500 000 osób zamówiło Starlink
SpaceX pochwalił się, że dotarło do niego już ponad 500 tysięcy zamówień na usługę Starlink. Satelitarny Internet Elona Muska cieszy się więc olbrzymim zainteresowaniem i jest tak nawet pomimo stosunkowo wysokich kosztów. Sam pierwszy miesiąc korzystania z niego kosztuje blisko 3000 złotych, a za każdy kolejny trzeba będzie płacić abonament w wysokości 449 złotych.
Zainteresowanie jest, ale czy SpaceX jest w stanie mu podołać? Elon Musk przekonuje, że nie powinno być problemów. Te mogą się pojawić dopiero przy „wielomilionowej” społeczności i znaczącym zwiększeniu zagęszczenia odbiorców w przestrzeni miejskiej. Ale i z tym „dziecko” wizjonera ma się z czasem uporać, bo skala projektu jest olbrzymia. Firma planuje wyniesienie na orbitę nawet 12 tysięcy satelitów, a taka konstelacja Starlink pochłonęłaby łącznie około 10 miliardów dolarów.
Kosmiczny Internet Muska
Pierwsza partia satelitów trafiła nad nasze głowy w lutym 2018 roku, a ostatni jak na razie lot (będący równocześnie 115. startem Falcona 9) odbył się 4 maja. Łącznie konstelację tworzy już około 1500 takich urządzeń, z czego 420 dołączyło do niej od marca, a więc tempo jest – cóż – nieziemskie. Ale musi takie być, jeśli Elon Musk faktycznie chce czym prędzej dostarczyć Internet do każdego zakątka naszej planety.
Jednak nie chodzi tylko o to, by ten Internet był. Chodzi też o to, by było to naprawdę solidne połączenie. Już obecnie użytkownicy Starlink mogą liczyć na prędkości pomiędzy 50 a 150 Mb/s i opóźnienia nieprzekraczające 40 milisekund. Z czasem zaś ma być tylko lepiej. Kibicujesz temu projektowi czy niekoniecznie? Zachęcamy do dyskusji w sekcji komentarzy pod newsem.
Źródło: Reuters, SpaceX, TechCrunch