To nie koniec podwyżek. Pamięci RAM będą jeszcze droższe, analitycy ostrzegają

Jeszcze niedawno zakup dodatkowej pamięci do komputera był jedną z najprostszych i najtańszych modernizacji. Dziś coraz częściej zaczyna przypominać decyzję inwestycyjną. Najnowsze prognozy analityków wskazują, że z czasem może być tylko gorzej.

Analitycy prognozują dalsze podwyżki cen pamięci RAMAnalitycy prognozują dalsze podwyżki cen pamięci RAM
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz

W ostatnich miesiącach rynek pamięci operacyjnej wszedł w wyraźną fazę podwyżek. Głównym powodem jest gwałtownie rosnący popyt ze strony centrów danych oraz firm rozwijających sztuczną inteligencję. Jednocześnie producenci nie są w stanie szybko zwiększyć podaży, co tworzy klasyczny scenariusz: dużo chętnych, za mało towaru.

Efekt? Ceny pamięci DRAM i NAND zaczęły dynamicznie rosnąć, co przełożyło się na ceny pamięci RAM, dysków SSD, kart graficznych, ale też konsol czy smartfonów.

Najtańszy komputer do gier. Podpowiadamy, jakie cześci wybrać

Analitycy: podwyżki mogą być większe, niż rynek zakłada

Według analityków z Jefferies, obecna fala wzrostów cen może być dopiero początkiem większego cyklu. Jak wynika z ich raportu, w kolejnych kwartałach czekają nas kolejne podwyżki:

  • o 40–50 proc. w trzecim kwartale 2026 r.,
  • o kolejne 30–40 proc. w czwartym kwartale 2026 r.

To oznacza, że rynek pamięci wchodzi w wyjątkowo napiętą fazę, w której podwyżki nie tylko się utrzymują, ale mogą przyspieszać.

Centra danych i AI "wysysają" dostępne moce produkcyjne

Jednym z kluczowych czynników jest struktura popytu. Coraz większa część produkcji trafia do dużych klientów chmurowych (tzw. CSP – Cloud Service Providers), którzy odpowiadają już za około połowę globalnych mocy. Co istotne, kontrakty często wymagają wysokich zaliczek (nawet ok. 40 proc.), co dodatkowo stabilizuje popyt i zmniejsza przestrzeń dla rynku konsumenckiego.

W praktyce oznacza to, że zwykli użytkownicy komputerów mogą odczuwać skutki rosnących cen na końcu kolejki zakupowej.

Raport Jefferies wskazuje również na rosnące znaczenie pamięci HBM (High Bandwidth Memory), kluczowej dla układów AI. Tyle że rynek pamięci HBM jest obecnie w niedoborze. Moce produkcyjne są szybko "zajmowane" przez gigantów technologicznych, a producenci priorytetowo traktują segment AI, kosztem rynku konsumenckiego.

To dodatkowo ogranicza dostępność klasycznej pamięci DRAM, która trafia m.in. do komputerów osobistych.

Konkurencja z Chin?

Analitycy zwracają uwagę, że w latach 2026–2027 Chiny nie powinny jeszcze stanowić poważnej konkurencji technologicznej dla liderów rynku pamięci. Jednak w dłuższej perspektywie (ok. 2028 r.) sytuacja może się zmienić — szczególnie w segmencie NAND, gdzie luka technologiczna może się zmniejszać.

Co dalej z cenami RAM?

Scenariusz bazowy analityków nie zakłada szybkiego uspokojenia rynku. Wręcz przeciwnie — kolejny rok może przynieść:

  • dalsze wzrosty cen pamięci,
  • ograniczoną podaż dla rynku konsumenckiego,
  • utrzymującą się dominację popytu ze strony AI i centrów danych.

Dopiero w dalszej części dekady możliwe jest odwrócenie trendu, jeśli wzrośnie podaż nowych mocy produkcyjnych.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY