Wpadka na prezentacji smartfona Nokia Lumia 920 - firma przeprasza za zamieszanie

Zaszkodzi to wizerunkowi firmy?

Mateusz Tomczak

Prezentacja smartfona Nokia Lumia 920 zrobiła na obserwatorach bardzo korzystne wrażenie. Okazuje sie jednak, że demonstrując możliwości urządzenia, producent dopuścił się małego oszustwa.

Lumia 920 to nie tylko Windows Phone 8, wydajny procesor i bezprzewodowe ładowanie akumulatora, ale także technologia PureView i nowe rozwiązanie dotyczące stabilizacji obrazu (OIS). Właśnie to pozwolić ma rejestrowanie materiałów o jakości zbliżonej do profesjonalnych kamer.

Prezentowany na konferencji materiał wideo zdawał się to potwierdzać:

Dość szybko okazało się jednak, że Nokia oszukała tutaj obserwatorów. Wideo nakręcone zostało nie zapowiadanym smartfonem, ale profesjonalną kamerą.

Najbardziej wnikliwi dopatrzyli się ekipy filmującej, która nieszczęśliwie odbiła się w szybie przyczepki stojącej na poboczu. Jeśli wcześniej tego nie widzieliście, to obejrzyjcie powyższe wideo jeszcze raz, ze szczególnym uwzględnieniem 27 sekundy.

Nokia Lumia 920 smartfon błąd w prezentacji

Producent błyskawicznie za całą sprawę przeprosił, twierdząc, że materiał miał jedynie symulować działanie nowej technologii i nikt nie mówił jednoznacznie, że stworzono go przy pomocy Lumii 920.

"Jesteśmy podekscytowani możliwościami smartfona Lumia 920 i przełomowymi rozwiązaniami, jakie oferuje. W celu wykazania korzyści z optycznej stabilizacji obrazu wyprodukowano film, który symuluje to, co będziemy w stanie dostarczyć z OIS. Przepraszamy za zamieszanie, które stworzyliśmy."

Jednocześnie z wyjaśnieniami opublikowano także nowe wideo, tym razem nakręcone już przy pomocy Lumii 920:

Co ciekawe wcale nie wypada on źle i dziwne wydaje się to, że producent nie zdecydował się na uczciwy pokaz.

Być może nie będzie to incydent, który przesądzi o rynkowym sukcesie bądź porażce Lumii 920, ale pewien niesmak na pewno pozostanie.

Więcej o firmie Nokia i jej smartfonach:

Źródło: gsmarena, digitaltrends

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