Norweskie sklepy wycofują brutalne gry

A ręce graczy na całym świecie opadają. Tak to bowiem już jest, że w obliczu brutalnych książek, filmów, seriali czy najbrutalniejszego medium - życia - kozłem ofiarnym znowu stały się gry komputerowe.A wszystko ze względu na wydarzenia, które przed kilkoma dniami miały miejsce w Norwegii. Szaleniec, który zdetonował bombę i rozpoczął strzelaninę, w wyniku której zginęło niemal 80 osób, a w swoim fanatycznym manifeście przewijały się m.in. tytuły kilku popularnych gier komputerowych.Pojawiły się tam także tysiące innych słów i określeń, jednak niektóre norweskie i duńskie sklepy podjęły natychmiastową decyzję o wycofaniu ze sprzedaży produkcji takich jak Call of Duty czy World of WarCraft. To oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej, oberwało się nawet polskiemu Sniper: Ghost Warrior.  Zarząd sieci Coop, największego dystrybutora gier, który zdecydował się na "zbanowanie" częsci gier podkreśla, że ta decyzja nie ma nic wspólnego z powiązaniem ich z fanatycznym atakiem. Sklepy chcą jedynie w ten sposób ustosunkować się do uczuć rodzin ofiar i wierzą, że inne wielkie sieci pójdą tym samym torem. Włodarze zapewniają też, że "we właściwym czasie" gry powrócą do sprzedaży. Więcej o grach: Komputer sam nauczył się grać w Civlization Czy w Windows 8 będzie można odpalić gry z Xbox 360? Pro Evolution Soccer 2012 - twórcy powielają błędy serii FIFA Dlaczego nowy Hitman powstaje już 6 lat Ubisoft: Nowa generacja konsol to nie tylko grafika

Źródło: gamecrashers

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!