednak mowy o powrocie do komputera stacjonarnego. Moim nowym sprzętem musiał być laptop spełniający ściśle określone wymagania, które sprecyzowały się w miarę testowania w redakcji benchmark.pl kolejnych notków:
- Cicha praca i chłodna obudowa
Po roku obcowania z gorącym Pavilionem miałem stanowczo dość parzącej kolana obudowy i co za tym idzie – stosowania niewygodnych podkładek i podstawek chłodzących. Grzejnikom przebranym w obudowy laptopowe mówię zatem stanowcze NIE, i tym samym zawężam sobie poważnie wybór, ponieważ nowe Paviliony i Delle grzeją się w stopniu przekraczającym granice mojej tolerancji. Jako że od zarania mojej styczności z komputerami wyjące wiatraczki bardzo mnie denerwowały, postanowiłem też, że jeśli już mam wydać sporo kasy na notka, to niech on chociaż nie rozkręca moich nerwów do prędkości 4500 obr./min.
- Porządna matryca o rozdzielczości wyższej niż 1280x800
Nie wiem czy to moje dziwactwo, ale mam alergię na rozdzielczość 1366x768 pikseli – ze względu na stanowczo zbyt małą rozdzielczość pionową. Już 800 pikseli w pionie to za mało, więc postanawiam: matryca musi mieć rozdzielczość 1680x1050 lub 1600x900, musi też przyzwoicie odwzorowywać kolory i mieć ogólną dobrą jakość, ponieważ nie zawsze chce mi się podłączać duży monitor w czasie obróbki mniej ważnych zdjęć. A dobra jakościowo matryca to również lepiej wyglądające filmy i gry. Na tym również mi zależało.
- Wydajny dwurdzeniowy procesor i przyzwoita grafika
Cztery rdzenie (czyli Core i7) to na dzisiaj lekka przesada, bo gry i programy jakoś nie kwapią się do korzystania z tylu wątków, zadowalając się dwoma jądrami. Skoro pokazały się na rynku laptopy z Core i5, błędem byłoby kupowanie dzisiaj Core 2 Duo. Może nie tyle ze względu na wydajność, ale na nowszy proces technologiczny 32 nm i wszelakie konsekwencje z tego wynikające. Co do grafiki – mierzyłem w średnią półkę wydajnościową, zakładając że nie muszę grać w najnowsze, wymagające FPS-y, a w preferowanych przeze mnie RPG-ach liczy się przede wszystkim miodność, więc nie muszę grać na ustawieniach High.
- Lekki, zgrabny – z grupy notków z ekranem 15"
To wymaganie zostało zweryfikowane przez życie – mimo długotrwałych poszukiwań nie znalazłem takiej 15-tki, która spełniałaby powyższe wymagania. Postanowiłem więc: OK, niech będzie 17 cali, ale niech to nie waży 5 kg.
Pozostałe cechy nie były już tak ważne, ale na pewno liczył się ciekawy wygląd, wytrzymała konstrukcja, precyzyjny touchpad i wygodna klawiatura. Jak każdy współczesny model mój laptop musiał też mieć czytnik kart SD oraz wyjście HDMI.
Tym oto sposobem wyselekcjonowany został nowy Samsung NP-R780-JS02PL (w skrócie R780), spełniający powyższe wymagania, a kosztujący obecnie około 3400 – 3700 złotych za wybraną przeze mnie konfigurację: procesor Core i5 430M, grafika GeForce 330M, pamięć 4 GB DDR3, dysk 500 GB. Inne modele z tej serii mogą mieć troszkę wydajniejszy (i5 530M) lub słabszy (i3 330M) procesor, są też warianty z mniej wydajną kartą graficzną (GeForce 310M) i mniejszym dyskiem twardym.
Jakie laptopy brałem pod uwagę?
Przede wszystkim zakładałem, że budżet na nowego laptopa to około 3500 zł, a w tej kwocie nie było zbytniego wyboru. Początkowo szukałem wśród laptopów 15-calowych, aby potem skoncentrować się na 17-tkach. Przez pierwsze eliminacje przeszły cztery modele:
Samsung R780: wygląd, specyfikacja i wrażenia z użytkowania
Obecnie laptopy mogą przyciągnąć wzrok wyrafinowanym wzornictwem - Grzegorz wspomniał o kilku wyróżniających się modelach o pięknej stylistyce, jednak dla mnie najładniejsze zawsze były laptopy proste, funkcjonalne, o zdecydowanie zarysowanych liniach. Pomijając kolorystykę Samsung R780 jest właśnie taki: prosty, proporcjonalnie zbudowany, wręcz minimalistyczny. Może właśnie dzięki temu nie znika w tłumie dzisiejszych notebooków.
Jego kolorystyka natomiast stanowi swoisty smaczek, gdyż moim zdaniem wiśniowa barwa z falistymi, czarnymi liniami jest jednocześnie wyróżniająca, jak i stonowana - gustowna. W rzeczywistości laptop jest nieco ciemniejszy niż na zdjęciach. W czarnym kolorze jest cały spód laptopa, klawiatura i ramka otaczająca ekran. O ile lakierowana obudowa zbiera odciski palców (choć nie są jakoś szczególnie widoczne), to czarne części nie palcują się wcale. I bardzo dobrze, bo nie zniósłbym pomazanej ramki ekranu czy też klawiatury.
Oprócz reklamowych nalepek na pulpicie są tylko dwa ozdobniki: metalizowane osłonki głośników. W podobnym stylu utrzymany jest też główny przycisk zasilania, nad którym znajduje się malutka niebieska diodka. Pod klawiaturą znajduje się niemal niewidoczny touchpad (9 x 4.7 cm), będący warstwą twardej folii naklejonej na pulpit, obramowanej czterema diodami, pomagającymi zlokalizować położenie obszaru dotykowego. Przyciski touchpada są równie dyskretne i nie wystają ponad powierzchnię pulpitu.
| Procesor | Intel Core i5 430M (2,26 GHz, dwa rdzenie) |
| Układ graficzny | NVIDIA GeForce GT 330M 1 GB |
| Ekran | 17,3" (1600 x 900), LED, błyszczący (glare) |
| dysk twardy napęd optyczny | 500 GB, SATA, 5400 obr./min dwuwarstwowa nagrywarka DVD+/-RW DL |
| Złącza wideo | HDMI, D-Sub |
| Załącza USB | 3 x USB, 1 x port wielofunkcyjny USB/eSATA |
| Głośniki | Stereo 2x 2 W |
| Wymiary (szer. głęb. wys.) | 411,4 x 272,8 x 32-39,8 mm |
| Waga | 2,8 kg |
| Wyposażenie dodatkowe | Podkręcznik użytkownika (wersja cyfrowa), Recovery Solution 4, narzędzia autorskie Samsung |
W specyfikacji zwracają uwagę przede wszystkim nowoczesne i wydajne podzespoły: wydajny procesor wykonany w technologii 32 nm i mający funkcję Turbo Boost (zwiększa jego taktowanie do 2,53 GHz) oraz karta graficzna GF 330M. Do kompletu mamy też 4 GB pamięci DDR3, duży dysk twardy o pojemności 500 GB i oczywiście ekran o rozdzielczości 1600x900 pikseli.
Wszystko to sprawia, że R780 powinien sprawdzić się doskonale w roli domowego, multimedialnego komputera przenośnego. Co ważne, przed przystąpieniem do testów zaktualizowałem BIOS do wersji 05JA.
Wrażenia z użytkowania
Zacznę od kilku zdań na temat jakości wykonania, za którą trzeba producenta bardzo pochwalić. Dawno nie spotkałem tak dobrze wykonanego laptopa. Właściwie tylko najdroższe modele mają podobnie sztywną i solidną konstrukcją. Samsung R780 jest tak wzmocniony, że podczas podnoszenia otwartego laptopa za jeden z rogów pulpitu nic nie trzeszczy, nic się nie ugina, a to przecież duża rozmiarowo 17-tka.
Świetnie spasowany jest też cały pulpit, a ekran dobrze chroni sztywny plastik górnej powierzchni laptopa. Jedyne mankamenty, jakie udało mi się znaleźć, to uginające się nieco dolne obramowanie ekranu oraz poddająca się naciskowi dolna część napędu optycznego. Jednak są to wady naprawdę minimalne, o których wspominam tylko dla formalności.
Zwrócę jeszcze uwagę na jeden, moim zdaniem bardzo istotny fakt: R780 waży tyle, co przeciętny laptop z ekranem 15-calowym. Jest o wiele lżejszy od innych 17-tek. Po wyjęciu baterii (a tak właśnie użytkuję laptopa) całość waży około 2,5 kg, co umożliwia bardzo wygodną pracę w fotelu lub na kanapie. Jeśli tak wygląda twój styl pracy z notebookiem, to R780 jest laptopem stworzonym dla ciebie.
Na początku touchpad wydawał mi się kiepski, ale okazało się, że wymaga po prostu odpowiedniego skonfigurowania w bogatych opcjach Synaptics. Po kilkunastu minutach dostrajania i kilku dniach nabierania wprawy korzystanie z touchpada stało się przyjemne i bezstresowe. Zapewnia on dobrą precyzję, a jego przyciski są wygodne w użytkowaniu. Natomiast nie mogę znaleźć zastosowania dla multidotykowości, ale może kiedyś…
Pod touchpadem znajduje się 5 diodek informujących: zasilanie, bateria, Wi-Fi, dysk twardy i Caps Lock. Diody te są widoczne również po zamknięciu pokrywy.
Rewelacyjna od samego początku okazała się klawiatura, chociaż też wymagała kilku dni ćwiczeń, głównie ze względu na obecność bloku numerycznego oraz klawisz spacji, który nie zawsze reaguje na nacisk z prawego i lewego końca.
Matowa powierzchnia klawiszy, ich wyraźne oznaczenia, leciutka wklęsłość środka każdej płytki oraz krótki i odpowiednio twardy skok zachęcają wręcz do pisania. Warto też wspomnieć, że klawiatura nie ugina się pod naciskiem palców i jest cicha.
Zastosowany czytnik kart pamięci obsługuje karty SD, SDHC i MMC. Umiejscowiony został optymalnie i osłonięty zaślepką ochronną. Ulokowane w odpowiednim miejscu dwa porty USB umożliwiają podłączenie niewielkiego modułu Logitech Unifying bez obawy, że będzie on przeszkadzać lub stworzy ryzyko zaczepienia o niego i uszkodzenia (patrz zdjęcie obok).
Samsung R780: obraz i dźwięk, oprogramowanie, bateria
Ekran SEC544B produkowany w fabrykach Samsunga ma przekątną 17,3 cala, rozdzielczość 1600x900 pikseli i błyszczącą powłokę, utrudniającą pracę na zewnątrz, w środowisku generującym dużo jasnych odblasków świetlnych. W domu nie stanowi to problemu.
Wyświetlacz jest w miarę równomiernie podświetlony diodami LED: minimalnie jaśniejsze obszary to górny prawy róg oraz środkowa część nad dolną listwą. Reszta cech to zalety: dobre odwzorowanie kolorów, czysta biel, wysoka jasność, brak widocznego smużenia i dobry kontrast. Wszystko to oczywiście w odniesieniu do innych laptopowych matryc TN.
- krzywa charakterystyki kolorów, czyli jakość kolorów generowanych przez matrycę: dobra, standardowa dla matryc stosowanych w notebookach
- przestrzeń barw, zakres kolorów oferowanych przez matrycę: dobra
- temperatura barw: 7200K - przeciętna
- luminancja ekranu, czyli jasność: ~206 cd/m2, dobra
Kąty widzenia
Kąty widzenia są przeciętne, jak to w laptopach bywa. Nie można jednak narzekać, ponieważ mamy do czynienia z matrycą TN. W poziomie kąty są zadowalające, w pionie - fatalne. Zobacz charakterystykę matryc TN
System dźwiękowy Samsunga R780 nie imponuje niczym szczególnym. To zwykłe dwa głośniczki o mocy 2 W każdy, umieszczone w dobrym miejscu nad klawiaturą, osłonięte fajnymi i podłużnymi beleczkami. Dają przeciętny, dość płaski dźwięk, który jednak jest czysty i wyraźny, a w dodatku pozostaje taki do końca skali głośności. Jeśli więc jesteś miłośnikiem dobrego dźwięku, a nie chcesz używać słuchawek lub zewnętrznego zestawu – R780 nie spełni twoich oczekiwań.
Oprogramowanie i temperatura
Samsung na szczęście nie przesadza, jeśli chodzi o przeładowanie systemu dodatkowym, "darmowym" i zwykle nic nie wartym oprogramowaniem, które zapycha pamięć i spowalnia system. Jest co prawda kilka pozycji, które usunąłem tuż po pierwszym uruchomieniu laptopa, natomiast zostawiłem dobre, potrzebne programy narzędziowe.
Aplikacja Samsung Recovery Solution 4 zapewnia bezpieczeństwo danych i umożliwia tworzenie i przywracanie kopii zapasowych
Proste narzędzie włączające możliwość ładowania urządzeń mobilnych poprzez port USB laptopa
Support Center – zaglądaj tam często, aby sprawdzać system, dbać o porządek na dyskach, robić kopie zapasowe
Tryb pracy laptopa można zmienić błyskawicznie za pomocą kombinacji Fn + F8
Temperatury pracy Samsunga R780 są bardzo umiarkowane. Laptop nagrzewa się minimalnie nawet pod długotrwałym obciążeniem. Jeśli korzystamy z planu „Normal” lub „Zoptymalizowany przez firmę Samsung”, wówczas taktowanie procesora spada do około 1200 – 1300 MHz, ale jeśli zapotrzebowanie na moc procesora wzrośnie, wówczas taktowanie skoczy do normalnej wartości 2,26 GHz lub Turbo Boost podbije je do maksymalnej wartości 2,53 GHz.
Temperatury pracy podzespołów notebooka Samsung R780 pracującego z umiarkowanym obciążeniem
Podczas pracy w systemie Windows temperatury na poszczególnych podzespołach są niskie, a obudowa laptopa pozostaje wszędzie chłodna. Powietrze wydmuchiwane na zewnątrz jest zaledwie letnie.
Temperatury pracy podzespołów notebooka Samsung R780 pracującego z pełnym obciążeniem procesora i karty graficznej
Dwugodzinne katowanie procesora i karty graficznej znacząco podniosło temperatury, ale sama obudowa pozostawała cały czas chłodna lub zaledwie leciutko ciepła. Jednak wydmuchiwane powietrze było już dosyć gorące, co nie dziwi – ciepło musi być jakoś odprowadzane. Ogólnie Samsung R780 jest dla mnie ideałem pod względem temperatur pracy. Nawet w letni gorący dzień nie powinien sprawiać w tej dziedzinie problemów.
Jeśli R780 jest chłodny, to może dlatego, że pod obudową pracują głośne i wydajne wentylatory, które szumiąc i wyjąc zbijają temperatury procesora i karty graficznej? Otóż nie. Spieszę oznajmić, że Samsung R780 z procesorem Core i5 430M to laptop cichy i pracujący z wysoką kulturą. W trybie „Normal” wentylator jest niemal niesłyszalny, szumi sobie spokojnie i jednostajnie, na pewno nie zwróci uwagi nawet wyczulonego użytkownika. Większe obciążenie powoduje przyspieszoną pracę układu chłodzenia, szum nieco rośnie, ale cały czas pozostaje na akceptowalnym poziomie. Podczas grania na pewno zostanie zdominowany przez inne odgłosy.
Pochwalę też dysk twardy Samsung HM500JI, który należy do cichych urządzeń - rzadko daje znać o sobie, tylko podczas intensywnych operacji odczytu i zapisu słychać jego nieśmiałe chrobotanie. W dodatku dysk jest całkiem wydajny, jak na urządzenie 5400 obr./min.
Napęd optyczny TS-L633C wyprodukowany przez TSSTcorp (spółka Samsunga i Toshiby) w czasie odtwarzania filmu DVD nie świszczy, lecz cichutko szumi niskimi tonami, co nie jest denerwujące i nie rozprasza. Nie słyszałem jeszcze tak cichego napędu optycznego.
Bateria i pobór prądu
Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, to Samsung R780 okazał się typowym DTR-em. Wprawdzie po zmniejszeniu jasności ekranu do minimum, wyłączeniu Wi-Fi i wszelkich zbędnych procesów czas pracy w edytorze Word przekroczył 3 godziny, ale tak się przecież nie pracuje. Jeśli chcesz podczas pracy pozostawać online, przeglądać strony internetowe, słuchać muzyki i nie wytrzeszczać oczu przed przyciemnionym ekranem – musisz się liczyć z tym, że bateria padnie po niecałych dwóch godzinach.
| Pobór prądu | Samsung R780 |
| Podłączony zasilacz i laptop wyłączony | 2 W |
| Laptop pracuje w systemie Windows 7 plan Oszczędzanie energii jasność ekranu 70% | 23 W |
| Laptop pracuje w systemie Windows 7 plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 29 W |
| Gry 3D plan Wysoka wydajność jasność ekranu 100% | 66 W |
Maksymalny pobór mocy, jaki udało mi się zanotować, to 78 W, a miało to miejsce podczas jednoczesnego obciążenia 3DMarkiem i Orthos Stress Test. Ogólnie R780 zadowoli oszczędnych użytkowników, którzy nie chcą mieć wysokich rachunków za prąd.
Samsung R780: testy procesora i układu graficznego
Samsung R780 ma jeden z najnowszych mobilnych procesorów Intela: Core i5 taktowany zegarem 2,26 GHz, dwurdzeniowy, dysponujący technologią Turbo Boost. Wykonany w technologii 32 nm Core i5 ma 3 MB pamięci L2 i maksymalny parametr TDP na poziomie 30 W. Z kolei karta graficzna to średnio wydajny, mobilny GeForce GT 330M z własną pamięcią 1 GB DDR3. Taki duet sprawia, że wszystkie nieco starsze gry powinny bezproblemowo działać z wysoką jakością obrazu i w nominalnej rozdzielczości matrycy, a głównie o to mi chodziło.
Podczas pracy z wieloma aplikacjami równocześnie nie czuję, aby laptop zwalniał, tracił płynność, długo uruchamiał programy. Jeśli grając w Mass Effect muszę zrobić sobie przerwę, wówczas nie wychodzę z gry, lecz robię pauzę i minimalizuję ją. Wymagająca gra działa sobie w tle, a ja normalnie pracuję pod Windows. Większe obciążenie procesora (30 – 40%) można poznać jedynie po tym, że wentylator szumi troszkę głośniej niż na obciążeniu minimalnym. Do gry mogę wrócić w każdej chwili, w ciągu sekundy przywracając ją na pierwszy plan.
Wyniki testów syntetycznych pokazują, że R780 to bardzo dobrze zbilansowany pod względem wydajności laptop. W 3DMarku06 osiągnął wyższy wynik niż Dell Studio 1747, który ma lepszy procesor. Jest to spowodowane tym, że Samsung R780 ma wydajniejszą kartę graficzną, a 3DMark06 sprawdza przede wszystkim wydajność układu graficznego.
Colin McRae: DiRT 2
Jeśli chodzi o wydajność w grafice 3D – Samsung R780 nie ma się czego wstydzić. Ma dobre osiągi, typowe dla zamontowanej w nim karty GF 330M. Bardzo dobrze sprawdza się procesor, który podbija taktowanie w razie potrzeby i zapewnia w ten sposób możliwość osiągnięcia przez grafikę maksymalnej wydajnośći. Jeśli jednak jesteś fanem najnowszych strzelanek – powinieneś kupić mocniejszego w grafice 3D laptopa, ewentualnie pomyśleć o tańszym i łatwiejszym w rozbudowie komputerze stacjonarnym.
S.T.A.L.K.E.R. Zew Prypeci
O ile w DiRT 2 można pograć przy wysokich ustawieniach i nominalnej rozdzielczości, tak w Stalkerze jest już gorzej. Mimo to uzyskane wyniki są zadowalające i pozwalają na płynną rozgrywkę.
Z ciekawości uruchomiłem też demonstracyjną wersję gry Avatar, która okazała się w pełnej rozdzielczości zbyt wymagająca dla R780. Jednak po zmniejszeniu jej do 1280x720 i przy średnich ustawieniach jakości można było cieszyć się płynną rozgrywką – FRAPS pokazywał przeciętnie od 30 do 35 kl./s, a w logach można było odczytać spadek do minimalnej wartości 25 kl./s, czyli można spokojnie grać przy pięknie wyglądającej grafice i dobrej płynności.
Podsumowanie
Po miesiącu użytkowania Samsunga R780 mogę stwierdzić tylko jedno – zakup był bardzo udany i nie żałuję ani złotówki wydanej na tego laptopa. Pracuje się na nim przyjemnie i wygodnie, ponieważ nie ma żadnych problemów z pracą w fotelu, na kanapie, przy biurku – gdziekolwiek jesteś, docenisz niewielką wagę oraz solidną, sztywną obudowę notebooka.
Ogromne dla mnie zalety to cicha praca oraz chłodna nawet pod obciążeniem obudowa. Wydajność w grafice trójwymiarowej mogłaby być lepsza, ale to przecież laptop i trzeba się pogodzić z pewnymi kompromisami. Natomiast obróbka zdjęć dzięki dobrej rozdzielczości i jakości matrycy nie sprawia żadnych problemów. Każdy fotoamator będzie zadowolony z tego, co oferuje R780 w tej kwestii.
Czy Samsung R780 ma wady? Tak, ale to zależy głównie od podejścia do różnych spraw przez poszczególnych użytkowników. Dla mnie wadą jest duża, prosta wtyczka zasilająca, która sterczy z boku. Przeszukałem chyba wszystkie polskie sklepy w poszukiwaniu pasującego zasilacza z małą, zgrabną wtyczką kątową – bez skutku.
Inną wadą jest umieszczony w okolicy lewego dolnego rogu klawiatury mikrofon. W czasie pisania będzie on zakryty dłonią, a przez to jakość dźwięku pogorszy się zauważalnie. Wspomniałem już o niezbyt udanym klawiszu spacji - często naciśnięcie tego klawisza z boku nie przynosi efektu, wymaga to albo uwagi piszącego, albo przyzwyczajenia.
Wady dla mnie nie stanowi zarówno słaba bateria, jak i przeciętna jakość dźwięku - zdawałem sobie sprawę z tych cech R780 przez zakupem i nie są to cechy dla mnie istotne, ale ktoś może mieć inne preferencje.
Dziwne jest, że Samsung montuje pod obudową tej samej serii różne podzespoły – spotkałem się z modelami NP-R780-JS02PL mającymi matrycę Chi Mei oraz dysk Seagate zamiast lepszych jakościowo i wydajnościowo podzespołów produkowanych przez samego Samsunga.
Szkoda również, że Samsung nie udostępnił użytkownikowi zintegrowanej z procesorem grafiki Intel HD Graphics oraz możliwości wybory pomiędzy oszczędną zintegrowaną a wydajną i samodzielną. Może za jakiś czas kolejne wersje BIOS-u to umożliwią? Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule omawiającym nowe procesory Intela.
Ogólnie R780 jest według mnie laptopem "złotego środka". Z powodzeniem zastępuje mi zarówno przenośnego, w miarę lekkiego notebooka, jak i duży, wydajny komputer stacjonarny. Dla mnie ten laptop to bez wątpienia Dobry Produkt, a czy jest takim produktem dla ciebie – musisz ocenić samodzielnie.
| Podsumowanie | |||
| plusy: • Nowoczesne, wydajne podzespoły • Wzmocniona, sztywna konstrukcja • Wygodna klawiatura, dobry touchpad • Bardzo cicha praca • Niskie temperatury pracy • Duży ekran bardzo dobrej jakości • Świetnie rozmieszczone porty • Bardzo niska waga, jak na model 17-calowy | |||
| minusy: • Przeciętna jakość dźwięku • Źle umieszczony mikrofon • Brak wyjścia TV • Krótki czas pracy na baterii | |||
| Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 3600 zł | |||
PCMark Vantage
PCMark Vantage mierzy wydajność komputera pod wieloma względami. Aplikacja jest zbiorem testów, które mają reprezentować typowe wykorzystanie komputera i zadania, z jakimi mamy często do czynienia.
Wynik ogólny przemawia na korzyść laptopa Dell Studio 1747. Tutaj duże znaczenie ma czterordzeniowy procesor Core i7. Testy procesora w przypadku PCMark Vantage polegają na szyfrowaniu, deszyfrowaniu, kompresji i dekompresji danych, na manipulacji obrazami (kompresowanie, dekompresowanie, zmiana wielkości, obracanie), transkodowaniu materiału audio i wideo, edycji tekstu, renderowaniu WWW, czy też testach w grach. Innymi słowy: procesor ma tutaj dużo do powiedzenia.
Test Memories Suite mierzy wydajność systemu pod tym względem, jak radzi sobie z cyfrowymi zdjęciami i materiałami wideo.
Test TV and Movies mierzy wydajność jeśli chodzi o transkodowanie materiału wideo (TV i filmy).
Test Gaming według twórców PCMarka sprawdza, czy komputer nadaje się do najnowszych gier. Lepszy wynik uzyskał Dell Studio 1747, wyposażony w gorszą kartę graficzną niż Samsung R780. Trzeba jednak wiedzieć, że test Gaming sprawdza nie tylko wydajność układów graficznych. To także testy twardego dysku (doczytywanie kolejnych etapów gry), jak i kilka testów procesora (przeliczanie danych dla gier). Wynik wydaje się więc uzasadniony, ponieważ Dell ma czterordzeniowego Core i7, a Samsung - dwurdzeniowego Core i5.
Test Music mierzy wydajność w czasie pracy z plikami dźwiękowymi. Mamy tutaj m.in. renderowanie strony WWW z treścią audio czy zmianę formatu pliku WAV na WMA. Ponownie Dell jest wydajniejszy, co zawdzięcza przede wszystkim procesorowi.
Test Communications mierzy wydajność systemu pod względem różnych scenariuszy komunikacji. Jest np. przeszukiwanie poczty czy symulowanie rozmowy poprzez VoIP. W tym teście notebooki mają podobne wyniki.
Test Productivity mierzy wydajność jeśli chodzi o oprogramowanie. Mowa tutaj o typowych czynnościach, jakie wykonujemy w pracy każdego dnia: odpisywanie na e-maile, wiele kart otwartych w oknie przeglądarki, czy też programy zabezpieczające pracujące w tle. Tutaj dużo zależy od procesora, więc nie powinien dziwić znacznie wyższy wynik na korzyść Core i7.
Test HDD mierzy wydajność twardego dysku. Tutaj zaskoczenie: Dell ma dysk 7200 obr./min, a Samsung - 5400 obr./min. Mimo to wynik jest niemal identyczny, a nawet nieco lepszy w przypadku Samsunga. Jeśli ktoś zechce zwiększyć wydajność Della Studio 1747, może rozważyć w pierwszej kolejności wymianę dysku na szybszy.
3DMark06
3DMark06, podobnie jak inne 3DMarki, to przede wszystkim testy przygotowane z myślą o kartach graficznych. Samsung R780 ma lepszą kartę graficzną i uzyskał wyższe wyniki, choć różnice nie są znaczące. Należy jednak zwrócić uwagę, że w przypadku Dell Studio 1747 końcowe osiągi są dobre również ze względu na wydajniejszy procesor. 3DMark06 obsługuje wielordzeniowe układy, więc Core i7 mógł się wykazać. W grach i w 3DMarku06 widać jednak, że Samsung R780 lepiej spisuje się w grach.
Autorzy artykułu:
- Jacek Wiśniowski
- Grzegorz Kubera