Pierwsze wrażenie
Całkiem niedawno w poradniku Fotografowanie: dobrym smartfonem, a może jednak kompaktem? zastanawialiśmy się nad przewagą kompaktów nad dobrymi foto-smartfonami i na odwrót. Jednym z aparatów, który wykorzystaliśmy w porównaniu, był Sony Cyber-shot WX200. Niewielki, kieszonkowy, z przednim panelem wykonanym ze szczotkowanego aluminium w kolorze stali (jest jeszcze wersja czarna) i logo Sony. Taki gadżet może się podobać, a dzięki optycznemu zoomowi daje na pewno większe możliwości fotografowania niż smartfon. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się temu aparatowi, czego efektem jest ta oto recenzja Sony Cyber-shot WX200.
Seria WX (z sensorami CMOS) i W (z sensorami CCD) aparatów Sony to linia produktów o bardzo długiej historii i dużej liczbie modeli wypuszczanych co roku. Pierwsze modele z literką W przed numerem aparatu pojawiły się prawie 10 lat temu, potem przyszła pora na WXy. Na przestrzeni tego czasu aparaty nie zmieniły znacząco swojego kształtu, zawsze przypominały niewielkie pudełko na karty, które ważyło mniej więcej tyle co smartfon. Znikły jednak stosowane wcześniej lunetkowe wizjery optyczne, pokrętła z dostępem do manualnych ustawień ustąpiły miejsca przełącznikom i głównie automatycznym trybom fotografowania. Dziś nawet flagowy model WX300 nie ma dostępu do ręcznej regulacji ekspozycji.
Sony Cyber-shot WX200 to drugi w kolejności najwyższy model z linii WX na rok 2013. To typowy kieszonkowy aparat z zoomem 10x, który może pochwalić się dobrej jakości wyświetlaczem LCD, choć pierwsze wrażenie nie zapowiadało dobrej oceny. Wyposażono go we wbudowany moduł Wi-Fi i z tego tytułu jest to interesująca propozycja na przykład dla osób, które myślą o zdalnym sterowaniu aparatem za pomocą smartonu. Jest to automatyczny aparat, który nie pozwoli nam dowolnie panować nad ekspozycją. Sytuację ratują liczne tryby tematyczne oraz funkcje korekty naświetlenia i dowolność wyboru czułości ISO oraz balansu bieli. Co do jakości zdjęć, nie oczekiwaliśmy rewelacji. Tak nam podpowiadało doświadczenie związane z wcześniejszymi modelami. Jednak wykonane wcześniej tym aparatem zdjęcia zachęciły nas do poważniejszego wypróbowania jego możliwości, podobnie jak chęć wypróbowania funkcji Clear Image Zoom i zdalnego sterowania.
Co oferuje w tej dziedzinie konkurencja, o podobnych parametrach i zbliżonej cenie? Braliśmy pod uwagę tegoroczne modele. Gdy mowa o Wi-Fi w aparacie, od razu przychodzi nam do głowy Samsung. Firma mocno promuje standard Smart Camera, którego jednym z elementów jest właśnie wbudowane Wi-Fi. Podobnie jak Sony ma do zaoferowania kilka podobnych modeli. Cenowo odpowiednikiem Sony Cyber-shot WX200 jest Samsung WB850F. Ma mniejszy sensor, ale za to ma większy zakres ogniskowych, dodatkowo GPS. Potentat rynku fotograficznego Canon ma w tym segmencie bardzo wiele propozycji. Z tych wyposażonych w Wi-Fi najbliższy aparatowi Sony jest Canon IXUS 255HS, choć w imię filozofii Canona ma tylko 12,1 Mpix sensor. Z kolei Nikon może pochwalić się modelem Coolpix S6500. Porównanie ich najważniejszych cech z Sony Cyber-shot WX200 znajdziecie w tabelce poniżej:
Cena aparatu Sony na poziomie około 900 złotych (powoli spada) nie jest z pewnością niska. Konkurencji kosztują podobnie, aczkolwiek wyposażeniem mocno przed szereg wybijają się modele Samsunga, a ceną Nikon. Cenę Sony Cyber-shot WX200 uzasadnia po części wspominana już przez nas "magia Sony". Gdy uznacie WX200 za aparat stanowczo za drogi, możecie rozejrzeć się za modelem WX80, również wyposażonym w Wi-Fi. Sony poskąpiło w tym modelu na rozdzielczości ekranu LCD (dwa razy niższa), zoomie (optyczny 8x, markowany Carl Zeiss) i rozdzielczości sensora (16 Mpix), choć ten ostatni element to najmniej istotna różnica.
Przystępując do testów Sony Cyber-shot WX200 wiedzieliśmy jedno. Nie testujemy aparatu, który jest wyznacznikiem jakości zdjęć w segmencie kompaktów. Za to oczekiwaliśmy, ze jakość będzie na tyle przyzwoita, że w połączeniu z innymi funkcjami aparatu, między innymi filtrami efektowymi, fotografowanie WX200 będzie niezłą zabawą. Bo przecież nie zawsze do szczęścia jest nam potrzebna pękata torba z lustrzanką. Wystarczy kieszeń. Czy tak jest w istocie, przekonacie się z naszej recenzji. Zapraszamy.
Specyfikacja i ciekawe funkcje
Specyfikacja aparatu została podzielona na kilka bloków, które zawierają informacje istotne dla danej funkcjonalności aparatu. Najważniejsze dla testowanego modelu cechy zostały wyróżnione pogrubioną czcionką.
| Model aparatu | Sony Cyber-shot WX200 |
| Typ aparatu | Kompakt kieszonkowy |
| Matryca | |
| Rodzaj sensora | Exmor R CMOS ; typ 1/2,3" |
| Rozdzielczość | 18,9 Mpix (łącznie) 18,2 Mpix (efektywnie) |
| Filtr dolnoprzepustowy | tak |
| Mechanizm czyszczenia | - |
| Stabilizacja sensora | tak, Optical Steady Shot |
| Proporcje boków | 4:3 |
| Rozmiar zdjęć (maksymalny) | 4896 x 3682 pikseli |
| Rozmiar wideo (maksymalny) | 1920 x 1080 pikseli, 50 kl/s z przeplotem |
| Czułość ISO | Auto, 100 - 12800 (dla 6400, 12800 połączenie sekwencji zdjęć) |
| Procesor obrazu | BIONZ |
| Układ AF i pomiar światła | |
| Typ AF | detekcja kontrastu |
| Liczba punktów AF | wielopunktowy (punkty wybierane automatycznie , dziewięć pól), pojedyncze pole centralne, AF punktowy |
| Czułość układu AF | - |
| Światło wspomagające AF | tak |
| Tryby pracy układu AF | pojedynczy, śledzenie obiektu rozpoznawanie twarzy, wykrywanie uśmiechu |
| Układ pomiaru światła | - |
| Czułość układu pomiaru światła | - |
| Obiektyw | |
| Typ obiektywu | zmiennoogniskowy, Sony G |
| Stabilizacja | tak (działa stale), Inteligent IS (tryb pracy dobierany automatycznie, wykrywanie statywu, dla wideo tryb Standardowy i Aktywny) |
| Ogniskowa | 25 - 250 mm |
| Jasność | f/3,3-f/5,9 |
| Zakres ustawiania ostrości | od 5 cm (szeroki kąt) od 150 cm (ustawienie tele) |
| Konstrukcja | - |
| Mocowanie | nie dotyczy |
| Gwint filtrów | brak, obiektyw chowany w obudowie |
| Fotografowanie | |
| Automatyczne tryby fotografowania | Inteligentna Automatyka, Lepsza Automatyka, tryby tematyczne, filtry kreatywne, zdjęcia 3D |
| Zaawansowane tryby fotografowania | Program |
| Czas naświetlania | 4 - 1600 s (tryb iAuto) 1-1600 s |
| Kompensacja ekspozycji | +/- 2 EV |
| Samowyzwalacz | tak |
| Tryb seryjny | do 10 klatek/s (seria 10 zdjęć) |
| Rodzaj migawki | brak danych |
| Podgląd obrazu | |
| Wizjer typ | brak |
| Wizjer parametry | - |
| Ekran podglądu | tak |
| Ekran parametry | Clear Photo LCD 2,7" rozdzielczość 460 800 punktów |
| Zapis obrazu | |
| Pamięć wbudowana | tak, 48 MB |
| Nośniki pamięci | karty SD / SDHC / SDXC Memory Stick (Duo, mikro) |
| Kodek obrazu | JPEG zdjęcia 3D jako pliki MPO |
| Poziom kompresji | - |
| Kodek wideo | AVCHD, H.264 MPEG 4 (pliki MP4) dźwięk stereo (AAC) |
| Przepływność | do 24 Mbps (FX) dla Full HD około 6 Mbps dla HD |
| Funkcje błysku | |
| Wbudowana lampa | tak, po lewej stronie obiektywu |
| Zasięg lampy | 0,2 - 3,7 m (szeroki kąt, ISO Auto) 1,5 - 2,2 m (ustawienie tele, ISO Auto) do 5,9 m (szeroki kąt, ISO 3200) do 3,4 m (ustawienie tele, ISO 3200) |
| Czas synchronizacji | brak danych |
| Złącze lampy zewnętrznej | brak |
| Dodatkowe funkcje | |
| histogram na żywo, korekta ustawień efektów, funkcja rozmycia tła, tryb EASY, SweepPanorama, Clear Image Zoom, sterowanie aparatem przez Wi-Fi, tryb DualRec (zdjęcia przy filmowaniu), przewodnik po aparacie, wyświetlanie zdjęć 3D na TV, edycja zdjęć (efekt upiększania, wyostrzanie, przycinanie), wykrywanie zamkniętych oczu, tryb samolotowy | |
| Zasilanie | |
| Rodzaj zasilania | akumulator litowo-jonowy typ N, NP-BN (maks. 630 mAh) |
| Wydajność | około 220 zdjęć |
| Konstrukcja | |
| GPS/ Wi-Fi | brak / wbudowany moduł 802.11 b/g/n (WPA2, WPS) |
| Złącza | USB mikro-B, HDMI mikro |
| Waga i wymiary | 92,3 x 52,4 x 21,6 mm 121 gramów (z akumulatorem i kartą pamięci) 105 gramów (sam korpus) |
| Materiał korpusu, zabezpieczenia | aluminium, plastik, ABS |
| Kolory obudowy | czarny, srebrny |
| Dostępność | w sprzedaży, model aktualny |
| Cena | 900-1000 złotych |
Ciekawe funkcje
Mocno reklamowaną funkcjonalnością aparatu Sony Cyber-shot WX200 jest obsługa komunikacji Wi-Fi. Dzięki niej aparat może być wykorzystany jako zdalne urządzenie, sterowane za pomocą smartfona. Odpowiednią aplikację Sony Play Memories Mobile można pobrać dla platformy Android z serwisu Google Play. Oczywiście Wi-Fi nie jest czymś odkrywczym w testowanym aparacie, każdy producent dziś może pochwalić się takim aparatem, ale warto na nią zwrócić uwagę, gdyż daje nam większe pole do popisu niż aparat ustawiony na statywie i samowyzwalacz.
Drugą ciekawą funkcją jest tryb inteligentnego zoomu (Clear Image Zoom). Zapewne niektórzy od razu stwierdzą, że to to samo co zoom cyfrowy, a ten z natury jest kiepski. Faktycznie cyfrowy zoom, którym również dysponuje Sony Cyber-shot WX200 działa kiepsko, ale w przypadku tej pierwszej funkcji jest całkiem przyzwoicie. Nie ma tu co prawda żadnych cudów, szczegółów na zdjęciach nie przybędzie, ale kto chce mieć od razu wykadrowaną fotkę, może skorzystać z Clear Image Zoom. W przypadku maksymalnej rozdzielczości w ten sposób możemy uzyskać odpowiednik zoomu 20x. Tryb rozszerzonego zakresu zoomu, jak i zoomu cyfrowego możemy włączyć w menu aparatu.
Za działanie funkcji Clear Image Zoom odpowiada technologia By Pixel SuperResolution.
Ergonomia i konstrukcja
Sony Cyber-shot WX200 to typowy kieszonkowy kompakt o prostej prostopadłościennej bryle zaokrąglonej po bokach, zwłaszcza na tylnej ściance. Te zaokrąglenia to jedyne elementy, które jako tako wpływają na poprawę ergonomii uchwytu aparatu. Na więcej przy takiej konstrukcji producent nie mógł sobie pozwolić. Oczywiście mogły pojawić się specjalne zagłębienia dla przycisków, wypukłości na przedniej ściance, ale to zaburzyłoby wspomnianą prostotę. Zamiast specjalnego profilowania obudowy, Sony zdecydował się na jak najpraktyczniejsze rozmieszczenie przycisków, złącz i pokręteł na niewielkiej obudowie aparatu. Przyjrzyjmy się aparatowi ze wszystkich stron.
Najpierw przednia ścianka. Pierścień wokół obiektywu jest jedynym wystającym elementem na przedniej ściance. Krawędź pierścienia jest lekko sfazowana i zaokrąglona, co pasuje do całego wizerunku aparatu. Obiektyw po schowaniu jest zasłaniany lamelkami, które dokładnie przylegają do siebie, a zatem o ochronę obiektywu nie musimy się martwić. Przy maksymalnym ustawieniu zoomu obiektyw wysuwa się na około 4 centymetry. Poszczególne tuleje obiektywu (jest ich trzy) nie są super idealnie spasowane, mówiąc inaczej wyczujemy drobne luzy poruszając obiektywem, ale usprawiedliwiamy to małymi rozmiarami aparatu. Zresztą to mały feler przy wysokiej jakości wykonania całego aparatu.
Przednia ścianka aparatu, która zachodzi częściowo na boki obudowy została wykonana ze szczotkowanego aluminium, co nadaje aparatowi bardzo elegancki wygląd. Szare obudowy kompaktów nie zawsze wyglądają ładnie, ale w przypadku WX200 nie mamy na co narzekać.
Lampa błyskowa zainstalowana jest na stałe na przedniej ściance po prawej stronie obiektywu (patrząc od tyłu aparatu). Na pewno nie przesłonimy jej przypadkiem palcami, podobnie jak obiektywu. Małe aparaty chwytamy czasem w przedziwny sposób, ale obiektyw jest przy minimalnym zoomie na tyle wysunięty, że trudno będzie zasłonić pole widzenia. Obok lampy znalazła się jeszcze dioda asysty AF.
