Głównym powodem, dla którego zdecydowałem się wymienić drukarkę atramentową na laserową, jest przede wszystkim wydajność i koszty eksploatacji. Przez kilka lat używałem urządzenia wielofunkcyjnego Lexmark x2250, w którym cartridge mieszczą niewiele więcej tuszu niż wkład do długopisu (trochę przesadziłem, ale tak czy inaczej, zbyt wydajne to one nie są…). Nie przeszkadzało mi to zbytnio, do czasu kiedy stałem się studentem. Jak wiadomo student to zwierze wyjątkowo leniwe, i lubi mieć wydrukowane wszystkie notatki, prezentacje, teksty itd… kupowanie co miesiąc nowego cartridge’a z czarnym tuszem (czy nawet tańszych zestawów uzupełniających), nie wchodziło w grę podjąłem więc bardzo szybką decyzję, trzeba kupić coś „laserowego”. Jako, iż zupełnie nie znam się na drukarkach, a podstawowym założeniem było kupić coś, co będzie po prostu drukowało, zamknąłem wybór do dwóch modeli, które akurat były przecenione w miejscowym MediaMarkt’cie. Ostatecznie odrzuciłem drukarkę firmy Brother (dokładnej nazwy modelu nie pamiętam, i pamiętać nie chcę). Stałem się natomiast posiadaczem monochromatycznej drukarki laserowej Samsung ML – 1640, za którą zapłaciłem 169zł.