Chodziło o rejs czarterowy realizowany przez Electra Airways na zlecenie Polskich Linii Lotniczych LOT. Airbus A320 wystartował z Lotniska Chopina w Warszawie o godz. 11:15 czasu środkowoeuropejskiego i miał lecieć do Izraela. W trakcie przelotu, mniej więcej w połowie trasy, doszło jednak do utraty łączności z kontrolą ruchu lotniczego, gdy maszyna znajdowała się wysoko nad obszarem w pobliżu Cypru.
Ponieważ kontrolerzy nie mogli nawiązać rozmowy z pilotami, sytuację potraktowano jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zgodnie z przyjętymi procedurami Izraelskie Siły Powietrzne skierowały do cywilnego samolotu dwa myśliwce, by przechwycić go i dokonać kontroli. Do działań doszło nad Morzem Śródziemnym, krótko przed planowanym wlotem maszyny w izraelską przestrzeń powietrzną.
W czasie, gdy trwały próby wyjaśnienia sytuacji, samolot miał krążyć w okolicy Cypru na pułapie 35 tys. stóp. Załoga przez dłuższy moment pozostawała bez łączności z kontrolerami, co – jak wynika z doniesień – budziło zaniepokojenie zarówno wśród służb ruchu lotniczego, jak i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Izraela.
Najciekawsza planeta okrążająca Słońce. Inne gwiazdy też takie mają
Po kilku minutach kontakt udało się przywrócić. Piloci przekazali kontrolerom, że przyczyną zamieszania był nagły, techniczny problem z pokładowym systemem komunikacji, a na pokładzie nie było zagrożenia dla pasażerów ani członków załogi. Załoga relacjonowała, że radio niespodziewanie przestało działać i podejmowano próby połączenia na dostępnych, zapasowych częstotliwościach.
Po wyjaśnieniu okoliczności oraz analizie możliwości dalszego lotu podjęto decyzję o przekierowaniu Airbusa do Bułgarii. Samolot został skierowany do portu lotniczego w Burgas, gdzie wylądował bezpiecznie. Nie odnotowano urazów ani kolejnych problemów technicznych po przyziemieniu.
Po zdarzeniu uruchomiono procedury wyjaśniające, których celem ma być ustalenie przyczyn awarii łączności i ocena, jak ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości. Z dostępnych informacji wynika, że w działaniach mają uczestniczyć eksperci z Bułgarii oraz innych państw zainteresowanych sprawą.