Sony Xperia Z1
Pamiętacie rok 2009? Pewnie, że tak! W końcu minął on całkiem niedawno. Problem jednak w tym, że w świecie urządzeń ultramobilnych jest to okres mogący uchodzić już za antyczny.
Zapytamy więc inaczej. Czy pamiętacie smartfona HTC Hero? Został on wydany na rynek w połowie 2009 roku i w swoim czasie uchodził za dość przełomowy i unikalny. Wystartował z archaicznym Androidem 1.5, o którym większość użytkowników wolałaby już zapomnieć i dysponował wyświetlaczem o przekątnej 3,2 cala. Telefon do teraz użytkowany jest z powodzeniem przez sporą grupę osób, głównie ze względu na pancerną obudowę. Potem przyszły czasy smartfonów z ekranami o przekątnej 3,7”, aż w końcu dotarliśmy do magicznej granicy 4” kiedy to ludzie zaczęli twierdzić, że wszystkie większe smartfony będą już zupełnie niewygodne, niepraktyczne i w ogóle bezsensowne.
Mylili się... i to bardzo! Wykonujemy zatem szybki powrót do teraźniejszości, wchodzimy do sklepu z elektroniką i co widzimy? Ot choćby Sony Xperia Z1, która bez żadnego skrępowania prezentuje światu 5-calowy wyświetlacz i wciąż jest uznawana za smartfona. To jednak nic wielkiego – obok niej leży sobie Xperia Z Ultra, która dysponuje absurdalnie wielkim wyświetlaczem 6,44" i również czuje się z tym dobrze. Oczywiście cześć osób tego typu urządzenia określa mianem "phablet", ale wystarczy wejść na stronę Sony i zobaczyć, że sam producent umieszcza je w kategorii „smartfony”, a nie „tablety”.
Obecnie wiele osób planujących zakup smartfona zwraca uwagę na urządzenia z wyświetlaczami z przedziału 4 – 4,7”, innymi słowy starożytni mylili się nieco w swoich sądach na temat użyteczności większych ekranów. Nawet kultowy iPhone rozrósł się i zmienił proporcje.
Bohater niniejszej recenzji, czyli Sony Xperia Z1 pod wieloma względami przypomina testowaną wcześniej Xperię Z Ultra. Naturalnie jest to samrtfon znacznie mniejszy, ale przy modelu Ultra każdy telefon wydaje się mały. Sony od pewnego czasu konsekwentnie stosuje zunifikowaną stylistykę w swoich topowych modelach, a „zet jedynka” jest najlepszym tego przykładem. Przód i tył przykryty jest szkłem z warstwą folii ochronnej, którą w razie zużycia można zdjąć. Krawędzie boczne obudowy są metalowe.
O wydajność procesora z całą pewnością nie musimy się martwić. Układ jest identyczny jak ten z większej Xperii Z Ultra i bardzo zbliżony do tego z Samsunga Note 3. Snapdragon z serii 800 oznaczony numerem 8974 jest zaawansowaną jednostką opartą co prawda o architekturę ARMv7, a nie ARMv8 64-bit (tak jak w najnowszym iPhonie 5S), ale wciąż cechującą się bardzo wysoką sprawnością działania. Cztery rdzenie Krait 400 wykonane w procesie technologicznym 28 nm pracują z częstotliwością 2,15 GHz każdy. Układ graficzny, to Adreno 330 – aktualnie żadna gra ze sklepu Google play nie jest w stanie mu zaimponować. Wewnątrz mamy też 2 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci masowej (ok. 11,7 GB przeznaczone dla użytkownika + opcjonalna karta microSD). Bateria ma pojemność 3000 mAh, a więc taką samą jak w Xperii Ultra.
Jednym z elementów szczególnie wyróżniających Xperię Z1 jest tylny aparat. Dysponuje on sensorem Exmor RS w formacie 1/2,3” o rozdzielczości przekraczającej 20 Mpx, a więc bardzo wysokiej nie tylko wśród smartfonów, ale również tradycyjnych aparatów cyfrowych. Czy upchnięcie 20 milionów pikseli na tak małej powierzchni sprzyja jakości zdjęć? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w dalszej części recenzji.
Wyświetlacz w teorii powinien imponować jakością. W końcu mamy tutaj do czynienia z flagowym smartfonem danego producenta, który przy okazji kosztuje potężną kwotę pieniędzy. Niestety do najnowszych urządzeń ultramobilnych firmy Sony mamy sporo zastrzeżeń. Ekran LCD Xperii Z1 rzeczywiście gwarantuje bardzo wysoką szczegółowość dzięki rozdzielczości 1080x1920 px, ale kąty widzenia naszym subiektywnym zdaniem są dość słabe (jak na sprzęt tej klasy). Podobnie słabo wypada głębia czerni. Pod tym względem o niebo lepsze wrażenie robił Samsung Galaxy Note 3 z ekranem Super AMOLED o tej samej rozdzielczości.
Specyfikacja na stronie producenta
Xperia Z1 otrzymała klasyfikację Ingress Protection Rating (IP) równą IPX5 oraz IPX8 w odniesieniu do odporności na kontakt z wodą oraz IP5X w przypadku kontaktu z pyłem. Sony zmodyfikowało jednak oficjalne założenia standardu - smartfona wrzucić możemy do wody o głębokości do 1,5 metra i zostawić go tam na 30 minut (a nie dowolną ilość czasu). Po wyjęciu powinien wciąż działać jakby nigdy nic się nie stało.
Wykonanie, ergonomia, ekran
Sony Xperia Z1 prezentuje podobną jakość i stylistykę jak testowana wcześniej Xperia Z Ultra. Zarówno przód jak i tył przykryte są warstwą błyszczącego szkła odpornego na zarysowania, ale warto zaznaczyć, ze na szkle naklejona jest specjalna, bardzo cienka folia ochronna, która o wiele łatwiej ulega zarysowaniu niż samo szkło. Jeśli więc na Waszej „zet jedynce” pojawią się drobne rysy nie popadajcie w panikę. Zniszczoną folię można odkleić i nałożyć nową (z oryginalną folią najlepiej poradzi sobie serwis producenta). Na uwagę zasługują krawędzie obudowy, które są metalowe, a nie plastikowe – poprawia to nie tylko estetykę, ale też ogólną jakość konstrukcji.
Pod szkłem oprócz 5-calowego wyświetlacza Full HD LCD znajdziemy również małą kamerkę do wideokonferencji, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia zewnętrznego oraz niewielką szczelinę głośnika słuchawkowego (przy górnej krawędzi, połączona z diodą LED). Standardowe androidowe klawisze (back, home, multitasking) wyświetlane są w interfejsie i nie mają swoich fizycznych odpowiedników.
Zastosowanie technologii Triluminos w połączeniu z wyświetlaczem IPS LCD dało rezultaty w postaci bardziej atrakcyjnych kolorów. Co z tego jednak, skoro jakość czerni jest nieakceptowalna, a kąty widzenia zwyczajnie słabe? Szczególnie zauważalne (i nieakceptowalne) są zmiany kontrastu i częściowo też kolorystyki.Wyświetlacza Xperii Z1 nie da się nawet porównać do ekranu Samsunga Galaxy Note 3 – tam po zastosowaniu odpowiedniego trybu obrazu (np. profesjonalne zdjęcie) kolory są naturalne, czerń imponująca, kontrast nieskończenie wysoki, a kąty widzenia szerokie.
Dwiema rzeczami na jakie nie można narzekać jest jasność podświetlenia i szczegółowość obrazu. Do dyspozycji mamy ok. 520 cd/m2 i rozdzielczość Full HD, czyli 1080x1920 px. Daje to gęstość wynoszącą ok. 441 ppi, a więc znacznie lepszą niż np. w iPhonie 5S.
Na lewej krawędzi znajduje się port micro USB służący głównie do transferu plików i ładowania baterii, slot kart microSD oraz styki złącza dokującego. Wszystkie elementy są uszczelnione przed dostępem wody i kurzu.
Prawa krawędź mieści w sobie przycisk mały, okrągły przycisk zasilania służący też do blokowania ekranu, podłużny klawisz +/- do regulacji głośności, uszczelniony slot kart micro SIM oraz mały, sprzętowy spust migawki aparatu. Jest on konieczny jeśli chcemy rejestrować zdjeci ai filmy pod wodą – z ekranu pojemnościowego nie da się wtedy korzystać w sposób komfortowy.
Pamiętać należy o tym, że szczelność gwarantowana jest wyłącznie wtedy, gdy zaślepki są idealnie dopasowane (przyciśnięte). Prawy dolny róg zawiera też otwór, przez który przeciągnąć możemy pętelkę od smyczy lub opaski nadgarstkowej.
Za metalową siateczką na krawędzi dolnej zintegrowano szczelinę głośnika oraz mikrofon. Jakość dźwięku wydobywająca się z niego jest przeciętna (norma w smartfonach). Najważniejsze jest to, że dźwięk wysyłany przez wyjście słuchawkowe jest naprawdę wysokiej jakości. Dzięki zastosowaniu układu Hexagon QDSP6V5A w procesorze Qualcomm Snapdragon 800 MSM8974 użytkownicy mogą śmiało używać Xperii nawet z dużymi słuchawkami wysokiej jakości. Dźwięk powinien zaspokoić nawet bardziej wysublimowane gusta.
Na górnej krawędzi wbudowane zostało specjalnie uszczelnione wyjście słuchawkowe.
Praktycznie cała powierzchnia tylna to szkło z ochronną warstwą foliową. W górnej części widoczny jest obiektyw aparatu głównego wraz z maleńką lampą błyskową. Tył nie jest otwierany, a więc użytkownik nie ma możliwości samodzielnej, łatwej wymiany baterii (trzeba tego dokonać w serwisie).
Oprogramowanie
Większość funkcji systemowych w Xperii Z1 jest identyczna lub bardzo zbliżona do tego co prezentowała wcześniej Xperia Z Ultra. Wliczając w to również interfejs użytkownika. Dzięki zastosowaniu podobnych komponentów obliczeniowych Android działa równie płynnie, a rozdzielczość Full HD na 5 calach zapewnia jeszcze lepszą szczegółowość obrazu. Całość prezentowałaby się naprawdę znakomicie, gdyby nie słabe kąty widzenia i przeciętny poziom czerni.
Wykonując charakterystyczne uszczypnięcie na ekranie przejdziemy do trybu edycji. Na dole ekranu ukaże się menu, które pozwala dodać do jednego z maksymalnie siedmiu pulpitów widżety i skróty do aplikacji oraz zmienić tapetę lub od razu cały motyw graficzny.
Interfejs topowych Xperii jest dość funkcjonalny i intuicyjny, ale najbardziej doceniamy w nim motywy graficzne, które (jak już podkreślaliśmy niejednokrotnie) na tle wielu konkurentów są bardzo dopracowane.
Sony zainstalowało na pokładzie szereg użytecznych aplikacji począwszy od tych najbardziej oczywistych jak np. przeglądarka ,stron internetowych i klient poczty, poprzez programy społecznościowe, pakiet antywirusowy, a kończąc na programach do rysowania, rozpoznawania utworów muzycznych, tworzenia kopii zapasowych i narzędziach, które umożliwiają bezprzewodowe przesyłanie obrazu i muzyki.
Ruch palcem od lewej krawędzi ekranu w kierunku prawej spowoduje wysunięcie menu kontekstowego w którym można będzie np. odinstalować niepotrzebne programy lub posortować te, które chcemy zachować.
