Otwarcie dostępu do pomiarów z radarów działających w pasmach L i S oznacza dla badaczy nowe narzędzia do obserwowania planety. NISAR ma umożliwiać m.in. wykrywanie przemieszczeń lądu i lodu, ocenę postępu degradacji ekosystemów oraz monitoring zagrożeń naturalnych – od osuwisk po trzęsienia ziemi. Zespoły z obu państw regularnie przygotowują kolejne paczki danych i udostępniają je użytkownikom.
Po starcie misji NISAR w lipcu 2025 r. technicy i naukowcy skoncentrowali się na strojeniu instrumentów oraz dopracowywaniu algorytmów przetwarzania sygnału. W założeniach satelita rejestruje obraz niemal całej lądowej i pokrytej lodem części globu w cyklu bliskim 12 dniom. W dotychczasowych danych znalazły się już ujęcia bardzo różnych obszarów – od układów ulic, przez tereny rolnicze i zjawiska związane z tektoniką, po zapadliska gruntu w Meksyku.
Jedno z pierwszych radarowych zobrazowań, pokazane 22 lipca, zwróciło uwagę szczegółowością sceny z Antarktydy. Widoczna jest tam góra nunatak Zaterjavshijsja, a wokół niej – sieć spękań lodowca przemieszczającego się w stronę północno-wschodniego wybrzeża. Układ tych form przypadkowo stworzył kształt kojarzony z "kolibrem", ale dla specjalistów najważniejsza jest możliwość lepszego wglądu w dynamikę lodowców i strukturę pęknięć.
WIDEOStart Starshipa już wkrótce. Specjalistyczne kamery już gotowe
Kolorowa interpretacja danych radarowych służy pokazaniu, jak mikrofale rozchodzą się i odbijają od śniegu oraz lodu. Gdy sygnał wraca do satelity z tą samą, poziomą polaryzacją, ma to wskazywać na bardziej równą powierzchnię – na przykład gładki lód – co na wizualizacji zaznaczono purpurą. Z kolei zielone linie wiązane są z tzw. rozpraszaniem objętościowym: występuje ono wtedy, gdy fala wnika w szczeliny i odbija się od nieregularnych elementów wewnątrz struktury.
NISAR wyróżnia się tym, że na jego pokładzie pracują dwa radary – L-band i S-band – których długości fali i możliwości detekcji mają się wzajemnie uzupełniać. Za system L-band oraz główną antenę odpowiada amerykański zespół kierowany przez specjalistów z Jet Propulsion Laboratory. Część S-band znajduje się w gestii indyjskiej agencji kosmicznej ISRO. Informacje z obu instrumentów trafiają na portale badawcze w USA i Indiach, skąd są sukcesywnie udostępniane.
Skala przedsięwzięcia jest duża: radar NISAR ma generować każdego dnia dziesiątki terabajtów danych. Obserwacje obejmują praktycznie całą lądową i lodową powierzchnię Ziemi – od Antarktydy po Grenlandię. Wcześniej dane były publikowane etapami, w mniejszych zestawach. Ostatnio uruchomiono jednak otwarty dostęp do wszystkich zebranych produktów poprzez archiwum satelitarne w Fairbanks, co znacząco poszerza dostępność tych zasobów dla naukowców i innych użytkowników zainteresowanych radarowymi obserwacjami Ziemi.