Informacje, jakie pojawiły się kilka dni temu mogły sugerować, iż producenci konsol staną do kolejnej wojenki, która może okazać się wyjątkowo bolesna dla graczy. Na szczęście wygląda na to, że Sony niczego takiego nie planuje.
Zamieszania narobiły doniesienia mówiące nam, iż nowy Tomb Raider będzie grą na wyłączność konsoli Xbox One. Wprawdzie sytuacja ta ma być ostatecznie ograniczona w czasie, ale mimo tego wiele osób zaczęło martwić się, czy pomysł ten pochwyci Sony i również zechce zapewniać sobie podobne przywileje.
Głos całej sprawie zabrał Jim Ryan, szef PlayStation Europe, który wypowiedział się bardzo jasno. Sony rzeczywiście postara się o tytuły na wyłączność swoich konsol, ale jedynie takie, które opracowane będą przez podległe Japończykom studia. Kupowania zewnętrznych marek nikt nie planuje.
"Czy czujemy potrzebę kupowania gier na wyłączność? Raczej nie. Na E3 jeszcze przed konferencją dla mediów pokazaliśmy zapowiedzi nowych gier, które później były na targach omawiane. Skupiamy się na świeżych rzeczach, które sami przygotowujemy. Uważamy, że to zapewnia nam dobrą, silną ofertę tytułów na wyłączność konsol PlayStation i jesteśmy z tego zadowoleni."
Co sądzicie o tego typu strategii? Wydaje się, że jest ona nieco bardziej uczciwa.
Źródło: videogamer, attackofthefanboy