Niedawno wymienialiśmy powody, dla których warto usunąć konto na Facebooku, a troska o prywatność była jednym z najważniejszych. Nasi zachodni sąsiedzi chcą jednak, by to nie tylko sami użytkownicy musieli dbać o swoje bezpieczeństwo, ale też by właściciel usługi miał ograniczone pole działania. Bild donosi, że niemieckie władze pracują nad nowymi rozwiązaniami prawnymi, które zabronią firmie Marka Zuckerberga gromadzenia sporej części danych o osobach, które jej zaufały.
Niemieccy rządzący są zdania, że Facebook nadużywa swojej pozycji lidera w sektorze mediów społecznościowych: nie tylko gromadzi więcej informacji niż potrzebuje do prawidłowego działania i oferowania atrakcyjnych usług, ale też wykorzystuje te dane w celach niekoniecznie odpowiadających użytkownikom – przede wszystkim reklamowym (i biorą w tym udział zewnętrzne firmy). Przedstawiciele portalu nie zgadzają się z tymi zarzutami i zapowiadają obronę swojego stanowiska.
Mimo że sprawa jest w toku, władze Niemiec chcą, by Facebook jak najszybciej miał mniejsze pole działania, przynajmniej jeśli chodzi o użytkowników zza naszej zachodniej granicy. Nie chodzi nawet o sam zakaz gromadzenia danych, lecz o ustalenie zasad dotyczących sposobów ich zbierania oraz tego, w jaki sposób są one powiązane z kontami konkretnych użytkowników.
Mają również pojawić się szczegółowe wytyczne na temat udostępniania tych informacji, także między własnymi aplikacjami (a przypomnijmy, że do Facebooka należą między innymi równie popularne serwisy Instagram i WhatsApp). Kontrowersje wzbudza też zbieranie danych osób, które nie są częścią facebookowej platformy.
Szczegóły na temat tego, jakie działania społecznościowy gigant będzie musiał podjąć, mają pojawić się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Czas pokaże, jak zakończy się ta sprawa i czy władze innych krajów podążą ścieżką wytyczoną przez Niemców.
Źródło: Reuters, Engadget. Fot./ilustracje: TheDigitalArtist/Pixabay