Jest smuklejszy, jest lżejszy, a przy tym jest dużo wydajniejszy! Recenzja nowego OMEN 15 (Starmade)
Jest smuklejszy, jest lżejszy, a przy tym jest dużo wydajniejszy! Recenzja nowego OMEN 15 (Starmade)
Najnowszy OMEN 15 to całkowicie przeprojektowany następca Omenów 15 Gamora. Dzięki 10. generacji procesorów Intela oraz licznym usprawnieniom w samej konstrukcji, udało się go znacznie odchudzić, a jednocześnie zyskał on na wydajności i stylistyce.
Niebawem miną dwa lata, od kiedy testowaliśmy OMEN 15 poprzedniej generacji (Gamora). Wtedy, co prawda, skupiliśmy się na podstawowym modelu, podczas gdy teraz sięgnęliśmy po najmocniejszą konfigurację, ale i tak pozwoli to ocenić same zmiany w konstrukcji, a tych jest bardzo wiele. Nowy OMEN 15 zdaje się idealnie wpisywać w dzisiejsze oczekiwania wobec laptopa dla gracza. Ale zacznijmy od początku, a niecierpliwych odsyłamy do spisu treści poniżej.
O czym przeczytamy w recenzji najnowszego OMEN 15?
Laptop dla gracza nie musi być odpustowy – OMEN stawia na klasę i styl
Laptopa otrzymujemy w niepozornym, jak na ten segment cenowy, opakowaniu. W środku, poza samym komputerem i jego zasilaczem (200 W) nie znajdziemy niczego więcej (poza może obrazkową instrukcją, jak podpiąć kabel do zasilacza, a zasilacz do komputera – dzięki HP). Z drugiej strony trzeba dbać o środowisko, więc należy się cieszyć, że chociaż zasilacz został dołączony ;)
Po wyjęciu laptopa z opakowania pierwsze, na co zwrócimy uwagę, to pozornie spora masa. Dlaczego pozornie? Otóż sama masa wręcz zmalała o 0,1 kg względem poprzednika o zbliżonej konfiguracji, ale zmniejszyły się również znacząco wymiary, przez co laptop zdaje się być „gęstszy”. W oczy rzuca się również znaczące stonowanie stylistyki – z pokrywy zniknął wielki czerwony „X” oraz wstawki ze szczotkowanego aluminium. Obudowa jest nadal z aluminium, ale to jest w całości matowe.
Nowe logo to kolejny element, obok którego nie przejdziemy obojętnie – jest zarazem minimalistyczne i ostentacyjne – nam się podoba.
A jak bardzo zmieniły się wymiary? Przede wszystkim laptop jest płytszy od poprzednika (i większości 15,6” dla graczy) o ponad 23 mm. Szerokość została praktycznie bez zmian, gdyż jest podyktowana rozmiarem matrycy (ale tu też udało się zgubić kilka milimetrów na grubości jej ramki). Ostatecznie cała konstrukcja jest też o ćwierć centymetra niższa (cieńsza) na większości powierzchni.
Otwory wentylacyjne rozprowadzono przez całą tylną krawędź, przez co część portów musiała powrócić na bok laptopa – szkoda.
Od spodu laptop również znacząco się zmienił. Aby zachować prostokątność, jaka przewodzi całej stylistyce, kratki wentylacyjne wentylatorów połączono w jedną wielką, dzięki czemu nieco lepiej wentylowane są same podzespoły (w centrum konstrukcji).
Dostęp do środka nadal jest umiarkowanie prosty – odkręcamy 8 śrubek i podważamy pokrywę. Łatwa rozbudowa to z pewnością atut serii OMEN.
Na tle konkurencji nowy OMEN na pewno wyróżnia się mechanizmem otwierania pokrywy. Laptopy dla graczy przyzwyczaiły nas do klasycznego otwarcia z odchyleniem o 45 stopni do tyłu, a tymczasem OMEN (Starmade) pozwala położyć ekran całkowicie płasko w stylu ultrabooków. Pokrywę idzie otworzyć jedną ręką, nawet pomimo zastosowania magnesu, który trzyma ją sztywno przy obudowie po zamknięciu.
Wcięcia obudowy przy krawędziach optycznie jeszcze bardziej wyszczuplają laptopa.
Konstrukcja, głównie dzięki wyspowej klawiaturze, jest bardzo sztywna. Powierzchnia robocza nie ugina się nawet pod dużym naciskiem, nic oczywiście też nie trzeszczy, a każda z krawędzi jest idealnie spasowana. Sama pokrywa również żadnych luzów nie posiada.
Portów zostało tyle samo. No prawie…
Jak wyżej już zwróciliśmy uwagę – w odróżnieniu od starego Omena zrezygnowano z portów z tyłu obudowy. Szczęśliwie wszystkie odnalazły drogę na boczne krawędzie laptopa i tym sposobem po prawej stronie znajdziemy dwa złącza USB 3.2 typu-A, jedno USB-C drugiej generacji z obsługą Thunderbolt 3 oraz gniazdo mini DisplayPort.
W przeciwieństwie do poprzednika, tym razem na boku umieszczono także jeden z otworów wentylacyjnych.
Z lewej strony obudowy znajdziemy trzeci z portów USB-A, gniazdo HDMI 2.0, skompresowane gniazdo RJ45 (GbE) i złącze zasilania. Nieco bliżej frontu umieszczono, podobnie jak wcześniej, czytnik kart pamięci SD, a obok niego złącze audio combo minijack 3,5 mm. I to ostatnie właśnie odróżnia, naszym zdaniem niekoniecznie na korzyść, nowy model od starego, gdzie mieliśmy niezależne złącze na mikrofon i słuchawki. Ostatecznie to jednak detal i w razie potrzeby sygnał można rozdzielić odpowiednim adapterem.
W tym segmencie mogłoby już być złącze Ethernet 2,5 Gbps. Z drugiej strony dobrze, że całkiem z tego gniazda nie zrezygnowano.
Kolejne duże zmiany dokonały się na pulpicie roboczym. Idąc za wyborami graczy, HP zdecydowało się porzucić klawisze numeryczne. W praktyce otrzymujemy klawiaturę typu TLK z wyraźnie zaznaczonymi strzałkami (ukłon w stronę fanów gier wyścigowych). Nie obyło się jednak bez kilku kwestionowalnych decyzji odnośnie samego układu klawiszy…
Przycisk zasilania umieszono obok przycisku Del i bezpośrednio nad Backspace – co prawda pojedyncze wciśnięcie niczego nie zrobi, ale nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której chcemy usunąć większą część tekstu przytrzymując przycisk Backspace i przypadkiem przytrzymujemy ten od zasilania…
Osobiście najbardziej irytujące (i w praktyce wymagające uczenia się pisania na klawiaturze od nowa) było umiejscowienie przycisku lewy alt. A w zasadzie to nie on jest winien, tylko Spacja, która z nieznanych powodów rozrosła się o szerokość całego kolejnego przycisku. Skutkuje to tym, że chcąc wprowadzić dowolny z polskich znaków, wciskamy spację. Cóż, może faktycznie graczom nie wypada pisać z polskimi znakami?
Touchpad również wyraźnie urósł. Nie jest to jeszcze poziom znany z produktów Apple, ale komfort użytkowania i tak wzrósł.
Specyfikacja OMEN 15 (Starmade)
W poniższej specyfikacji podajemy wszystkie warianty dostępne dla nowego modelu. Pogrubione wpisy prezentują wyposażenie testowanego modelu.
Cena w dniu testu:
od 3890 do 12900 zł; model z testu - 8999 zł
Gwarancja:
2 lata
System operacyjny:
Windows 10 Home; Windows 10 Pro
Klawiatura:
wyspowa, nożycowa; jednostrefowe czerwone podświetlenie; konfigurowalne (4 strefy) podświetlenie RGB; konfigurowalne podświetlenie RGB każdego klawisza z osobna
Wi-Fi 6 802.11 a/b/g/n/ac/ax (Intel AX201); Bluetooth 5.0
Złącza:
3x USB 3.2 typu A gen 1; 1x USB 3.2 typu C gen 2; gniazdo audio stereo + mikrofon (combo); gniazdo RJ45 (Gigabit Ethernet); HDMI 2.0; mini DisplayPort 1.4
Dodatkowe funkcje i oprogramowanie:
kamerka internetowa 1 Mpx z sygnalizacją pracy; 2 głośniki Bang & Olufsen; 2 mikrofony
Testy użytkowe nowego OMEN 15 – nie tylko wydajność ma znaczenie
Kupując laptopa, tak naprawdę kupujemy cały zestaw sprzętu komputerowego zamknięty w jednej obudowie. Szukając zatem modelu dla siebie, nie można bagatelizować pozostałych poza wydajnością kwestii.
Matryca IPS FHD 300 Hz – i to wcale nie jest najwyższy dostępny wariant!
W naszym modelu postawiliśmy na szybkość matrycy, czyli to, co dla gracza zwykle będzie najważniejsze. Jednak, jak widzieliście wyżej w tabelce, dostępna jest również matryca 4K OLED 120 Hz, która jest wręcz stworzona z myślą o konsumpcji najpiękniejszych gier oraz filmów (choć obawiamy się, jak zniesie kwestię statyczności interfejsu i wypalania się pikseli). Ale do rzeczy. Co realnie ma do zaoferowania panel IPS w naszym Omenie? Przede wszystkim (mimo swojej prędkości) świetne pokrycie gamutów kolorów.
Jednak włożyć panel o dobrych parametrach to nie problem – sztuką jest go jeszcze skalibrować i tu HP jeszcze bardziej się wyróżnia. Średnia delta E dla sRGB wynosi około 1,5 (co oznacza spełnienie norm nominalnych), a żadna ze zmierzonych barw nie przekracza delta E równej 3 – innymi słowy nie zauważymy różnicy w kolorach gołym okiem. Nieco tylko gorzej (głównie ze względu na pokrycie) wypadła weryfikacja DCI-P3.
A co, jeżeli jeszcze dodatkowo wykonamy profilowanie matrycy (kalibracja sprzętowa niestety nie jest możliwa)? Barwy, które matryca jest w stanie wyświetlić, zostaną niemalże idealnie odwzorowane (średnia delta E 0,33 mówi sama za siebie). Nie spodziewaliśmy się aż tak dobrych wyników!
Powyższe raporty zdradzają również inne aspekty pracy matrycy. Bez profilowania otrzymujemy dosyć neutralną biel o barwie 7082 K oraz całkiem przyzwoity kontrast 1500:1. Maksymalna jasność to w sumie jedyne, co nie powala – 320 nit wystarczy do grania w pomieszczeniu, ale raczej bez okna za plecami. Sprawdziliśmy też, jak wyglądają kolejne poziomy jasności:
Jasność 100%: Kontrast:
320 cd/m2 1466:1
Jasność 80%: Kontrast:
161 cd/m2 1477:1
Jasność 60%: Kontrast:
113 cd/m2 1479:1
Jasność 40%: Kontrast:
64 cd/m2 1473:1
Jasność 20%: Kontrast:
31 cd/m2 1454:1
Jasność 0%: Kontrast:
16 cd/m2 1417:1
Zejście do 16 cd/m2 przy kontraście 1400:1 to rewelacyjny wynik i oznacza, że laptopa możemy bez obawy o zmęczenie oczu używać nawet w całkowitej ciemności do czytania tekstu na białym tle. Z drugiej strony skok między 100% a 80% jest ogromny, a nawet zejście tylko o 10% z maksymalnej jasności oznacza jej redukcję do poziomu 220 nit. Ostatni aspekt działania matrycy to kwestia równomierności jej podświetlenia.
