Pixel 11 Pro nie będzie rewolucją, ale Google ma asa w rękawie
Pixel 11 Pro nie będzie rewolucją, ale Google ma asa w rękawie
Google Pixel 11 Pro jeszcze nie został oficjalnie zaprezentowany, a już pojawiły się jego pierwsze materiały marketingowe. Nowy flagowiec Google ma wyglądać znajomo, ale otrzyma kilka zmian, które mogą przyciągnąć uwagę – w tym nietypową funkcję na tylnej obudowie.
Za przeciek odpowiada znany informator Evan Blass, działający w serwisie X jako @evleaks. Opublikowane grafiki wyglądają jak oficjalne materiały marketingowe Google, co sugeruje, że przedpremierowych informacji o urządzeniu będzie przybywać.
WIDEO
Widziałem Galaxy Z Fold 8. Te proporcje dają radę
Pixel 11 Pro zachowa znany wygląd, ale Google doda ciekawy element
Pixel 11 Pro nie przyniesie całkowitej rewolucji stylistycznej. Smartfon będzie wyraźnie nawiązywać do poprzednich generacji, podobnie jak podstawowy Pixel 11, którego wizualizacje pojawiły się wcześniej.
Największą nowością ma być okrągła dioda Pixel Glow RGB LED umieszczona na tylnym panelu. Według przecieków ma ona służyć między innymi do sygnalizowania powiadomień. Google może więc wykorzystać obudowę telefonu jako dodatkowy element komunikacji z użytkownikiem – podobnie jak niektórzy producenci stosują dodatkowe paski świetlne w swoich urządzeniach.
Nie wiadomo jeszcze, czy Pixel Glow będzie dostępny wyłącznie w modelu Pro, czy trafi również do pozostałych urządzeń z serii.
Aparat jeszcze bardziej wysunięty. Google zmienia wyspę obiektywów
Google ma również zmodyfikować charakterystyczną wyspę aparatów. W Pixelu 11 Pro ma ona być teraz w całości pokryta szkłem – zniknie metalowy element znajdujący się wcześniej po prawej stronie modułu.
Sama wyspa aparatów może być też nieco bardziej wystająca niż w Pixelu 10 Pro, choć na podstawie samych grafik trudno jednoznacznie to potwierdzić.
Pod względem możliwości fotograficznych Google ma postawić na dalszy rozwój zoomu. Materiały marketingowe sugerują, że teleobiektyw w Pixelu 11 Pro zaoferuje nawet 120-krotne powiększenie cyfrowe.
Tensor G6 i sztuczna inteligencja główną bronią Google
Podobnie jak w przypadku całej serii Pixel 11, jednym z najważniejszych elementów promocyjnych ma być sztuczna inteligencja Gemini. Google coraz mocniej pozycjonuje swoje smartfony jako urządzenia stworzone wokół AI, a nowe funkcje mają być jednym z głównych powodów wyboru Pixela zamiast konkurencyjnych modeli.
Sercem telefonu zostanie układ Tensor G6, czyli kolejna generacja autorskich procesorów Google. Według wcześniejszych przecieków firma ma również zmienić dostawcę modemu – zamiast rozwiązań Samsunga smartfony mogą otrzymać moduły łączności od MediaTeka.
Seria Google Pixel 11 ma zostać oficjalnie zaprezentowana 12 sierpnia. Będzie to wyjątkowy moment dla marki – pierwszy Pixel zadebiutował w 2016 r., więc tegoroczna generacja przypada na 10-lecie serii.
Google najwyraźniej nie planuje jednak wielkiej stylistycznej rewolucji. Wszystko wskazuje na to, że producent postawi na sprawdzony wygląd, lepsze aparaty i jeszcze większy nacisk na sztuczną inteligencję.
Paweł MaziarzRedaktor prowadzący serwis benchmark.pl
Redaktor prowadzący serwis Benchmark.pl, dziennikarz technologiczny z ponad 15-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w tematach związanych ze sprzętem komputerowym, rozwojem technologii AI oraz trendami w branży IT. W swojej pracy stawia na rzetelność, praktyczne podejście i pasję do nowinek technologicznych, koncentrując się na ocenie produktów pod kątem ich wartości i opłacalności dla użytkowników. W wolnym czasie angażuje się w wolontariat, aktywnie spędza czas oraz rozwija swoje zainteresowania i pasje.