Pierwszy, niezbędny etap operacji mającej przedłużyć pracę NASA Neil Gehrels Swift Observatory jest już za LINK. Kilka dni po wyniesieniu na orbitę na pokładzie rakiety Pegasus XL satelita Katalyst Space rozpoczął realizację zaplanowanych zadań i utrzymał prawidłową komunikację z zespołami naziemnymi. Od powodzenia tej misji zależy dalsze wykorzystanie możliwości badawczych wieloletniego obserwatorium.
W kolejnych tygodniach operatorzy mają skupić się na serii szczegółowych prób i kontroli podzespołów satelity LINK. Z dostępnych informacji wynika, że sprawdzane będą m.in. układy napędowe, zestawy sensorów oraz systemy nawigacyjne. To, czy testy zakończą się sukcesem, ma przesądzić o tym, kiedy będzie można przejść do następnych kroków i zacieśnić współpracę na orbicie z obserwatorium Swift.
LINK przygotowano do zaawansowanych działań serwisowych w przestrzeni kosmicznej, w tym do wizualnej inspekcji Obserwatorium Swift, które działa już od 21 lat. Po zakończeniu przeglądu technicznego robotyczna jednostka Katalyst Space ma przejąć obserwatorium i odpowiednio je przygotować do zmiany położenia na orbicie.
Milion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Samo podniesienie orbity ma zostać przeprowadzone w najbliższych miesiącach, a cała procedura została zaplanowana jako proces etapowy. Głównym celem jest zwiększenie wysokości lotu Swift, tak by obserwatorium mogło dalej prowadzić badania najbardziej energetycznych zjawisk we Wszechświecie — w tym rozbłysków gamma — oraz innych wydarzeń kosmicznych.
NASA zapowiedziała, że kolejne istotne komunikaty dotyczące operacji będą regularnie publikowane na oficjalnym blogu misji Swift. Ma to ułatwić śledzenie postępów zarówno naukowcom, jak i osobom zainteresowanym jedną z najbardziej innowacyjnych operacji prowadzonych obecnie na orbicie.