Pomiar równomierności podświetlenia – delta E (kliknij, aby powiększyć).
Jest dobrze, a wręcz prawie wyśmienicie. Jedynie górna krawędź została wyraźnie słabiej podświetlona, ale nie na tyle, aby to zauważyć gołym okiem, nawet na jednolitej białej planszy. Bardzo podobnie wyszły pomiary różnicy chromatycznej.
Pomiar równomierności podświetlenia – delta C (kliknij, aby powiększyć).
Na koniec zostawiamy test równomierności czerni, gdzie przy okazji widać, że matryca jest całkowicie wolna od problemu wyciekania podświetlenia. Szarość jest bardzo dobrze zrównoważona, ale przy całkowicie czarnym ekranie (który oczywiście czarny do końca nigdy nie będzie, co dla IPS jest typowe) pojawiają się pewne jaśniejsze obszary.
Na zdjęciu problem jest znacząco wyolbrzymiony (nasze oczy praktycznie tego nie dostrzegają). Ostatecznie może być to mankament tylko naszego modelu.
Jak szybka jest matryca 300 Hz w OMEN 15?
Zanim jednak całkowicie damy spokój matrycy, musimy pochwalić ją za szybkość, jaką oferuje pod względem transformacji pikseli. Mowa tu o średnim czasie reakcji GTG na poziomie 3,5 ms i z najgorszymi czasami w okolicy 5,5 ms. Ogólnie 80% transformacji mieści się w okienku czasu, jakie daje 300 Hz odświeżania (3,3 ms). Czas reakcji MPRT również oscyluje poniżej 3 ms, co jak na matrycę FlickerFree jest wynikiem godnym podziwu.
[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="https://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_10/10642_HP_Omen_15_Starmade/hp_omen_25a.jpg" foto2="https://cdn.benchmark.pl/uploads/backend_img/c/recenzje/2020_10/10642_HP_Omen_15_Starmade/hp_omen_25b.jpg"]Po lewej 60 Hz, po prawej 300 Hz odświeżania.
Bardzo dobrze wypada tez input lag – przy odświeżaniu 300 Hz uzyskujemy czas reakcji całego laptopa w przedziale 20-25 ms (od kliku myszki do reakcji na ekranie) – czasu opóźnienia przetwarzania sygnału matrycy zmierzyć nie mogliśmy, ale raczej nikt jej bez reszty laptopa używać nie będzie ;)
Nowy OMEN 15 nie tylko wygląda cool, ale też taki jest w dotyku
Laptopa odchudzono, a jednocześnie w środku umieszczono mocniejsze podzespoły. Czy zatem nowy układ chłodzenia Tempest Cooling sobie z tym poradzi? Producent podaje, że zwiększono o 25% rozmiar radiatorów, o 15% rozmiar wentylatorów, a do tego one same są w stanie generować 62% większy przepływ powietrza niż w poprzedniej generacji (przy tym samym poziomie hałasu). Zobaczcie zresztą sami, jak prezentuje się nowe chłodzenie.
Zastanawia nieco radiator poprowadzony wzdłuż tylnej krawędzi laptopa. Robi w zasadzie za chłodzenie pasywne.
HP postawiło na mniejszą ilość, ale większy rozmiar ciepłowodów. Dodatkowo pamięci i sekcja zasilania karty graficznej są całkiem solidnie pokryte. Przy okazji widać, że poza fabrycznie zamontowanym dyskiem M.2, mamy miejsce na jeszcze drugi i dla obu przewidziano radiator z termopadem – oznacza to, że nawet najszybsze dyski powinny działać bez spowolnień. Wymienić możemy również pamięć, choć w naszym modelu (jak widzieliście w specyfikacji powyżej) zdecydowanie nie będzie to konieczne. Ale wróćmy do chłodzenia.
Średnia temperatura podczas renderowania z użyciem tylko CPU (po 30 minutach wygrzewania).Po lewej powierzchnia robocza, a po prawej spód obudowy. Na czerwono maksymalny odczyt z danego obszaru.
Jeżeli obciążymy sam procesor, to laptop wyraźnie mniej się nagrzewa po lewej stronie, gdzie umieszczono GPU. Temperatury przy klawiaturze są bardzo dobre i nie przeszkadzają w pracy. Nieco gorzej jest od spodu, ale póki nie dotykamy środka obudowy, to możemy laptopa trzymać nawet na kolanach.
Średnia temperatura podczas grania (po 30 minutach wygrzewania). Po lewej powierzchnia robocza, a po prawej spód obudowy. Na czerwono maksymalny odczyt z danego obszaru.
Tutaj już cały laptop pracuje na limicie zasilania (o czym za chwilę), ale temparatury nadal są trzymane w ryzach (nawet mimo braku Ryzena w środku ;)). Najważniejsze jest to, że obszary klawiatury, których używa się podczas gry, pozostają cały czas co najwyżej letnie i nasza ręka przy dłuższej sesji nie zaleje podzespołów potem.
Średnia temperatura po 30 minutach oglądania filmu. Po lewej powierzchnia robocza, a po prawej spód obudowy.
Podczas pracy biurowej, oglądania filmu, czyli gdy nie wykorzystujemy ogromu mocy, jakim laptop dysponuje, temperatury są naturalnie sporo niższe (choć środek obudowy od spodu nadal jest dosyć ciepły).
Czy nowy OMEN 15 jest głośny?
Nie będziemy nikogo oszukiwać, że to wyjątek od reguły i oferuje pełnię wydajności, ograniczając się tylko do lekkiego szumienia. Jeżeli chcemy grać bez kompromisów, to wentylatory na pewno usłyszymy, choć warto zaznaczyć, że nie są one męcząco głośne. Konstrukcja oraz liczebność łopatek sprawiają, że chłodzenie łatwo jest odizolować nawet półotwartymi słuchawkami.
Jeżeli szukacie cichego laptopa do grania, to kupcie PC
Wymuszenie pełnych obrotów jest już bardzo donośne, ale w czasie testów laptop nigdy sam z siebie nie zbliżył się nawet do maksymalnej prędkości. W trybie zrównoważonym nawet granie nie powoduje mocnego rozkręcania się wentylatorów (choć oczywiście wydajność wtedy jest już ograniczana temperaturami).
Pozostaje pytanie, czy sprawne odprowadzanie ciepła poza obudowę przekłada się na brak termicznego throttlingu.
Wydajność chłodzenia – co tak naprawdę ogranicza OMEN 15?
Aby sprawdzić wydajność chłodzenia z punktu widzenia podzespołów, przeprowadziliśmy dwa testy. Pierwszy to renderowanie sceny (Blender CPU) przy użyciu jedynie procesora, które to trwało nieprzerwanie ponad godzinę. Poniżej wykres z parametrów pracy podzespołów.
Jeżeli obciążymy sam procesor, to wyniki są bardzo dobre, a ten bezustannie utrzymuje około 90 W poboru energii.
Okazuje się, że procesor jest w stanie przy obciążeniu w pełni wszystkich rdzeni, utrzymać konsekwentnie ponad 4 GHz! To bardzo dobry wynik dla tej jednostki. Temperatury też są bardzo przyzwoite i rodzi się pytanie, co zatem blokowało procesor przed podniesieniem taktowania? Odpowiedź to niestety limity mocy…
Limit 65 W dla tego CPU to spory kaganiec…
Przez pierwsze 3 sekundy procesor jest w stanie osiągnąć taktowanie maksymalne dla wszystkich rdzeni wynoszące 4,7 GHz. Przez kolejną minutę utrzymywane jest 4,2 GHz na wszystkich rdzeniach, po czy wskakuje już limit zasilania i taktowanie schodzi na 4,0 GHz. Przez cały czas trwania testu ani razu nie uświadczyliśmy throttlingu termicznego. Takie rozwiązanie, co prawda, zostawia „na stole” trochę wydajności, ale z drugiej strony gwarantuje utrzymanie takich samych osiągów nawet w bardzo ciepłe dni lub po lekkim „przytkaniu” chłodzenia kurzem, jakie zawsze z czasem występuje. Pora sprawdzić, jak wygląda sytuacja w grach – w końcu to laptop głównie dla graczy :)
CPU z wcześniejszych około 100 W zostało sprowadzone do 35 W, aby karta mogła nieco szybciej działać. Widać, że dla obu naraz jednak brakuje prądu.
Tutaj skutki działania limitu zasilania są widoczne jeszcze bardziej. HP w tym modelu chwali się technologią OMEN Dynamic Power Technology, której działanie polega na przekierowywaniu dynamicznie przydzialanej części dostępnej mocy zasilania do karty lub procesora, zależnie od typu obciążenia.
Realnie zakres dynamicznego przydzielania energii jest znacznie większy, niż sugeruje to diagram.
To prawdopodobnie właśnie ta technologia sprawia, że w grach mniej od CPU zależnych, procesor już po niespełna dwóch minutach dostaje limit 35 W, co obcina jego taktowanie w okolice 3,6 GHz (jeżeli obciążymy więcej rdzeni). Dzięki temu GPU może bez skrępowania utrzymać swój maksymalny boost w okolicy 1540 MHz.
Karty z serii Max-Q znane są z tego, że mocniej zbijają napięcie rdzenia pod obciążeniem - zwykle robią to ze względu na ograniczenia wydajności chłodzenia, ale w przypadku nowych OMEN taktowanie ogranicza tylko limit mocy
W grach, w których oba podzespoły są mocno wykorzystywane, laptop nadal stara się trzymać procesor powyżej 4 GHz, przez co karta graficzna musi się już zadowolić przedziałem 1350-1400 MHz. Ponownie nie ma mowy o limicie termicznym podzespołów – wszystko rozbija się o ilość energii, jaką mamy do rozdysponowania.
OMEN 15 (Starmade) zaprojektowano tak, aby się nie przegrzewał, a jednocześnie nadal pozwalał wykorzystać większość potencjału, jaki dają zastosowane w nim podzespoły
Kończąc już ten przydługawy fragment o temperaturach i limitach, napomnimy jeszcze, że jest jeden element, który w tym laptopie (albo raczej obok niego) się przegrzewa. Jest to zasilacz, który z mocą 200 W nie tylko dostarcza za mało energii dla laptopa, ale dodatkowo potrafi rozgrzać się do ponad 60 stopni! To wystarczy, aby dosłownie się oparzyć przy dłuższym kontakcie, więc radzimy na to uważać.
A co z podkręcaniem? Limit zasilania to zły omen…
Oczywiście jak każdy przez nas testowany model laptopa gamingowego, ten również poddaliśmy próbie podniesienia wydajności, choć już przed jej rozpoczęciem spodziewaliśmy się uzyskanych rezultatów. Karta graficzna pozwala podnieść bazowe taktowanie rdzenia nawet o 100 MHz, ale w żaden sposób nie przekłada się pozytywnie na wydajność, ponieważ nawet bez podkręcania fabryczny boost miał już nałożony kaganiec w postaci limitu mocy. Podkręcanie pamięci skończyło się na 25 MHz, co przełożyło się na pomijalny wzrost wydajności. Limitów zasilania niestety zdjąć się nie da :(
Powiadają, że bateria w laptopie dla gracza nie musi długo trzymać – HP ewidentnie tej notatki nie dostało
Największą zaletą laptopów jest oczywiście ich mobilność oraz możliwość pracy bez podłączonego zasilania. Niestety w ostatnimi czasie przyzwyczajono nas, że bateria w laptopie dla gracza ma wystarczyć, aby przenieść laptopa z jednego wykładu na drugi bez wychodzenia z gry… Tymczasem HP korzystając z przewagi, jaką daje najnowsza generacja Intel Core i7 oraz karta graficzna Max-Q Design, zdołało do nowego Omena zmieścić baterię 71 Wh i bardzo dobrze nią gospodarować.
PCMark 10 - Modern Office tryb zbalansowany jasność 50%
3:15 h
PCMark 10 - Video tryb oszczędny jasność 50%
4:06 h
PCMark 10 - Idle tryb oszczędny, offline jasność 0%
9:58 h
Co prawda przy tak mocnej konfiguracji nie ma co liczyć na cały dzień grania, ale prawie 90 minut to nadal przyzwoity wynik. Znacznie lepiej za to wyglądają pozostałe testy. Prawie 10 godzin w trybie czytnika offline, to nawet blisko tego, co obiecuje producent (12,5 godziny). Najważniejsze jednak, że baterii wystarczy, aby w całości obejrzeć film Kleopatra z 1963 roku (trwa on 4 godziny i 3 minuty).
Pobór energii zależy od zastosowań
Zaraz po testach samego akumulatora zmierzyliśmy, ile testowany przez nas OMEN 15 pobiera prądu w różnych zastosowaniach - oto wyniki:
Spoczynek (50% jasność ekranu):
41 W
Obciążenie render CPU (50% jasność ekranu):
148 W
Obciążenie grą (50% jasność ekranu):
176 W
Obciążenie grą (100% jasność ekranu):
185 W
Jak widać zasilacz ma jeszcze zapas na wypadek, gdybyśmy jeszcze chcieli podczas grania powoli, ale mimo wszystko skutecznie, ładować baterię.
Mały akcent dla naszych uszu – nagłośnienie Bang & Olufsen
HP znane jest z tego, że dba o uszy swoich klientów i kupując model z wyższej półki, jak testowany dziś OMEN 15, możemy zawsze liczyć na solidne nagłośnienie. Tym razem postawiono na audiofilskiego producenta sprzętu grającego – niemiecką firmę Bang & Olufsen. Głośniki są dwa i umieszczono je na bocznych ścianach obudowy przy dolnych narożnikach. Skierowane są mimo wszystko nieco w dół, przez co najlepiej grają, gdy laptop leży na płaskiej powierzchni.
Nakładka Bang and Olufsen nie daje nadzwyczajnie dużo więcej możliwości, ale jest dużo bardziej przejrzysta.
Testy wykazały, że z pewnością nie są to głośne przetworniki – mediana z pomiarów różnych zakresów, które są w stanie przenieść, to jedynie 57 dB. Brakuje też mocno niskich tonów – na niższe niż 300 Hz brzmienia nie ma co liczyć. Ale poza tymi dwoma mankamentami, dźwięk jest bardzo czysty i dobrze wyważony. Detale w górnych pasmach aż do 16 kHz są dobrze słyszalne i brzmienie ogólnie jest przyjemne dla ucha.
Kamera nie posiada żadnego fizycznego wyłącznika, czy też przesłony. Jest za to dioda sygnalizująca jej zasilanie.
Wbudowana kamera to bardzo typowy i niczym się niewyróżniający sensor 1 MPx. Przy dobrym świetle obraz jest w porządku, choć sensor jest wrażliwy na prześwietlenie tła. Przy gorszym świetle pojawia się już sporo szumów. Poza kamerą mamy dwa mikrofony, które sprawdzają się dobrze w videorozmowach, ale do streamowania na pewno się nie nadadzą.
Potrzebujesz szybkiego połączenia? OMEN stawia na Wi-Fi
Wi-Fi 6 już na dobre zagościło w świecie techniki i podobnie w laptopach coraz częściej można spotkać ten właśnie standard. OMEN do tych świeżych urządzeń należy, więc jeżeli dysponujemy odpowiednio szybkim routerem wspierającym standard AX, to możemy liczyć na ponad 150 MB/s (1200 Mbps) transferu w sieci bezprzewodowej. Oznacza to, że w praktyce szybciej prześlemy dane bezprzewodowo, gdyż złącze Ethernet pozostało „po staremu” 1 Gbps. Testów niestety dla Wi-Fi 6 nie mogliśmy przeprowadzić, z powodu braku odpowiedniego routera. Dla Wi-Fi 5 (AC) udało się osiągnąć około 85 MB/s transferu liniowego, co i tak jest świetnym wynikiem.
