skype (strona 2 z 3)

Skype kupuje serwis GroupMe

W maju świat obiegła informacja o kupnie 70% akcji Skype przez firmę Microsoft, a transakcja ta opiewała na gigantyczną kwotę 8,5 mld dolarów. Tym razem przejęcie również dotyczy Skype, tylko że to teraz ta firma kupuje, a i sama kwota nie jest już tak spektakularna. Tony Bates, CEO Skype ogłosił w weekend, że jego firma wykupiła pakiet większościowy nowojorskiego GroupMe. Została ona założona w 2010 roku i przez ostatni rok stopniowo udostępniała swoim użytkownikom darmową możliwość grupowych rozmów oraz wymiany wiadomości na systemach iOS, Android, BlackBerry i Windows Phone 7. Wraz z ostatnią aktualizacją dodano również możliwość komunikacji poprzez stronę www. Sukces GroupMe polega na prostym i szybkim tworzeniu group oraz wymianę informacji, wysyłanie wiadomości, prowadzenie rozmów konferencyjnych, a także udostępnianie zdjęć czy innych plików. Kupno GroupMe przez Skype nie zmienia charakteru firmy. Nadal będą samodzielnie pracować nad rozwojem swoich technologii, z tym wyjątkiem że z czasem przestrzenie obydwu firm zaczną się zazębiać. Skype'owi pozwoli to na zwiększenie dominacji na rynku, GroupMe otrzyma ogromną liczbę potencjalnych użytkowników.Tony Bates powiedział, że wykupienie GroupMe pomoże firmie Skype na osiągnięcie liczby 1 mld użytkowników. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że największy konkurent GroupMe, czyli Beluga został wykupiony przez Facebooka w marcu tego roku. Nie wiadomo kiedy ujrzymy pierwsze owoce pracy obydwu zespołów, tajemnicą pozostaje również kwota jaką Skype musiał wyłożyć na stół by wykupić GroupMe. Niektóre serwisy podają niepotwierdzone informacje mówiące o kwocie 85 mln dolarów.Więcej o Skype: Awaria Skype na całym świecie Protokół Skype złamany - czekamy na OpenSource Skype instaluje niechciany software Bill Gates pochwala kupno Skype Skype sprzedany za 8,5 mld dolarów

Facebook: wideoczat zintegrowany z przeglądarką

Zapowiadana od paru dni nowość stworzona przez zespół Facebook Seattle to, według wiarygodnych źródeł, możliwość rozmowy wideo ze znajomymi na portalu społecznościowym.Projekt powinien wystartować już jutro, 6 lipca. Cały system ma działać dzięki współpracy z firmą Skype i jej flagowym produktem. Mimo to, rozmowy mają odbywać się nie w odrębnym programie, a w przeglądarce. Wciąż nie wiadomo czy konieczne będzie instalowanie dodatkowych aplikacji bądź wtyczek.Choć nie jest to wciąż największa atrakcja, nad jaką pracuje zespół programistów Facebooka, może i tak sporo namieszać. Portal Zuckerberga notuje obecnie około 350 milionów aktywnych kont każdego dnia, podczas gdy Skype liczy ich tylko 35 milionów. Łatwo można policzyć kto na tym zyska. Jeśli korzystający z wideo czatu będą logowali się na serwery Skype, ich licznik odwiedzin nabierze niespotykanej dotąd prędkości. Czy wprowadzanie kolejnych opcji do Facebooka to krok w dobrą stronę? Programiści dodali tylko usługę znaną ze Skype, nie tworząc nic nowego poza implementacją jej w przeglądarce. Naprzeciw zaś wychodzi Google+, który umożliwia wideokonferencję do 10 osób.Czy twórcy najpopularniejszego serwisu społecznościowego muszą wysilić się na prawdziwą rewolucję, żeby wzbudzić nieco większy szum? Prawdopodobnie dalsze działania poznamy po wyliczeniach specjalistów na temat tego jak bardzo marketingowi Facebooka pomoże nowa, wprowadzana właśnie opcja. Więcej o serwisie Facebook: Facebook także dla dzieci - już niebawem Facebook będzie produkował oprogramowanie Facebook płaci za oglądanie Wikileaks oskarża Facebooka o spisek Facebook oczernia Google

