Perseverance sfotografował okultację. Ziemia schowała się za Fobosem

Łazik Perseverance zarejestrował na Marsie rzadkie zjawisko: w serii ujęć widać, jak Ziemia "gaśnie" na marsjańskim niebie, zasłonięta przez Fobosa. To pierwsza sytuacja, w której z powierzchni innej planety udało się uchwycić moment zniknięcia naszej planety za innym ciałem niebieskim.
Łazik Perseverance wylądował na Marsie. Rozpoczyna się kluczowy etap misji NASAŁazik Perseverance wylądował na Marsie. Rozpoczyna się kluczowy etap misji NASA
Źródło zdjęć: © YouTube
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Do obserwacji doszło podczas pracy instrumentu Mastcam-Z, który sfotografował chwilę, gdy Ziemia przestała być widoczna, kryjąc się za tarczą Fobosa. Zdjęcia wykonano 2 lipca, krótko po godz. 19 czasu lokalnego na Marsie, w 1907. dniu marsjańskiej misji łazika. Tak udokumentowana sekwencja wyróżnia się na tle dotychczasowych rejestracji prowadzonych przez ludzi w Układzie Słonecznym.

Na kolejnych ujęciach Ziemia wygląda jak pojedynczy, jasny punkt przesuwający się w kadrze na tle sierpowatego zarysu Fobosa, większego z dwóch księżyców Marsa. W trzeciej klatce oba obiekty nakładają się na siebie, a świetlisty punkt znika w cieniu Fobosa — tworząc niepowtarzalny "autoportret" naszej planety widziany z powierzchni innego świata.

Ziemia znika za Fobosem na zdjęciu z powierzchni Marsa
Ziemia znika za Fobosem na zdjęciu z powierzchni Marsa © NASA

Perseverance obserwował zjawisko z rejonu krawędzi krateru Jezero, gdzie kontrast między obiektami jest szczególnie czytelny. Fobos — nieregularny, "ziemniaczany" satelita o szerokości 27 kilometrów w najszerszym miejscu — przelatuje po marsjańskim niebie w odległości około 7,8 tys. km od powierzchni planety. Ziemia, znajdująca się w chwili obserwacji 314 mln kilometrów od Marsa, była w tym zestawieniu jedynie drobnym, jasnym pikselem na ciemnym tle.


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Zarejestrowanie okultacji wymagało precyzyjnych przygotowań. Mark Lemmon, współtwórca Mastcam-Z odpowiedzialny za przygotowanie kompozytu, zwracał uwagę, że choć Fobos przecina marsjańskie niebo trzy razy dziennie, a Ziemia pozostaje widoczna przez kilka miesięcy z rzędu, to uchwycenie obu obiektów w tak idealnym ustawieniu zależy od dokładnych obliczeń i sprzyjających okoliczności.

Astronomowie określają takie zdarzenie jako zakrycie, czyli okultację: obiekt widoczny jako większy na niebie całkowicie zasłania ten znajdujący się dalej. Justin Maki, główny badacz i specjalista ds. obrazowania z Jet Propulsion Laboratory, wyjaśniał, że to wyjątkowy portret Ziemi uchwycony z marsjańskiej powierzchni, z Fobosem "wchodzącym w kadr". To co innego niż częściej obserwowane zjawiska na Marsie — gdy Fobos lub Deimos przesuwają się na tle tarczy Słońca widzianej z powierzchni planety, mamy do czynienia z tranzytem, bywa też potocznie nazywany marsjańskim zaćmieniem Słońca. Tym razem udało się natomiast zarejestrować rzadką okultację, dającą nowe spojrzenie na układ obiektów w Układzie Słonecznym z perspektywy Czerwonej Planety.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE