Próba porwania samolotu Flydubai do Tel Awiwu. 29-latek chciał uderzyć w Ben Guriona

W trakcie lotu Flydubai 1073 z Dubaju do Tel Awiwu doszło do dramatycznego incydentu: drugi pilot miał zaatakować kapitana i próbować przejąć kontrolę nad maszyną. Śledczy podejrzewają, że plan zakładał rozbicie samolotu na lotnisku Ben Guriona, a więc scenariusz przypominający zamachy z 11 września.
Linia Flydubai.Linia Flydubai.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Artur Widak
Radosław Kosarzycki

Do zdarzenia doszło 30 września na pokładzie rejsu Flydubai 1073. Według ustaleń drugi pilot Haman al-Hammami niespodziewanie rzucił się na kapitana, używając toporka awaryjnego. W samolocie znajdowało się 174 pasażerów, a załogę stanowiło sześć osób.

Postępowanie wskazuje, że al-Hammami od dłuższego czasu przygotowywał się do ataku terrorystycznego i miał dążyć do tego, by doprowadzić do katastrofy na terenie lotniska Ben Guriona. Badane jest również to, czy elementem planu było już samo zatrudnienie w liniach Flydubai oraz wykorzystanie stanowiska do poznania procedur i zasad bezpieczeństwa obowiązujących w lotnictwie.

Lokalne media podają, że podejrzany to 29-letni obywatel Omanu, który wcześniej został zawieszony jako pilot w Oman Air. W tle pojawiają się też informacje o możliwych powiązaniach ze środowiskami radykalnymi. Śledczy ustalili, że na jego profilach w mediach społecznościowych miały znajdować się treści o charakterze ekstremistycznym, a on sam miał dostęp do materiałów budzących poważne obawy.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

Atak miał nastąpić mniej więcej po dwóch godzinach od startu, gdy samolot przelatywał nad pustynią. Pasażerowie relacjonowali, że w kabinie zapanowało przerażenie i dezorientacja. Asaf Rajuan mówił: "Nie wiedzieliśmy, czy pilot jest z nami, czy przeciwko nam. Zaczęliśmy nawet podejrzewać stewardesy. Pod nami była tylko pustynia. Baliśmy się, że zabiorą nas do wrogiego kraju".

Sytuację udało się opanować dzięki działaniom załogi i jednego z pasażerów, który okazał się pilotem Flydubai będącym po służbie. Ostatecznie maszynę skierowano do Arabii Saudyjskiej i bezpiecznie posadzono w mieście Tabuk. W trakcie incydentu nadano kod alarmowy informujący o niedozwolonej ingerencji, co doprowadziło do postawienia izraelskiego wojska w stan gotowości. Jak ustalono, transponder samolotu kilkukrotnie przełączał się na alarmowy kod.

Kapitan Smit Machchhar, który jako pierwszy padł ofiarą ataku, został hospitalizowany. Z informacji przekazywanych przez ambasadę Indii i lokalne media wynika, że jego stan jest dobry. Wskazywano też na uznanie dla jego zdecydowanej reakcji. Sprawą zajęły się zarówno izraelskie, jak i emirackie służby, traktując ją jako próbę zamachu terrorystycznego.

Według doniesień incydent rozegrał się na pokładzie Boeinga 737 MAX 8, który trafił do floty Flydubai w grudniu 2022 r. Zdarzenie wywołało międzynarodowy oddźwięk i miało przełożyć się na zaostrzenie zasad bezpieczeństwa na połączeniach do Izraela. Zapowiedziano dalsze kontrole oraz współpracę służb, by ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE