Planeta "drugiej generacji" przy białym karle HS 0209+0832

Radosław Kosarzycki
Wizualizacja planety drugiej generacjiWizualizacja planety drugiej generacji
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Astronomowie zidentyfikowali obiekt, który mógł powstać dopiero po tym, jak jego gwiazda macierzysta zakończyła życie. Planeta krąży wokół białego karła HS 0209+0832, a nietypowy skład chemiczny jej otoczenia sugeruje związek z materią wyrzuconą w fazie czerwonego olbrzyma.

Gwiazdy o masie zbliżonej do Słońca ewoluują tak, że w końcowym etapie stają się białymi karłami. Wcześniej, podczas stadium czerwonego olbrzyma, tracą zewnętrzne warstwy, natomiast ich jądro zapada się do bardzo zwartego obiektu – rozmiarami porównywalnego z Ziemią. Przez długi czas wydawało się, że na tym etapie historia ewentualnych planet w takim układzie dobiega końca, tymczasem nowe obserwacje wskazują, że w pobliżu białego karła mogą pojawiać się także "nowe" światy.

Przełom przyniosło przyjrzenie się składowi chemicznemu otoczenia białego karła HS 0209+0832. W jego atmosferze stwierdzono znaczące ilości ciężkich pierwiastków kojarzonych z procesami zachodzącymi w fazie czerwonego olbrzyma. To zaskakujące, bo według przewidywań właśnie takie elementy powinny zostać usunięte, gdy gwiazda odrzuca zewnętrzne warstwy.

Szczególną rolę w interpretacji danych odegrał niob. Jego ilość w otoczeniu badanego białego karła oszacowano na poziomie około tysiąc razy wyższym niż w przypadku Słońca. Jamie Williams z University of Warwick, główny autor badań, zwrócił uwagę, że to pierwsza sytuacja, w której udało się zarejestrować niob w kontekście planety lub białego karła.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

Zespół badawczy rozważa scenariusz, w którym planeta uformowała się z dysku odłamków nagromadzonych wokół białego karła już po przejściu gwiazdy przez etap czerwonego olbrzyma. Oznaczałoby to, że obiekt powstał po zakończeniu głównej fazy życia gwiazdy, dlatego naukowcy mówią o planecie drugiej generacji.

Badacze podkreślają jednak, że nie jest to jedyna możliwość. Niewykluczone, że planeta istniała wcześniej, a dopiero później została wzbogacona w ciężkie pierwiastki oraz przeszła na obecną orbitę. Wiadomo, że obiekt wykonuje pełne okrążenie białego karła w czasie krótszym niż pięć dni, co sugeruje, że znajduje się bardzo blisko gwiezdnej pozostałości.

Ideę planet drugiej generacji wcześniej łączono przede wszystkim z pulsarami i obiektami powstałymi po wybuchach supernowych, natomiast nie rozpatrywano jej w podobny sposób dla białych karłów. Jamie Williams uzyskał czas obserwacyjny na teleskopie Hubble'a, aby poszukać następnych kandydatów. Wyniki opisano na łamach "Nature Astronomy".

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE