Potwierdziła się większość informacji na temat nowego iPhone'a, tym samym najprawdopodobniej modele, który jakiś czas temu "wyciekły" z siedziby Apple były prawdziwe. Już teraz wiemy na pewno, że od tej pory szklano-stalowe urządzenie zmieni nieco swój kształt, będzie cieńsze (o 24%), otrzyma bardzo dokładny wyświetlacz dotykowy 3,5 cala (technologia Retina) o rozdzielczości 960x640, a aparat dostał matrycę 5mpx wraz z opcją nagrywania filmów wysokiej jakości w standardzie 720p wyposażona we flash LED. Dojdzie do tego także slot dla kart micro-SIM, WiFI, GPS, Bluetooth, HSDPA 7,2 Mbps, łącznie około 100 nowości.
Nowy iPhone to także mocniejsza bateria, pozwoli na prowadzenie dłuższych rozmów - nawet do siedmiu godzin. Jobs przypomniał także, że w App Store na potencjalnych nabywców czeka 225 000 aplikacji, w tym gier i użytków, nie zapominając również o przypomnieniu, że konkurencyjny Android ma ich ledwie 50 000. W trakcie konferencji Jobs potwierdził zresztą sukces iPada i 2 miliony sprzedanych egzemplarzy, zaś w kontekście samego iPhone'a słowa "rewolucyjny" (troszkę chyba na wyrost) użył około setki razy.
Zapowiedź nowego modelu telefonu od Apple była oczywista i spodziewana. Użytkowników zastanawiało jedynie jak wiele spośród licznych plotek zostanie potwierdzone. Choć na rynku jest sporo lepszych telefonów, a niektóre media pozostają bardzo sceptyczne, na całym świecie telefon ma miliony wiernych fanów.
Premiera - 24 czerwca. Cena - w zależności od wersji od 200 do 300 dolarów. Tradycyjnie nie znamy daty premiery na rynku polskim. Tradycyjnie też nie znamy ceny. Możemy się jednak domyślać, że sprowadzanie urządzenia ze Stanów będzie dużo bardziej opłacalne. Poniżej kilka fotografii z konferencji (z serwisu Engadget).
Źródło: Bloomberg