Awaria Skype na całym świecie

Użytkownicy Skype mają dzisiaj problemy z połączeniami ze znajomymi, a nawet z samym logowaniem się do tej sieci komunikacyjnej. Skype na Twitterze potwierdził, że faktycznie wystąpiły chwilowe kłopoty i pracuje nad ich rozwiązaniem.Doniesienia o problemach z łącznością docierały dzisiaj stopniowo z różnych zakątków świata. Awaria nie wygląda na globalną, gdyż niektórzy użytkownicy mogą nadal korzystać z sieci. To już druga taka awaria Skype w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Problemy z łącznością dotyczą zarówno systemów Windows 7 jak i MacOS X.Skype poinformował oficjalnie na Twitterze o zaistniałej sytuacji, a także o pracach nad wyeliminowaniem problemu. Jak się w końcu okazało, wynikł on z powodu błędów w konfiguracji. Sytuacja według Skype powoli się poprawia, ale jak na razie nie potwierdzają tego wszyscy internauci.Osoby, które miały problemy z logowaniem do Skype nie będą musiały robić tego ręcznie gdy tylko przywrócone zostanie normalne funkcjonowanie sieci. Oprogramowanie automatycznie nawiąże połączenie.Atmosfera wokół Skype w ostatnim okresie nie jest najlepsza. Kilka dni temu donosiliśmy o niechcianym oprogramowaniu wykrytym w instalatorze Skype. Tłumaczenia firmy o przypadkowym błędzie są mało przekonujące. Jak będzie teraz?Wiele osób oskarża o zaistniały stan Microsoft, który zakupił Skype za absurdalnie wysoką według wielu osób kwotę 8,5 miliarda dolarów. Jednak transakcja przejęcia jeszcze jest w toku, w związku z czym zarzuty należy uznać za mocno przesadzone. Mimo wszystko, niesmak jednak pozostanie. Więcej o komunikatorze Skype: Skype sprzedany za 8,5 miliarda dolarów Protokół Skype złamany - czekamy na OpenSource? Skype instaluje niechciany software
Karol Żebruń Karol Żebruń

Protokół Skype złamany - czekamy na OpenSource

Protokół Skype po wielu latach prac nad jego rozpracowaniem został w końcu złamany. Twórca tego dokonania pracuje już nad udostępnieniem Open Source'owej wersji klienta. Jakiś czas temu informowaliśmy o przejęciu Skype przez Microsoft za sumę 8,5 mld dolarów - co wywołało falę niezadowolenia i obaw wśród użytkowników takich systemów jak Linux czy też Mac OS X. Mimo wydania przez Microsoft oficjalnego oświadczenia w którym w którym pada zapewnienie, iż użytkownicy alternatywnych systemów wobec Windowsa nie ucierpią na przejęciu Skype. Mimo wszystko wiele osób zdaje się nie wierzyć w słowa Microsoftu, a na domiar złego za powody prac nad złamaniem protokołu Skype podają: wciąż ubogą oficjalną wersję klienta Skype dla systemów Linux, możliwość sterownia przez twórców programu procesem aplikacji Skype w systemie, brak alternatywnych "wolnych" (open source) klientów oraz obawa o przyszłość Skype na innych platformach.Z wyżej wymienionych powodów, osoby pracujące nad złamaniem protokołu Skype postanowiły zintensyfikować swoje prace. Efektem tego było złamanie protokołu przez Efima Bushmanov'a - niezależnego badacza, wykorzystującego inżynierię wsteczną. Opublikował on na swoim blogu internetowym część kodu źródłowego - będącego dowodem na złamanie protokołu Skype. Celem Bushmanov'a jest stworzenie otwartej wersji klienta Skype dla zamkniętego protokołu. Według niego protokół Skype korzysta z wielu typów szyfrowania m.in. AES i RSA oraz wykorzystuje klucz publiczny.Według niego, już niedługo należy się spodziewać powstania całkowicie sprawnych natywnych, otwarto źródłowych klientów protokołu Skype.Więcej o Skype: Skype instaluje niechciany software Bill Gates pochwala kupno Skype Skype sprzedany za 8,5 mln dolarów Skype dla Androida dziurawy Rosja chce zablokować GMAIL, Hotmail i Skype

Skype instaluje niechciany software

Nowa aktualizacja Skype Extras Manager bez zgody użytkownika dodawała do jego dysku program EasyBits Go.Czy to przypadek, że krótko po przejęciu Skype przez Microsoft zdarza się taki precedens? Jeśli mieliśmy pecha włączyć piątą wersję popularnego oprogramowania komunikacyjnego, prawdopodobnie zyskaliśmy nieproszonego gościa na dysku. To już przypomina działanie programów typu malware. Co prawda antywirusy nie wykrywają plików niechcianej aplikacji, ale bardzo ciężko ją usunąć.Problem został poruszony na oficjalnym forum Skype. Wkrótce potem, na blogu administracyjnym została umieszczona informacja, że faktycznie na skutek błędu instalowany jest program od firmy partnerskiej, EasyBits. Równocześnie użytkownicy zostali zapewnieni, że zespół robi wszystko, co w ich mocy, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła.Co zaś z tymi, którzy już nadziali się na niepożądaną aplikację do gier? Raczej nie ma się czego obawiać, mimo groźnym podejrzeniom, nie wygląda to na żaden złośliwy program. Aby go usunąć, można albo ręcznie zablokować dostęp, a później pozbyć się plików z dysku i rejestru (ścieżka HKEY_CURRENT_USER\Software), albo zaufać firmie EasyBits i pobrać ich deinstalator. Tylko czy po takiej wpadce ufamy jeszcze w nieznane pliki .exe?Czyżby Skype strzeliło sobie w stopę i dostarczyło tematu do spekulacji fanom teorii spiskowych? Może ktoś z czytelników jest zwolennikiem twierdzenia, że przez "nieumyślne" zainstalowanie programu Microsoft obdarował użytkowników szpiegującą ich aplikacją? Więcej o ostatnich włamaniach: Miliardowe straty Sony Allegro - próba wyłudzenia danych Google Chrome OS - czy rzeczywiście bezpieczny Gadu-Gadu: poważna luka w zabezpieczeniach