Tyle ile masz punktów poboru, tyle razy zapłacisz składkę audiowizualną, która zastąpi abonament RTV. Dla firm, które posiadają wiele obiektów oznacza to wydatki rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Zgodnie z nową ustawą medialną, w 2017 roku abonament radiowo-telewizyjny miałaby zastąpić składka audiowizualna w wysokości od 11 do 15 złotych. Jak się okazuje nowe przepisy, które miały uprościć opłaty, skomplikują życie wielu przedsiębiorcom. Ponieważ opłata liczona jest od każdego „punktu poboru”, firmy mające kilka placówek lub stanowisk muszą ją regulować wielokrotnie – wynika z informacji „Dziennika Polskiego”.
"Dziennik Polski" opisuje sytuacje rodzinnej piekarni z Krakowa. Po wprowadzeniu nowych przepisów firma jest zobowiązana do pokrycia opłaty audiowizualnej 120 razy! Wszystko dlatego, że piekarnia posiada dokładnie 120 punktów sprzedaży pieczywa. Co prawda według informacji gazety, w żadnym z nich nie ma ani jednego radia lub telewizora, ale w każdym zamontowano gniazdko i licznik prądu. Łącznie suma 15-złotowych składek piekarni wynieść ma 22 tysiące złotych.
Zgodnie z projektem ustawy „obowiązek zapłaty składki powstaje odrębnie od każdego punktu poboru”. W podobnej sytuacji znajdą się wszystkie przedsiębiorstwa posiadające kilka obiektów. Szacuje się, że państwowe media 180 tys. zł otrzymają ze składek sieci Rossman, a ponad pół miliona zapłaci Biedronka. Opłaty nie ominą także spółek państwowych.
Opłata audiowizualna zastąpić abonament radiowo-telewizyjny ma już w przyszłym roku. Doliczana ma być do rachunku za prąd, co w założeniach ma ułatwić jej pobór. Obawy wzbudza jednak wiele kwestii m.in. zwolnienia osobowe, z których do te pory korzystali emeryci.
Szacowane przez portal Bankier.pl wpływy mają wynieść od 1,2 do 2,5 mld zł. Dla porównania, według sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w 2015 roku dochody abonamentowe wniosły 730 mln zł.
Źródło: Dziennik Polski, PublicDomainPictures