Tom Cruise popiera przejęcie Warner Bros przez Paramount. "Myślę, że to super"

Tom Cruise publicznie poparł planowane przejęcie Warner Bros przez Paramount, mimo silnego sprzeciwu części środowiska filmowego w USA. Jak opisuje serwis Film Stories, aktor bardzo dobrze ocenił umowę wartą 110 mld dol. i uznał, że po połączeniu studia mogą produkować 30 filmów rocznie.

EAST RUTHERFORD, NEW JERSEY - JULY 19: Tom Cruise looks during the FIFA World Cup 2026 Final match between Spain and Argentina at New York New Jersey Stadium on July 19, 2026 in East Rutherford, New Jersey. (Photo by Image Photo Agency/Getty Images)Tom Cruise popiera fuzję
Źródło zdjęć: © GETTY | Image Photo Agency
Nadia Sieszputowska

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

W Hollywood w USA plan Paramount, wyceniany na 110 mld dol., dzieli aktorów i filmowców. Według Film Stories Cruise należy do nielicznych głośnych nazwisk, które otwarcie wsparły transakcję. Słowa aktora padły w programie "The Pat McAfee Show", już po ogłoszeniu projektu "Szybki jak błyskawica 2" (ang. "Days Of Thunder 2").

- Myślę, że to super - powiedział Tom Cruise w programie "The Pat McAfee Show".

Aktor wyraził też przekonanie, że po połączeniu firm uda się osiągnąć zapowiadany poziom 30 filmów rocznie. - Wiem, że powstanie 30 filmów. Chcę, żebyśmy wszyscy zjednoczyli się jako społeczność, aby pomóc zrobić 30 filmów. Nie tylko Paramount będzie to robił. Wszyscy będziemy potrzebowali pomocy każdego artysty, by móc to zrobić - mówił Cruise.

Dlaczego przejęcie Warner Bros budzi sprzeciw

Film Stories zwraca uwagę, że Cruise od lat współpracuje z Davidem Ellisonem i jego firmą Skydance Media. Skydance kupiło Paramount w 2024 r. i finansowało m.in. "Jack Reacher" oraz kolejne odsłony serii "Mission: Impossible" od filmu "Rogue Nation". Ellison zapewnia, że po fuzji studio będzie mogło zatwierdzać więcej projektów i wspierać odważniejsze pomysły.

Przeciwnicy umowy wskazują jednak na inne ryzyka. Wspominają między innymi, że fuzje w Hollywood częściej oznaczają mniej miejsc pracy niż większe możliwości dla twórców, a historia wcześniejszych przekształceń Warner Bros powinna być ostrzeżeniem dla branży. Twierdzą też, że tak duża transakcja może ograniczyć liczbę produkcji i zamówień programowych.

Wcześniej w 2026 r. setki reżyserów i filmowców podpisało list otwarty sprzeciwiający się przejęciu. Wśród tych osób znaleźli się Bryan Cranston, Emma Thompson, David Fincher, Denis Villeneuve i Celine Song. W czerwcu procedurę wstrzymał pozew koalicji 12 stanów USA, na czele z prokuratorem generalnym Robem Bontą, który domaga się dalszej kontroli transakcji.

W tym samym czasie David Ellison zagroził, że przeniesie całą działalność studyjną poza Kalifornię, jeśli umowa nie zostanie dopuszczona w najbliższych miesiącach. Głos zabrała też koalicja Block The Merger. - Bez względu na to, co obiecuje Paramount, ta megafuzja - największa transakcja finansowa w historii Hollywood - spowodowałaby masowe zwolnienia i cięcia w ofercie programowej - mówi Hannah Einbinder w nagraniu opublikowanym przez grupę.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE