Samsung Galaxy Gear
Samsunga Galaxy Gear mieliśmy już okazję poznać na tegorocznych targach IFA w Berlinie. Od samego początku wzbudzał w nas duże emocje z jednego prostego względu – wnosił duży powiew świeżości do świata przepełnionego podobnymi do siebie smartfonami i tabletami.
Oczywiście Samsung nie jest jedyną firmą, która wpadła na pomysł wypuszczenia tego typu sprzętu. Dobrym przykładem może być choćby zegarek Pebble, czy smartwatch Sony, a przecież korzenie tych urządzeń sięgają do lat 80-tych (np. słynne w owym czasie terminale nadgarstkowe firmy Seiko). Na czym więc polega ten „powiew świeżości”?
Samsung Galaxy Gear zapewnia nie tylko przyjemną dla oka stylistykę, ale również całkiem bogaty zestaw funkcji programowych. Nie można go zaliczyć do samodzielnych, miniaturowych smartfonów, gdyż nie dysponuje własnym slotem kart SIM, ale potrafi łączyć się z Samsungiem Galaxy Note 3 zapewniając odpowiedni interfejs do prowadzenia rozmów telefonicznych i odbioru SMS-ów.
Zegarkiem aktualnie zarządza system Android 4.2.2 spreparowany tak, aby można było go komfortowo obsługiwać na maleńkim ekraniku o przekątnej 1,63” (czyli nieco ponad 4 cm). Musimy przyznać, że pod tym względem producent spisał się naprawdę na medal. Interfejs graficzny nie dość, że działa płynnie to jest również bardzo intuicyjny. Poruszanie się po menu to pestka – wystarczy opanować kilka podstawowych gestów. Zazwyczaj ograniczamy się do przesuwania palcem w poprzek ekranu (poruszanie się po menu), z góry na dół (zamykanie aplikacji) lub z dołu do góry (dodatkowe funkcje). Wszystko zostało uproszczone do maksimum, więc nauka obsługi nawet najbardziej opornym osobom nie zajmuje więcej niż kilka minut. To duża zaleta opisywanego zegarka.
Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – Galaxy Gear to wciąż tylko gadżet. Co prawda bardzo ekscytujący, ale bez odpowiedniego kompana niezbyt przydatny. Takim kompanem jest w chwili obecnej imponujący smartfon o nazwie Samsung Galaxy Note 3 lub niezbyt rozpowszechniony jeszcze Note 10.1 (model 2014). Według zapewnień Samsunga w niedalekiej przyszłości kompatybilność ma zostać rozszerzona o kolejne urządzenia ultramobilne, takie jak Galaxy S4 i szereg innych, które jeszcze nie miały swojej premiery. Na razie jednak wielkiego wyboru nie ma. W niniejszej recenzji skupimy się głównie na działaniu samego zegarka – testu smartfona należy oczekiwać wkrótce.
Specyfikacja:
| Wyświetlacz: | Super AMOLED, 1,63" (41,4 mm), 320x320 px (ok. 278 ppi) |
| Procesor: | ARM, 800 MHz, 1 rdzeń |
| Pamięć RAM: | 512 MB |
| Pamięć masowa: | 4 GB |
| Łączność: | Bluetooth 4.0 + BLE |
| Aparat: | 1,9 Mpx (1392 x 1392 px) |
| Nagrywanie: | 1280x720 px (MP4, H.264) |
| Bateria: | 315 mAh |
| Sensory: | akcelerometr, żyroskop |
| Inne cechy: | 2 mikrofony, głośnik |
| Wymiary: | 36,8 x 56,6 x 11,1 mm |
| Waga: | 74 g |
Oto jak ewolucję smartwatch-y widzi sam producent (oczywiście z przymrużeniem oka). ;-)
Wykonanie i ergonomia
Samsung Galaxy Gear to zegarek nie tyle duży, co gruby. Jeśli jest ktoś miłośnikiem i użytkownikiem smukłych czasomierzy, to po przesiadce na Gear-a można rzeczywiście odczuć pewien dyskomfort. Prawda jest jednak taka, że Gear to w praktyce mały, dotykowy komputer, który zapiąć możemy sobie na nadgarstku i który przy okazji może pełnić funkcję zegarka. Innymi słowy mierzenie czasu jest tylko jedną z jego wielu funkcji - nie koniecznie tą podstawową.
Ekran wykonany w technologii Super AMOLED przykryty jest odpornym na zarysowania szkłem szafirowym. Ramka (a właściwie „koperta”) w części frontowej zrobiona jest z eleganckiego szczotkowanego metalu, który nadaje całej konstrukcji nieco bardziej prestiżowego charakteru. Niestety powierzchnia ta jest znacznie bardziej delikatna niż szkło, więc pojawienia się pierwszych „mikro rysek” należy oczekiwać właśnie tutaj. Cztery śrubki pełnią zarówno rolę dekoracyjną, jak i praktyczną – trzymają ramkę na swoim miejscu.
Obudowa mieści w sobie zaledwie jeden przycisk, który odnaleźć można na prawej jej krawędzi. Służy on do szybkiego wychodzenia do głównego interfejsu zegarka, blokowania ekranu oraz włączania urządzenia. Co ciekawe po zablokowaniu ekranu gdy np. chodzimy lub biegamy ekran pozostaje wyłączony. Jeśli jednak opuszczoną rękę podniesiemy do wysokości klatki piersiowej (w celu odczytania godziny) interfejs zegarka automatycznie się wyświetli.
Ładne, czytelne czcionki i grafiki na czarnym tle zużywają minimum energii (taki schemat kolorystyczny jest idealny dla wyświetlaczy AMOLED-owych). Na prawej krawędzi znajduje się też jeden z dwóch mikrofonów.
UWAGA!
Przytrzymanie przycisku przez ponad 7 sekund spowoduje zresetowanie zegarka. Jest to przydatne jedynie w chwili, gdy oprogramowanie „zawiesiło się” lub wystąpił inny krytyczny błąd. W czasie testów nie spotkaliśmy się jednak z takim zachowaniem.
Na lewym boku widoczny jest drugi z pary mikrofonów.
Tylna (wewnętrzna) część obudowy zegarka jest plastikowa. Na szczęście samo tworzywo jest matowe i dość przyjemne w dotyku. Ze względu na niezbyt tropikalne temperatury panujące na zewnątrz nie byliśmy w stanie sprawdzić jak długotrwałe noszenie wpływa na pocenie się skóry pod tym plastikiem, ale można założyć, że wygląda to podobnie jak w przypadku tradycyjnych zegarków z metalowym lub plastikowym tyłem. Pięć okrągłych styków tworzy złącze dokujące przez które podłączymy Gear-a do specjalnej ramki służącej do ładowania i np. debugowania przez USB.
Pasek jest gumowy. Niestety nie jest to zwykły, standardowy pasek, lecz coś w rodzaju opaski zawierającej przewody prowadzące do zintegrowanego z nią aparatu o rozdzielczości 1,9 Mpx oraz małego, ale efektywnego głośnika.
Sam głośnik ma niewielką, metalową obudowę, która pełni przy okazji funkcję zapięcia dla paska. Jest to klasyczny mechanizm zatrzaskowy z możliwością regulacji (dopasowania do grubości ręki).
Jak już wspomnieliśmy wcześniej do ładowania zegarka służy specjalna ramka wykonana z tworzywa sztucznego. Zamykamy w niej Gear-a i podłączamy ładowarkę znajdującą się w zestawie (lub opcjonalnie tradycyjny kabel micro USB, którego jednak nie znajdziemy w opakowaniu).
Interfejs i aplikacje
System Android ma jedną podstawową zaletę – ogromne możliwości dostosowania działania do charakterystyki urządzenia na którym jest zainstalowany. W tym przypadku producent zmienił przede wszystkim jego interfejs. Innego wyjścia nie było - tradycyjne przyciski, suwaki, rozwijane menu, paski powiadomień i inne drobne elementy graficzne zwyczajnie nie sprawdziłyby się na tak małym wyświetlaczu.
Całość domyślnie prezentuje się tak:
Interfejs zegarka w domyślnej konfiguracji i z domyślnym motywem graficznym jest minimalistyczny, ale za to bardzo czytelny (również pod gołym niebem). Czarne tło i czcionki składające się z cienkich, białych linii zużywają znacznie mniej energii niż bardzo jasne tła połączone z rozbudowanym, kolorowym interfejsem zegarka.
W chwili wyświetlania interfejsu zegarka podstawowa nawigacja wygląda następująco:
- Ruch w lewo lub w prawo – przejście do innego elementu menu.
- Ruch z góry na dół – szybka aktywacja aparatu/kamerki.
- Ruch z dołu do góry – szybka aktywacja klawiatury alfanumerycznej telefonu (możliwość dzwonienia wprost z zegarka po uprzednim połączeniu ze smartfonem).
- Dwukrotne dotknięcie ekranu dwoma palcami – szybka zmiana głośności oraz jasności, wyświetlenie stopnia naładowania baterii i sprawdzenie stanu połączenia Bluetooth.
Zegarek – główna funkcja, czy tylko dodatek?
W teorii informowanie użytkownika o aktualnej godzinie i dacie powinno być podstawową cechą każdego zegarka. W przypadku Galaxy Gear-a ginie ona co prawda w natłoku innych przydatnych funkcji, ale w czasie realnego użytkowania i tak większość z nas sprawdzała będzie czas znacznie częściej niż prowadziła rozmowy, pstrykała fotki i słuchała muzyki.
Jak już wspomnieliśmy wcześniej podstawowy interfejs jest minimalistyczny i nastawiony na oszczędzanie energii oraz maksymalną czytelność. Nam przypadł on bardzo do gustu, ale nie oznacza to, że nie istnieją żadne możliwości konfiguracji. Wręcz przeciwnie – jest ich całkiem sporo.
Już sam Gear pozwala wybrać spośród kilku przedefiniowanych typów interfejsu zegarka (znajdziemy je w ustawieniach). Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy w ciągu kilku sekund przekształcili zegar cyfrowy w coś na kształt analogowego. Proporcje ekranu wynoszą 1:1, więc kwadratowe lub okrągłe interfejsy pasują do niego idealnie.
Dla chętnych przewidziano też wersję ze statusem krokomierza, zegarem podwójnym (dla osób często i daleko podróżujących), skrótami do najczęściej używanych aplikacji i tradycyjną – z prognozą pogody.
Jedną z najistotniejszych informacji będzie to, że zmiany ustawień nie musimy dokonywać z interfejsu zegarka. Znacznie więcej opcji znajdziemy w aplikacji Gear Manager, którą uprzednio zainstalowaliśmy w smartfonie Galaxy Note 3.
Wchodząc w „Zegary” możemy komfortowo przejrzeć wszystkie wspomniane wcześniej opcje.
Na tym jednak nie koniec. Po wejściu w sklep Samsung Apps możemy za darmo pobrać kolejne interfejsy. Ich rozmiar to zazwyczaj od kilkunastu, do kilkuset KB, więc pobierają się szybko, nie zużywają znacznej porcji pakietu danych oraz instalują się błyskawicznie.
Końcowy efekt może być np. taki:
Kontroler mediów – coś dla aktywnych
Nazwa tej funkcji w pełni odzwierciedla jej możliwości. Pozwala ona przekształcić ekran zegarka w prosty, ale przydatny pilot zdalnego sterowania odtwarzaniem muzyki zapisanej w smartfonie.
Zasada działania jest prosta – dysponujemy przyciskami odtwarzania/pauzy, przewijania i zmiany głośności. Nazwa utworu i wykonawcy wyświetlana jest na ekranie. Nie mamy bezpośredniego podglądu całej kolekcji muzyki, ale w tym przypadku nie jest to wielka wada – aplikacja ma pełnić wyłącznie funkcję pilota. Resztę operacji wykonamy na samym smartfonie.
Kontroler multimediów okazał się być wybitnie użyteczny w czasie jazdy na rowerze oraz biegania.
Krokomierz
Skoro już wspomnieliśmy o bieganiu, nie możemy pominąć kolejnej ważnej funkcji Galaxy Gear-a. Jest nią krokomierz.
Jeśli przez cały tydzień spędzamy czas od rana do wieczora przed komputerem jest to rzecz zupełnie nieprzydatna. Jeśli jednak zażywamy odrobiny ruchu w postaci biegania lub przynajmniej spacerowania, to krokomierz pomoże zapanować nad ilością zużywanych kalorii.
W ciągu kilku sekund ustawimy sobie pożądaną intensywność treningu (początkujący, pośredni, intensywny i szybki).
Dane synchronizować możemy z aplikacją S Health zainstalowaną w smartfonie.
Telefon
Tak, tak – w dzisiejszych czasach nie trzeba być agentem 007, aby dzwonić z zegarka. Gear nie dysponuje jednak własnym slotem kart SIM, więc rozmowy prowadzić będziemy za pośrednictwem smartfona. Zegarek w tym przypadku pełni rolę podręcznego zestawu głośnomówiącego.
Dodatkowe aplikacje
Smartwatch dysponuje też własną galerią aplikacji, w której znajdziemy wszystkie pozycje zainstalowane fabrycznie oraz te, które doinstalowaliśmy sami.
Jeśli czujemy niedosyt możemy skorzystać z Gear Manager-a i ściągnąć więcej aplikacji. Do dyspozycji mamy nawet miniaturową wersję programu do obsługi Facebooka, Twittera, notatnik Evernote i dostęp do serwisu aukcyjnego ebay.
Pomysłowa aplikacja CamDictionary pozwala błyskawicznie przetłumaczyć tekst za pomocą aparatu wbudowanego w niniejszy zegarek. Można w ten sposób odczytać informację w obcym języku umieszczoną na lotnisku, w gazecie lub w restauracji (np. menu). Słownik zapisany jest offline.
Inny program o nazwie „SOS” pomoże w sytuacji awaryjnej. Po naciśnięciu dużego, czerwonego przycisku zegarek (za pośrednictwem smartfona) roześle wiadomość alarmową do wybranych wcześniej osób.
Znajdź swój zegarek
Niekiedy bywa tak, że zostawimy swój zegarek gdzieś w domu, ale nie pamiętamy dokładnie gdzie. Dzięki aplikacji Gear Manager możemy go szybko odnaleźć uruchamiając na nim sygnał dźwiękowy.
Podobnie wygląda sytuacja, gdy zapomnimy, gdzie odłożyliśmy smartfona – odszukamy go włączając sygnał dźwiękowy z interfejsu zegarka.
S Voice
S Voice to w chwili obecnej aplikacja najmniej przydatna polskim użytkownikom. Z założenia miała ona być bardzo pomocna oferując możliwość sterowania za pomocą głosu. Niestety nie będziemy w stanie wydawać poleceń w języku polskim, więc pozostaje skorzystanie z innego, alternatywnego języka – np. angielskiego. Na szczęście notatki głosowe rejestrowane są w dowolnym języku. ;)
Ustawienia
Oprócz tradycyjnych opcji, takich jak wybór dzwonka i dźwięku powiadomień oraz regulacja jasności i głośności możemy też ustawić intensywność wibracji, a nawet określić na której ręce będziemy nosić zegarek.
Nie ma również najmniejszego problemu z dopasowaniem koloru tła interfejsu i określeniem rozmiaru tekstu.
Zegarek zablokować możemy za pomocą wzoru graficznego (podobnie jak ma to miejsce w nowoczesnych smartfonach z Androidem). Jest to szczególnie przydatne do zabezpieczania połączenia przez Bluetooth.
Programiści i osoby chcące wykonywać screenshoty z zegarka Galaxy Gear mogą skorzystać z trybu debugowania USB (wymagane jest umieszczenie zegarka w ramce dokującej i podłączenie kablem micro USB do komputera oraz zainstalowanie SDK).
Dwukrotne dotknięcie ekranu dwoma palcami spowoduje wyświetlenie ustawień podręcznych – głośność, jasność ekranu. Prezentowany jest też stan połączenia Bluetooth i stopień naładowania baterii.
Czas pracy na baterii
Jest to rzecz, która najbardziej martwiła nas i mnóstwo innych osób zainteresowanych tym zegarkiem. Ze względu na ograniczony czas, który mieliśmy na testy nie byliśmy w stanie wykonać długoterminowych pomiarów, ale w ciągu kilku dni użytkowania przekonaliśmy się, że czas pracy na baterii wcale nie jest rzeczą, o którą należy się martwić.
W chwili gdy smartwatch był połączony przez Bluetooth ze smartfonem Note 3 (a połączony był właściwie zawsze) zużywał ok. 4-5% baterii w ciągu nocy w trybie czuwania (ok. 9 godzin). Warto wziąć pod uwagę to, że w tym czasie zachodziła aktywna synchronizacja danych między urządzeniami (np. aktualizacja pogody, odbieranie powiadomień itp.).
W naszym przypadku użytkowanie zegarka polegało w zdecydowanej większości na zwykłym sprawdzaniu czasu, prognozy pogody oraz zdalnej kontroli nad odtwarzaczem muzycznym. Oczywiście w chwili, gdy nadchodziły połączenia telefoniczne odbieraliśmy je na smartwatchu, a nie smartfonie. Z kamerki korzystaliśmy najwyżej 2-3 razy dziennie, a pozostałą część czasu dzieliliśmy między przeróżne aplikacje społecznościowe i narzędziowe.
W zależności od intensywności użytkowania Samsung galaxy Gear wytrzymywał od 1, do 4 dni, przy czym nawet, gdy bardzo intensywnie bawiliśmy się urządzeniem potrafiło ono wytrzymać od rana do późnej nocy. Jeśli zdecydowalibyśmy się wykorzystywać urządzenie wyłącznie do wyświetlania czasu, bez połączenia ze smartfonem, to jesteśmy przekonani, że wytrzymałby on grubo ponad tydzień, ale... w takim przypadku nie potrzebny byłby nam smartwatch, tylko zwykły zegarek.
Zakładając, więc, że synchronizację ze smartfonem utrzymywali będziemy bez przerwy, przez całą dobę i aktywnie korzystali będziemy z różnych funkcji multimedialnych, to oczekiwać można średnio 2-3 dni działania. Zegarek i tak najprawdopodobniej będziemy zdejmować na noc, więc można go w tym czasie wpiąć w ramkę, dzięki czemu rano będziemy korzystali ponownie z pełnej baterii. Ładowanie trwa bardzo krótko - wystarczy podłączyć sprzęt na kilkanaście minut do ładowarki, aby zaczerpnął sporej dawki energii. Przez USB trwa to nieco dłużej, ale i tak znacznie szybciej niż w smartfonie.
Aparat i jakość zdjęć
Być może aparat cyfrowy wbudowany w zegarek wydaje się w tej chwili czystą ekstrawagancją, ale przecież podobnie było z telefonami. Ludzie zadawali sobie (i wciąż zadają) pytanie „po co mi aparat w smartfonie”? Owszem – jego jakość nie pozwala na wykonywanie profesjonalnych sesji zdjęciowych, ale na co dzień widzimy, że internet wręcz zalewany jest rzeką fotek ze sprzętu ultramobilnego.
Podobnie sprawa wygląda ze smartwatch-ami. Na razie jest to zbędny gadżet, ale niedługo... może okazać się, że na Facebooku i innych portalach społecznościowych zdjęcia i filmy z zegarków pojawiały będą się jak grzyby po deszczu. W końcu zegarek mamy na ręce prawie zawsze, a czas wykonania prostego zdjęcia jest krótszy nawet, niż w przypadku smartfona, którego najpierw trzeba wyciągnąć z kieszeni i odblokować.
Samsung Galaxy Gear odblokowuje się sam po podniesieniu ręki, a włączenie aparatu to tylko jeden gest palcem na ekranie (z góry na dół).
Poniżej zamieszczamy przykładowe zdjęcia i nagrania z opisywanego zegarka. Fotki mają rozdzielczość maks. 1392 x 1392 px, a więc ok. 1,94 Mpx. Jakość przypomina tą z modułów przednich takich aparatów jak Samsung Galaxy S4. Kamerka dysponuje autofokusem. Filmy o rozdzielczości 1280x720 px nie są mankamentem w przypadku takiego sprzętu, jakim jest zegarek. Niestety jest jedno „ale”... maksymalna długość nagrań wideo to zaledwie 15 sekund.
Galeria
Zarejestrowane filmy i zdjęcia można przejrzeć w galerii, która ma postać 4 miniaturek wyświetlanych jednocześnie na ekranie.
Materiały multimedialne nie muszą „leżeć” w pamięci zegarka – wystarczą dosłownie dwa dotknięcia, aby przesłać wyświetlony element do pamięci smartfona. Zoomowanie zdjęć wykonywać można tradycyjnym gestem dwoma palcami.
Podsumowanie
Niewielki komputerek z wbudowanym aparatem, łącznością bezprzewodową i dotykowym ekranem przykrytym szafirowym szkłem. W czasie, gdy większość redaktorów benchmark.pl maszerowała wciąż za rączkę z mamą na plac zabaw gadżety tego typu były dostępne wyłącznie dla „agentów Jej Królewskiej Mości”. Dla przeciętnego zjadacza chleba były to obiekty marzeń lub wręcz odwrotnie – utopijne wizje, które raczej nigdy się nie ziszczą.
A jednak! Mamy rok 2013 i teraz każdy może być „Dżejmsem Bondem”, agentem Tomkiem, albo gorylem prezydenta mówiącym do rękawa. Noł problem. Sprytny zegarek kupić można od ręki w odpowiednich sklepach lub zamówić na Allegro. Następny w kolejce jest Aston Martin, a potem trzeba będzie wzmocnić konstrukcję domu, bo kobiety będą szturmowały go drzwiami i oknami.
A tak na poważnie... Samsung Galaxy Gear pomimo naszych wstępnych obaw sprawdził się nie tylko jako świecidełko i multimedialny gadżet, ale również jako zwykły zegarek. Po całym dniu noszenia go zapomnieliśmy w ogóle, że mamy go na sobie. Smartwatch pasuje zarówno do mankietów drogiej, eleganckiej koszuli, jak i do rękawów bluzy z kapturem. Owszem jeśli ktoś ma bardzo obcisłe rękawy, to rozmiary Gear-a mogą nieco przeszkadzać, ale jest to niewielki mankament w porównaniu do wszystkich zalet tego urządzenia.
System Android działa na nim płynnie i ma bardzo intuicyjny oraz wygodny w użyciu interfejs. Nauka obsługi trwa maksymalnie kilka minut i ogranicza się do opanowania kilku podstawowych gestów. Samsung zaprojektował całość z głową, upraszczając wszystko do niezbędnego minimum.
Wbudowana bateria nie ma dużej pojemności i czas pracy mocno uzależniony jest od sposobu używania. Jeśli ograniczymy się do podstawowych funkcji takich jak odczytywanie godziny, sprawdzanie pogody, kontrola multimediów i odbieranie powiadomień, to bez problemu zegarek wytrzyma ok. 2,5-3 dni na jednym ładowaniu. Czy to dużo? Oczywiście, że nie, ale bardzo wygodna stacja dokująca zachęca do korzystania z niej. Dobrym pomysłem jest wpinanie zegarka w stację na noc.
Zintegrowany z paskiem aparat ma niecałe 2 Mpx, ale wystarcza do pstrykania prostych fotek i nagrywania krótkich filmów 720p, które mogą być w prosty sposób synchronizowane ze smartfonem. W tej chwili największym mankamentem jest to, że wybór kompatybilnych smartfonów jest bardzo mały (Samsung Galaxy Note 3). Producent zapewnia jednak, że sytuacja ma się jednak poprawić w przyszłości. Zegarek jest odporny na drobne zachlapania, ale nie radzimy z nim wchodzić pod prysznic.