Wszystko w jednym miejscu - aplikacja HP OMEN Comand Center
Co ciekawe, HP zrezygnowało ze skrótów klawiszowych, które zwykle w laptopach dla graczy służyły do przełączania profili wydajności. W nowym Omenie do sterowania mamy aplikację OMEN Command Center, w której to możemy wybrać jeden z dwóch profili (zrównoważony lub wydajność), regulować ręcznie pracę wentylatorów (co pozwala wyciszyć sprzęt kosztem wyższych temperatur) oraz ustawić, czy ma być używana karta graficzna zintegrowana z procesorem podczas pracy na pulpicie, czy może cały czas chcemy używać karty dedykowanej.
Ręczne sterowanie wentylatorami działa tylko do pewnego stopnia - jeżeli laptopowi zrobi się zdecydowanie za ciepło, to i tak podkręci obroty.
Ponadto możemy tutaj regulować podświetlenie klawiatury, choć w dosyć niekonwencjonalny sposób – klawiaturę podzielono na 3 segmenty oraz wydzielono jako osobną strefę przyciski WSAD. Możemy zatem ustawić 4 różne kolory (po co?). W naszym odczuciu świetnie sprawdza się kolor biały dla wszystkich klawiszy :) Aplikacja nie pozwala na ustawienie żadnego z typowych schematów działania, jak „fala”, „oddychanie” czy „błyskanie”.
Szkoda, że nie zaimplementowano nawet podstawowych animacji podświetlenia.
Poza tym możemy jeszcze aktywować coś na kształt sieciowego QoS, które ustawi wyższy priorytet dla pakietów sieciowych związanych z grami (co zmniejszy nam opóźnienia w grach). Aplikacja pozwala też na sterowanie innymi peryferiami z serii OMEN, jeżeli takie posiadamy.
Podświetlenie wykonano bardzo estetycznie i jest na tyle mocne, że bez problemu odczytamy klawisze w nocy. Tylko po co ten podział na strefy?
W końcu testy – jak testowany OMEN 15 poradzi sobie z testami syntetycznymi?
Testy rozpoczynamy klasycznie od ogólnej wydajności laptopa, jaką podaje nam PCMark 10. Tutaj musimy zaznaczyć, że na ten wynik kolosalne znaczenie ma przełączenie laptopa na używanie tylko i wyłącznie karty dedykowanej. Na wykresach znajdziecie oba wyniki.
Wyniki z wykorzystaniem karty zintegrowanej stawiają nowego Omena bardzo blisko wyników, jakie oferuje niedawno przez nas testowany Acer Predator Helios 300 z identyczną konfiguracją (co zatem nie powinno dziwić). Przewaga Predatora wynika z wyższych limitów zasilania. Jeżeli zaś wyłączymy układ zintegrowany, to wyniki diametralnie podskakują, przeganiając nie tylko wspomnianego Predatora, ale też większość innych laptopów z mocniejszymi konfiguracjami!
OMEN okazuje się być równie wyśmienitym narzędziem do pracy, co do grania!
Przy okazji widać też, o ile lepiej od poprzedniej generacji wypada najnowszy OMEN – wcześniej testowany HP OMEN X 2S został w tyle (mimo podobnej sztuczki z użyciem dyskretnej kary). Test podstawowy (dostępny w darmowej wersji PCMark 10) zakończył się dla nowego Omena odpowiednio wynikiem 5064 pkt dla trybu hybrydowego i 6688 pkt, gdy korzystaliśmy z karty dyskretnej.
W syntetycznym teście wydajności w grach mamy ponownie zaciętą walkę z Predatorem i bratobójczy pojedynek z OMEN poprzedniej generacji wyposażonym w szybszą kartę graficzną (w teorii, ponieważ w praktyce RTX 2070 Max-Q, który wylądował w nowym modelu, to odświeżona wersja i wydajnością się praktycznie zrównuje ze starszym RTX 2080 Max-Q). Dla lepszego zobrazowania wydajności, wykonaliśmy jeszcze kolejne testy z pakietu 3DMark w odniesieniu do Predatora Helios 300:
Pozostałe testy 3DMark [pkt]
Laptop:
OMEN 15 Starmade
Acer Predatore Helios 300
3DMark Night Raid:
42 161
43 483
3DMark Port Royal:
4354
4483
3DMark Fire Strike:
16 484
17 392
Wyniki są odpowiednie, choć widać, że doskwiera limit mocy. W szczególności widać to w starszym teście Fire Strike. Pora przejść dalej do kolejnego testu syntetycznego – tym razem bardziej ogólnego.
Wyniki z testu PassMark 9, to ostatni, który odnotował jakiekolwiek różnice zależne od wybranego trybu pracy karty graficznej. Kolejne wyniki będą prezentowane dla trybu korzystającego wyłącznie z dyskretnej karty graficznej. Co do samego rezultatu testu, to wyraźnie widać, jak dobrze dobrane są ten procesor i karta graficzna osiągając bardzo zbliżone wyniki. Na uwagę zasługuje również wysoka punktacja pamięci i dysku. Zobaczmy zatem, jak sam dysk wypada w teście AS SSD.
Ponad 5 tysięcy punktów to rewelacyjny wynik, choć do przewidzenia w przypadku dysku Samsunga. Co więcej dysk ten tylko minimalnie (około 15%) zwalnia, gdy użyjemy ponad 80% jego powierzchni. A jeżeli taka wydajność to dla nas dalej za mało, to OMEN zezwala na używanie macierzy RAID 0 z dysków M.2, co efektywnie pozwoli podwoić wydajność naszego magazynu.
Testy w aplikacjach praktycznych – czy OMEN nadaje się też do pracy?
Oczywiście laptop może służyć tylko do grania, ale w tym segmencie często kupuje się go również do pracy i to wcale nie lekkiej. Dlatego też sprawdziliśmy, jak nowy OMEN radzi sobie w programach graficznych, poczynając od testu Cinebench.
Ten wynik jest w zasadzie jednym z lepszych, jakie uzyskaliśmy na i7-10750H – stale trzymane 4 GHz mocno się tutaj przysłużyło. Podobne testy przeprowadza aplikacja GeekBench i poniżej jej wyniki:
Wyniki GeekBench 5.2.4 laptopa OMEN 15 (Starmade)
Test:
Punkty:
GeekBench 5 Single Core:
1247
GeekBench 5 Multi Core:
6422
GeekBench 5 OpenCL
79 132
GeekBench 5 CUDA
89 416
GeekBench 5 Vulkan:
61 220
To świeża pozycja w naszej procedurze testowej, więc na ten moment nie mamy punktu odniesienia. Wynik ten jednak można przyrównać do wyników najnowszego i5-10600 z desktopów – jest wyśmienity jak na laptopa! Ostatni z tego typu testów, to zwyczajny czas renderowania popularnej sceny z BMW w aplikacji Blender.
Tutaj wyniki bardzo ciekawie się prezentują i podają w wątpliwość testy, które wykonaliśmy przy użyciu Predatora (przypominamy - odpowiednio 5:48 dla CPU i 8:03 dla GPU). Może to być przewaga, jaką daje wspomniany wyżej system zarządzania zasilaniem. Na koniec jeszcze szybki test w programie 7zip, aby oszacować, jak radzi sobie duet pamięci i procesora.
To, w czym OMEN 15 (Starmade) wypada najlepiej – testy gier
Wydajność sprawdziliśmy w kilku tytułach, nieco przy okazji aktualizując naszą bazę testów. Wyniki odniesiemy bezpośrednio do wcześniej już wspomnianego Acer Predatora o identycznej konfiguracji, co pozwoli porównać podejście obu producentów do konstruowania chłodzenia i zarządzania zasilaniem w swoich laptopach. Uwaga - nagrania pod testami nie prezentują w pełni procedury testowej oraz wykonano je przy pomocy narzędzia Nvidia ShadowPlay, co powoduje obniżenie (względem tego z prezentowanych wyników) poziomu wydajności. Zaczynamy tradycyjnie od Wiedźmina 3, który wiadomo, że na komputerze znaleźć się musi.
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon - FHD, ustawienia Uber - Novigrad
Nie inaczej jest w teście póki co jeszcze najświeższej odsłony z serii Assassin’s Creed . Tutaj spadki były faktycznie odczuwalne w scenach walk (choć nie na tyle, aby przeszkadzać w rozgrywce).
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Horizon Zero Dawn - FHD, ustawienia Ultra - wbudowany test
To pierwsza gra, w której HP nie wyszło na prowadzenie w średnim FPS. Różnice w przypadku minimalnego FPS są w granicach błędu pomiarowego (pomiar 1% Low jest znacznie mniej powtarzalny od średniego FPS), więc można uznać wynik za remis. Wydajność zresztą, jak widać, wystarcza do bardzo przyjemnej gry.
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Borderlands 3 - FHD, ustawienia Badass (ponad ultra) - Slaugtherstar 3000
W najnowszej odsłonie Borderlands mamy ponownie remis i to jeszcze bardziej dosadny. Niemniej jest to kolejny duży tytuł, w którym w absolutnie najwyższych ustawieniach trzymamy średnią ponad 60 FPS.
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Doom Eternal - FHD, ustawienia UltraKoszmarne (najwyższe) - Rozrywatorium
Tym razem na prowadzenie dosyć wyraźnie wyszedł Predator. To tytuł, w którym Omen odnotował najniższy boost karty graficznej (średnia 1330 MHz). Gra bardzo mocno obciąża oba główne podzespoły i nieco niżej taktowany procesor, ale wyżej przez to taktowana karta sprawdziłaby się w tutaj lepiej. Jeżeli jednak spojrzymy na to od strony praktycznej, to wątpimy, aby ktokolwiek rozróżnił 120 od 135 FPS, bez włączonego wskaźnika wydajności ;)
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Shadow of the Tomb Raider - FHD, ustawienia Ultra + RT + DLSS, wbudowany test
Niewielkie, ale jednak zwycięstwo nowego Omena. Niemal identycznie taktowane GPU przy wyższym taktowaniu procesora zapewniło przede wszystkim wyższy wynik w minimalnym FPS.
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Control - FHD, ustawienia Ultra + RT + DLSS, test w lokalizacji Dział Rytuałów i Centrum Badań
Tym razem role się odwróciły – HP osiąga nieco wyższy FPS minimalny kosztem średniego. Oba wyniki są zbliżone, jak na zbliżone konfiguracje przystało, jednak to Predator utrzymuje wyższy boost karty graficznej w tej grze.
WIDEO
Pomiar wydajności testowanego OMEN 15 w grze Wolfenstein Youngblood - FHD, ustawienia Ultra + RT + DLSS, test „Nadrzecze”
To druga gra od ID Software, korzystająca z API Vulkan i ponownie niespodziewanie Predator zyskuje sporą przewagę. Wytłumaczenie będzie prawdopodobnie identyczne, jak w przypadku Doom Eternal.
WIDEO
To wszystkie duże tytuły, jakie przetestowaliśmy. Warto dodać, że w najwyższej konfiguracji dostępnej dla tego modelu (z kartą graficzną RTX 2070 Super Max-Q) dostępny jest również G-Sync. Taka adaptacyjna synchronizacja sprawia, że rozgrywka, niezależnie od aktualnej ilości klatek na sekundę, jest idealnie gładka, bez przeszkadzających w grze zniekształceń obrazu.
Testy wykazują, że nawet w najbardziej wymagających grach, OMEN 15 w konfiguracji z RTX 2070 Max-Q oraz Core i7-10750H pozwala cieszyć się idealnie płynną rozgrywką w najwyższych ustawieniach detali i w natywnej rozdzielczości
Pozostają jeszcze gry e-sportowe (jak CS:GO) i dla dzieci (jak Fortnite). W tych tytułach, ze względu na ich wymagania sprzętowe, nowy OMEN radzi sobie oczywiście wyśmienicie. Oczywiście można by odpalić Fortnite ze śledzeniem promieni i wydajność spadnie dosyć drastycznie, właśnie w okolice 60-80 FPS, tylko że w tego typu gry nie grywa się (na poważnie) w takich ustawieniach.
Testy w grach e-sportowych [FPS]
Legenda
FPS średni Low 1% FPS
CS:GO - Dust 2, Deathmatch FHD, najniższe
247 121
Valorant – Split, drużyny FHD, wysokie
159 109
Fortnite Battle Royale FHD, kompetytywne
228 149
Leuage of Legends – Summoners Rift FHD, średnie
298 215
Jaki z tego wniosek? Matryca 300 Hz nie musi się marnować, jeżeli w tego typu gry czasem też zagramy :)
TL;DR. Czy warto kupić OMEN 15 (Starmade), a w szczególności tę konfigurację?
Pora faktycznie już podsumować ten rekordowo długi artykuł o jednym laptopie. Jaka zatem jest nasza opinia o nowej generacji OMEN 15? Jako konstrukcja (niezależnie od konfiguracji) broni się bardzo dobrze – solidne wykonanie i wysokiej jakości materiały zdecydowanie przemawiają tu na jego korzyść. Odchudzenie całej konstrukcji z pewnością też wyszło Omenowi na dobre. W naszym odczuciu na tych zmianach najwięcej jednak zyskał design, który już nie krzyczy z daleka „jestem laptopem do grania”.
Nowe logo kolorem przypomina rozlaną na asfalcie benzynę – intrygujące :)
Oczywiście laptop, mimo tego niepozornego wyglądu, jak najbardziej do grania się nadaje i to nawet w podstawowych konfiguracjach będzie zapewniać wystarczającą wydajność, aby ogrywać każdy najnowszy tytuł przez jeszcze co najmniej kilka lat. A w razie potrzeby podświetlenie klawiatury może zaakcentować dodatkowo jego gamingową naturę.
Z pewnością znajdą się chętni na korzystanie z funkcji strefowego podświetlania klawiszy – dla RGB-sceptyków pozostaje bardzo przyjemna biel w ustawieniach oświetlenia.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje system chłodzenia – pracuje całkiem kulturalnie, a przy tym utrzymuje temperatury podzespołów daleko od limitów termicznych. Pewna zasługa takiego stanu rzeczy leży niestety w największej wadzie tego modelu, jaką udało nam się wykryć – limity zasilania bardzo skutecznie podcinają skrzydła naszej konfiguracji testowej. Bardzo możliwe, że wariantów ze słabszą kartą graficzną aż tak ten problem nie dotyczy, ale testowany RTX 2070 Max-Q w każdej grze był ograniczony limitem mocy. Czasem bardziej, gdy więcej energii laptop przekierował na CPU, a czasem mniej, gdy gra aż tak z CPU nie korzystała.
Chłodzenie OMEN 15 (Starmade) jest w stanie znieść znacznie więcej, niż od niego wymagają zastosowane podzespoły, przez nałożony na nie limit energetyczny
Kolejnym ogromnym plusem tego modelu (naszej konfiguracji) jest zastosowana matryca. Jej prędkość oraz głębia kolorów odpowiadają temu, co oferują monitory dla graczy w cenie około 2500 zł (oczywiście monitory takie są przy tym większe). Rewelacyjnie niski czas reakcji, 300 Hz odświeżania oraz ponadprzeciętnie niski input lag. Czego chcieć więcej od matrycy w laptopie? Można chcieć OLED i taka opcja też jest w nowych Omenach dostępna :)
Co tu dużo mówić - no ładny jest :)
Dla kogo zatem jest taki laptop, jak testowany przez nas OMEN 15? Z pewnością dla kogoś, kto jest gotów wydać prawie 9 tysięcy złotych – na tyle wyceniono testowaną konfigurację z procesorem Core i7-10750H, kartą RTX 2070 Max-Q , 16 GB RAM i 1 TB SSD oraz z matrycą 300 Hz. Biorąc jednak pod uwagę konkurencyjne oferty, ta wydaje się być bardzo dobrze pomiędzy nie wstrzelona. Taki laptop nada się również wyśmienicie do pracy, również tej cięższej z np. edycją video lub grafiki (i wtedy po godzinach pozwoli odstresować się siekając hordy demonów w Doom Eternal).
One more thing
Byśmy zapomnieli - ten model będzie dostępny również z procesorami AMD Ryzen R7 4800H ;)
Ocena OMEN 15 (na podstawie testowanej konfiguracji)
Świetna matryca 300 Hz z G-Sync
Idealna płynność w każdej grze „na ultra”
Wysoka wydajność również poza grami
Bardzo dobry system chłodzenia
Lekka i stonowana, ale nadal atrakcyjna wizualnie konstrukcja