Narodziny "legendy"
The Division już na wczesnym etapie produkcyjnym zapowiadano jako kolejny cud świata. Wszelkie prezentacje, zapowiedzili tylko podgrzewały prezentację. W końcu przyszedł czas na premierę i weryfikację obietnic producenta. Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie aby wyrokować czy gra osiągnie sukces rynkowy i co ważniejsze utrzyma większą ilość graczy przez dłuższy czas. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby przyjrzeć się optymalizacji najnowszego dziecka Ubisfotu.
Produkcja napędzana jest silnikiem o nazwie Snowdrop i trzeba przyznać, że jego możliwości są całkiem spore. Wszyscy chyba pamiętają pierwsze zwiastuny tej gry, które na większości zrobiły piorunujące wrażenie. Niestety jak to zwykle bywa w takich przypadkach, ostatecznie oprawa wizualna została nieco uproszczona względem zapowiedzi. I choć trudno mówić tutaj o jakiś większym rozczarowaniu, to jednak pewien niesmak pozostaje.
Dodatkowe obawy, jeszcze przed premierą budziła wiadomość, że gra została włączona do programu Nvidia GameWorks. W ustawieniach graficznych znajdziemy więc takie technologie jak HBAO+ (okluzja otoczenia), PCSS (miekkie cienie) oraz HFTS (poprawia jakość cieni). Na całe szczęście tym razem obyło się bez totalnego zabicia wydajności. Pod tym względem jest znacznie lepiej niż choćby w jeszcze świeżym Assassins Creed: Syndicate. Nie zrozumcie nas źle, optymalizacja The Division pozostawia sporo do życzenia, ot można powiedzieć, że spodziewaliśmy się gorszej.
Wymagania sprzętowe
Patrząc na podane przez producenta konfiguracje nic szczególnie się nie wyróżnia. Jednak jak pokazały nasze testy, szczególnie minimalne wymagania można wsadzić między bajki. Zabawa na takiej konfiguracji w zasadzie nie będzie możliwa. Znacznie lepiej sytuacja wygląda w przypadku zalecanych wymagań. Na takiej maszynie rozgrywka będzie całkiem przyjemna w rozdzielczości FullHD przy wysokich ustawieniach detali.
Minimalne wymagania:
- OS: Windows 7 64-bit
- procesor: Intel Core i5-2400 / AMD FX 6100
- RAM: 6GB
- karta graficzna: NVIDIA GTX 560 2GB lub AMD Radeon HD7770 2 GB
- wolne miejsce na dysku twardym: 40 GB
- DirectX: DirectX 11
Zalecane wymagania:
- OS: Windows 7/10 64-bit
- procesor: Intel Core i7-3770 3,4 GHz lub AMD FX-8350 4,0 GHz
- RAM: 8 GB
- karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 970 lub AMD Radeon R9 290
- wolne miejsce na dysku twardym: 40 GB
- DirectX: DirectX 11
Warto w tym miejscu dodać, że nawet po wybraniu ultra wysokich ustawień graficznych pewne efekty dodatkowe jak wspomniane HBAO+ czy PCSS trzeba włączyć ręcznie pod warunkiem oczywiście, że posiadamy odpowiednio mocną konfigurację. I mamy tutaj raczej na myśli posiadaczy kart graficznych pokroju GeForce GTX 980 Ti / Radeon FuryX lub niewiele słabszych.
Założenia testowe
W naszych testach wykorzystaliśmy gotowe szablony ustawień. Zrezygnowaliśmy natomiast z testowania wydajności kart graficznych we wbudowanych benchmarku, choć należy dodać, że wyniki z niego nie różniły się znacząco od tego co zaobserwowaliśmy w trakcie rozgrywki. Na miejsce testowe obraliśmy Brooklyn, a cała procedura sprowadzała się przejścia określonej trasy z punktu A do punktu B oraz zabiciu 5 przeciwników (misja poboczna). Margines błędu pomiarowego wynosi 1 kl/s.
Platforma testowa
Sterowniki, system operacyjny i programy:
- Windows 10 Enterprise 64-bit
- Program do mierzenia kl./s - Fraps, AfterBurner
- GeForce Game Ready Driver 364.51
- Radeon Software Crimson Edition 16.2 Hotfix
Testy w rozdzielczości: 1920x1080
Ustawienia testowe
Tom Clancy's The Division - 1920x1080, Ustawienia wysokie
Nawet ustawienia wysokie w The Division stanowią spore wyzwanie większości testowanych kart graficznych. Do całkowicie komfortowej zabawy potrzeba konstrukcji pokroju GTX 980 lub Radeona 390X. Zaraz za nimi uplasował się nieco starszy model - 290X, który również poradził sobie bardzo dobrze w tych ustawieniach. Jeśli ktoś zadowoli się 45 - 50 kl/s to powinien posiadać minimum Radeona 380 lub GTX 970.
Tom Clancy's The Division - 1920x1080, Ustawienia ultra wysokie
W ustawieniach ultra wysokich tylko absolutnie topowe karty zapewnią około 60 kl/s. Mowa tutaj oczywiście o GTX 980 Ti oraz Fury X. Dla mniej wymagających (45 - 50 kl/s), sensowną płynnośc animacji zapewnie Radeon R290X lub GeForce GTX 980. Absolutne minimum w tym przypadku to karty pokroju GTX 960 lub Radeon 270X.
Testy w rozdzielczości: 2560x1440
Ustawienia testowe
Tom Clancy's The Division - 2560x1440, Ustawienia ultra wysokie
Jeśli ktoś myśli o komfortowej zabawie w rozdzielczości QHD to bez GTX 980 Ti lub Radeona Fury X się nie obejdzie. W miarę sensowna zabawa jest jeszcze możliwa na R9 390X oraz GTX 980. Ciekawostką jest fakt, że poularny GeForce 970 wypada w tym teście znacząco poniżej Radeona 290X. Choć trzeba dodać, że żadna z nich nie zapewnia tutaj sensownej ilości kl/s. Karty pokroju R380 czy GTX 960 nieznacznie tylko przekroczyły próg 20 kl/s dlatego też nie zostały uwzględnione na wykresie.
Testy w rozdzielczości: 3840x2160
Ustawienia testowe
Tom Clancy's The Division - 3840x2160, Ustawienia ultra wysokie
W przypadku rozdzielczości 4K nie ma za wiele o czym pisać. Żadna z testowanych kart graficznych nawet nie zbliżyła się do sensownej ilości kl/s. Jeśli ktoś myśli o zabawie w maksymalnych ustawieniach i rozdzielczości 4K to musi posiadać minimum dwie topowe karty (SLI/CrossFire). Problem na obecną chwilę z multiGPU jest taki, że multisttutering zabija ideę takiego rozwiązania. Jest wyraźnie widoczny i odczuwalny. Pozostaje czekać na łatki do gry oraz nowe wersje sterowników od AMD i Nvidii.
Porównanie ustawień graficznych
Ustawienia wysokie
Ustawienia średnie
Ustawienia wysokie
Ustawienia średnie
Ustawienia niskie
Optymalizacja... kiedyś będzie
Rozdzielczość 1920x1080 (Full HD)
W przypadku ustawień wysokich musimy posiadać kartę pokroju Radeona 380 lub GTX 970 jeśli chcemy uzyskać w okolicach 45 - 55 kl/s. Widać wyraźnie, że słabsze karty z obozu Nvidii sobie w tym tytule nie radzą. GeForce GTX 960 z ledwością dogania już bardzo leciwego Radeona R270X. Jeśli ktoś myśli o zabawie przy ustawieniach ultra wysokich, to bez karty pokroju Radeon 390 lub GTX 980 się nie obejdzie. Absolutnie komfortową rozgrywkę (60 kl/s) zapewnia dopiero GeForce GTX 980 Ti lub Radeon Fury X.
Rozdzielczość 2560x1440 (QHD)
Sytuacja znacząco komplikuje się w momencie podbicia rozdzielczości do QHD. Na w miarę płynną animację (45+ kl/s) możemy liczyć w przypadku tylko trzech kart: Radeona 390X, Fury X oraz GTX 980 Ti. Żadna z nich nie jest wstanie zapewnieć 60 kl/s przy ultra wysokim poziomie detali, choć dwie ostatnie są dość blisko tej granicy. Jeśli ktoś by chciał dodatkowo włączyć HBAO+ i/lub PCSS to raczej bez multiGPU się nie obejdzie.
Rozdzielczość 3840x2160 (UHD)
W przypadku rozdzielczości 4K sprawda jest bardzo prosta - nie ma na rynku karty, która by zapewniła w The Division sensowną wydajność. Najmocniejsze konstrukcje ledwo przekraczają 30 kl/s. Więc jeśli ktoś myśli o zabawie w takiej rozdzielczości to bez SLI / CrossFire się nie obejdzie. Problem tylko w tym, że żadna z tych technologii nie działa zadowalająco w tym tytule (micro sttutering jest nadzwyczaj widoczny i odczuwalny obecnie).
Wnioski końcowe
Podsumowując nasze testy w grze The Division można powiedzieć, że jest trochę lepiej niż się spodziewaliśmy, ale to nie zmienia faktu, że optymalizacja jest słaba. Nawet w przypadku rozdzielczości FullHD i jedynie wysokich ustawień trzeba dysponować minimum kartą pokroju Radeona 380, aby uzyskać przyzwoitą płynność animacji. Jeśli ktoś natomiast myśli o najwyższym poziomie detali lub rozdzielczości QHD, to są one zarezerwowane dla posiadaczy absolutnie topowych kart graficznych.
O 4K nawet nie warto wspominać, bowiem cóż z tego, że uzyskamy w miarę sensowną ilość kl/s przy skorzystaniu ze SLI / CrossFire, skoro micro sttutering zabije jakąkolwiek przyjemność z rozgrywki. Wydaje nam się, że Ubisoft zamiast skupić się na kolejnych DLC do gry powinien zająć się poprawą optymalizacji, bo pole do popisu w tej kwestii jest bardzo duże.