Radio w samochodzie zniknie przez elektryki. Twoje też?

W USA toczą się właśnie dyskusje dotyczące odbiorników radiowych w samochodach. Wszystko to za sprawą aut elektrycznych, których instalacje negatywnie wpływają na odbiór fal AM.

Image
Norbert Garbarek

Przyszłość odbiorników radiowych dotyczy głównie Stanów Zjednoczonych. To właśnie w USA stacje nadające na falach AM są wyjątkowo popularne.Problem z radiem w samochodach elektrycznych dotyczy stacji operujących na częstotliwościach AM. Zakłócenia z instalacji elektrycznych w elektrykach istotnie pogarszają jakość odbioru.W Europie (w tym i w Polsce) rozgłośnie nadają głównie w pasmach FM. Często korzystamy też z DAB/DAB+, co oznacza, że rozwój elektromobilności nie wpłynie istotnie na nasz rynek.

Dlaczego radio przeszkadza samochodom elektrycznym?

Problem dotyczy tak samo Starego Kontynentu, jak i USA. Różnica polega natomiast na tym, że w Stanach Zjednoczonych stosunek rozgłośni radiowych operujących na falach AM jest znacznie większy niż w Europie.

Właśnie fale o średniej częstotliwości AM są problemem, który istnieje w samochodach elektrycznych, choć spalinówki są go całkowicie pozbawione. Chodzi tutaj przede wszystkim o generowanie znacznej ilości zakłóceń elektromagnetycznych powstałych z instalacji elektrycznych w e-samochodach. Te znacznie zakłócają odbiór fal AM, w efekcie czego wielu kierowców wraz z rozwojem elektromobilności zostanie pozbawionych dostępu do swoich ulubionych rozgłośni.

Wystarczy przenieść się na FM lub radia cyfrowe. W czym problem?

Rozwiązanie problemu wydaje się być banalne. Wystarczy się przenieść na nadawanie w częstotliwościach FM lub wybrać cyfrowe radio DAB/DAB+, ewentualnie korzystać z serwisów streamingowych, np. Spotify lub Apple Music. W praktyce natomiast na drodze do tych rozwiązań stoi kilka problemów.

Pierwszym z nich są oczywiście koszty. Nadawanie na częstotliwości AM jest dla rozgłośni dużo tańsze w porównaniu z działalnością na falach FM - wynika to m.in. z faktu, że te drugie są dużo bardziej odporne na zakłócenia pochodzące od samochodów elektrycznych.

Inna sprawa to przyzwyczajenia kierowców. W USA stacji nadających na pasmach AM słucha niespełna 50 milionów osób, co stanowi aż 20% wszystkich słuchaczy.

Duża część słuchaczy to z kolei osoby, które mają ponad 65 lat (ponad 30% ogółu), a to rodzi kolejny problem - czyli trudność w zmianie przyzwyczajeń i zainteresowania się np. cyfrowymi rozwiązaniami.

Inny zarzut, który często jest podnoszony w dyskusjach stanowi kwestia bezpieczeństwa. Pomijając ewentualne wykluczenie informacyjne po wycofaniu radio AM z samochodów dla wielu słuchaczy, to komunikacja radiowa ma nad cyfrową przewagę w sytuacjach awaryjnych. To właśnie ten sposób jest najbardziej niezawodny, a jego usunięcie może nieść ogromne ryzyko.

Czy radio zniknie z twojego samochodu?

Europejczycy już odzwyczaili się od stacji nadających na pasmach AM i naturalnie te częstotliwości zostały zapomniane. Dziś w Polsce słuchamy przede wszystkim stacji nadających w FM oraz DAB/DAB+.

W związku z tym - jeśli elektryfikacja motoryzacji będzie postępować, aut na prąd na naszych drogach przybędzie, to brak odbiornika AM nie będzie stanowił dla nas problemu, bo i tak z tych częstotliwości korzystamy wyjątkowo rzadko. Twoje radio jest zatem bezpieczne.

W Ameryce natomiast rozwiązanie tego problemu jeszcze nie powstało. Miliony słuchaczy usilnie próbuje przekonywać o konieczności pozostawienia odbiorników AM w amerykańskich samochodach, bo jest to w tym miejscu swego rodzaju „tradycja”.

Źródło: NY Times

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE