Przeciwko temu - krótko mówiąc - bublowi na początku bublowali się internauci, zaraz później sami politycy przyznali, że nie do końca wiedzieli co znajduje się w treści ustawy, którą przegłosowali niemał jednogłośnie, co nie jest sytuacją częstą w polskim Sejmie. Od głosu wstrzymała się tylko jeden poseł - Kazimierz Ujazdowski. Reszta była za felerną ustawą.
Ustawą, która wprowadza szereg zmian w funkcjonowaniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, doczekała się porcji zmian od Senatu, między innymi z wykreśleniem wszystkich kontrowersyjnych przepisów dotyczących internetu włącznie. Poprawki - jak informuje TVN 24 - miały być inspirowane słowami Premiera.
Temat zmian w prawie związanych z funkcjonowaniem Internetu prawdopodobnie powróci jednak w przyszłości.
Źródło: TVN24