Menu powiadomień mieści mniej elementów niż w Xperii Z Ultra, ale wciąż jest w pełni funkcjonalne i ze względu na mniejszy ekran wygodniejsze w obsłudze. W części górnej widoczne są „włączniki” podstawowych funkcji systemowych, z których część charakterystyczna jest wyłącznie dla urządzeń Sony.
Ilość, kolejność i rodzaj wspomnianych funkcji można dopasować wchodząc w Ustawienia – Personalizacja – Szybkie ustawienia.
Po dotknięciu przycisku multitaskingu na ekranie pojawi się charakterystyczna lista aplikacji uruchomionych w tle oraz nieco mniej typowy pasek z dodatkowymi widżetami. W praktyce są one prostymi „pływającymi” aplikacjami, które umieścić można ponad innymi elementami graficznymi oraz oknami.
Standardowo do dyspozycji mamy zaledwie kilka aplikacji, takich jak: minutnik, notatnik, rejestrator dźwięku, kalkulator, klient poczty czy np. narzędzie do wykonywania screenshotów.
Na szczęście do postaci pływających okienek można przekształcić również standardowe widżety oraz pobrać kolejne mini-programy ze sklepu Google Play.
Program Smart Connect pozwala zdefiniować zachowanie smartfona w określonej sytuacji. Na przykład po podłączeniu ładowarki w godzinach nocnych (np.od 22, do 7) zostanie uruchomiony budzik i zegar oraz smartfon wyciszy dźwięki. Po zakończeniu godzin nocnych wszystko zostanie przywrócone do porządku dziennego. Funkcja ta pozwala również kontrolować najnowszy zegarek Sony Smartwatch 2.
Do obsługi dokumentów biurowych wykorzystać można zainstalowaną domyślnie aplikację OfficeSuite 7. Jej funkcjonalność jest jednak bardzo ograniczona. Mamy tutaj bowiem do czynienia zaledwie z czytnikiem plików, a nie edytorem. Osoby chętne mogą nabyć pełną licencję OfficeSuite Pro (ok. 15 Euro).
Sony jest właścicielem kultowej dla wielu osób marki Walkman. Nic więc dziwnego, że stosuje ją chętnie w swoich smartfonach. Xperia Z1 dysponuje nowoczesnym układem DSP Hexagon QDSP6V5A (3x 200 MHz) zintegrowanym z procesorem Snapdragon 800 MSM8974. Dzięki niemu jakość odtwarzanej jest bardzo wysoka (jak na smartfona). Wzmacniacz daje sobie radę nawet z dużymi, zaawansowanymi słuchawkami (np. Denon AH-D2000).
Jeśli zechcemy możemy Xperię przeistoczyć w serwer multimediów lub po prostu wysłać dźwięk do kina domowego, telewizora lub innego kompatybilnego urządzenia.
Dźwięk można w razie potrzeby korygować za pomocą programowych ulepszaczy, ale radzimy zachowywać umiar – większość efektów jest sztuczna i raczej pogarsza dźwięk zamiast go polepszać. Przydatny okazuje się za to korektor graficzny.
TrackID to aplikacja podobna do Soundhound - po dotknięciu dużego przycisku smartfon nagrywa kilka sekund słyszanej muzyki, po czym identyfikuje ją i wyświetla nazwę utworu, wykonawcy, albumu i kilka dodatkowych łączy.
Sony Select to coś w rodzaju nakładki na sklep Google Play. Producent rekomenduje tutaj gry i programy użytkowe, które według niego godne są wyróżnienia, ale należy do tych rekomendacji podchodzić z dystansem – nie wszystkie propozycje są z najwyższej półki jakościowej.
Użytkownik Xperii Z1 może w prosty sposób utworzyć kopię zapasową programów wraz z danymi do nich przypisanymi. Zarchiwizowane pliki warto przechowywać na karcie microSD w razie awarii pamięci systemowej lub braku dostępu do niej spowodowanego bliżej nieokreślonym błędem.
Interfejs klawiatury ekranowej w układzie pionowym jest o wiele wygodniejszy niż w Xperii Z Ultra. Tutaj powierzchnia wyświetlacza jest mniejsza i osoby o dość dużych dłoniach bez problemów dadzą radę pisać wiadomości trzymając smartfona jedną ręką. Jeśli ktoś dysponuje mniejszymi dłońmi niestety będzie zmuszony pisać obiema rękami – w końcu 5-cali to już nie byle jaka przekątna.
System podpowiedzi i korekty w języku polskim działa sprawnie.
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
Test sprawności renderowania JavaScript'u wypadł niemal identycznie jak w Xperii Z Ultra. Nic w tym jednak dziwnego – oba smartfony wyposażone są w jednakowe komponenty obliczeniowe i system operacyjny.
3DMark (Ice Storm) - Physics test (fps)
3DMark (Ice Storm Extreme) - Physics test (fps)
Dzięki wykorzystaniu jednakowych komponentów obliczeniowych Xperia Z1 osiągnęła wyniki niemal identyczne jak Xperia Z Ultra. Przy okazji dodać musimy, ze w naszych testach były one nieco lepsze od rezultatów Samsunga Galaxy Note 3, który również dysponuje Snapdragonem 800 w wersji 8974.
3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)
W teście Ultimate model Z1 był nieco lepszy od Z Ultra. Różnice nie były jednak na tyle duże, by wzbudzać podejrzenia.
AnTutu System Benchmark - Odczyt z SD
W AnTuTu 3.x ponownie Z1 okazała się nieco lepsza od Xperii Z Ultra (różnica ok. 1000 pkt.). W obu przypadkach jednak wynik jest godny szacunku.
AnTuTu 4 - Baza danych - I/O
W AnTuTu 4 rezultat był jednakowo dobry jak ten z Xperii Z Ultra i nieco lepszy od Samsunga Galaxy Note 3. Różnica może być spowodowana odmienną optymalizacją systemu operacyjnego lub innym obciążeniem procesora ze strony funkcji programowych lub interfejsu.
GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)
W GFXBench-u zarówno Xperia Z1, Xperia Z Ultra, jak i Galaxy Note 3 uzyskały bardzo zbliżone wyniki. Smartfony dysponują procesorami Snapdragon 800 o niemal identycznych parametrach.
Czas pracy na baterii
- Czas rozmów (3G): 24 godzin 57 minuty
- Przeglądanie internetu: 7 godzin 25 minut
- Odtwarzanie filmu: 8 godzin 43 minut
Czas pracy na baterii jest zbliżony do tego, co prezentowała Xperia Z Ultra. Jak już wspominaliśmy kilkukrotnie oba urządzenia dysponują podobnymi komponentami obliczeniowymi, tym samym systemem operacyjnym oraz identyczną (lub niemal identyczną) baterią o pojemności 3000-3050 mAh. Główną różnicą jest oczywiście rozmiar wyświetlacza, który w przypadku „zet jedynki” jest znacznie mniejszy i wymaga mniej rozbudowanego podświetlania LED'owego. Czas ciągłych rozmów sięgnął aż 25 godzin, czyli 1 godz. dłużej niż w Xperii Z Ultra. W tym przypadku jednak ekran nie grał znaczącej roli. W chwili gdy przyszła pora na test czasu pracy podczas przeglądania stron WWW i oglądania filmów nie było już tak różowo. W pierwszym przypadku mogliśmy liczyć na ok. 7-7,5 h, a w drugim ok. 8,5 h. Moc podświetlenia ustawiona była w tym czasie na połowę (komfortowa luminacja w warunkach delikatnego oświetlenia domowego).
Jakość zdjęć i nagrań
Xperia Z1 to smartfon stworzony nie tylko z myślą o użytkownikach oczekujących wysokiej jakości wykonania i świetnej wydajności. Równie duży nacisk położono na jakość zdjęć i filmów. Na papierze wszystko wygląda pięknie - sensor Exmor RS w formacie 1/2,3” i rozdzielczości 5248 x 3936 px (ok. 20,65 Mpx) musi robić wrażenie.
Pytanie tylko czy rzeczywiście jest to wrażenie pozytywne? Wielokrotnie podkreślaliśmy już przecież, że im więcej pikseli umieścimy w maleńkim sensorze światłoczułym, tym każdy z nich będzie miał mniejszą powierzchnię. Mniejsze piksele łapią mniej światła, a więc generują słabszy sygnał, który w słabszych warunkach oświetleniowych trzeba sztucznie wzmacniać. To z kolei przekłada się zazwyczaj na większą ilość szumów (kolorowych i monochromatycznych). Szumy usuwane są przez specjalne algorytmy, które wraz z nimi najczęściej usuwają też mnóstwo drobnych detali obrazu, a to przekłada się na gorszą jakość obrazu.
Niestety w przypadku zdjęć wykonanych smartfonem Sony Xperia Z1 jest to wyraźnie widoczne. Szumy wychodzą już przy delikatnym spadku jasności, a na odszumiony obraz producent nakłada silne wyostrzanie i kompresję. Na zdjęciach wykonanych w trybie manualnym, w pełnej rozdzielczości często zauważalne są artefakty cyfrowe. W trybie pełnej automatyki sygnał jest „obrabiany” nieco inaczej, dzięki czemu artefakty pojawiają się rzadziej, ale z kolei obraz cechuje się nieco mniejszą szczegółowością.
W ogólnym rozrachunku jakość oceniamy jednak pozytywnie. Dlaczego? Choćby dlatego, że po dwukrotnym pomniejszeniu zdjęcia nadal ma ono ok. 10 Mpx, a wszelkie szumy, artefakty i inne niedoskonałości znikają lub stają się prawie niewidoczne. To właśnie ta cecha stanowi największą siłę zdjęć wychodzących z Xperii Z1.
Oprogramowanie aparatu jest bardzo rozbudowane. Oprócz trybu o nazwie „Lepsza automatyka”, który ustawi absolutnie wszystko samodzielnie możemy skorzystać też z trybu manualnego oraz szeregu efektów kolorystycznych.
Nie zabrakło też efektów bardziej odjechanych. ;)
Funkcja Info-Eye pozwoli dzielić się nie tylko atrakcjami turystycznymi jakie aktualnie zwiedzamy, ale również zeskanować kod QR lub kod kreskowy produktu i udostępnić opinię na jego temat.
Jeszcze ciekawsza jest funkcja Social live, która pozwoli nadawać obraz i dźwięk na żywo wprost na profil na Facebooku. Już w czasie nagrywania na ekranie smartfona będą pojawiały się komentarze użytkowników.
Timeshift burst pozwala błyskawicznie wykonać serię zdjęć i wybrać spośród nich to, które zdaniem użytkownika prezentuje się najlepiej.
Zdjęcia nocne zdecydowanie lepiej prezentują się, gdy wykonujemy je w trybie Lepszej automatyki. Obraz jest ostrzejszy, a ilość szumów mniejsza. W trybie manualnym osiągniemy wyższą rozdzielczość, ale kosztem spadku jakości.
Fotki przednie mają rozdzielczość 1920x1080 px (proporcje 16:9). Ich jakość jest przeciętna ze względu na dość niską klasę zastosowanej optyki.
Xperia Z1 nagrywa filmy w rozdzielczości Full HD. Ich jakość na tle konkurencji jest dobra, ale wielkiego wrażenia nie robi. Naszym subiektywnym zdaniem najnowsze topowe smartfony Samsunga rejestrują materiały znacznie bardziej szczegółowe. Idealnym przykładem jest Galaxy Note 3, który nagrywa w rozdzielczości 4K - po dwukrotnym zmniejszeniu wysokości i szerokości filmy mają Full HD, ale są nieporównywalnie ostrzejsze niż te z Xperii Z1. Nawet Galaxy S4, który nagrywa w „zwykłym” Full HD zapewnia lepszą jakość.
Filmy przednie również mają rozdzielczość Full HD, ale wspomniana optyka gwarantuje gorszą jakość. Moduł ten idealnie nadaje się do prowadzenia wideokonferencji.
Podsumowanie
Testy smartfona Sony Xperia Z1 rozpoczęliśmy niedługo po zakończeniu recenzji Samsunga Galaxy Note 3. Jakie są nasze wrażenia?
Lekkim szokiem było samo przejście z ekranu Super AMOLED na LCD. Niestety, ale kąty widzenia i głębia czerni jakie zapewnia ekran Xperii są zbyt słabe w tej klasie cenowej. Rozdzielczość full HD na pięciu calach przekątnej zapewnia znakomitą szczegółowość, ale ta jedna zaleta niestety nie przesłoni dwóch wcześniejszych wad. Pod tym względem zarówno Galaxy S4, jak i Note 3 wypadają o niebo lepiej.
Na szczęście poza tymi przywarami jest niewiele rzeczy do których można się przyczepić. Czas pracy na baterii jest dwojaki - smartfon może wykonywać bardzo długie połączenia telefoniczne, ale czas przeglądania stron WWW i wyświetlania filmów nie jest już tak imponujący.
Samą stylistykę oceniamy jednak znacznie wyżej niż w najnowszych konstrukcjach Samsunga. Z zewnątrz obudowa smartfona wykonana jest wyłącznie ze szkła i metalu. Jest to naprawdę miła odmiana po plastikowej konstrukcji Samsunga Galaxy Note 3. Jakość wykonania również jest bardzo dobra. Dodatkowym atutem jest pełna wodoszczelność. Xperię Z1 można zanurzyć w wodzie o głębokości do 1,5 metra i dzięki sprzętowemu spustowi migawki wykonywać zdjęcia oraz rejestrować filmy.
Na temat wydajności rozpisywać się nie trzeba. W końcu wewnątrz pracuje niezmordowany Snapdragon 800, któremu żadna gra, ani aplikacja mobilna nie straszna. System operacyjny wyposażony jest w atrakcyjny wizualnie, funkcjonalny i intuicyjny interfejs, który w Xperii Z1 działa bardzo płynnie. Oprogramowania użytkowego również nie brakuje.
Kamerka tylna, która wyróżnia się pokaźną rozdzielczością zrobiła na nas mieszane wrażenie. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości mają ponad 20 Mpx i rzeczywiście cechują się dobrą szczegółowością, ale oglądając je w skali 1:1 można zauważyć zbyt wysokie wyostrzanie nałożone na obraz. Niekiedy wyskakują też zbyt intensywne szumy, ale tego przy tak „wypchanej” matrycy nie da się uniknąć. W trybie „Lepszej automatyki” zdjęcia prezentowały się znacznie korzystniej mimo nieco niższej szczegółowości.
Cena smartfona w chwili pisania recenzji wynosiła średnio ok. 2400 zł. Czy to mało? Z całą pewnością nie! Czy warto? Jeśli pominiemy dość słaby wyświetlacz, odpowiedź brzmi: tak. Tym czasem czekamy na Wasze opinie na temat tego sprzętu. Czy zrobił na Was dobre wrażenie?
| Opinia redakcji | |
| plusy: • imponująca wydajność CPU i GPU • idealna płynność działania interfejsu • wodoszczelna obudowa • bardzo rozbudowana funkcjonalność programowa • elegancki design • świetna jakość dźwięku • długi czas rozmów telefonicznych na jednym naładowaniu • wysoka rozdzielczość ekranu • bardzo dobra jakość zdjęć i filmów dziennych • bardzo czuły i stabilnie działający moduł Wi-Fi • dobra jakość zdjęć i filmów dziennych | |
| minusy: • poziom czerni wyświetlacza jest niezadowalający • dość słabe kąty widzenia • brak powłoki oleofobowej psuje wygląd telefonu |