Inteligentne okulary nie są już przesadnie młodą kategorią, bo sam od ponad dwóch lat używam Ray-Banów Meta pierwszej generacji. Choć "używam" to dużo powiedziane, bo przez większość czasu leżą w szufladzie, a zakładam je głównie do nagrywania filmów POV.
Choć sama idea okularów AI do mnie trafia, to urządzeniu Mety brakuje wsparcia dla języka polskiego, a i jakość odpowiedzi udzielanych przez Meta AI w moim przypadku mocno ustępuje możliwościom konkurencyjnych czatbotów. Dlatego nie mogłem się doczekać pierwszych okularów z Gemini, a te wreszcie się pojawiły. No, tak jakby.
Samsung pokazał swoje okulary razem ze smartfonami Galaxy Z8 i nowymi zegarkami, ale rynkową premierę zaplanowano dopiero na jesień. Na ten moment nie są znane żadne szczegóły na temat dostępności czy cen. Ba - urządzenie nie ma jeszcze nawet swojej nazwy. Miałem jednak okazję zobaczyć kilka przedprodukcyjnych modeli na żywo.
WIDEO
Okulary Samsunga zapowiadają się obiecująco
Nowe okulary mają wbudowany aparat, mikrofony, głośniki, diodę sygnalizującą nagrywanie oraz czip Qualcomma. Zestaw ten można będzie wykorzystać do robienia zdjęć, nagrywania filmów, prowadzenia rozmów głosowych czy słuchania muzyki, ale pierwsze skrzypce gra tutaj integracja z asystentem Gemini.
Idea jest taka, że będziesz mógł spojrzeć na obraz w muzeum i poprosić asystenta o przedstawienie życiorysu autora. Albo wziąć do ręki opakowanie jogurtu i zlecić analizę składu pod kątem składników szkodliwych dla zdrowia. Albo rzucić okiem na tablicę w obcym kraju i jedną komendą uzyskać tłumaczenie. Albo dodać wydarzenie do kalendarza po skierowaniu wzroku na plakat zapowiadający koncert. A to wszystko bez ruszania telefonu.
Choć pierwsza generacja będzie pozbawiona ekranów, Samsung przewidział możliwość wykonywania akcji w zewnętrznych aplikacjach, takich jak Gmail, Mapy Google czy Uber.
Samsung obiecuje, że jego okulary będą działały na jednym ładowaniu nawet 9 godzin, co byłoby niezłym wynikiem jak na tę kategorię produktową. A przy tym mowa o dość intensywnym scenariuszu użytkowania, który obejmuje kilkadziesiąt rozmów z Gemini, streaming wideo z okularów czy korzystanie z trybu Gemini Live, który odpowiada za analizę obrazu przechwytywanego przez aparat w czasie rzeczywistym.
Podczas zamkniętego pokazu otrzymałem informację, że Samsung zamierza mocno zintegrować nadchodzące okulary z własnym ekosystemem. Przykładowo gdy użytkownik zrobi za ich pomocą zdjęcie, jego miniatura ma się pojawić w pasku Now Bar na ekranie telefonu. Okulary będzie też można kontrolować zegarkiem Galaxy Watch.
Póki co największe obawy mam odnośnie designu. Samsung zapowiedział różne wariacje zaprojektowane przez marki Gentle Monster i Warby Parker, ale na razie żadna z tych, które widziałem, nie przypadła mi do gustu. Producent zastrzega jednak, że okulary znajdują się w fazie przedprodukcyjnej i ostateczne decyzje odnośnie wyglądu nie zostały jeszcze podjęte.
Na pewno wrażenie zrobiła na mnie lekkość okularów, bo chyba są one nawet lżejsze niż Ray-Bany Meta. Jednocześnie Samsung obiecuje dużą wytrzymałość na upadki, wyginanie, skrajne temperatury, wodę, pot czy światło słoneczne. Podczas zamkniętego pokazu szef działu Samsung MX nie bał się upuszczać okularów na podłogę.
Etui z powerbankiem jest za to dość duże i ciężkie. Samsung deklaruje, że za jego pomocą będzie można naładować okulary 7-krotnie.
Co z korekcją wzroku? Otrzymałem informację, że okulary Samsunga będą sprzedawane ze szkłami "zerówkami", ale oprawki pozwolą na łatwą wymianę soczewek w salonie optycznym. Co zresztą nie jest niczym niezwykłym, bo sam bezproblemowo wymieniłem już szkła na fotochromy w moich Ray-Banach Meta.
Niestety na razie nie wiadomo, czy okulary Samsunga będą dostępne w Polsce, bo kwestie związane z dystrybucją są dopiero ustalane. Więcej szczegółów powinniśmy poznać jesienią.
Organizatorem wyjazdu na Galaxy Unpacked była firma Samsung. Firma zapraszająca nie miała wpływu na treść artykułu ani wglądu w nią przed publikacją.