Test iPhone 18 Pro. Apple gra w swoją ulubioną grę

Gigant z Cupertino znów gra w swoją ulubioną grę: na pudełku rewolucja - bo przecież to kolejny nowy numerek w portfolio producenta, a w rękach ewolucja. iPhone 18 Pro wygląda niemal identycznie jak poprzednik, ale ma kilka elementów, które różnią go od modelu z zeszłego roku.

iPhone 18 ProiPhone 18 Pro
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Norbert Garbarek
Norbert Garbarek

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

iPhone 18 Pro wygląda w zasadzie identycznie jak iPhone 17 Pro. Osoby, które nie wiedzą, że modele z 2026 r. dostały nowe kolory - mogą nawet pomyśleć, że to ten sam sprzęt. Ale najwięcej dzieje się tam, gdzie oko nie dosięga. Przede wszystkim pod szkłem, bo aparat w iPhone 18 Pro dostał zmienną przysłonę. Do tego jest nowy czip w litografii 2 nm i chłodzenie, które ma jeszcze bardziej ograniczyć przegrzewanie. Za te ulepszenia zapłacimy przynajmniej 6299 zł, bo na tę kwotę producent wycenia swojego najnowszego flagowca w wariancie z 256 GB pamięci wewnętrznej. Czy to wydatek, który można uzasadnić?

Wygląda jak zeszłoroczny, ale nie do końca

Jeśli wyjmiecie iPhone 18 Pro z pudełka i postawicie obok modelu 17 Pro, przez chwile będziecie się zastanawiać, który jest który. Aluminiowe unibody, szkło na plecach zbliżone kolorem do ramki (choć w "osiemnastce" barwienie szkła jest troszkę innę niż robiono to w zeszłorocznych modelach), ta sama wyspa paratów.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro w kolorze burgundowym wygląda genialnie © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Największa zmiana wizualna to paleta kolorystyczna: z oferty zniknęły Deep Blue i krzykliwy Cosmic orange, a w ich miejsce pojawiły się: czarny, srebrny, niebieski (delikatny odcień - trochę baby blue) i burgundowy. Ten ostatni jest twarzą nowej linii iPhone'ów i rzeczywiście robi piorunujące wrażenie.

Zmian jest jednak trochę więcej i warto o nich wiedzieć. Model 18 Pro waży 211 g wobec 206 g u poprzednika. Te pięć gramów to różnica, której w kieszeni raczej nie poczujecie. Sama konstrukcja leży dobrze w dłoni - zupełnie tak, jak poprzednia. Aluminium nie jest śliskie, więc sprzęt nie wyślizguje się podczas użytkowania.

Jedyna widoczna od frontu zmiana to mniejsza wyspa Dynamic Island. Apple przycięło ją o mniej więcej jedną czwartą, ale nie ograniczyło jej użyteczności. Ba - można nawet powiedzieć, że zwiększyło, bo w iPhone 18 Pro można wyświetlać jednocześnie trzy Live Activities na wyspie. Sam nigdy nie narzekałem na brak miejsca w tej sekcji, ale jeśli udało się ją jeszcze bardziej ulepszyć - pozostaje mi się tylko cieszyć.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro ma mniejsze względem poprzednika wcięcie w ekranie - Dynamic Island © Licencjodawca | Norbert Garbarek

W ekranie nie ma co poprawiać, więc Apple niczego nie ruszyło

Wyświetlacz to nadal 6,3" z odświeżaniem do 120 Hz, z trybem always-on i deklarowaną jasnością sięgającą 3000 nitów. Na papierze wygla to jak kopia zeszłorocznej specyfikacji, więc trudno tutaj doszukiwać się sensacji. Ekran jest taki sam jak w 17 Pro, ale to absolutnie nic złego. To naprawdę jasna, czytelna matryca, która doskonale radzi sobie w pełnym słońcu. Trudno więc mieć do tego ekranu jakiekolwiek zastrzeżenia - bo przecież skoro coś jest dobre, to po co to zmieniać?

iPhone, który ma się nie grzać jak czajnik

Nowy czip A20 Pro powstał w procesie 2 nm i to on jest sercem tej generacji. Apple obiecuje do 40 proc. więcej mocy niż A19 Pro, ale umówmy się - to nie ma żadnego znaczenia. Zarówno nowy, jak i poprzedni czip, to bardzo udane układy, których nie da się "zmęczyć" podczas pracy. A przynajmniej spadków wydajności nie odczuje większość użytkowników.

iPhone 18 Pro
Największą zmianą w iPhone 18 Pro względem "siedemnastki" jest aparat główny ze zmienną przysłoną © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Nie ma znaczenia więc, czy na telefonie renderujesz długie filmy, czy grasz w wymagające gry, a może po prostu dużo nagrywasz i pracujesz wielozadaniowo. Już A19 Pro radził sobie genialnie i nie brak mu wydajności w 2026 r. Nowy układ tylko przesuwa tę granicę wytrzymałości jeszcze dalej. Dla przeciętnego Kowalskiego ta zmiana nie ma znaczenia - ultra-wydajny układ stał się jeszcze wydajniejszy.

Ważna zmiana dotyczy jednak chłodzenia telefonu. Inżynierowie Apple wzięli się za problem odprowadzania ciepła z podzespołów. No bo wiadomo - wewnątrz telefonu skrywa się mnóstwo małych elementów, które podczas intensywnej pracy lubią się nagrzać. Tak było, jest i będzie - to po prostu fizyka, którą trudno przeskoczyć. W iPhone 18 Pro postanowiono jednak na rozwiązanie, które ma ten problem ograniczyć do granic możliwości: trzykrotnie zwiększono powierzchnię komory parowej, zastosowano lepsze materiały odprowadzające ciepło.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Jak to wygląda w praktyce i czy iPhone 18 Pro? Muszę w tym miejscu postawić znienawidzoną przeze mnie odpowiedź, ale najbardziej sensowną: to zależy. Jeśli telefonu używasz tak jak większość ludzi: korzystasz z komunikatorów, przewijasz kolejne strony w przeglądarce internetowej, scrollujesz media społecznościowe, a do tego raz na jakiś czas zrobisz zdjęcie albo pogadasz z AI o nowym problemie - nie ma szans, że poczujesz, że telefon się nagrzewa.

Jeśli jednak postanowisz długo nagrywać film w najwyższej jakości, a później jeszcze go obrabiać - a może oprócz tego odpalisz bardzo wymagającą grę - poczujesz, że telefon staje się cieplejszy. Ale moim zdaniem nie jest to poziom, który zasługuje na krytykę. To po prostu efekt tego, że wewnątrz wszystko działa prawidłowo - ale nic, co sprawia, że sprzęt staje się nieużywalny. Nowa technologia chłodzenia daje radę, ale nie przeskoczy praw fizyki.

Zmienna przysłona: gadżet czy prawdziwa zmiana?

To właśnie ten element jest gwiazdą programu i najważniejszą zmianą w iPhone 18 Pro względem poprzednika. Główny aparat 48 Mpx dostał fizyczną przysłonę, którą można regulować w czterech pozycjach: f/1.48, f/1.8, f/2.8 i f/4.0. Domyślnie wybiera je automat, ale można ustawić je ręcznie.

iPhone 18 Pro
Przysłonę można wybierać ręcznie (cztery nastawy) lub ustawić automatyczny dobór © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Jak to wygląda w praktyce? Zależy od światła. W dzień różnice bywają subtelne i często zauważycie je dopiero przy porównaniu kadrów obok siebie. Prawdziwa przewaga pojawia się według mnie po zmroku. Szeroko otwarta przysłona oznacza mniej szumów i krótsze naświetlanie, więc można rzadziej polegać na trybie nocnym. Do tego dochodzi efekt, który wielu fotografom będzie się podobał: tym telefonem naprawdę można uzyskać zadowalający efekt bokeh. Jeśli więc fotografia mobilna jest twoją pasją, z tym obiektywem można poszaleć i uchwycić sporo fajnych kadrów. To coś, czego żaden algorytm nie zasymuluje tak przekonująco.

  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
[1/8] iPhone 18 Pro - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Zmienna przysłona to świetne rozwiązanie dla osób, które sporo fotografują - i to w konkretnych okolicznościach. Warto jednak zaznaczyć, że mechanizm zmiennej przysłony dostał tylko główny obiektyw, a ultraszeroki (f/2.2) i teleobiektyw (f/2.8) pozostały bez zmian. Mimo wszystko nie oznacza to, że pozostałe obiektywy nie są wystarczające. Absolutnie nie - iPhone 18 Pro robi naprawdę genialne zdjęcia. Trudno nazwać je najlepszymi - bo na rynku pojawiają się modele, które mają jeszcze większe możliwości fotograficzne, ale wciąż jest to poziom, do którego trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.

  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
[1/4] iPhone 18 Pro - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca

iPhone 18 Pro radzi sobie świetnie zarówno w świetle, jak i w nocy. Trudno doszukiwać się szumów, dziwnych artefaktów na fotografiach i nieprawidłowego balansu bieli. Kolory są nasycone, żywe i nie przekłamują rzeczywistości. Jeśli jednak chcemy nieco przekłamać tę rzeczywistość - w aplikacji Aparat znajdziemy sekcję ze stylami fotograficznymi, gdzie w wielu zakresach można podkręcać fotografie.

  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
  • iPhone 18 Pro - zdjęcia
[1/9] iPhone 18 Pro - zdjęcia Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Będąc już w temacie aplikacji Aparatu - warto poświęcić jej krótką chwilę, bo w nowym iPhone pojawił się pasek narzędzi, do którego można przypiąć ustawienie przysłony, czas naświetlania, balans bieli i style lub nawet histogram na żywo. Wszystkie te elementy można dostosować do własnych potrzeb. I to rzeczy, które do tej pory kojarzyły się z aplikacjami firm trzecich, a teraz są w Aparacie - i to na plus, bo w końcu ci, którzy mają większe oczekiwania wobec fotografii w iPhone 18 Pro, mają więcej rzeczy pod ręką. Fajną nowość dostał też tryb wideo: tryb kinowy można nałożyć po nagraniu, więc nagrywanie amatorskich ujęć będzie jeszcze łatwiejsze.

Bateria spisuje się lepiej, ale bez fajerwerków

"Przecież iPhone'y mają słabe baterie" - często czytam w internecie pod wątkami związanymi z telefonami z logo nadgryzionego jabłka. Ale jak to wygląda w iPhone 18 Pro? Pozwólcie, że odpuszczę testy polegające na mierzeniu, jak długo telefon jest w stanie odtwarzać wideo, bo uważam, że to nie jest do końca miarodajne. W końcu sporo zależy od samego filmu, jasności ekranu, dźwięku, połączenia z siecią i tego, co telefon robi w tle.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

W codziennym użytkowaniu iPhone 18 Pro bez trudu wytrzymuje cały dzień bez konieczności doładowania. W moim przypadku wygląda to tak, że telefon służy mi nie tylko do prywatnych rzeczy, ale też służbowych. Dostaję więc na niego setki powiadomień z komunikatorów, dziesiątki maili, czasami kilka telefonów, a do tego przewijam na nim rolki na Instagramie w wolnym czasie, obejrzę jeden czy dwa filmy na YouTube (po kilkanaście minut jeden), czasami posłucham też muzyki ze Spotify. Nie uważam, żebym wykorzystywał ten telefon do granic możliwości - robię na nim raczej to, co robi większość ludzi: piszę, oglądam, dzwonię.

I w takim scenariuszu każdy dzień kończyłem z baterią na poziomie ok. 40 proc. Biorąc pod uwagę moje zużycie i moje przyzwyczajenia względem smartfonów - raczej trudno byłoby mi uzyskać pełne dwa dni pracy na jednym ładowaniu. Uważam jednak, że biorąc pod uwagę to, jak korzystam z iPhone 18 Pro - ten czas pracy na baterii jest zadowalający. Ostatecznie - i tak podłączam telefon do ładowania przed snem każdego wieczoru (80 proc. doładujemy w jakieś 30 minut).

iPhone 18 Pro
Największym konkurentem iPhone 18 Pro jest... zeszłoroczny iPhone 17 Pro © Licencjodawca | Norbert Garbarek

