Wysokie temperatury oznaczają nie tylko dyskomfort dla mieszkańców, ale także znacznie większe obciążenie krajowego systemu elektroenergetycznego. Klimatyzatory, wentylatory i urządzenia chłodnicze pracują pełną parą, przez co zapotrzebowanie na energię elektryczną gwałtownie rośnie.
To właśnie dlatego Polskie Sieci Elektroenergetyczne zdecydowały o uruchomieniu jednego z mechanizmów, który ma pomóc utrzymać bezpieczną pracę systemu. Operator ogłosił okresy przywołania na rynku mocy na 30 czerwca 2026 r. w godzinach 18:00-22:00.
Włożyłem telefon do lodówki. Aż takich efektów się nie spodziewałem
Czym jest okres przywołania na rynku mocy?
Choć nazwa brzmi skomplikowanie, mechanizm jest stosunkowo prosty. W praktyce oznacza on, że firmy uczestniczące w rynku mocy muszą wykonać wcześniej podjęte zobowiązania.
Elektrownie mają udostępnić operatorowi dodatkową moc lub wprowadzić ją do sieci, natomiast przedsiębiorstwa uczestniczące w programach redukcji zapotrzebowania powinny na określony czas ograniczyć zużycie energii. Za pozostawanie w gotowości i realizację takich działań otrzymują wynagrodzenie.
Decyzja musi zostać ogłoszona z odpowiednim wyprzedzeniem – najpóźniej osiem godzin przed planowanym okresem dostawy mocy.
Dlaczego operator zdecydował się na taki krok?
Jak wyjaśniają PSE, przyczyn jest kilka. Najważniejszą pozostaje bardzo wysokie zapotrzebowanie na energię wywołane falą upałów. Jednocześnie prognozy zakładały niewielką produkcję energii z farm wiatrowych, a część konwencjonalnych bloków energetycznych pozostawała niedostępna.
W efekcie rezerwa mocy, którą operator powinien utrzymywać na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń, zmniejszyła się do poziomu wymagającego uruchomienia dodatkowych środków.
Czy odbiorcy indywidualni mają się czego obawiać?
Nie. Ogłoszenie okresów przywołania na rynku mocy nie oznacza przerw w dostawach energii ani żadnych ograniczeń dla gospodarstw domowych.
Mechanizm dotyczy wyłącznie uczestników rynku mocy – przede wszystkim elektrowni oraz firm, które zobowiązały się do czasowego ograniczania poboru energii na wezwanie operatora.
To nie są stopnie zasilania
PSE podkreślają, że okresów przywołania nie należy mylić ze stopniami zasilania. To dwa zupełnie różne mechanizmy.
Stopnie zasilania są rozwiązaniem stosowanym wyłącznie w sytuacjach skrajnych, gdy systemu nie da się zbilansować innymi metodami. Wówczas ograniczenia obejmują przede wszystkim największych odbiorców energii, czyli przedsiębiorstwa o mocy umownej przekraczającej 300 kW. Gospodarstwa domowe nie są nimi objęte.
Każdy może odciążyć system
Choć obecna decyzja PSE nie wiąże się z żadnymi obowiązkami dla mieszkańców, operator przypomina, że rozsądne korzystanie z energii pomaga stabilizować pracę systemu.
Jeżeli to możliwe, najbardziej energochłonne czynności warto wykonywać poza wieczornym szczytem zapotrzebowania. Latem najlepszym czasem są godziny między 10:00 a 17:00 oraz po godzinie 21. Dzięki temu łatwiej utrzymać odpowiednią rezerwę mocy, a jednocześnie ograniczyć konieczność uruchamiania najstarszych i najbardziej emisyjnych elektrowni.