Tylna ścianka w większości zajęta jest przez 2,7 calowy ekran LCD. O jego jakości więcej przeczytacie w części z testami. Ekran ma wąską ramkę, ale część obudowy wokół wyświetlacza jest wykonana również z czarnego materiału (połyskliwy gładki plastik), co sprawia, że ekran wydaje się większy niż jest w rzeczywistości. Wszystkie przyciski na tylnej ściance umieszczono po prawej stronie wyświetlacza. Pod prawym kciukiem mamy przycisk aktywujący nagrywanie wideo, a obok niego przełącznik do zmiany trybu pracy aparatu. Ma on trzy położenia: zdjęcia (ale również i filmy), panorama oraz wideo (w tym trybie obraz jest przycięty odpowiednio do proporcji nagrywanego filmu). Symetrycznie do przycisków na górze, na dole mamy przycisk przeglądania zarejestrowanych filmów i zdjęć oraz dwa przyciski: MENU i pomocy (w trybie przeglądania do kasowania zdjęć).
Pomiędzy przyciskami umieszczono pokrętło wybieraka wielofunkcyjnego. Pokrętłem możemy wybierać pozycje z menu i przewijać zdjęcia. Znalazły się tu również skróty do czterech funkcji - wybór zdjęć seryjnych lub pojedynczych, zmiana trybu pracy lampy błyskowej, samowyzwalacz i wybór liczby informacji wyświetlanych na ekranie. Teoretycznie każda z nich jest przydatna, ale zamiast jednej z nich, wolelibyśmy miec dostęp do szybkiej korekty ekspozycji. W automatycznym kompakcie to jedyna możliwość wymuszenia zmiany ekspozycji i powinna być jednak łatwo dostępna.
Pośrodku pokrętła jest jeszcze jeden przycisk. Ma on dwie funkcje. W menu służy do zatwierdzania wyboru, a podczas kadrowania zdjęć możemy nim aktywować/wyłączyć tryb śledzenia AF. Warto o tym pamiętać, bo przy tak małych przyciskach i niewielkiej obudowie, włączenie śledzenia może zdarzyć się przypadkiem. Jak widać na zdjęciu, Sony starał się umieścić maksymalnie dużo przycisków. Nie ukrywamy, że są małe i osobom o większych dłoniach nawigacja po menu może sprawiać kłopot. Na szczęście działają one pewnie i po opanowaniu klawiszologii aparatu powinno być dużo lepiej.
Na górnej ściance aparatu umieszczony został centralnie mikrofon stereo, dzięki czemu, podobnie jak w przypadku lampy, trudno będzie go przysłonić. Przycisk włączania i wyłączania aparatu wymaga pewnego nacisku by zadziałać. Przypadkowo raczej go nie wciśniemy. Ostatni element to dźwignia zmiany ogniskowej z centralnie umieszczonym spustem migawki. Dźwigienka jest malutka, działa jednak pewnie, choć w trakcie fotografowania zbyt gwałtownie reaguje na ciągły nacisk, przez co obiektyw szybko przelatuje przez cały zakres zoomu. Aby ustawiać ogniskową dokładniej, trzeba dźwignię naciskać bardzo krótko, wtedy możemy regulować zoom dość precyzyjnie. Precyzja zoomowania istotniejsza jest jednak w przypadku filmowania i tu na całe szczęście dźwignia działa bardzo dokładnie zapewniając płynne najazdy i oddalenia od nagrywanego motywu.
Na dolnej ściance aparatu umieszczono głośnik (monofoniczny), metalowy gwint statywu (niestety nie w osi obiektywu), port HDMI (nie jest zabezpieczony) oraz pokrywę komory na dedykowany akumulator i kartę pamięci. Z racji niewielkich rozmiarów aparatu akumulator jest również bardzo mały. Ponownie, osoby o dużych palcach mogą mieć kłopoty z jego wyjęciem, by wymienić na zapasowy. Podobnie ma się sytuacja z kartą pamięci, a zwłaszcza z jej dociśnięciem. Po zamocowaniu aparatu do statywu nie można wyjąć lub włożyć ani karty, ani baterii.
Boczne ścianki są już mniej ciekawe. Na lewej nie ma nic godnego uwagi, a na prawej znalazła się przelotka do paska na nadgarstek oraz plastikowa pokrywa złącza mikroUSB. Za pomocą tego złącza ładujemy również aparat.
Podsumowując, zewnętrzna ergonomia Sony Cyber-shot WX200 jest przyzwoita. Układ przycisków jest charakterystyczny dla serii WX, a zatem osoby, które korzystały wcześniej z kompaktów innych marek muszą się przyzwyczaić. Abstrahując od układu przycisków, aparacik trzyma się w dłoniach wygodnie, podobnie jak wykonuje się nim zdjęcia. Ze względu na niedużą masę, można nim fotografować jedną dłonią, choć w takim przypadku regulacje w menu to już pewna ekwilibrystyka. Aparat łatwo można wyciągnąć z kieszeni lub torby i rozpocząć fotografowanie, nie przyciąga on również zbytnio uwagi przechodniów.
Liczba akcesoriów, które otrzymujemy z aparatem jest niewielka. To jedynie zasilacz USB z płaską wtyczką (kabel mikro USB również w zestawie), co ucieszy niejednego posiadacza licznych urządzeń, które trzeba jednocześnie doładowywać, oraz pasek na nadgarstek. Acha ... i jeszcze bardzo gruba instrukcja obsługi. Gruba jednak nie ze względu na zawartość, a 18 wersji językowych.
Menu i możliwości
Poznaliśmy już Sony Cyber-shot WX200 od zewnątrz. Jeśli znacie poprzedników tego modelu, od razu zauważycie, że nie zmieniło się w zasadzie nic. Przybyło jedynie logo Wi-Fi na górnej ściance. I to jest najważniejszy element, na który zwrócimy uwagę podczas omawiania możliwości oprogramowania aparatu. Zacznijmy jednak po kolei, czyli od omówienia wygody użytkowania WX200 od strony menu. W aparacie Sony Cyber-shot WX200 jest ono dość proste, ale kryje sporo ustawień. Sporo jak na aparat, który kreowany jest jako typowy automat dla osób z nieco większymi ambicjami. Te ambicje mogą być realizowane poprzez dostęp do różnorodnych automatycznych trybów pracy aparatu.
W każdym momencie, gdy mamy wątpliwości do czego służy dana opcja lub przycisk, można skorzystać z wbudowanego Przewodnika w aparacie.
Menu w Sony Cyber-shot WX200 jest dwupoziomowe. Wciskając klawisz MENU dostaniemy się do podstawowych ustawień (tak zwanego menu podręcznego), z których najczęściej korzystamy przy robieniu zdjęć. Menu ma postać pionowej listy z wysuwaną w prawą stronę listą opcji dla danego ustawienia. Mamy pewne zarzuty co do jego układu, który nie jest najlepiej zorganizowany. Bardzo wyeksponowane są pozycje związane z trybem Wi-Fi, co jest zrozumiałe, ale umieszczanie ich tuż pod wyborem trybu fotografowania lub filmowania nie było konieczne. Główne menu wywołamy wybierając ostatnią pozycję na pierwszym poziomie menu. To dość niewygodne, ale obecne tu ustawienia będziemy zmieniali rzadko, a nawet bardzo rzadko. Niemniej początkujący fotograf będzie musiał poświęcić chwilkę na zaznajomienie się z układem zarówno tego menu, jak i menu podręcznego.
Menu główne aparatu.
W menu głównym możemy regulować między innymi następujące ustawienia:
- format w jakim zapisywane jest wideo
- aktywować lub wyłączyć lampę asysty AF (jej jasne światło nie zawsze jest pożądane)
- wyświetlić siatkę linii pomocniczych przy kadrowaniu
- włączyć i wyłączyć funkcję rozszerzonego zakresu zoomu i zoomu cyfrowego
- aktywować redukcję szumu wiatru i czerwonych oczu
- dopasować główne ustawienia, jak jasnośc ekranu, ustawienia językowe, czas
- sformatować kartę, okreslić tryb dostępowy przy połączeniu z komputerem
- skonfigurować sieć Wi-Fi w aparacie
Jak widać ustawień jest całkiem sporo jak na prosty aparacik. Najbardziej w tym menu zaciekawiła nas opcja zmiany rozdzielczości wyświetlania, która pozwala zaoszczędzić na zużyciu energii. Są tu dwa ustawienia. W trybie standardowym energia jest oszczędzana (nie należy tego mylić z funkcją usypiania aparatu), a w trybie wysokiej jakości, obraz na ekranie wyświetlany jest w najlepszy możliwy sposób.
W trakcie fotografowania istotniejsze dla nas będa jednakże ustawienia menu podręcznego. Jego zawartośc jest kontekstowa, czyli zmienia się zależnie od wybranego trybu fotografowania lub filmowania, a także od stanu pracy aparatu. Do wyboru mamy fotografowanie, panoramę i wideo. Przyjrzyjmy się im po kolei.
Fotografowanie
W tym trybie pracy aparat pozwala zarówno fotografować jak i filmować, aczkolwiek zawartośc menu podręcznego zoptymalizowana jest pod kątem tego pierwszego zastosowania. Wspominaliśmy o nienajlepszej organizacji menu aparatu. Sytuację ratuje całkiem rozsądnie rozwiązany dostęp do trybów fotografowania. Rolę pokrętła trybów, które można również wybierać z menu, pełni kółko wybieraka wielofunkcyjnego. Kręcąc nim możemy aktywować wybrany tryb fotografowania. Mamy tu dwa tryby inteligentnej automatyki, automatykę programową, tryb 3D (zdjęcia zapisywane jako pliki MPO), kilkanaście trybów tematycznych, efekty zdjęciowe i tryb rozmycia tła (naszym zdaniem mało przydatny). Dzięki temu nie musimy zmieniać trybu z menu podręcznego. Z kolei gdy raz przeklikamy się do pozycji korekty ekspozycji, to aparat zapamięta ostatnio wybraną pozycję i będzie ją przywoływał po wciśnięciu klawisza MENU. To znacznie przyśpiesza pracę z aparatem.
Tryb pracy aparatu EASY dobry jest dla osób, które nie chcą być kuszone opcjami w menu. W tym trybie mamy dostęp jedynie do zmiany rozmiaru zdjęcia. Można również wyłączyć lampę błyskową i aktywować samowyzwalacz - dwie bardzo przydatne funkcje.
W każdym z tych trybów możemy regulować rozdzielczość zapisu zdjęć, dokonywać korekty ekspozycji, aktywować wykrywanie twarzy i funkcje sterowania Wi-Fi (piszemy o tym poniżej). Tryby automatyczne jak nazwa wskazuje starają się zrobić jak najwięcej za nas dzięki automatycznemu wyborowi sceny. Największe pole do popisu daje tryb P (automatyka programowa), który dodaje opcje wyboru rozmiaru punktu AF lub przełączenia się na automatyczną selekcję tych punktów (jest ich łącznie 9 w centralnej części kadru), opcje wyboru sposobu pomiaru światła, korekty balansu bieli (włącznie z własnymi ustawieniami) i regulacji czułości ISO. Niektóre z tych opcji dostępne są również w trybach tematycznych (jest ich 15), zależnie od dokonanego wyboru trybu. Wśród tych trybów przydatny jest tryb fotografowania pod światło, który spełnia podobną rolę jak funkcje doświetlania cieni w innych aparatach czy funkcje HDR (we właściwym rozumieniu tego słowa).
Oprócz trybów automatycznych i tematycznych, Sony WX200 oferuje obowiązkowe w amatorskich aparatach funkcje efektów wizualnych (łącznie 9 efektów). Każdy z tych efektów możemy dodatkowo dostosować, na przykład w przypadku miniatury wybrać obszar kadru, który będzie ostry, a przy zdjęciach HDR (jest to efekt artystycznego HDR) zdecydować o typie efektu. Jest więc w czym wybierać, a efekty działania filtrów, o czym piszemy na następnej stronie, są satysfakcjonujące.
Panorama
Sony było jednym z prekursorów inteligentnych, czyli automatycznie składanych panoram (Sweep Panorama), a nie tylko wykonywanych w trybie asysty do późniejszego złożenia w komputerze. Podobnie jak w wielu innych kompaktach Sony, także i tutaj mamy dostęp do tych funkcji, choć brak opcji panoramy 3D. Zależnie od naszych potrzeb możemy wybrać panoramę o standardowych rozmiarach (do 4912 x 1920), panoramę szeroką (do 7152 x 1920), a także wysokiej rozdzielczości (rozmiary 10480 x 4096) i panoramy 360 stopni.
Informacje wyświetlane na ekranie aparatu sugestywnie wskazują jak należy trzymać aparat i jak go przesuwać. Mamy dowolną swobodę wyboru kierunku rejestracji panoramy i orientacji aparatu. Z wyjątkiem panoramy 360 stopni, przy której aparat musi być zorientowany poziomo. W trybie panoramy brakuje możliwości wyboru czułości ISO, ale możemy dobrać dowolnie typ AF, sposób pomiaru ekspozycji i dokonać ewentualnej korekty ekspozycji.
Filmowanie
Funkcje filmowe to zaskakująco mocna strona miniaturowych kompaktów Sony z serii WX, mamy zarówno AF ciągły, jak i śledzący, priorytet twarzy, korektę ekspozycji oraz możliwość zoomowania podczas rejestracji wideo. Za to w kwestii dźwięku niewiele mamy do powiedzienia - aparat ma co prawda funkcję redukcji szumów wiatru, ale bardzo często nie przynosi ona skutku. Kto nie lubi filmować w rozdzielczości Full HD, będzie zaskoczony, gdyż w menu podręcznym Sony Cyber-shot WX200 są jedynie opcje wyboru stopnia kompresji (poziom bitrate). A zmiana rozdzielczości? Jest, ale ukryta w głównym menu. Trzeba jednak podkreślić, że w tym celu należy wybrać kodek MPEG 4. W rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli aparat zapisuje wideo za pomocą wydajnego, ale kłopotliwego przy edycji kodeka AVCHD.
Funkcje filmowe nie były by pełne bez stabilizacji obrazu, niezależnie od tego jakie daje efekty. W Sony Cyber-shot WX200 mamy stabilizację optyczną, aczkolwiek nie można jej włączyć ani wyłączyć. Działa ona stale, inteligentnie dostosowując się do panujących warunków - między innymi do panoramowania lub pracy na statywie. W przypadku filmów możemy dodatkowo wybrać pomiędzy stabilizacją zwykłą albo trybem aktywnym. Ten drugi tryb pomyślano dla sytuacji, gdy drgania są znacznie większe, dlatego też pole widzenia obiektywu jest zawężone.
Warto wspomnieć również o opcji wykonywania zdjęć w trakcie filmowania. Sony umożliwia nieinwazyjne wykonanie fotografii w trakcie nagrywania wideo. Rozdzielczość zdjęcia, do wyboru 13 lub 3 Mpix oraz tryb tematyczny dla takiego zdjęcia można ustawić w menu podręcznym.
Przeglądanie zdjęć
W przeciwieństwie do funkcji rejestracji obrazu, tryb przeglądania zdjęć nie może pochwalić się zbyt dużą liczbą narzędzi. Mamy owszem opcje pokazu slajdów, odtwarzania zdalnego, ale opcje retuszu są dość ubogie. Do wyboru jest funkcja przycinania, wyostrzania i upiększania twarzy. Zapominalscy, którzy zapomnieli podczas fotografowania zastosować tryb Akwareli lub Ilustracji mogą naprawić to również w menu przeglądania. W przypadku filmów możemy zapomnieć o jakiejkolwiek edycji w aparacie, brak nawet przydatnej opcji przycinania wideo.
Wi-Fi w aparacie
Przyznamy, że spodziewaliśmy się znacznie większej funkcjonalności oprogramowania PlayMemories Mobile, które pobraliśmy z Google Play. Faktycznie sterowanie zdalne aparatem jest możliwe, ale o większość ustawień trzeba zadbać przed nawiązaniem połączenia Wi-Fi. W trybie zdalnego podglądu możemy jedynie zdecydować się na to czy filmujemy czy fotografujemy i co najważniejsze zmienić ogniskową obiektywu oraz włączyć/wyłączyć samowyzwalacz i lampę błyskową. Ubogo, ale może w przyszłości doczekamy się większej liczby opcji w aplikacji dla Androida. Z drugiej strony nie ma co być wybrednym. Bo czy potrzeba nam więcej w przypadku kompaktu, który jest w dużym stopniu automatyczny? Najważniejsze, że wykonane zdjęcie jest zapisane jako kopia o zredukowanej rozdzielczości bezpośrednio w pamięci zdalnego urządzenia, np. smartfona.
Podczas odtwarzania możemy wysyłać zdjęcia i filmy do urządzeń zewnętrznych. W przypadku smartfona można je bezpośrednio skopiować do jego pamięci, albo wybrać sposób w jaki zostaną one dalej udostępnione. Wyboru plików dokonujemy zależnie od wybranej opcji na ekranie aparatu albo na ekranie smartfona. W tym drugim przypadku trzeba poczekać na załadowanie się podglądu miniatur, ale większy ekran daje większą wygodę przeglądania.
Zdjęcie przesłane na smartfon.
Korzystanie z Wi-Fi (w tym przypadku jest to sieć Wi-Fi Direct tworzona przez aparat) obciąża akumulator aparatu, dlatego ta funkcja nie jest stale włączona. Hasła sieci nie możemy ustalić odgórnie, ale daje się je zresetować. Można również skorzystać z techniki WPS. Potem pozostaje uruchomienie aplikacji PlayMemories i wybór urządzenia z listy dostępnych. Po zakończeniu połączenia ze smartfonem, komputerem czy telewizorem, Wi-Fi jest dezaktywowane. W menu głównym możemy nawet włączyć tryb samolotowy, który całkowicie blokuje opcje Wi-Fi w menu podręcznym.
Pora na zdjęcia, a więc ruszamy w teren.
Fotografujemy i filmujemy
Sony Cyber-shot WX200 dał się nam poznać jako niewielki kompakt w dużym stopniu automatyczny. Brak manualnej kontroli ekspozycji nie dawał nam dużej nadziei na dowolne zapanowanie nad naświetleniem podczas fotografowania w trudnych warunkach. Jednak kupując aparat za 900 złotych, nawet jeśli jest to kompakt wyłącznie z trybami automatycznymi i tematycznymi, spodziewamy się, że będą to pieniądze rozsądnie wydane. Zabawce za 250 złotych łatwiej przyjdzie nam wybaczyć mizernej jakości rezultaty. Sony Cyber-shot WX200 w naszych oczekiwaniach rysował się jako aparat, który w sprzyjających warunkach powinien zadowolić nie tylko niedzielnych fotografów. Powinien usatysfakcjonować, przynajmniej cześciowo, wybrednego użytkownika lustrzanki, który ma akurat ochotę na spacer z czymś kieszonkowych rozmiarów, ale na pewno nie ze smartfonem. Zobaczmy jak sprawił się testowany aparat.
Praca z aparatem
Kieszonkowe gabaryty to cecha, która wiele osób może odstręczać od zakupu Sony Cyber-shot WX200, gdyż "mam już przecież smartfon, a lustrzanka to to nie jest". Jednak równie dobrze może okazać się zaletą. Sony Cyber-shot WX200 dysponuje obiektywem 24-240 mm, czyli potrafi uchwycić zarówno bardzo szeroki kadr, jak i wykonać spore zbliżenie. Zoom w tym aparacie nie jest tylko dodatkiem dla bajeru.
Zarówno do układu przycisków, jak i menu w Sony Cyber-shot WX200 z pewnością trzeba się przyzwyczaić. Gdy pokonamy tę przeszkodę fotografowanie będzie dużą przyjemnością i za to należy się plus. Uprzedzamy jednak, dużą jak na niewielki kompakt, bo w żaden sposób nie możemy porównywać tu komfortu ani z aparatem systemowym, a nawet z lustrzankopodobnym ultrazoomem.
Aparat uruchamia się w ciągu 2 sekund, a zmiana zoomu w pełnym zakresie podobnie długo. Tryb seryjny działa pewnie w przypadku statycznych obiektów. Można pokusić się nawet o fotografowanie ruchliwych zwierząt, ale w tym wypadku trzeba liczyć bardziej na szczęście niż aparat.
Najwięcej problemów sprawiło nam nie samo fotografowanie, a wymiana karty pamięci. Testowa karta SD zakleszczyła się dwa razy w slocie aparatu. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Za te problemy WX200 otrzymuje minus.
Ekran
Sony Cyber-shot WX200 ma 2,7” ekran o rozdzielczości 460 tysięcy pikseli. Konkurencja stosuje większe 3” ekrany, jednak tej odrobiny przekątnej nie powinno nam brakować. Jakość obrazu? Ekran LCD nie jest rewelacyjny, ale dzięki dobrej widoczności podczas fotografowania na zewnątrz pomieszczeń z pewnością nie będziemy na niego narzekać.
Maksymalna jasność pozwoli wygodnie kadrować w dość silnym oświetleniu słonecznym. Odblaski na panelu co prawda będą nam towarzyszyć, ale nie będą zbyt dokuczliwe.
Kąty widzenia ekranu podglądu w poziomie są dobre, ale musimy pogodzić się ze znacznym spadkiem jasności, gdy na ekran patrzymy pod kątem. W pionie jest już znacznie gorzej, zwłaszcza gdy aparat trzymamy nad głową. A ze względu na brak odchylanego ekranu, takie sytuacje mogą się zdarzać. Łączna ocena za ekran jest jednak pozytywna.
Wydajność zasilania
Zakładaliśmy, że aparat wytrzyma nieco ponad deklarowaną wydajność 220 zdjęć. I faktycznie - na jednokrotnie naładowanym akumulatorze zrobiliśmy nawet 230 fotografii i kilka minut filmów Full HD. Wiele z nich w trybach efektowych, które wymagają przetwarzania przez procesor aparatu.
Spróbowaliśmy również trybu oszczędności poprzez redukcję rozdzielczości wyświetlania (cokolwiek to miałoby znaczyć). Podczas całodniowej wyprawy fotograficznej, w trakcie której często aparat był włączany i wyłączany, a także zmieniany był zoom, aparat wykonał około 350 zdjęć (tym razem nie było filmów) zanim akumulator został rozładowany. Ewidentnie zyskaliśmy około 30% na wydajności akumulatora, choć trudno powiedzieć czy nie była to konsekwencja wyższej temperatury na dworze niż podczas pierwszego pomiaru.
Akumulator można doładować z komputera, za pomocą przenośnego powerbanku i dołączoną ładowarką. W przypadku tej ostatniej ładowanie trwa niecałe dwie godziny.
Jakość zdjęć
Opinie na temat jakości zdjęć wykonywanych przez Sony Cyber-shot WX200 najlepiej wyrobicie sobie przeglądając galerię na następnej stronie, tutaj zwrócimy uwagę na najważniejsze elementy. Po pierwsze subiektywnie odbierana jakość zdjęć i ich detaliczność. Wprawne oko zauważy, że mamy do czynienia z niewielką matrycą, która ma swoje ograniczenia. Mimo to testowany aparat spełnił pokładane w nim oczekiwania. Fotografie nawet bardzo bogatych w szczegóły elementów prezentują się satysfakcjonująco. Nie powiemy, że doskonale, bo ta ocena zarezerwowana jest dla znacznie lepszych konstrukcji, ale jesteśmy zadowoleni z uzyskanych wyników.
Balans bieli w aparacie daje możliwość wyboru predefiniowanych ustawień dla najważniejszych sytuacji zdjeciowych, ale okazało się, że najlepiej i tak wypadała praca przy automatycznym doborze balansu (AWB). Predefiniowane ustawienia dawały zbyt ciepłe odcienie w porówaniu z tym czego oczekiwaliśmy. Jednak trzeba zwrócić uwagę, że Sony oddaje kolory nieco "ochłodzone" w porównaniu z aparatami innych firm. Różnice są jednak w większości przypadków subtelne.
Na niektórych fotografiach daje się zauważyć problem z jakością obrazu na brzegach, zwłaszcza po lewej stronie. To troszkę rozczarowujące w obliczu dobrych całościowo zdjęć. Na szczęście problem występuje "tylko na niektórych fotografiach", przede wszystkim wykonanych przy długiej ogniskowej, i nie rzuca się w oczy jako dotkliwa wada.
Skoro już mowa o długich ogniskowych to kilka ciepłych słów należy się zoomowi w aparacie. Sony Cyber-shot WX200 nie jest rekordzistą pod względem krotności zoomu w kategorii kieszonkowych aparatów, ale nie wypada również blado. Zresztą efekty pracy na różnych ogniskowych mówią same za siebie. To co otrzymujemy możemy kreatywnie wykorzystać w pełnym zakresie - jakość zdjęć jest dobra w prawie całym kadrze, a na niektórych zdjęciach nawet bardzo dobra, jak dla aparatu tej klasy. Poniżej przykłady.
28mm
43mm
57mm
77mm
102mm
200mm
240mm
240mm (CIZ)
240mm (CIZ)
Tryb seryjny w testach syntetycznych zawsze wypada dobrze, czy jednak tak samo jest w praktyce? Testy potwierdziły to co dobrze wiemy. Zdjęcia seryjne w przypadku dynamicznych motywów wymagają sporej ilości zastanego światła, tak by czas ekspozycji był krótki. Tak jak na poniższym przykładzie.
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
Umieść kursor nad numerem, aby przejść do kolejnego zdjęcia.
Aparat zadziałał bez pudła, jedynym problemem była niedostateczna długość serii, która zmuszała nas do dokładniejszego zgrania się z fotografowaną sytuacją. Gorzej było w przypadku dynamicznej wiewiórki, która biegała w cieniu drzew. W tym przypadku czasy były zbyt długie, by zwierzę zaprezentowało się ostre na zdjęciu.
Nocne fotografowanie bez pomocy świateł ulicznych nie jest domeną testowanego aparatu. Nie możemy liczyć na ciekawe ujęcia nawet jeśli zastosujemy statyw. I tak konieczne będzie podniesienie ISO, gdyż aparat nie pozwala na wydłużenie czasu ekspozycji ponad 4 sekundy. A gdy braknie światła, szumy okrutnie zdominują zdjęcie. Oczywiście będzie coś widać, ale za ładną fotografię trudno to uznać. Gdy będziemy dysponowali choćby niewielką ilością zastanego światła, a o to w mieście lub pomieszczeniach nietrudno, fotografie wyjdą znacznie lepiej.
Sony świetnie sprawdza się również jako aparat do wykonywania panoram. Zdjęcia są składane bezproblemowo, a dzięki trybowi wysokiej rozdzielczości, panoramy nie wyglądają na ekranie komputera jedynie jako znaczki pocztowe. Poniżej przykładowa panorama wykonana w trybie standardowym.
I jeszcze dwa przykłady zdjęć efektowych. Sony radzi sobie z nimi bardzo dobrze.
Jeśli nadal nie jesteście przekonani co do jakości zdjęć, zapraszamy do galerii przykładów na następnej stronie.
Jakość filmów
Sony Cyber-shot WX200 wywarł na nas pozytywne wrażenie jako kieszonkowa maszynka do filmowania. Jest jednak kilka ale, o których trzeba wspomnieć. Po pierwsze redukcja szumu wiatru, która po prostu nie radziła sobie w testowych warunkach, co obniża nieco naszą ocenę jakości dźwięku z aparatu. Po drugie stabilizacja, która działa co prawda sprawnie, ale obraz nie jest idealnie płynnie prowadzony.
Wydawałoby się, że to dość poważne wady. Jednak i nasze oczekiwania były bardzo wygórowane. W istocie rejestrowane za dnia filmy z testowanego aparatu wyglądają bardzo ładnie. Szczegółowo oraz czysto. Funkcja zoomowania działa płynnie, dźwięk zostaje zachowany, choć wiele zależy od tego jak precyzyjne są nasze palce. Poniżej kilka przykładów.
Filmowanie po ciemku to wyzwanie dla każdej kamery, a co dopiero kompaktu. W przypadku niewielkiej matrycy Sony WX200 daje o sobie znać nienajlepsza dynamika. Choć na filmach widać zarówno ciemne jak i jaśniejsze szczegóły, to te ostatnie są mocno wypalone. Mimo to obraz jest ostry, a redukcja szumów radzi sobie całkiem przyzwoicie. Aparat czasem traci ostrość, ale nie jest to całkowita utrata, a jedynie krótkie zawahania układu AF.
W przypadku ujęć nocnych zoom jest już mniej przydatny. Na dłuższej ogniskowej gdy szczegóły stają sie większe, a obiektyw ciemniejszy, do głosu dochodzą szumy. Kompresja sprawia, że obraz wygląda na mało ostry, jakby filmowany przez brudny obiektyw.
Zdjęcia można wykonać w trakcie filmowania bez przerywania nagrywania. To duży plus dla aparatu.
Praca z Wi-Fi
Podczas korzystania z trybu zdalnego sterowania poprzez Wi-Fi nie mieliśmy żadnych problemów. Połączenie nawiązywane jest w ciągu kilku-kilkunastu sekund, a zależy to bardziej od zdolności do dogadania się aparatu i smartfona niż ograniczeń w oprogramowaniu. Podczas pracy w trybie Wi-Fi nie możemy sterować aparatem, a zatem konieczne jest ustawienie wszystkich parametrów, takich jak ISO lub tryb ekspozycji, zawczasu.
Transfer obrazu do smartfona odbywa się stabilnie, aczkolwiek jego jakośc jest znacznie słabsza niż to co możemy zobaczyć na ekranie aparatu, daje się zauważyć również minimalne opóźnienie. Na tyle jednak niewielkie, że nie powinno wpływać na komfort zdalnego fotografowania. Aparat możemy postawić na statywie i odejść nawet na kilkanaście metrów. Producent zapewnia o 30 kl/s tempie odświeżania obrazu poprzez Wi-Fi. Mamy pewne wątpliwości czy na pewno jest to dokładnie taka wartość.
Testy techniczne
W plenerze Sony Cyber-shot WX200 pokazał, że niewielki wcale nie musi oznaczać kiepski. W dobrych warunkach efekty w plenerze i w pomieszczeniach były naprawdę satysfakcjonujące. Fotografie wykonane w trakcie niedzielnego spaceru w słoneczny dzień wręcz świetne jak na takie maleństwo. Oczywiście nasz entuzjazm troszkę podupadł podczas fotografowania wieczorem i w słabo oświetlonych pomieszczeniach. W takich warunkach daje się zauważyć, że mamy do czynienia z kompaktem prawie w pełni automatycznym. Jednak zdjęcia z takiego aparatu mają dawać nam przyjemność ich oglądania i w tym przypadku na pewno tak jest. A jakie są teoretyczne ograniczenia tego sprzętu? Odpowiedź na to pytanie poznamy, analizując testowe fotografie wykonane w studio.
Rozmiar plików
Testowany aparat nie pozwala na regulację stopnia kompresji zapisywanych zdjęć, a jedynie na kontrolowanie rozdzielczości. Dwa ustawienia 13 i 2 Mpix dają zdjęcia z bokami o proporcjach 16:9. Wszystkie pozostałe włącznie z maksymalną rozdzielczością 18 Mpix to obrazy 4:3.
Rozmiar zapisywanych plików mieści się w zakresie od około 3,5 do 7 MB. Oznacza to zastosowanie umiarkowanej kompresji, zważywszy, że sensor ma 18 Mpix. Podobnej wielkości pliki generuje Canon Powershot SX50 HS przy maksymalnej jakości i 12 Mpix matrycy. Przydałaby się w menu aparatu Sony opcja regulacji poziomu kompresji. Z pewnością nie zauważymy efektów mniejszej kompresji podczas oglądania całych zdjęć, ale przy bardzo szczegółowych ujęciach oraz powiększeniach ustawienie może być przydatne. Przetworzone lub wykonane z pomocą filtrów efektowych zdjęcia są około dwukrotnie mniejszych rozmiarów w megabajtach.
Filmy mogą być zapisywane w dwóch formatach. Jako pliki kodowane AVCHD z jednym z trzech bitrate’ów 24, 17 i 11 Mbps dla rozdzielczości Full HD. Pomiary wskazują na utrzymanie tych wartości. Drugi format zapisu MP4, łatwiejszy w edycji, pozwala nagrywać z rozdzielczością 1440 x 1080 pikseli, 1280 x 720 pikseli i VGA w tempie 25 klatek/s. W przeliczeniu jedna minuta wideo daje następujące rozmiary pliku Full HD o czasie trwania 1 minuty (wartości przybliżone):
- 170 MB - AVCHD 24 Mbps, FX
- 120 MB - AVCHD 17 Mbps, FH
- 75 MB - AVCHD 9 Mbps, HQ
- 45 MB - MPEG 4 (rozdzielczośc 1440 x 1080 pikseli)
Czułość ISO
Sony Cyber-shot WX200 wyposażono w niewielki 1/2,3" sensor Exmor R. Mówiąc inaczej jest to podobna technologia co CMOS-BSI w innych aparatach. Zastosowanie tej technologii daje pewne szanse uzyskania lepszych rezultatów wydajnościowych - szybkość rejestracji obrazu i niższe szumy niż w przypadku technologii CMOS, ale nie można oczekiwac cudów. Sensor jest po prostu zbyt mały, a na dodatek nie jest to topowy kompakt stosujący najlepsze algorytmny obróbki obrazu.
Poniżej przykładowe wycinki zdjęć wykonanych z różnymi wartościami ISO. Dla przypomnienia, aparat nie pozwala na regulację czasu naświetlania, ani na określenie poziomu odszumiania. Wszystkie testowe zdjęcia były wykonane przy czasach krótszych niż 1 sekunda, co oznacza, że aparat nie stosował dodatkowej redukcji szumów dla dłuższych czasów (włącza się ona automatycznie i nie można jej mocy regulować). Czułość regulowana jest w krokach co 1EV. Zdjęcia do poziomu 3200 ISO wykonywane są tradycyjną techniką pojedynczego ujęcia. Powyżej tej wartości, dla 6400 i 12800 ISO aparat stosuje technikę ByPixel SuperResolution oraz technikę składania obrazu z serii zdjęć. Rozdzielczość plików jest zachowana na maksymalnym poziomie 18 Mpix dla każdej czułości.
ISO 100
ISO 200
ISO 400
ISO 800
ISO 1600
ISO 3200
ISO 6400
ISO 12800
Analiza zdjęć potwierdza to co pokazały nam testy w plenerze. Widać, że mamy do czynienia z niewielkim sensorem, z którego zdjęcia raczej słabo nadają się do kadrowania, ale w całości prezentują się bardzo przyzwoicie. Dla czułości od 100 do 400 ISO zdjęcia wyglądają podobnie i nie widać znaczących różnic. Sprawy zaczynają się znacznie pogarszać przy czułości 800 ISO. Na wyższych czułościach zdjęcia są już mocno zaszumione, a raczej przetworzone, co skutkuje dużą utratą detali. Technicznie zdjęcia są juz bardzo kiepskie, na odbitki się nie nadają, ale ze względu na dość dobre odwzorowanie kolorów ich subiektywny odbiór na ekranie komputera może być pozytywny, gdy scena jest dobrze oświetlona, a zdjęcia nie są powiększane. Dwie najwyższe czułości 6400 ISO i 12800 ISO są kompletnie nieużywalne. Widać na nich bardzo silne przetworzenie obrazu, skutkujące rozmyciem, oraz prawie całkowitą utratę informacji o niektórych barwach.
Tryb seryjny
Sony Cyber-shot WX200 pozwala nam wybierać pomiędzy wolnymi zdjęciami seryjnymi (2 kl/s) i szybkimi zdjęciami seryjnymi (10 kl/s). O tym jakie są efekty praktyczne, pisaliśmy na poprzedniej stronie, a w studio sprawdziliśmy rzeczywiste osiągi aparatu. Według naszych pomiarów aparat utrzymuje deklarowaną prędkość w trybie wolnym (Lo), natomiast w trybie szybkim (Hi) wykonuje zdjęcia z prędkością nieco ponad 9 kl/s, czyli nieznacznie mniej niż przewiduje specyfikacja (10 kl/s). Interwały pomiędzy zdjęciami w trybie szybkim nie są regularne, w trybie wolnym odstępy są dokładnie 0,5 sekundowe. Czułość nie ma wpływu na wydajność przy pojedynczej serii, podobnie jak szybkość karty pamięci. Ta jest istotna dopiero gdy chcemy powtarzać często serie. W trybie seryjnym maksymalna czułość, którą możemy wybrać z menu, ograniczona jest do 800 ISO.
Ograniczeniem jest również długość serii. Choć aparat zapisuje jedynie zdjęcia w formacie JPEG, to szybka seria nie przekracza 10 klatek. Na plus można zaliczyć dobrą powtarzalność kolejnych klatek w serii.
Tryb makro
Fotografia z bliska to jedna z cech, które są silną stroną kompaktów. Sony Cyber-shot WX200 wypada o wiele lepiej niż tani aparat systemowy z prostym kitowym obiektywem, ale na tle kompaktów nie jest pod tym względem orłem. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że można nim fotografować z dość bliska, bo od 5 centymetrów (w trybie Auto Makro, trybu dedykowanego brak). Przy takiej odległości uzyskamy najlepsze wyniki dla szerokiego kąta, a to oznacza również niewielkie powiększenie i ryzyko przesłonięcia fotografowanego motywu. Najpraktyczniejszy jest z kolei zoom około 2,3x, ale i tu nie ma mowy o typowym makro. Im większa ogniskowa, tym dalej musimy odejść i tracimy korzyści płynące ze sporego zbliżenia. Od zoomu około 5x różnice w powiększeniu są zaniedbywalne.
Ekran monitora LCD sfotografowany z minimalnej odległości (100% powiększenia).
Jeśli chcemy zatem robić zbliżenia tym aparatem, to raczej ograniczmy się do statycznych obiektów. Jednak ze względu na ograniczenia jakości obrazu nie możemy zbytnio liczyć na kadrowanie zdjęć celem pozornego powiększenia.
Zbliżenie banknotu dla 24 mm (pełna szerokość kadru).
Zbliżenie banknotu dla 60 mm (pełna szerokośc kadru).
Zbliżenie banknotu dla 240 mm (pełna szerokośc kadru).
Jakość obiektywu
Zastosowany w Sony Cyber-shot WX200 obiektyw ma zakres ogniskowych 25 - 250 mm i jasność f/3,3-5,9. Zakres zoomu nie jest spory i choć aparat jest niewielki, to można oczekiwać, że jakość obrazu będzie dobra w pełnym zakresie ogniskowych. Analiza zdjęć testowych pokazała, że aparat radzi sobie podobnie, czyli dobrze, w całym zakresie optycznego zoomu. Dopiero zdjęcia wykonane w trybie Clear Image Zoom wykazują zauważalne abberacje. Aparat radził sobie również dobrze w kierunku silnego źródła światła. Problemem będzie tutaj raczej niedostateczna dynamika, a nie odblaski i inne wady optyki.
Beczkowate zniekształcenia obrazu na niewielkim poziomie, nieprzeszkadzającym przy codziennej fotografii, utrzymują się na każdej ogniskowej. Dla 25 mm są największe, a dla większych ogniskowych znacznie mniejsze i praktycznie zaniedbywalne. Jakość obrazu w kadrze jest podobna na całym obszarze, aczkolwiek na brzegach daje się zauważyć jej niewielki spadek, najbardziej widoczny jest on w lewej części kadru. W przypadku plenerowych zdjęć te różnice nie będą grały wielkiej roli.
24 mm
60 mm
120 mm
180 mm
240 mm
Lampa błyskowa
Aparat dysponuje wbudowanym źródłem światła, niestety nie jest ono zbyt mocne, nie mamy także możliwości regulowania mocy poza wymuszeniem działania błysku. O ile w przypadku fotografowania podczas imprezy jest to zawsze jakieś dodatkowe światło, to do poprawnego naświetlenia pomieszczenia o powierzchni kilkunastu metrów, a nawet mniejszej (przy czułości 100 ISO, czasach 1/30 - 1/60 sekundy i krótkiej ogniskowej) kompletnie niewystarczające. Sytuację ratuje w pewnym stopniu zwiększenie ISO, ale z powodów, o których pisaliśmy wyżej, wiąże się to ze sporym pogorszeniem jakości zdjęć. Tryb Auto ISO podczas błysku w słabym oświetleniu zwykle wiąże się z wymuszeniem czułości 800 ISO
Lampa okazuje się przydatna w przypadku fotografowania z dłuższymi czasami naświetlania, wtedy tło zostanie lepiej doświetlone, a lampa, mimo nienajwiększego zasięgu, da radę oświetlić pierwszy plan.
Galeria przykładów
Poniżej zamieściliśmy przykładowe zdjęcia wykonane aparatem Sony Cyber-shot WX200. Po kliknięciu na każde ze zdjęć, będzie można pobrać ich oryginalne wersje z kompletnymi informacjami w metadanych EXIF (uwaga, są to duże pliki).
Podsumowanie i ocena
Czas na ostateczną ocenę Sony Cyber-shot WX200 i odpowiedź na postawione we wstępie pytania. Od razu odpowiemy, że naszym zdaniem cena aparatu Sony mogłaby być trochę niższa. To jednak kompakt, a na takie aparaty nie chcemy wydawać fortuny. Sony Cyber-shot WX200 nie jest cenową okazją, ale jeśli zdecydujemy się na zakup tego aparatu, nie powinniśmy być rozczarowani. Sony nie zaskakuje rewelacyjną pracą na wysokich czułościach, ale tego można było oczekiwać od tak małego kompaktu. Można powiedzieć, że przydałyby się tryby manualne i priorytetowe, z drugiej strony mimo niewielkich możliwości ingerencji w ekspozycję, dostępne tryby automatyczne działały w sposób satysfakcjonujący.
Poza mało przydatnymi czułościami powyżej ISO 1600 i niezbyt mocną lampą trudno było znaleźć element aparatu, który można bardzo skrytykować. Zdjęcia na różnych ogniskowych wyglądają dobrze, kolory także prezentują się poprawnie, zdjęcia panoramiczne i ujęcia seryjne również. Nie będziemy krytykowali nawet niewielkiego akumulatora, bo 340 zdjęć to niemało jak na całodzienną foto-wyprawę.
Szukaliśmy kluczowego elementu, który można wymienić jako najlepszą cechę aparatu, taką, która stawia go ponad innymi. Czy to Wi-Fi? Z pewnością nie, bo inne aparaty mają też taką funkcjonalność. Niewielkie rozmiary i ciekawy design? To chyba też nie jest jedynie domena Sony. A może zakres zoomu? To także nie jest wyjątkowa cecha aparatu Sony.
A zatem jak można polecić aparat Sony? Doszliśmy do wniosku, że jego największą zaletą jest to, że nie ma wyjątkowych cech, ale za to, to co oferuje, robi bardzo dobrze. Zdjecia są powtarzalne, nie musimy polować na tę jedną jedyną fotkę, którą uda się zrobić akurat lepiej. Jeśli zdjęcie wyszło tak jak wyszło, oznacza to, że lepiej się tym aparatem nie da. A z tej zalety wynika jeszcze jeden wniosek. Fotografowanie takim aparatem daje dużą przyjemność i sprawia, że się nieźle bawimy. Bawimy, bo jaki by nie był Sony Cyber-shot WX200, to w końcu automatyczny kompakt, który ma towarzyszyć nam zawsze i wszędzie. Zwłaszcza w takie ciepłe wiosenne dni, jak ostatnio.
| Opinia redakcji | |
| plusy: • dobra jakość zdjęć i filmów • dobrej jakości zoom aparatu • ekran dobrze radzi sobie nawet w silniejszym świetle • śledzenie AF przy zdjęciach i wideo • możliwość płynnego zoomowania i jednoczesnego nagrywania dźwięku otoczenia • możliwość wykonywania zdjęć bez przerywania nagrywania filmu • dobra wydajność akumulatora zważywszy na jego rozmiary • sprawny tryb automatycznej panoramy | |
| minusy: • cena mogłaby być niższa • słaba lampa błyskowa • zdjęcia przy wysokim ISO bardzo silnie przerworzone, o niewielkiej użyteczności • problemy z wyjmowaniem karty z aparatu • przycisk korekty ekspozycji ukryty w menu • niewielka liczba dołączonych akcesoriów |