Sony to co ma najlepsze w fotografii chce zachować dla siebie

Oznacza to, że topowe technologie rezerwowane są tylko dla Sony. Są też inne spostrzeżenia z wywiadu, który znikł z sieci, ale jak to bywa…

Image
Karol Żebruń

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

…internauci i redaktorzy serwisów z foto-plotkami szybko zachowali esencję rozmowy w postaci najważniejszych spostrzeżeń. Poza tym wywiad z przedstawicielem Sony jest jeszcze dostępny w archiwum webowym - to niestety pułapka na nieostrożnie publikujących swoje materiały.

Wywiad, z którego czerpiemy informacje, przeprowadziło z Kenji Tanaką Imaging Resource. To główny menedżer działu obrazowania w Sony i choć oryginalny tekst znikł, liczymy, że wypowiedziane przez niego słowa mają wiele wspólnego z prawdą. A jest tu kilka istotnych spostrzeżeń, dlatego warto na nie zwrócić uwagę. Zacznijmy od limitowania dostępności sensorów na rynku.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Topowe sensory tylko dla aparatów Sony

Sony chce zachować swojej najlepsze sensory, chodzi tu przede wszystkim o 42 Mpix matryce. Są one zarezerwowane dla Sony, a to oznacza, że Nikon czy Pentax będą musiały we własnym zakresie zadbać o konkurencyjne rozwiązania. Sensory pełnoklatkowe są oczkiem w głowie Sony, dlatego można podejrzewać, że to właśnie w tym segmencie Sony chce odskoczyć konkurencji. A skoro koncern zainwestował miliardy w swoje najlepsze technologie, to nie zaskakuje, że nie chce się nimi tak łatwo dzielić.

Sony A7RII sensor

Warto zwrócić tutaj uwagę, że mówimy o branży aparatów cyfrowych, a nie smartfonów. To drugi segment, w którym Sony też odgrywa ważną rolę. Po ostatnich targach MWC widać, że ma prawdziwy hit w zanadrzu w postaci sensora IMX400, który trafił do Sony Xperia XZ Permium i Xperia XZ. Wydaje się, że w tym przypadku Sony nie może tak bardzo dyktować warunków, czego potwierdzeniem są plotki o wyposażeniu w tenże sensor smartfona Xiaomi Mi 6.

W bezlusterkowcach nie chodzi o brak lustra

Tyle razy byliśmy pouczani na początku kariery rynkowej bezlusterkowców, że brak lustra to mniejsze rozmiary i inne korzyści. A tutaj okazuje się, że wcale nie chodzi o to. Główną korzyścią jest zintegrowanie systemu AF, pomiaru ekspozycji i innych systemów z sensorem, co pozwala czerpać w pełni z inteligentnych technologii. Faktycznie bezlusterkowce mają ułatwione zadanie w porównaniu z lustrzankami, ale producenci tych też nie próżnują.

Sony uważa, że inteligentne systemy pomiaru ekspozycji i ostrości czeka jeszcze wiele ciekawych innowacji. Zwraca też uwagę, że dziś problemem nie jest szybkość odczytu danych z sensora, chodzi raczej o szybką i sensowną ich interpretację.

Inteligentne, zaawansowane aparaty - także dla amatorów

Pierwsza część stwierdzenia nie jest zaskakująca, ale druga już tak. Wyjaśnijmy.

Chodzi tu o to, że coraz bardziej wyrafinowane systemy pomiarowe w aparatach, z których korzysta oprogramowanie, będą ewoluowały w stronę inteligentnych rozwiązań, które zastąpią myślenie jak profesjonalny fotograf gotową podpowiedzią. Dużo lepszą niż to co oferuje dzisiejsza automatyka w aparatach cyfrowych. Ten dodatkowy pierwiastek Sztucznej Inteligencji w aparatach w przyszłości będzie wymagał bardzo zaawansowanego sprzętu.

Ogólne przesłanie - bezlusterkowce to przyszłość też dla Sony

Tę formułkę słyszeliśmy już niejednokrotnie. Sony trzyma się jej bardzo konsekwentnie. Kenji Tanaka w wywiadzie stwierdził, że ludzie (w tym przypadku Amerykanie) są w błędzie uważając lustrzanki za najlepsze. To bardzo odważne stwierdzenie i na pewno wiele osób będzie oponowało przeciwko takiemu rozumowaniu. Ale Sony to Sony, które na rynku pełnoklatkowych bezlusterkowców ma teraz najwięcej do powiedzenia.

I jeśli wierzyć wypowiedzi pana Tanaki, Sony będzie chciało mieć jeszcze więcej do powiedzenia w segmencie kompaktów systemowych. Zachowując to co najlepsze dla siebie, może tworzyć wartościową linię produktów.

Źródło: SonyAddict

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE