Przeciwnicy 5G nie odpuszczają. Zaczęto grozić śmiercią inżynierom telekomunikacji
Inżynierowie telekomunikacji mogą nie mieć teraz łatwego życia w krajach dotkniętych intensywnymi działaniami przeciwników 5G. Ostatnio zaczęła się przemoc, nie tylko słowna.
Przeciwnicy 5G wciąż walczą z wprowadzaniem tej technologii w życie. Oskarżają ją również o powstanie koronawirusa i rozprzestrzenianie się go. Cała ta sytuacja może wydawać się śmieszna wielu osobom, ale powoli zaczyna być groźna. Pisaliśmy już o masowym podpalaniu masztów telekomunikacyjnych w Europie, teraz kłopoty mają również inżynierowie.
Ataki przeciwników 5G
Inżynierowie telekomunikacyjni są obecnie nękani przez przeciwników 5G i nie mogą bezpiecznie wykonywać swojej pracy. Czasem kończyło się na wyzwiskach, jednak zdarzały się również przypadki straszenia nożem, pobiciem, a nawet grożenie morderstwem. W Wielkiej Brytanii zgłoszono już około 120 przypadków takiej przemocy.
Warto podkreślić, że większość tych inżynierów nawet nie pracowała przy 5G, a jedynie wykonywali prace utrzymujące działanie innych sieci telekomunikacyjnych. Co jeszcze ważniejsze, z tych sieci nie korzystają jedynie zwykli obywatele, ale również służby ratujące zdrowie i życie. Zatem utrzymanie poprawnego funkcjonowania to bardzo ważne zadanie. Niestety, teraz coraz bardziej utrudniane.
Oskarżanie, wyzwiska i groźby
Inżynierowie sami przyznali, że muszą być bardziej czujni podczas pracy. Często rzucano w nich rozmaitymi przedmiotami, czasami grożono nożem i blokowano samochody. Były też przypadki osób, które straszyły zastrzeleniem inżyniera, jeżeli ten nie przestanie pracować.
Jake z Birmingham twierdzi, że czuje się nieswojo, bo każdego dnia może wydarzyć się coś nieoczekiwanego.
Wszyscy, z którymi rozmawiałem twierdzą, że mają problemy. Razem z moim zespołem spotkaliśmy ludzi krzyczących: Zabijacie wszystkich, przestańcie instalować 5G!
Niektórzy dla bezpieczeństwa postanowili usunąć oznaczenia z pojazdów służbowych i pracować w innych ubraniach.
5G i świat naukowy
Naukowcy stanowczo obalili wszystkie teorie o rozprzestrzenianiu się koronawirusa przez 5G. 5G nie wpływa również na osłabienie układu odpornościowego, ponieważ nie jest wystarczająco silne, aby uszkodzić organizm.
Jednak to nie przekonuje przeciwników technologii. Wiele osób obawia się nie tylko COVID-19, ale również efektów długotrwałego promieniowania. Póki co, nie istnieją dowody naukowe, które jasno potwierdzałyby szkodliwość 5G.
Pandemia dezinformacji
Ludzie wierzą w teorie spiskowe, ponieważ brzmią one przekonująco. Zwłaszcza dla tych, którzy nie mają wystarczającej wiedzy na dany temat. Brak dokładniejszych informacji na temat koronawirusa, również napędza samozwańczych ekspertów do rozpowszechniania teorii o jego powstaniu.
Artykuł na Facebooku, który udostępnił znajomy znajomego znający kogoś ze znajomych lekarza to niekoniecznie źródło wiedzy, na które warto się powoływać. Osoby znane w sieciach społecznościowych również przyczyniają się do szerzenia teorii spiskowych. Często publikują niesprawdzone zrzuty ekranu lub rzekome badania. Mają tysiące obserwatorów, więc publikowane treści szybko trafiają do ogromnej ilości ludzi.
Firmy takie jak Google i Facebook ciągle walczą z fake newsami i oferują łatwiejszy dostęp do sprawdzonych informacji. YouTube usuwa filmy sugerujące pandemię wywołaną przez 5G. Jednak w praktyce wydaje się, że taka dezinformacja ciągle jest szerzona na zbyt dużą skalę.
Źródło: BBC
Warto zobaczyć również: