WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

apple (strona 98 z 117)

Prototyp "niewidzialnego" iPhone'a

Na początku istnienia komórek korzystaliśmy z nich przy pomocy klawiatury, dziś służy do tego ekran dotykowy, a w przyszłości możemy wydawać polecenia naszemu telefonowi poprzez dotykanie naszej dłoni. Niewidzialny iPhone, taka idea brzmi ciekawie nieprawdaż? Oczywiście ktoś może zacząć się już pukać w czoło, jednak nie jest to takie sci-fi jakby się mogło zdawać. Udowodnił to zespół Patricka Baudischa z Instytutu Hasso-Plattner. Panowie stworzyli system, który potrafi przeanalizować nasze gesty i przenieść je do smartfona iPhone. Wszystko opiera się o zamocowaną na statywie specjalną kamerę przypominającą zasadą działania Kinect firmy Microsoft. Kamera rejestruje ruchy naszego palca przesuwającego się po dłoni. Następnie specjalne oprogramowanie analizuje nasze gesty i przerabia je na komendy dla telefonu (w tym przypadku jest to iPhone) a następnie wysyła do smartfona poprzez WiFi. Zapewne niektórzy z Was kojarzą system opracowywany przez MIT, który działał na podobnej zasadzie. W przypadku prototypu ekipy Baudischa jest nieco inaczej.Użytkownik nie musi uczyć się specjalnych gestów, które odpowiadałyby za określone funkcje. Dlaczego? Zespół pracujący nad 'niewidzialnym iPhonem' przeprowadził badania z których wynika, że większość posiadaczy smartfona Apple potrafi dokładnie określić pozycje około 2/3 aplikacji czy różnego rodzaju opcji. Oznacza to tyle, że do kontroli iPhone'a starczy wykonywanie takich samych ruchów palcem jakbyśmy działali na prawdziwym urządzeniu.W chwili obecnej technologia wydaje się mało mobilna. Ale zamontowanie kamery w specjalnych okularach czy zmniejszenie jej rozmiarów do kamery przypinanej do koszuli byłoby bardzo interesujące. Nie byłoby konieczne wyciąganie telefonu ze spodni podczas chociażby zmiany utworu, a ostatecznie sam ekran dotykowy okazałby się zbędny. Ale na razie jest to wizja dość odległej przyszłości. Więcej o iPhone: Wypukły ekran w iPhone 5? Apple proponuje nowy standard kart SIM Inwigilacja - pokaż Apple swoją twarz

Czy można stworzyć tablet idealny?

Zastanawialiście się kiedyś, jaki powinien być idealny tablet? Takie pytanie zadano grupie 2100 Amerykanów i musimy przyznać, że wyniki nie są zaskakujące.Przede wszystkim, większość ankietowanych uważa, że urządzenie powinno mieć taki sam ekran jak iPad, mieć możliwość instalowania wielu aplikacji oraz kosztować mniej niż 300 $. Badanie pokazało też, że dla 23 proc. użytkowników tablet to zamiennik laptopa do pracy i zabawy. Bezpośrednio wiąże się to z faktem, że Amerykanie wolą kupić tablet firmy produkującej komputery, takiej jak HP, Dell czy Asus, niż stworzony przez producenta smartfonów. Z informacji tej z całą pewnością nie ucieszą się takie firmy jak Samsung i LG. Ankietowani sądzą też, że dzięki tabletom może wzrosnąć efektywność pracy, kreatywność oraz szybkość rozwiązywania problemów. Okazuje się też, że duża grupa osób chce mieć w swoich tabletach fizyczną klawiaturę, która ułatwi im pisanie.Pełne wyniki ankiety znajdziecie pod tym adresem, są one w języku angielskim, ale warto się z nimi zapoznać. Póki co najbliższa ideału jest pierwsza generacja tabletu iPad, która kosztuje 350 $. Jest to tablet z dobrym ekranem, wyprodukowany przez firmę robiącą komputery oraz mający dostęp do wielu świetnych aplikacji. Więcej o tabletach: Fujitsu: tablet z klawiaturą typu slider Szkoły wybrały tablet Kineo Xplore: Tablet w pancernym wydaniu

Apple proponuje nowy standard kart SIM

Jak donosi Reuters, Apple zaproponowało standard kart SIM, które mają być mniejsze od tych używanych obecnie w urządzeniach takich jak iPhone i iPad. Chodzi o możliwość budowania smuklejszych urządzeń. Prace nad nowymi kartami SIM miałyby zakończyć się najpóźniej w przyszłym roku. Jak dotąd korporacja zdążyła wystosować wniosek o poparcie projektu do Europejskiego Instytutu Norm Telekomunikacyjnych. Dodatkowo, jak podkreśla Anne Bouverot - dyrektor do spraw urządzeń mobilnych Orange, Apple może liczyć na pełne poparcie ze strony francuskiej firmy. Bez wątpienia będzie to "owocna" współpraca. W planach korporacji jest także nawiązanie porozumienia z innymi operatorami.Jeśli Instytut zaaprobuje pomysł korporacji zminiaturyzowane kartySIM, roboczo nazywane nano-kartami wprowadzone zostaną do urządzeń iPhone i iPad. Niewykluczone jednak, iż w przyszłości staną się także domyślną opcją innych telefonów. Decyzja co do rozpoczęcia procesu standaryzacji jeszcze nie zapadła. Nie wiadomo jak małe mają być nano-karty (micro-SIM wykorzystywane przez Apple mają rozmiar 12 x 15 mm). Nie pojawił się też żaden komentarz firmy na temat ujawnionych informacji. Więcej o Apple: Z Apple posłuchamy muzyki w chmurze Apple po 20 latach pokonało Microsoft Apple: darmowa naprawa po trzęsieniu w Japonii Na luzie: South Park komentuje wpadkę Apple Apple najdroższą marką świata

Wybuch w fabryce Foxconn, są ofiary

O dziwnych zjawiskach w firmie Foxconn chyba każdy słyszał, po fali samobójstw osób zatrudnionych w firmie teraz nadeszła do nas szokująca informacja o eksplozji w jeden z fabryk.Wczoraj w jednej z fabryk firmy Foxconn, usytuowanej w mieście Chengdu w południowych Chinach, doszło do wybuchu, w którym śmierć poniosły dwie osoby zatrudnione w zakładach produkcyjnych a kolejnychszesnaście zostało rannych. Do eksplozji doszło w budynku "A5" w którym to produkowane były tablety Apple iPad 2. W tej chwili przyczyna wybuchu nie jest jeszcze znana, miejscowe władze w dalszym ciągu szukają choćby potencjalnych przyczyn tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Firma Foxconn zdołała do tej pory wydać tylko jedno oficjalne oświadczenie, w którym wyraża współczucie i składa kondolencje rodzinom ofiar eksplozji i zapewnia dołożenie wszelkich starań w ustaleniu przyczyn wybuchu.Zdjęcie z eksplozji w fabryce FoxconnJak udało nam się dowiedzieć, produkcja tabletów Apple iPad 2 została wstrzymana, gdyż przeznaczona dla nich specjalna linia produkcyjna nie działa. Aktualnie wciąż nie wiadomo kiedy produkcja w fabryce "A5" zostanie przywrócona. Jednego jednak jesteśmy pewni, że dla Apple z pewnością będzie to spory cios, gdyż firma wciąż boryka się z niedoborem tych urządzeń i nie może zaspokoić rynkowego zapotrzebowania na nie. Więcej o Foxconn: Reagują na samobójstwa w Foxconnie Popełniają samobójstwa a prezez nie wie czemu Foxconn (częściowo) wycofuje się z rynku kart graficznych

Inwigilacja - pokaż Apple swoją twarz

Za pośrednictwem Cydia Store można nabyć aplikację RecognizeMe, która odblokowuje telefon po zeskanowaniu twarzy użytkownika i porównaniu jej z wizerunkiem właściciela. Zwolennicy bezpieczeństwa danych nad zwykłe blokowanie klawiatury w mobilnych urządzeniach przekładają ochronę hasłem. A przecież każdemu może zdarzyć się zapomnieć kodu. Z pomoca przychodzi aplikacja RecognizeMe. Dzięki niej najnowsze urządzenia od Apple wyposażone w przednie kamery (iPhone 4, iPod Touch 4G, iPad 2) będziemy mogli uruchomić po pokazaniu swojej twarzy programowi. Oczywiście RecognizeMe musi najpierw zostać nauczony wizerunku właściciela. W pamięci można zapisać kilka zdjęć, na przykład z różnymi wyrazami twarzy. Jeśli mimo wszystko system nie stwierdzi podobieństwa, można ratować się wprowadzeniem hasła. Jak widać w materiale wideo, opcja ta czasem się przydaje - także tym niecierpliwym, bo przy gorszym oświetleniu skanowanie może zająć nawet 25 sekund. Na razie RecognizeMe to bardziej ciekawostka, niż w pełni sprawny system. Choć możemy regulować wymagany procent podobieństwa, program czasem się gubi. A przecież chcąc skorzystać z telefonu w zimę, nie będziemy ściągać ciepłej czapki i szalika. Jeśli jednak ktoś chciałby się pobawić innowacyjnym zabezpieczeniem, jeszcze przez 20 dni zapłaci za nie 6,99$ zamiast 9,99$. Całkiem osobną kwestią jest fakt, że w miarę wzrostu popularności tego rozwiązania coraz więcej właścicieli produktów Apple będzie dodawało swoje podobizny. Co za tym idzie, użytkownicy będą jeszcze mniej anonimowi. Czy ci, którzy do tej pory obawiali się śledzenia urządzeń nie boją się, że fotografie mogą zostać przesyłane do ogólnej bazy danych? Nie od dziś wiadomo, że NSA śledzi rozmowy telefoniczne. Jeśli doda do nich wizerunki rozmówców, uczyni kolejny krok w stronę naruszania naszej prywatności. Innowacja czy inwigilacja? Zdecydujcie sami. Więcej o inwigilacji Apple: Permanentna inwigilacja posiadaczy smartfonów Na luzie: South Park komentuje wpadkę Apple