Ceny i konkurencja

Ceny w Polsce za iPhone 18 Pro startują od 6299 zł. Za wersję Pro Max trzeba zapłacić minimum 6799 zł. Rok temu ceny zaczynały się od 5799 zł i 6299 zł, a więc podwyżka wynosi kilkaset złotych. iPhone w teorii ma dużą konkurencję, bo flagowców w podobnych cenach jest na rynku kilka. Największy z nich jednak, Samsung Galaxy S26 Ultra to wydatek rzędu ok. 5,5 tys. zł, podobnie jak Xiaomi 17 Ultra.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro © Licencjodawca

Problem jednak w tym, że choć wyżej napisałem, że iPhone ma spora konkurencję - i w teorii tak jest - to w praktyce tej konkurencji w zasadzie nie ma. I nie wynika to z tego, że specyfikacja 18 Pro jest bezkonkurencyjna. Chodzi o to, że jeśli ktoś rozgląda się za telefonem za kilka tysięcy złotych, to ma już konkretne oczekiwania - i wie, czy idzie w kierunku Androida, czy iOS. Przyzwyczajony do ekosystemu Google użytkownicy najpewniej nie będą rozważać zakupu iPhone 18 Pro i na odwrót. Jeśli ktoś jest wgryziony w iOS - nie będzie w swojej potencjalnej liście zakupowej analizował flagowych Androidów. Wiadomo, że nie można generalizować, ale tak wygląda świat urzadzeń mobilnych.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro © Licencjodawca

Telefony Apple trudno bezpośrednio porównywac z telefonami na Androidzie, bo to dwa różne światy. Moim zdaniem więc konkurencją iPhone'ów nie są Samsungi, Xiaomi etc. - tylko... inne iPhone'y. I właśnie tutaj pojawia się pytanie: czy 18 Pro warto kupić?

Czy warto kupić iPhone 18 Pro? Opinia

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem iPhone 18 Pro, to najpewniej masz już w kieszeni jakiegoś starszego iPhone'a. Jeśli tak jest - to zapraszam do poradnika, w którym podpowiadam, od którego modelu warto rozważyć przesiadkę na najnowszy model.

Jeśli natomiast masz telefon z Androidem i 18 Pro kusi cię w kontekście przejścia na "jabłkowy" ekosystem - warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wydatek rzędu ponad 6 tys. zł nie nadszarpnie twojego budżetu. Jeśli nie, to oczywiście, że warto wybrać 18 Pro - to świetny telefon, któremu nic nie brakuje i który jest wypchany wszystkim, czym tylko da się wypchać telefon w 2026 r.

iPhone 18 Pro
iPhone 18 Pro © Licencjodawca

Problem jednak w tym, że obok 18 Pro, w sprzedaży wciąż można znaleźć 17 Pro. To niemal identyczny telefon, który różni się przede wszystkim brakiem zmiennej przysłony aparatu. Jeśli więc nie potrzebujesz tej funkcji - rozsądnym może się okazać wybór zeszłorocznego modelu, oszczędzenie kilku ładnych stówek i przeczekanie do kolejnych premier Apple, kiedy bryła wariantów Pro nieco się zmieni lub pojawi się w nich coś rewolucyjnego.

iPhone 18 Pro nie jest telefonem, który zmienia zasady gry. To dopracowana, przemyślana wersja tego, co Apple zaczęło rok temu, z jedną naprawdę nową rzeczą w aparacie i kilka poprawkami w miejscach, których na co dzień raczej nie dostrzeżesz. Zmienna przysłona daje realne korzyści po zmroku, chłodzenie działa bardzo dobrze, a bateria jest po prostu dobra i wystarczy na cały dzień pracy. Wciąż jednak mówimy o ewolucji. iPhone 18 Pro to super telefon, ale kupujcie go świadomie.

Plusy
  • zmienna przysłona w głównym aparacie
  • ulepszone chłodzenie
  • bardzo wydajny układ A20 Pro
  • zadowalający czas pracy na baterii
  • ulepszona aplikacja Aparat z ręcznymi kontrolkami i histogramem
  • świetny ekran
  • zmniejszona Dynamic Island względem poprzedników
Minusy
  • cena jest dość wysoka
  • wizualnie nie zmienił się względem 17 Pro
  • Siri AI wciąż bez języka polskiego
  • Super Produkt
  • Super Wydajność
[1/2] Super Produkt Źródło zdjęć: © benchmark.pl

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Apple. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE