Samsung Galaxy A6 - test
Rozpoczynamy test telefonu Samsung Galaxy A6, jednego z nowszych modeli tego producenta, plasującego się w średniej półce cenowej. Ma wyświetlacz AMOLED, dobry aparat tylny, dual SIM, oddzielne miejsce dla karty microSD, wygodną, metalową obudowę i kilka ciekawych funkcji.
Samsung Galaxy A6 - recenzja
Na początku ubiegłego roku miałem okazję testować Samsunga Galaxy A5 2017, który ogólne zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Dlatego byłem entuzjastycznie nastawiony do nowszego Galaxy A6 2018, który teoretycznie powinien być lepszy od niego.
No właśnie... teoretycznie, bo w praktyce zauważyłem kilka rzeczy, które są po prostu gorsze. Oczywiście wyższy numerek nie musi oznaczać, że Galaxy A6 jest następcą A5, ale Samsung wypuszczając go na rynek musiał sobie zdawać sprawę, że siłą rzeczy oba telefony będą ze sobą konkurować, a świadomość wśród potencjalnych klientów jest coraz wyższa. Porównanie specyfikacji lub przeczytanie recenzji niewiele kosztuje, a można wyłapać ciekawostki, o których się głośno nie mówi.
Gdy Galaxy A5 2017 wchodził do sprzedaży też był za drogi, ale obecnie można go kupić za mniej niż 1000 zł i w tej cenie jest już bardzo godny polecenia. Natomiast Galaxy A6 2018 kosztuje około 1450 zł, a mimo to...
Dwóch wad mu nie mogę wybaczyć. Obudowa Galaxy A6 nie jest wodoszczelna (w Galaxy A5 2017 jest). Wyświetlacz ma co prawda nowoczesne, wydłużone proporcje 18,5:9, ale rozdzielczość to tylko HD+ (1480x720 px), przy przekątnej 5,6 cala. Starszy i tańszy Galaxy A5 2017 ma Full HD (1920x1080 px), co przy przekątnej 5,2 cala daje znacznie lepszą szczegółowość obrazu. W dodatku większość konkurencyjnych telefonów do 1500 zł oferuje już wyświetlacze Full HD lub Full HD+.
Oba telefony mają ekrany Super AMOLED, więc pod względem technologicznym wielkich różnic nie ma - w obu przypadkach kontrast jest bardzo wysoki, a kolory nasycone. Jednak A5 2017 w trybie automatycznym oferuje trochę wyższą jasność od A6 2018.
- Typ wyświetlacza: Super AMOLED
- Wielkość: 5,6 cala
- Rozdzielczość: 1480x720 px, proporcje 18,5:9
- Jasność maks.: tryb automatyczny 475 cd/m2, tryb ręczny 345 cd/m2
- Obsługa w okularach polaryzacyjnych: bezproblemowa w pionie i poziomie (znikome zmiany kolorów)
Oczywiście, gdyby Galaxy A6 kosztował od razu po wejściu na rynek 1000 zł, to bym mu to wybaczył. Rzeczą jasną jest to, że każdy nowy model jest wyceniony nieco drożej, niż sugerowałby logika, ale potem prawa rynku rewidują tę cenę.
Jeszcze jedna rzecz mnie zdziwiła. Otóż starszy Galaxy A5 2017 ma nowoczesne gniazdo USB typu C, które jest przyjemniejsze w użyciu bo można wsunąć do niego wtyk odwrotnie. Natomiast nowszy Galaxy A6 2018 ma starsze micro USB. Jasne, że nie jest to wielka wada, ale po co wykonywać krok do tyłu? Być może Samsung celuje A6-tką w nieco inną, bardziej konserwatywną grupę docelową, która ma już „stare kable” i nie chce jakichś dziwnych, nowych?
Galaxy A6 ma też sporo zalet
Obudowę A6 oceniam pozytywnie. Jest metalowa, dość ładna i dobrze wykonana. Na lewej krawędzi wbudowano przyciski +/- do regulacji głośności (pełnią te funkcję spustu migawki aparatu).
Aktywny Dual SIM + microSD
Są tutaj również dwie oddzielne szufladki. Górna pomieści jedną kartę nano SIM, a dolna kolejną kartę nano SIM oraz oddzielnie microSD. Galaxy A6 2018 ma więc dua SIM w klasycznej postaci, a nie hybrydowy. W dodatku dual SIM jest aktywny, co oznacza, że możemy przełączać się między rozmowami i prowadzić konferencje.
Na prawym boku znajdziemy przycisk zasilania i blokady ekranu oraz... głośnik. Tak, tak, nie umieszczono go z przodu, ani na dole, lecz z boku. Takie rozwiązanie było już stosowane przez Samsunga wcześniej (np. we wspomnianym A5 2017).
Głośnik cechuje się dobrą donośnością i średnią jakością dźwięku. Nie jest ani słaby, ani doskonały. Ot, po prostu przeciętny.
Na dolnej krawędzi znajdziemy trzy elementy - gniazdo micro USB, mikrofon oraz klasyczne wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm. W dodatku po podłączeniu dobrych słuchawek dokanałowych możemy na nim uzyskać całkiem wysokiej jakości dźwięk (jak na telefon). Górna krawędź jest „goła”.
- Wymiary (wy/sz/gr): 149,9 x 70,8 x 7,7 mm
- Masa: 162 g
- Materiały: szkło (przód), aluminium (krawędzie boczne i tył)
- Wodoszczelność: nie
Galaxy A6 ma obudowę typu unibody - cały tył i boki przykryte przykryte są jednym kawałkiem aluminium. Na górze i na dole widoczne są separatory, konieczne do prawidłowego funkcjonowania łączności bezprzewodowej (przede wszystkim NFC, Wi-Fi, Bluetooth, LTE). Całość przypomina model Galaxy J7 2017.
Czytnik linii papilarnych + rozpoznawanie twarzy
Wyróżniającym się elementem z tyłu jest czarna ramka, w której umieszczono aparat główny i czytnik linii papilarnych. Sam czytnik nie jest zbyt szybki, ale za to rozpoznawał palec za pierwszym razem 10/10 razy. Pod warunkiem, że palec nie jest mokry / spocony, bo wtedy praktycznie nie działa wcale. Rozpoznawanie twarzy wykonywane za pośrednictwem przedniej kamery również ma dobrą skuteczność, ale działa jeszcze wolniej.
Może pojawić się dylemat - użyć palca i potencjalnie tracić sekundę na „wymacanie” czytnika z tyłu, czy użyć rozpoznawania twarzy i tracić sekundę na kliknięcie przycisku blokady, by w ogóle aktywować funkcję rozpoznawania. Na szczęście obie funkcje działają jednocześnie. Na codzień, w ruchu lepszy był czytnik linii, ale gdy telefon umieszczony był w uchwycie samochodowym i czytnik był zasłonięty, to przydawało się rozpoznawanie twarzy.
Warto jeszcze zauważyć, że smartfon ma diody doświetlające zarówno z tyłu, jak i z przodu. Można więc skutecznie doświetlać wieczorne „selfiki”, tym bardziej, że LED ma trzy stopnie mocy.
Czas pracy na baterii
Samsung Galaxy A6 ma akumulator 3000 mAh. W czasie kilku tygodni testów zazwyczaj wytrzymywał on jeden pełny dzień. Czasami nawet nieco dłużej. To wynik standardowy, typowy dla wielu smartfonów. Aby być fair muszę jednak przyznać, że w cenie do 1500 zł można kupić np. Xiaomi Redmi Note 5, który ma akumulator 4000 mAh i potrafi pracować 1,5, a nawet 2 dni na jednym ładowaniu. Typowe czasy SOT były całkiem niezłe. Zazwyczaj wahały się od 4, do 5,5 godziny.
- Czas pracy: typowo 1 dzień, maks. 1,5 dnia
- SOT: 4 - 5,5 godz.
- Pojemność baterii: 3000 mAh
- Funkcja szybkiego ładowania: nie
- Ładowarka w zestawie: 1,55 A, 5V (7,75 W)
- Łatwa wymiana baterii: nie
- Bezprzewodowe ładowanie: nie
Telefon nie ma funkcji szybkiego ładowania baterii. Ładowarka dołączona do kompletu ma 5V x 1,55A, czyli 7,75W i zapełnia akumulator w około 2 godziny.
System
W czasie testu Galaxy A6 2018 miał system Android 8.0 z nakładką Samsung Experience 9.0. W połączeniu z 3 GB RAM i procesorem Exynos 7870 zapewnia dobry komfort obsługi. Przynajmniej przez te kilka tygodni, które ze mną spędził. Długoterminowych testów nie prowadziłem, ale warto pamiętać o tym, że dodatkowa nakładka zawsze dodaje wiele funkcji, ale dodatkowo obciąża komponenty i potencjalnie może wpływać na większe zużycie pamięci. Jeśli wolicie telefon z czystym Androidem bez nakładki, to przeczytajcie nasze zestawienie.
Jeśli chodzi o szybkość pamięci masowej o pojemności, to w benchmarku Androbench otrzymałem wyniki sekwencyjnego odczytu i zapisu: 209 i 105 MB/s oraz losowego odpowiednio 24 i 11 MB/s.
Mamy więc tutaj tanią pamięć eMMC. Nie czuć tego przy normalnej obsłudze systemu i prostych aplikacji, ale zdecydowanie czuć np. w czasie instalowania lub aktualizacji kilku programów jednocześnie.
- CPU: Samsung Exynos 7870, 8x ARMv8-A Cortex-A53, 1,59 GHz
- GPU: Mali-T830 MP1 (1 rdzeń)
- RAM: 3 GB
- pamięć masowa: teoretycznie 32 GB, w praktyce około 23 GB (po aktualizacji systemu i programów jeszcze mniej)
- karta microSD: tak, oddzielne miejsce
- USB OTG: tak
- Inne: dual SIM (aktywny), NFC, Bluetooth 4.2, Wi-Fi „n” 2,4+5 GHz, micro USB 2.0
Podstawowe funkcje
Bezpieczne połączenie Wi-Fi - Ta funkcja może się przydać w chwili, gdy korzystamy z niezabezpieczonego, publicznego Wi-Fi, np. w szkole, na lotnisku, centrum handlowym itp. Samsung tworzy szyfrowane, bezpieczne połączenie (w oparciu o usługę McAfee), coś w stylu bardzo prostego w użyciu VPN’u. Warto jednak zaznaczyć, że za darmo otrzymujemy możliwość przesłania 250 MB danych każdego miesiąca, przez bezpieczne łącze. To wystarczy w sytuacjach awaryjnych (np. gdy w podróży musimy na moment skorzystać z sieci publicznej). Pakiet na 24 godziny bez ograniczeń transferu kosztuje 4,99, a na cały miesiąc bez ograniczeń 9,99 zł.
Podwójny komunikator - Możemy w systemie „utworzyć” drugiego Facebooka lub Messengera i zalogować się w nich na dwa, różne konta.
Rozmowy przez Wi-Fi - Funkcja o nazwie Połączenie przez WiFi pozwala wykonywać rozmowy telefoniczne przez domową, firmową, a w zasadzie to jakąkolwiek dostępną sieć Wi-Fi. Przydaje się w sytuacjach, gdy mieszkamy lub procujemy w budynku, w którym jest słaby zasięg telefonii komórkowej. Wtedy jakość rozmów z pewnością będzie lepsza. Funkcja jest jednak zależna od danego operatora - niektórzy mogą jaj nie wspierać.
Gesty na skanerze linii papilarnych - Okej, gesty, to może za dużo powiedziane, ale mamy możliwość przesuwania palca w dół, by wysunąć górny pasek powiadomień oraz w górę, by go schować.
Tryb obsługi jedną ręką - Klasyczny tryb pomniejszonego ekranu. Można go włączyć na dwa sposoby - albo dotykając przycisku Home (środkowy na dolnym pasku systemowym) 3 razy, albo przeciągając palcem od jednego z dolnych narożników ekranu ku środkowi wyświetlacza.
Tryby ekranu - Kilka fabrycznie ustawionych trybów kolorów, różniących się głównie nasyceniem barw i balansem bieli. Balans można też ustawić ręcznie w opcjach zaawansowanych.
Filtr światła niebieskiego - Czyli tak zwany tryb nocny. Po jego włączeniu wyświetlacz przybiera cieplejszą, żółto-pomarańczową barwę, by mniej męczyć oczy w czasie obsługi telefonu w ciemnym pomieszczeniu lub w nocy.
Narzędzia gier (Game Launcher / Game Tools) - Funkcja systemowa, po włączeniu której gry są organizowane w jednej, wspólnej przestrzeni, a użytkownik dodatkowo zyskuje dostęp do przydatnych opcji w czasie grania. Możemy np. zablokować klawisze nawigacyjne (pasek systemowy), całkowicie zablokować dotyk na ekranie, wykonać jedną ręką zrzut ekranowy i nagrać rozgrywkę.
Mój sejf - Wydzielona, szyfrowana przestrzeń (wykorzystująca zabezpieczenia Samsung KNOX), w której możemy dodawać aplikacje, dokumenty, zdjęcia itp. Będą one niedostępne z poziomu standardowego Androida. Są to dane silnie chronione.
Wydajność
Samsung Galaxy A6 2018 to uniwersalny smartfon, który ma po prostu spisywać się dobrze na co dzień. Nie jest jednak demonem wydajności. Owszem zdecydowana większość gier działa na nim całkiem nieźle, ale te bardziej zaawansowane będą uruchamiały się na niskich ustawieniach graficznych.
Pamietajmy, że mamy tutaj procesor taki sam, jak w budżetowym Galaxy J7 2017, czyli Exynos 7870 1,6 GHz, z zaledwie jednordzeniowym układem graficznym Mali-T830MP1. Już nawet Galaxy A5 2017 miał procesor Exynos 7880, 1,9 GHz z grafiką Mali-T830MP3 (3 rdzenie). Słowem - do prostego, codziennego korzystania wystarczy, ale szału nie ma.
Przejdź na drugą stronę recenzji, by sprawdzić jakość zdjęć i filmów ze smartfona Samsung Galaxy A6 2018 oraz przeczytać podsumowanie recenzji.
Jakość zdjęć i filmów
- aparat tylny: pojedynczy, 16 Mpx, f/1.7, autofokus
- aparat przedni: pojedynczy, 16 Mpx, f/1.9
- filmy (tył): Full HD 1920x1080 px, 30 kl./s, 17 Mb/s
- filmy (przód): Full HD, 30 kl./s
- stabilizacja optyczna: nie
- lampa LED: tak (z przodu i z tyłu)
Samsung przyzwyczaił nas do tego, że jego smartfony, nawet te klasy średniej maja dość dobre aparaty, które w danej klasie cenowej wyróżniają się pozytywnie na tle konkurencji (głównie tej chińskiej, ale nie tylko). Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że rywale nie śpią i z roku na rok poprawiają jakość aparatów, więc różnice zaczynają się powoli zmniejszać.
Jeśli jednak ktoś liczy na realny, duży skok w stosunku do zdjęć jakie robił starszy Galaxy A5 2017, to może się zawieść. Moim zdaniem oglądając zdjęcia w lekkim pomniejszeniu (np. dopasowane do monitora), to różnicy nie widać prawie wcale. Producent zmienił trochę firmware aparatu i w porównaniu do Galaxy A5 2017 nowszy A6 oferuje trochę bardziej nasycone kolory, ale szczegółowość stoi na zbliżonym poziomie. Drobne różnice na korzyść A6 widać tylko w czasie oglądania zdjęć w pełnym powiększeniu.
Nawet w porównaniu do Galaxy J7 2017 różnice są niewielkie (dla większości osób nieistotne w tej kategorii cenowej). Kwestia jest jednak taka, że w cenie poniżej 1000 zł, w której mieści się obecnie A5 2017 i J7 2017 jest to w pełni dopuszczalne.
A6 kosztuje niespełna 1500 zł, więc oczekiwalibyśmy od niego nieco więcej - np. stabilizacji optycznej, nagrywania 4K lub chociaż zdjęć RAW. Niestety telefon nie oferuje żadnej z tych opcji.
Warto pochwalić tryb zdjęć HDR, który w wielu Samsungach wypada dobrze , niezależnie od klasy cenowej. HDR jest np. znacznie lepszy niż w smartfonach Xiaomi. Obraz prezentuje wyższą jakość, a kolory są żywsze.
W dobrych warunkach oświetleniowych (słoneczny dzień) aparat główny Galaxy A6 robi dobrej jakości zdjęcia. W zasadzie nie ma tutaj na co narzekać. W ostrym świetle migawka jest „krótka”, więc brak stabilizacji nie przeszkadza. Autofokus też spisuje się nieźle.
W oświetleniu o średniej intensywności czułość ISO zwiększa się, ale oprogramowanie aparatu radzi sobie z tym całkiem dobrze. Nie widać drastycznego spadku jakości.
W słabym świetle jest już znacznie gorzej, ale w zasadzie nikt chyba nie oczekuje tutaj cudów od smartfona klasy średniej. ISO mocno wzrasta, a wraz z nim intensywność działania algorytmów odszumiających. W rezultacie razem z szumami usuwane są drobne detale obrazu i całość staje się bardziej rozmyta. Jakość po prostu spada, co widać na poniższym zdjęciu.
Aparat przedni też ma rozdzielczość 16 Mpx, a na dodatek relatywnie jasny obiektyw f/1.9. Na papierze wygląda to całkiem obiecująco, ale w praktyce bywają problemy. W dodatku trudno jednoznacznie określić dlaczego.
Spójrzcie na poniższe zdjęcie. Wykonane jest w jasny, słoneczny dzień, w bardzo intensywnym oświetleniu. Powinno więc wyjść dobrze, ale...
Powyższe zdjęcie nie jest do końca ostre. Dlaczego? Z pewnością nie jest to błąd autofokusa, bo w przedniej kamerce go nie ma. Rozmycie wywołane poruszeniem ręki? Mało prawdopodobne, bo światło było jasne więc migawka ustawiła się na 1/1340 s. Była więc zbyt krótka, by lekkie drżenie ręki mogło zaszkodzić.
Więc dlaczego zdjęcie wykonane aparatem bez AF, w doskonałych warunkach jest nieostre?
Moim zdaniem źródłem problemu jest zbyt płytka głębia ostrości. Zauważyłem, że robiąc „selfie” z niemal wyprostowanej ręki zdjęcia były lekko nieostre. Tak samo gdy robiłem je blisko twarzy. Ale... trzymając telefon około 30-40 cm od twarzy mogłem już uzyskać zdjęcia całkiem ostre i szczegółowe. Przykład poniżej.
Jednak da się zrobić wyraźne, ostre zdjęcie aparatem przednim, tylko trzeba trzymać telefon w odpowiedniej odległości od twarzy. Niestety na ostre tło nie ma co liczyć. Obiektyw rozmywa je w trybie standardowym i jeszcze bardziej w trybie portretowym. Może to być problem jeśli chcemy sobie zrobić selfie na tle jakiegoś atrakcyjnego krajobrazu.
Filmy mogą mieć maksymalną rozdzielczość Full HD (1920x1080 px), 30 kl/s i przepływność około 17 Mb/s. W tej klasie sprzętu prezentują się wystarczająco dobrze. Co prawda w ostrym świetle czasami gubi się autofokus (widać to na poniższym filmie), ale jakość jest akceptowalna.
Najbardziej przeszkadza brak jakiejkolwiek stabilizacji. Nie ma ani optycznej, ani nawet cyfrowej. Filmy nagrywane „z ręki” będą się trzęsły, zwłaszcza jeśli ręka nie jest podparta.
Podsumowanie
Testowany smartfon wzbudził we mnie mieszane uczucia. Na codzień używa się go całkiem przyjemnie i z pewnością można w nim znaleźć sporo zalet, ale niestety znalazło się również parę niedociągnięć.
Zacznę może od wad.
Za niecałe 1500 zł Samsung Galaxy A6 2018 oferuje wyświetlacz HD+, mimo, że większość konkurentów ma Full HD lub Full HD+. Procesor jest taki jak w Galaxy J7 2017, z jednordzeniową grafiką. Już nawet starszy i obecnie tańszy Galaxy A5 2017 ma trochę lepszy procesor. W aparacie nie ma stabilizacji optycznej, ani cyfrowej. Niektórym osobom może też przeszkadzać brak nagrywania filmów 4K (w końcu za około 1,5 tys. parę smartfonów je oferuje). Ponadto obudowa nie jest wodosczelna, mimo, że nawet Galaxy A3 2017 był uszczelniony.
A teraz zalety.
Aktywny dual SIM, oddzielne miejsce dla karty pamięci microSD, wyświetlacz AMOLED z nasyconymi kolorami i wysokim kontrastem, łączność zbliżeniowa NFC, wyjście słuchawkowe 3,5 mm z całkiem dobrą jakością dźwięku (na odpowiednich słuchawkach), systemowy VPN bywa przydatny, gdy musimy się połączyć z publiczną siecią Wi-Fi, rozpoznawanie twarzy, Android 8.0, niezły aparat tylny (w słoneczne dni) i poręczna obudowa wykonana z metalu. Plus całkiem sporo przydatnych funkcji w nakładce systemowej Samsung Experience 9.0.
A teraz połóż te wady i zalety na wagę własnych osądów i odpowiedz sobie sam, które z nich mają większy ciężar. Jeśli większość z powyższych minusów jest dla Ciebie nieistotna, to Galaxy A6 2018 jest telefonem godnym polecenia. W przeciwnym wypadku kup coś innego.
Ocena końcowa:
- poręczna, metalowa obudowa
- wyświetlacz AMOLED 5,6 cala 18,5:9
- dual SIM (aktywny)
- oddzielne miejsce dla karty pamięci microSD
- dość dobry aparat tylny z nagrywaniem filmów Full HD
- klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm
- dobra jakość dźwięku z wyjścia 3,5 mm
- lampa LED z przodu i z tyłu
- funkcja odblokowywania po rozpoznaniu twarzy
- dość dobry czytnik linii papilarnych
- Android 8.0
- funkcja Bezpieczne Połączenie Wi-Fi (VPN)
- dobra jakość wykonania
- obudowa nie jest wodoszczelna (dla przypomnienia Galaxy A5 2017 był wodoszczelny)
- brak szybkiego ładowania baterii
- rozdzielczość wyświetlacza HD+ jest zbyt niska w tej klasie cenowej
- brak nagrywania filmów 4K UHD