Gorące doniesienia. Brak prezentacji PlayStation 5 może być spowodowany przegrzewaniem się konsoli
Chociaż ostatnie tygodnie przyniosły kilka nowych informacji na temat PlayStation 5, nadchodząca konsola Sony wciąż skrywa sporo tajemnic. Najnowsze doniesienia z nią związane mogą niektórych napawać niepokojem.
PlayStation 5 się przegrzewa? Redaktorzy Windows Central sugerują problemy Sony
Do sieci trafiły informacje mówiące nam, że brak pełnej prezentacji PlayStation 5 spowodowany jest problemami, z jakimi boryka się obecnie Sony. Brzmią one bardzo poważnie, ponieważ dotyczą rzekomo niewystarczająco efektywnego układu chłodzenia i tym samym przegrzewania się konsoli.
O ile pierwotne źródło tych rewelacji może pozostawiać wątpliwości co do swojej wiarygodności, temat został podchwycony przez znane w branży postacie. To Daniel Rubino i Jez Corden, redaktorzy portalu Windows Central. Ich zdaniem twórcy gier mówią o tym nie od dziś, a samo Sony tym razem nie doszacowało tego, jak wiele zaoferować może konkurencja ze swoim Xbox Series X.
Odpowiednie chłodzenie bardzo istotną częścią nowych konsol
Niejednokrotnie podkreślano już, że obydwie nadchodzące konsole będą bardzo wydaje, a co za tym idzie istotne będzie odpowiednie odprowadzanie ciepła. Microsoft wyjaśniał zresztą, że taki a nie inny kształt Xbox Series X podyktowany został właśnie chęciami zadbania o jak najlepszą kulturę pracy urządzenia.
Finalny wygląd PlayStation 5 wciąż pozostaje zagadką, ale projekt krytykowanych przez wielu wersji deweloperskiej również miał wynikać z tego, że taka konstrukcja dobrze radziła sobie z odprowadzaniem ciepła z wnętrza obudowy. Ciągle zwlekanie z pełną prezentacją to woda na młyn dla osób przychylających się do sugestii, że coś idzie nie po myśli Sony.
Gdyby japoński producent faktycznie borykał się z poważnymi problemami i musiał na ostatniej prostej korygować specyfikację oraz projekt obudowy mogłoby to poskutkować opóźnieniem premiery o kilka miesięcy. Łatwo domyślić się, kto mógłby na tym skorzystać. Trudno jednak wyciągać teraz ostateczne wnioski, nawet jeśli pod omawianymi rewelacjami podpisała się swoimi nazwiskami dwójka dziennikarzy.
Źródło: @Daniel_Rubino
Warto zobaczyć również: