Pracownik zdalny to (często) dobry wybór

Coraz więcej osób chce pracować zdalnie. I choć nie jest to rozwiązanie dla każdego, pracodawcy powinni rozważyć danie takiej szansy.

Image

Prawie sześciu na dziesięciu Polaków (w badaniu Kantar Public odpowiedziało, że) chciałoby pracować zdalnie – ten trend jest szczególnie zauważalny w branżach IT, foto i projektowej. Pracodawcy jednak są do tego pomysłu nastawieni nieco bardziej sceptycznie.

Firmy często obawiają się pracowników zdalnych, wychodząc z założenia, że pracownik pozbawiony nadzoru to pracownik nieefektywny. Rzecz w tym, że to nie od formy zatrudnienia tylko od samego człowieka zależy to, czy zadania będą wykonywane sumiennie i na czas.

Jak mówi Juliusz Korwin ze start-upu Powermat, „ewentualna opieszałość w wykonywaniu obowiązków bardzo szybko się zweryfikuje, bo każdy pracownik zdalny powinien po zakończonym dniu pracy rozliczyć się z tego, co udało mu się zrobić. Nie ma tu więc miejsca na oszukiwanie pracodawcy”.

Nie ma też powodów, by sądzić, że pracownik mobilny będzie tracił więcej czasu niż ten w biurze. Jeden i drugi ze swoich standardowych ośmiu godzin najprawdopodobniej jedną zmarnuje. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że ten zdalny będzie bardziej chętny, by odrobić tę stratę.

„Praca zdalna w naszym kraju wciąż jest nowym i mało znanym zjawiskiem. Dostrzegamy jednak, że Polacy, szczególnie młode pokolenie, mają dużą potrzebę poczucia wolności” – mówi Per Markus Törnberg, Country General Manager w Crossover. Praca zdalna tymczasem to właśnie oferuje.

W pracy zdalnej drzemie ogromny potencjał, ale nie każdy jest go w stanie wykorzystać. Najważniejsze są takie cechy jak obowiązkowość czy umiejętność zarządzania czasem, ale też świadomość możliwości oferowanych przez nowe technologie – szczególnie wtedy, gdy pracownik współpracuje z kilkoma zleceniodawcami.

„Nigdy nie wiadomo, czy szef z jednej firmy nie zadzwoni do nas z prośbą o podanie ważnych informacji, gdy będziemy w drugiej pracy. Zamiast szukać konkretnego dokumentu na pendrive czy na złamanie karku pędzić do domu, lepiej jest mieć wszystko zapisane np. w wirtualnej chmurze, która jest nowoczesnym i bezpiecznym sposobem na przechowywanie danych” – dodaje Korwin.

Jeżeli pracownik jest w stanie wykorzystać ten potencjał, to korzyści mogą również odczuć pracodawcy. Przede wszystkim te finansowe – pracownik zdalny nie będzie bowiem wymagał bezpłatnych przejazdów do i z pracy, a także nie potrzebuje swojego biurka w budynku firmy. 

Źródło: Powermat, Synertime, HR Standard, Kantar Public, Crossover

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