MSI Primo 81 - androidowy iPad mini?

Bardziej użyteczny od „siódemek” i lżejszy od „dziesiątek”. Primo 81 to dobrze wykonany i płynnie działający tablet, który niestety nie jest pozbawiony wad.

Wprowadzenie

W dzisiejszych czasach 8 to nowe 7. Sytuacja na rynku tabletów zaczyna się powoli klarować. Coraz mniej osób decyduje się na zakup dużych urządzeń z wyświetlaczami o przekątnej 10 cali, ale z drugiej strony też wielu użytkowników zaczyna dostrzegać mankamenty małych tabletów 7-calowych. Chodzi oczywiście o to, że pomimo poręcznej i lekkiej obudowy nie zawsze oferują one wystarczającą powierzchnię dotykową by móc w pełni docenić każdą aplikację lub grę. Proporcje ekranu to akurat kwestia gustu - niektórzy wolą 16:9, inni 16:10, a nawet 4:3. Wszystko zależy od tego do czego wykorzystujemy tablet.

Na jakie rozwiązanie postawiła firma MSI? Trudno nam się oprzeć wrażeniu, że zapatrzyła się ona na iPada mini pierwszej generacji. Wystarczy spojrzeć choćby na poniższe porównanie.

Image

Prawda, że podobne? Pytanie tylko, czy takie naśladownictwo jest złe? Zdania na ten temat są podzielone. Z jednej strony wolelibyśmy, aby MSI zaproponował własną, unikalną stylistykę, ale z drugiej strony Apple iPad mini jest naprawdę udanym wzorcem do powielania. Tablet Primo 81 dysponuje wyświetlaczem IPS LCD o przekątnej 7,85”, rozdzielczości 1024x768 px i proporcjach 4:3, otoczonym przez dość wąską ramkę. W rezultacie użytkownik dostaje w swoje ręce urządzenie, które pomimo większej powierzchni użytkowej jest niemal tak samo poręczne jak tradycyjny tablet 7-calowy (można je objąć jedną dłonią). Waga również jest w pełni akceptowalna. Tablet waży ok. 330 g, a np. konkurencyjny 7-calowy GoClever ARIES 70 pomimo mniejszego ekranu waży niewiele mniej: 312 g.

Sądzicie, że podobieństwo do iPada mini jest cechą jedynie tabletu MSI Primo 81? Nic bardziej mylnego. Nie tak dawno temu mieliśmy okazję testować NavRoad-a Nexo Go. Jest on łudząco podobny do bohatera niniejszej recenzji zarówno w części frontowej, jak i tylnej. Najważniejsze jest jednak to, że NavRoad kosztuje obecnie ok. 550 zł, a MSI ok 600-700 zł. Na czym polega ta różnica? Czy rzeczywiście wydajność komponentów obliczeniowych jest wyższa, a czas pracy na baterii dłuższy? Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak wykonać realne testy i skonfrontować je bezpośrednio z tym co prezentował NavRoad. Tymczasem skupmy się na specyfikacji.

Image

Wewnątrz przyjemnej dla oka obudowy znajdziemy dość mało znany, ale całkiem sprawnie działający procesor AllWinner A31s składający się z czterech rdzeni głównych ARM Cortex-A7, pracujących z dość skromną jak na dzisiejsze standardy częstotliwością 1 GHz. CPU ma jednak dużą zaletę - jest energooszczędny. Z drugiej jednak strony wbudowana bateria ma zaledwie 3500 mAh pojemności, więc z ewentualnymi pochwałami musimy wstrzymać się do czasu przeprowadzenia realnych testów. Kolejną cechą procesora jest możliwość płynnego dekodowania obrazu w rozdzielczości 2160p (czyli w praktyce Ultra HD).

Układ graficzny to dwurdzeniowy PowerVR SGX544MP2, który powinien poradzić sobie z większością gier dostępnych w sklepie Google Play. Użytkownik ma też do dyspozycji 1 GB pamięci RAM DDR3 i 16 GB pamięci masowej (z czego realnie dostępnych jest ok. 11,3 GB).

Z tabletem zintegrowano kilka użytecznych portów - micro USB (transfer danych, ładowanie baterii, akcesoria OTG), mini HDMI (wyjście TV) oraz klasyczne wyjście słuchawkowe. Pamięć rozszerzyć można za pomocą dodatkowych kart microSD. Nie zabrakło też dwóch kamerek - przenia ma 0,3 Mpx, a tylna 2 Mpx. Całością zarządza system Android 4.2.2 ze standardowym interfejsem.

MSI Primo 81 - specyfikacja techniczna

Image

Wykonanie i ergonomia

Pod względem stylistyki i jakości wykonania naprawdę nie powinniśmy narzekać. W tej klasie cenowej sytuacja wygląda bardzo dobrze. Przód przykryty jest błyszczącą tafla szkła o podwyższonej odporności na zarysowania. Warstwy oleofobowej nie ma, więc wszelkie ślady po palach ścierają się nieco trudniej. Pod szkłem umieszczono wyświetlacz IPS i kamerkę do wideokonferencji. Brakuje czujnika oświetlenia zewnętrznego, który pozwoliłby automatycznie dopasowywać jasność podświetlenia LED-owego.

Ramka otaczająca ekran jest bardzo wąska. Z dwóch stron ma zaledwie 7 mm, dzięki czemu urządzenie można trzymać jedną dłonią niemal tak samo wygodnie, jak tablet 7-calowy. Z dwóch pozostałych stron ramka ma ok. 19 mm szerokości. Producent zintegrował z nią kamerkę przednią do wideokonferencji oraz czujnik oświetlenia zewnętrznego (do automatycznej regulacji jasności ekranu).

Image

Kąty widzenia ekranu IPS LCD są w pełni akceptowalne. Nieco gorzej oceniamy samą jasność podświetlenia. Wystarczała ona do komfortowej pracy w delikatnie oświetlonych pomieszczeniach, ale w dzień „pod chmurką” obraz będzie wyszarzony i nieczytelny.

Image

Lewa i prawa krawędź obudowy pozbawiona jest wszelkich elementów funkcyjnych. Na szczęście sprzyja to ergonomii - trzymając tablet pionowo nie będziemy zasłaniali żadnego ważnego portu, ani slotu.

Image
Image

Na dolnej krawędzi umieszczono slot kart microSD, wyjście TV (mini HDMI), port micro USB oraz wyjście słuchawkowe typu mini jack 3,5 mm.

Image

Góra integruje w sobie trzy klawisze sprzętowe: + i - do regulacji głośności oraz przycisk służący do włączania tabletu oraz blokowania ekranu.

Image

Tylna ścianka obudowy, wraz z krawędziami bocznymi wykonana jest z metalu lakierowanego na kolor srebrny (matowy). Warstwa lakieru odporna jest na drobne zarysowania, ale większe przetarcia i rysy będą niestety wyraźnie zauważalne. W części górnej widoczne jest oko kamerki do wideokonrefencji, natomiast w części dolnej otwory za którymi kryje się głośnik.

Image

W komplecie z tabletem producent sprzedaje zasilacz, kabel micro USB oraz przejściówkę OTG (micro USB - USB).

Oprogramowanie

Mały MSI działa pod kontrolą systemu Android 4.2.2. Interfejs graficzny jest zbliżony do domyślnego (czystego), ale producent wprowadził szereg zmian, które jego zdaniem mają podnieść komfort obsługi. Widoczne są między innymi dodatkowe przyciski do regulacji głośności na dolnym pasku systemowym. Zmieniony został też wygląd niektórych domyślnych aplikacji systemowych (np. interfejs aparatu).

Obraz
Obraz

Zainstalowanych domyślnie aplikacji nie ma zbyt wiele. Dla osób, które chcą mieć wszystkie najpotrzebniejsze udogodnienia zainstalowane od razu po wyjęciu tabletu z opakowania może to być pewien problem. Prawda jest jednak taka, że wiele osób ceni sobie przede wszystkim płynność działania i możliwość wyboru własnych programów, które sami zainstalują ze sklepu Google Play lub z pliku. To właśnie do nich kierowany jest MSI Primo 81.

Jakość i płynność działania musimy zdecydowanie pochwalić. Oczywiście nie jest ona aż tak idealna jak w topowych tabletach, ale pamiętajmy, że testowany sprzęt kosztuje 600, a nie 2000 zł. Komfort obsługi jest zupełnie wystarczający.

Obraz
Obraz

Jednym z podstawowych mankamentów systemu, jaki rzucił nam się w oczy jest niepełne tłumaczenie interfejsu na język polski. Widać to na załączonym zrzucie ekranowym. Tłumaczenie niektórych bardziej zaawansowanych opcji po prostu pominięto.

Image

Jedną z cech charakterystycznych nie tylko dla tabletu Primo 81, ale dla wszystkich urządzeń wyposażonych w procesor  AllWinner A31s jest możliwość dekodowania filmów w wysokiej rozdzielczości. Tanie „chińskie” procki mają to do siebie, że zazwyczaj z multimediami dają sobie radę doskonale (wykorzystywane są m.in. w niektórych telewizorach i odtwarzaczach plików).

Image
Image

MSI Primo 81 odtworzy płynnie zdecydowaną większość filmów w rozdzielczości Full HD (1920x1080 px). Według naszych obserwacji radzi sobie też z materiałami Ultra HD (4K), jednak w tym przypadku sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Wszystko zależy od przepływności. Nasz testowy film miał ponad 50 Mb/s i niestety nie był odtwarzany idealnie płynnie.

Odtwarzacz oferował sporo przydatnych opcji, poprawnie odtwarzał polskie napisy i dawał sobie radę z wieloma popularnymi formatami plików (choć miewał problemy z MKV nawet w niskiej rozdzielczości). Okno plejera można przekształcić do postaci "pływającej".

Image

W systemie zainstalowano prostego menadżera zadań, który pozwoli szybko zamknąć niepożądane aplikacje, wyczyścić pamięć cache oraz zakończyć działanie funkcji mających negatywny wpływ na pobór energii (np. GPS).

Obraz
Obraz

Plikami zarządzać możemy przy pomocy dwóch aplikacji – ES Eksplorator Plików i nieco prostszy Menadżer plików. Oba oferują dostęp zarówno do pamięci wewnętrznej, jak i zewnętrznych kart micro SD i innych podłączonych nośników. Przydają się nie tylko do usuwania zbędnych plików, ale również do instalacji programów z pakietów .apk.

Image
Image

Producent zapewnił też dostęp do pakietu bezpieczeństwa internetowego Trend Micro Mobile Security. Korzystanie z niego wymaga jednak wcześniejszego utworzenia własnego profilu i zalogowania się na niego.

Image

Do czytania e-booków służy domyślnie aplikacja Książki Play. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zainstalować inny darmowy lub płatny program.

Image

Tradycyjnie dla systemu Android nawigacja opiera się na mapach Google. Tablet dysponuje modułem GPS, ale nie ma wbudowanej komunikacji komórkowej. Alternatywnie można posiłkować się zewnętrznymi modułami 3G podłączanymi przez USB OTG lub uruchomić hotspota w smartfonie.

Image

Na pokładzie znalazła się też m.in. aplikacja społecznościowa Google+, czat Hangouts, przeglądarka internetowa Google Chrome, prosty edytor plików wideo Movie Studio,  kalendarz, kalkulator, odtwarzacz muzyczny, galeria zdjęć i dwa klienty poczty e-mail.

Obraz
Obraz
Image

Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej

Image

W SunSpiderze MSI Primo 81 wypadł pozytywnie w swojej klasie cenowej. Wynikowi daleko jednak do pierwszego miejsca. Tablet wypadł gorzej od tańszego Navroad'a Nexo Go.

3DMark (Ice Storm) - Physics test (fps)

Image

3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics test (fps)

Image

Wyniki osiągnięte w 3DMarku są odpowiednie do ceny tabletu. W niektórych testach Primo 81 wypadał lepiej od Nexo Go, a w innych nieco gorzej. Ogólnie jednak wydajność obu tabletów oceniamy równorzędnie – w czasie codziennej obsługi nie odczujemy istotnych różnic.

 

Image

AnTuTu 2 - Odczyt z pamięci

Image

AnTuTu 4 - Baza danych - I/O

Image

Zarówno w AnTuTu 2.x, jak i 4.x procesor AllWinner A31s wypadał gorzej od Rockchipa RK3188 z tabletu Navroad Nexo Go. Różnice są bardziej zauważalne niż w 3DMarku, możliwe jednak, że na tego typu wynik wpływ ma sama specyfika programu AnTuTu. Zobaczmy zatem jak porównanie wypadnie w aplikacji GFXBench.

GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)

Image

Ponownie procesor AllWinner A31s wypada odrobinę gorzej od Rockchipa RK3188 z tabletu Navroad Nexo Go. Wyjątkiem jest test GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (onscreen), gdzie ten pierwszy dominował.

Czas pracy na baterii

Akumulatorek pozwalał nieprzerwanie oglądać filmy przez 5 godzin i 56 minut. Wszystko to przy jasności ustawionej na ok. 30% (komfortowej w delikatnie oświetlonym pokoju) oraz głośności 50%. Surfowanie po sieci w zasięgu silnego sygnału Wi-Fi trwało ok. 5 godzin przy tej samej jasności. W czasie typowej, codziennej pracy tablet wytrzymywał przez ok. 2 dni.

Image

Naszym zdaniem są to czasy nieco zbyt krótkie jak na tablet 8-calowy. Tragedii co prawda nie ma - 6 godzin to wciąż dość długo, aby obejrzeć kilka filmów, ale wielkich powodów do pochwał bateria tabletu MSI Primo 81 nam nie daje.

Zdjęcia i filmy

MSI Primo 81 jest tabletem klasy ekomomicznej. Urządzenia tego typu nie oferują zazwyczaj bogatych możliwości fotograficznych oraz nie gwarantują wysokiej jakości zdjęć. Za kwotę około 600 zł można kupić smartfona, którym wykonamy w miarę dobre fotki, ale tablety w tej cenie raczej wypadają nieco gorzej.

Image
Zdjęcie zrobione tylną kamerą

Dokładnie tak jest w przypadku testowanego tabletu MSI. Nasz egzemplarz testowy działał pod kontrolą najnowszej wersji oprogramowania jaka była dostępna w dniu rozpoczęcia testów (kompilacja z dnia 2013-12-25). Niestety zauważyliśmy pewną nieścisłość w specyfikacji samego aparatu. Producent deklaruje bowiem, że tylny moduł rejestruje zdjęcia w rozdzielczości 2 Mpx, a przednia 0,3 Mpx.

Image
Zdjęcie zrobione tylną kamerą

Tymczasem w rzeczywistości było na odwrót. Przedni aparat gwarantował 1600x1200 px, a więc ok. 1,92 Mpx, natomiast tylny zaledwie 640x480 px, czyli ok. 0,31 Mpx. Nie jesteśmy pewni, jak działała poprzednia wersja firmware'u, ale naszym zdaniem funkcja aparatu w najnowszej wersji OS'a wymaga dopracowania.

Na powyższych zdjęciach widać, że jakość fotek tylnych jest nieco lepsza. Być może przyczyną jest wyższa jakość obiektywu lub bardziej dopracowane przetwarzanie obrazu. Jesteśmy przekonani, że sensor mógłby zarejestrować 2-megapikselowe zdjęcia z zachowaniem akceptowalnej jakości. Niestety w tej chwili, mimo, że zdjęcia wyglądają poprawnie ich rozdzielczość nie pozwala na szersze zastosowanie. Kwalifikują się do wrzucenia na „fejsbuczka”.

Image
Zdjęcie zrobione przednią kamerą

Przednie zdjęcia, mimo, że większe prezentują się nieco gorzej. Częściej mamy do czynienia z przepaleniami, a sama ostrość obrazu jest słabsza. Oczywiście warto pamiętać o tym, że kamerka przednia nie służy głównie do zdjęć, lecz do wideokonferencji (a tutaj spisuje się ona całkiem dobrze).

Zarówno filmy tylne, jak i przednie mają rozdzielczość 640x480 px (format 4:3). Jakość filmów jest naszym zdaniem niska, ale przy okazji warto też dodać, że tablety tej klasy zazwyczaj nie gwarantują lepszych nagrań. MSI Primo 81 kosztuje 600-700 zł. Za ok. 100-150 zł można już kupić 7-calowe urządzenia, które nagrywają w HD z zachowaniem zauważalnie lepszej jakości. Filmy z testowanego tabletu nie wyróżniają się ani płynnością, ani jakością kolorów.

Podsumowanie

Tablet 8-calowy będzie dobrą propozycją dla osób, które oczekują większej powierzchni roboczej niż w 7-calowym urządzeniu, ale przy okazji nie chcą nosić ze sobą tabletu tak ciężkiego jak typowy 10-calowiec.

MSI Primo 81 wpisuje się w te oczekiwania idealnie. Jego obudowa waży zaledwie 330 g, a więc jest lekka i nie męczy dłoni nawet w czasie dłuższego użytkowania. Konstrukcja jest też smukła (7,8 mm) i poręczna i naprawdę dobrze wykonana. Tablet mieści w sobie czterordzeniowy procesor, którego wydajność być może nie imponuje, ale wystarcza do grania w większość typowych gierek jakie znajdziemy w sklepie Google Play. Tablet poradzi sobie również z odtwarzaniem filmów Full HD, a nawet niektórych Ultra HD (2K).

MSI Primo 81

Urządzenie dysponuje wbudowanym portem micro USB i wyjściem micro HDMI (możliwość podłączenia telewizora). Nie zabrakło też slotu kart pamięci microSD, ale niestety do dyspozycji użytkowników nie oddano łączności Bluetooth. Problemu nie stanowi na szczęście podłączanie akcesoriów zewnętrznych przez USB OTG (np. pendrive'ów, klawiatur lub myszek). Odpowiednia przejściówka znajduje się w zestawie.

System operacyjny Android 4.2 dysponuje standardowym interfejsem, który w niewielkim stopniu został zmodyfikowany. W większości sytuacji działa on płynnie i bezproblemowo, ale producent nie przyłożył się zbytnio do kwestii tłumaczenia na język polski. Część elementów nie została wcale przetłumaczona.

Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, to ponownie na rekordy nie powinniśmy liczyć, ale 6 godzin ciągłego odtwarzania filmów HD nie jest wcale czymś tragicznym w tej klasie cenowej. Sam procesor nie zużywa zbyt wiele energii. Nieco większa porcja pochłaniana jest przez wyświetlacz IPS wraz z podświetlaniem LED'owym. Typowo tablet działał przez 2 pełne dni przy umiarkowanej intensywności użytkowania. Cena modelu Primo 81 to w chwili obecnej 599-699 zł. Czy Waszym zdaniem jest to tablet konkurencyjny? Być może za podobne pieniądze kupić inne urządzenie?

  Opinia redakcji
  plusy:
wyświetlacz IPS zapewnia dobre kąty widzenia
wydajny czterordzeniowy procesor
zintegrowane wyjście mini HDMI
dość płynne działanie interfejsu i podstawowych aplikacji
czuły moduł Wi-Fi
bardzo poręczna i ergonomiczna obudowa
niewielka waga tabletu
  minusy:
przeciętna jasność podświetlenia LED-owego
dość słaba jakość zdjęć i nagrań
lakierowany tył podatny na przetarcia i zarysowania
interfejs nie został w pełni przetłumaczony na język polski
błędy w tłumaczeniu interfejsu
brak łączności Bluetooth
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 600 zł
   
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY