Największe problemy Jamesa Bonda w historii. No Time to Die opóźniony raz jeszcze

Premiera filmu No Time to Die znów się oddaliła. Właśnie wydano komunikat, który trudno będzie przełknąć fanom Agenta 007.

Image
Mateusz Tomczak

Premiera No Time to Die dopiero w przyszłym roku

Pierwotnie planowano, że No Time to Die pojawi się w kinach na początku kwietnia, ale nic z tego nie wyszło. Aktualny pozostał listopadowy termin, niestety tylko do dziś. Najświeższy komunikat potwierdza bowiem kolejną obsuwę. Co najgorsze, znów jest ona znacząca. Premiera No Time to Die została przesunięta na 2 kwietnia 2021 roku.

Najgroźniejszym przeciwnikiem Jamesa Bonda okazuje się pandemia

Decyzja została uzgodniona przez wszystkie najważniejsze osoby czuwające nad 25. odsłoną przygód Jamesa Bonda. Powody wydają się tutaj oczywiste, chodzi o wciąż dającą o sobie znać pandemię. No Time to Die ma podbijać kina, a nie serwisy streamingowe o co obecnie mogłoby być trudno. W tym kontekście łatwo też zrozumieć skalę opóźnienia.

Pożegnanie Daniela Craiga z jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci kinowych przeciągnie się zatem o rok. I to przy założeniu, że dzisiejsze przełożenie premiery będzie ostatnim.

Na osłodę pozostaje chyba tylko wypuszczony wczoraj teledysk do głównej piosenki No Time to Die. Już wcześniej komentowano, iż Billie Eilish mimo młodego wieku udźwignęła wyzwanie pod względem wokalu. Teraz można posłuchać utworu i jednocześnie rzucić okiem na kilka ujęć z filmu, które tu wpleciono.

Źródło: @007, BillieEilishVEVO

Warto zobaczyć również:

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY