W świecie entuzjastów technologii widzieliśmy już wiele szalonych projektów, ale ten autorstwa twórcy znanego jako Uwoslab wyznacza nowe granice kreatywności. Zamiast klasycznego zasilacza podłączonego do gniazdka postanowił uruchomić komputer stacjonarny przy pomocy... 192 baterii alkalicznych AA. Efekt? Maszyna działała zaskakująco stabilnie.
WIDEOJaki komputer za 8000 zł? Zestaw do grania w 1440p i 4K
Ściana energii z drewna i taśmy
Uwoslab zbudował trzy drewniane moduły, z których każdy mieścił 64 baterie - ogniwa połączono szeregowo po osiem sztuk (8x 1,5 V), uzyskując napięcie 12 V wymagane do zasilenia komputera. Warto jednak zaznaczyć, że zamiast zwykłych baterii wykorzystano modele alkaliczne typu high-drain, przystosowane do pracy pod większym obciążeniem.
Nie była to pierwsza próba twórcy. Wcześniej eksperymentował z bateriami 9 V, jednak komputer wyłączał się po kilku sekundach. Tym razem zrezygnował z przetwornicy i klasycznego zasilacza, podłączając bank baterii bezpośrednio do płyty głównej za pomocą adaptera DC-to-ATX. To okazało się kluczem do sukcesu.
Hannah Montana Linux zamiast Windowsa
Uwoslab celowo postawił na energooszczędną konfigurację. Sercem komputera był procesor AMD Ryzen z serii G ze zintegrowanym układem graficznym, dzięki czemu nie było potrzeby instalowania dedykowanej karty graficznej, która znacząco zwiększyłaby pobór mocy. Co ciekawe, komputer nie był wyposażony nawet w dysk – system uruchamiano bezpośrednio z pamięci USB.
Na pokładzie znalazł się Hannah Montana Linux – kultowa, humorystyczna dystrybucja Linuksa z 2009 r., która niedawno doczekała się współczesnej wersji. Poniżej możecie zobaczyć zapis transmisji wideo, na której Uwoslab przedstawił proces eksperymentu.
WIDEO
Test obciążeniowy i... FreeDoom
Największym zaskoczeniem okazała się stabilność całej konstrukcji. Komputer bez problemu uruchomił system, a następnie przeszedł test obciążeniowy stress-ng, utrzymując około 98 proc. wykorzystania procesora przy stabilnym napięciu zasilania. Co więcej, na nietypowym zestawie udało się uruchomić również grę FreeDoom, udowadniając, że komputer był w pełni funkcjonalny.
Choć zasilanie peceta niemal dwustoma bateriami AA trudno nazwać praktycznym czy ekonomicznym rozwiązaniem, projekt Uwoslab pokazuje, że pomysłowość entuzjastów sprzętu komputerowego wciąż potrafi zaskakiwać. Czasem wystarczy kilkaset "paluszków", trochę drewna i spora rolka taśmy klejącej, by stworzyć jeden z najbardziej nietypowych komputerów ostatnich lat.