Silny sygnał radiowy z Beta Pictoris b. Pierwszy taki przypadek

Astronomowie wychwycili mocną emisję radiową, której źródłem okazała się egzoplaneta Beta Pictoris b, a nie jej gwiazda. To pierwsza udokumentowana sytuacja, gdy sygnał radiowy został jednoznacznie przypisany bezpośrednio planecie spoza Układu Słonecznego.
Beta Pictoris bBeta Pictoris b
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Beta Pictoris b to masywny gazowy olbrzym krążący wokół młodej gwiazdy Beta Pictoris, oddalonej od Ziemi o około 63 lata świetlne. Choć planetę odkryto już w 2008 r., dopiero teraz udało się zarejestrować jej własną radioemisję, co otwiera nowe możliwości w badaniach magnetyzmu egzoplanet.

Dostępne dane wskazują, że Beta Pictoris b ma masę rzędu 9–13 mas Jowisza. Planeta porusza się po orbicie położonej bardzo daleko od swojej gwiazdy – w odległości około osiem razy większej niż dystans dzielący Ziemię od Słońca. Istotne dla analizy okazało się też to, że sama Beta Pictoris jest magnetycznie spokojna, co pomogło badaczom odsiać ewentualny wpływ aktywności gwiazdy na obserwowany sygnał.

Zarejestrowane impulsy radiowe przypominają zjawiska auroralne, czyli odpowiedniki zórz polarnych znanych m.in. z Ziemi i Jowisza. Emisję uchwycił południowoafrykański zespół radioteleskopów MeerKAT. Badacze podkreślają, że tym razem obserwacje radiowe potwierdziły auroralny charakter sygnału pochodzącego z samej planety, a nie z jej gwiazdy.


WIDEO
Ta gwiazda ma 20 km średnicy. Co 20 dni produkuje intensywne błyski

Wyjaśnienia poszukuje się w mechanizmie niestabilności masera cyklotronowego elektronów – tym samym, który odpowiada za podobne emisje w Układzie Słonecznym, obserwowane m.in. na Jowiszu, Saturnie oraz Ziemi. Zbliżone procesy notuje się także u niektórych brązowych karłów wykazujących cechy planetarne. W przypadku Beta Pictoris b sygnał ma wskazywać na rozległą magnetosferę.

Szczególnie ważne okazało się to, że z częstotliwości odebranego sygnału można oszacować minimalną siłę pola magnetycznego. Astronomowie wyliczyli wartość co najmniej 1,25 kilogausa, czyli pole magnetyczne kilkadziesiąt tysięcy razy mocniejsze niż ziemskie. Taki rezultat jest spójny z przewidywaniami dotyczącymi młodych, masywnych planet gazowych.

Zespół stojący za obserwacją ocenia, że to istotny krok w badaniach planet spoza Układu Słonecznego, ponieważ dotąd nie udało się przeprowadzić bezpośredniego pomiaru pola magnetycznego egzoplanety. Opis wyników został udostępniony na platformie arXiv.org i wzbudził duże zainteresowanie w środowisku astronomicznym.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE