Czy tani Mesh może być dobry? Testujemy TP-Link Deco M4!

Trafił do nas zestaw dwóch urządzeń z serii Deco od TP-Link. Sprawdzimy czy przy ich pomocy uda się poprawić działanie Wi-Fi w typowym domu, gdzie dotychczas pracował tylko jeden centralny router!

Image

Sieć Mesh od TP-Link - zestaw Deco M4

Seria TP-Link Deco zawiera bardzo szerokie spektrum produktów, które mają na celu zażegnanie wszelkich problemów, jakie typowy użytkownik może napotkać korzystając w domu z Wi-Fi. Zestaw, który trafił do nas na testy, to podstawowy przedstawiciel tej serii, zawierający 2 zgrabne routery. Mogą one pracować całkowicie samodzielnie tworząc mini sieć Mesh, jednak my postanowiliśmy zweryfikować jak sprawdzą się jako dodatek do istniejącej sieci domowej. Niedawno testowaliśmy router TP-Link Archer C6 (link do recenzji), który okazał się wyśmienitym wyborem do mieszkania, ale w starciu ze zbrojonym stropem w domu jednorodzinnym wykazał, że przydałaby mu się pomoc. Czy omawiany duet Deco M4 będzie tutaj odpowiedzią? Postaramy się to sprawdzić w niniejszym teście.

TP-Link Deco M4R - Unboxing

Deco M4 - Pierwsze wrażenia

Pierwsze, co zauważamy po wzięciu w ręce opakowania, to poczucie obcowania z produktem z wyższej półki, czego niekoniecznie mogliśmy się spodziewać po cenie, która oscyluje już poniżej 400 zł za (przypominamy) dwa urządzenia. Pudełko jest z solidnego, błyszczącego kartonu z estetycznie przygotowanym miejscem na całą zawartość. W środku poza dwoma routerami znajdziemy osobno zapakowane w dodatkowe kartoniki zasilacze oraz wykonany w dość zaskakujący sposób przewód sieciowy. Instrukcja również nie jest zwykłym świstkiem papieru, a solidnie wykonaną mini-książeczką. Widać, że producent chce, abyśmy poczuli się dopieszczeni.

TP-Link Deco M4R - Unboxing

Po wyjęciu routerów z folii od razu rzuca się w oczy, że nie posiadają one żadnych przycisków, diodek ani antenek, czyli w zasadzie niczym nie przypominają typowych routerów. Jedyne co zdradza, że są urządzeniem sieciowym, to dwa gniazda RJ45 umieszczone z tyłu obudowy. Nie znajdziemy tu niestety żadnego portu USB.

TP-Link Deco M4R - tył

Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, choć mimo wszystko czuć, że trzymamy w rękach plastik. Same routery są raczej lekkie i rozmiarem idealnie wpasowują się na typową półkę na książki.

TP-Link Deco M4R - na półce

Na spodzie urządzenia znajdziemy złącze zasilania i jedyny przycisk, w jaki zaopatrzył je producent. Służy on do restartowania lub (po przytrzymaniu) do resetowania sprzętu. Z powyższego wynika, że nie znajdziemy tutaj przycisku WPS. Tył obudowy na spodzie wyprofilowano tak, aby bez problemu przełożyć tamtędy kabel od zasilania – tutaj nieco szkoda, że urządzenie nie obsługuje zasilania przez Ethernet.

TP-Link Deco M4R - od spodu

Od góry, pod plastikową maskownicą wykonaną w kształcie logo producenta, umieszczono sygnalizator pracy. Jest to jedyny świecący element tego routera i w zależności od statusu urządzenia podświetla się na jeden z kilku kolorów. W czasie typowej pracy świeci się na biało, czego raczej nie widać, jeżeli nie spojrzymy na sprzęt z góry.

TP-Link Deco M4R - od góry

Co siedzi w środku

Pod całkiem udaną obudową znajdziemy nieco już leciwy SOC QCA9563 pracujący z taktowaniem 750 MHz. Doposażono go w 128 MB pamięci RAM oraz 16 MB Flash. Nie są to powalające wartości, ale powinny w zupełności wystarczyć w docelowych zastosowaniach.

TP-Link Deco M4R - Unboxing

Oba złącza RJ45 są w standardzie Gigabit Ethernet i jeden z nich może pracować jako port WAN, jeżeli sprzęt będziemy używać samodzielnie, a nie jako punkty dostępowe. Moduł bezprzewodowy według producenta jest zgodny ze specyfikacją AC1200, co oznacza 300 Mbps w 2,4 GHz i 867 Mbps w 5 GHz. Routery korzystają z dwóch wbudowanych anten i dobrodziejstw technologii MU-MIMO 2x2. Do każdego z routerów możemy podpiąć około 50 urządzeń bezprzewodowo.

TP-Link Deco M4 - specyfikacja

Standard sieci: IEEE 802.11 ac/n/a 5 GHz,
IEEE 802.11 b/g/n 2,4 GHz
Anteny: 2 wewnętrzna
Transmisja: 2.4 GHz 2x2; 5 GHz-1 2x2
Procesor: SOC QCA9563 750MHz
Pamięć RAM: 128MB
Pamięć FLASH: 16MB
Szerokość kanałów: 20/40/80 MHz
Szyfrowanie: WPA-PSK/WPA2-PSK
Przekierowanie portów: brak
Protokoły: IPv4 i IPv6
Połączenie WAN: Dynamiczne IP/Statyczne IP/PPPoE/L2TP/PPTP/VLAN
Porty: 2 x RJ45 (zamiennie LAN/WAN))
Przyciski: Przycisk restartowania

Na kolejnej stronie przyjrzymy się bliżej procesowi konfiguracji oraz dedykowanej aplikacji mobilnej.

Tylko Aplikacja mobilna?

Testowane urządzenie jest o tyle nietypowe, że producent nie przewidział dostępu przez przeglądarkę do panelu konfiguracyjnego i pierwszą konfigurację (oraz wszystkie kolejne zmiany) należy przeprowadzić przez aplikację mobilną. Pobieramy zatem aplikację „Deco” i po jej uruchomieniu oraz wybraniu, jaki model z serii Deco chcemy skonfigurować, otrzymujemy bardzo dokładne instrukcje (również obrazkowe), niestety jednak w języku angielskim.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja
TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Po zastosowaniu się do tych instrukcji, powinniśmy uzyskać możliwość podpięcia się do fabrycznej sieci ustawionej w routerze. Gdy to uczynimy, rozpoczyna się proces konfiguracji. Na początku podajemy jednak lokalizację, w jakiej będzie się znajdować ten konkretny router – ma to nam ułatwić w przyszłości ich identyfikowanie. Następnie przechodzimy do konfiguracji łącza internetowego.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Na tym etapie nie możemy jeszcze wybrać, aby router pracował jako Access Point, co może nieco zbić z tropu. Nie ma jednak problemu, aby skonfigurować urządzenie jako router otrzymujący Internet bezpośrednio z naszej sieci lokalnej (na potrzeby dalszej konfiguracji). Dostępne jest też ustawienie sieci wirtualnych, co może być przydatne w przypadku niektórych dostawców internetowych.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Po zakończeniu procesu konfiguracji możemy od razu dodać drugi z routerów do naszej sieci, co oczywiście warto wykonać. Drugi i każdy kolejny router będzie pracować jako węzeł w sieci. Po jego skonfigurowaniu można go oddalić od pierwszego i po prostu podpiąć do prądu. Komunikacja nawiąże się automatycznie przez ukrytą sieć Wi-Fi (zakładając, że zasięg na to pozwoli), zatem nie potrzebujemy dostępu do kabla sieciowego (za wyjątkiem głównego nadajnika), co może mieć kluczowe znaczenie.Wszystkie dodane urządzenia oraz ich status można po skończeniu konfiguracji podejrzeć w aplikacji.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Gdy tylko skończymy, ukazuje się nam już docelowy widok aplikacji. Musimy przyznać, że zaskoczyła nas ubogość opcji, biorąc pod uwagę brak interfejsu przeglądarkowego, który mógłby brak tych opcji tutaj nadrobić. Jest to jednak raczej skrzywienie zawodowe, po chwili rozważań nad taką decyzją producenta jasne staję się, że jest to produkt kierowany do użytkowników domowych, więc minimalizm w opcjach będzie tu zaletą, bo zwyczajnie nie da się pogubić.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Z bardziej zaawansowanych funkcji mamy tutaj w zasadzie tylko QoS, kontrolę rodzicielską (obie dostępne jedynie w trybie pracy jakorouter, co oczywiste), opcje blokowania urządzeń (po adresie MAC) oraz zmianę nazwy i hasła do sieci Wi-Fi. Możemy uaktywnić również sieć Wi-Fi dla gości, jednak nie można jej w żaden sposób konfigurować, co jest już nieco kłopotliwe.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Na bliższe omówienie zasługuje kontrola rodzicielska – TP-Link przygotował całkiem przyjazny i (w obliczu reszty funkcji) zaskakująco rozbudowany system kontrolowania użytkowników. Możemy utworzyć różne profile (grupy) użytkowników. Każda taka grupa może zostać przypisana do predefiniowanego przedziału wiekowego, co automatycznie wyznacza nam zakres blokowania. Zakres ten możemy następnie edytować (choć dwóm najmłodszym grupom wiekowym nie będzie można włączyć dostępu do treści „dla dorosłych”). Możemy też zablokować konkretne witryny (np. odciąć uzależnionego potomka od dostępu do Youtube w dni szkolne).

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Następnie możemy aktywować haromonogram, a w zasadzie dwa harmonogramy – pierwszy to limit czasu, jaki dana grupa może w ciągu dnia spędzić w sieci (z rozróżnieniem na dni „szkolne” i „weekendy”), a drugi to „cisza nocna”, czyli czas, w którym dostęp do sieci będzie całkowicie blokowany (z takim samym podziałem dni). Na koniec możemy do każdej grupy przypisać do 16 urządzeń (po adresach MAC, więc warto się upewnić, czy nasze pociechy nie posiadły zdolności ich zmiany).

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Każdy profil można w dowolnym momencie dezaktywować (bez jego usuwania). Użytkownicy są oznaczani na ogólnej liście podpiętych urządzeń znaczkiem grupy, do której należą, co ułatwia zarządzanie siecią z poziomu aplikacji.

TP-Link Deco M4R - Unboxing

Warto tu jeszcze wspomnieć o standardzie IEEE 802.11r, który jest wspierany przez testowany sprzęt. Ostatnie „r” w nazwie pochodzi od słowa „roaming”, czyli „wędrować” i pozwala na błyskawiczne przechodzenie pomiędzy węzłami przez urządzenia odbiorcze w czasie właśnie wędrowania między nimi. W naszej lokalizacji funkcja ta sprawdzała się wyśmienicie, o czym wspomnimy jeszcze na kolejnej stronie. W ustawieniach zaawansowanych można też zmienić tryb pracy zestawu na punkt dostępowy, co na potrzeby testów zrobiliśmy. Ostatnią rzeczą, jaką można konfigurować, są ustawienia diody LED. Możemy ją całkiem wyłączyć lub ustawić, aby wyłączała się na noc w zadanych przez nas godzinach.

TP-Link Deco M4R - Aplikacja

Pozostaje zatem już tylko sprawdzić, na co faktycznie stać testowany zestaw i na ile poprawił sygnał w naszym obiekcie testowym – zapraszamy na kolejną stronę, gdzie znajdziecie dokładne testy.

Procedura testowa

Na potrzeby testu podłączyliśmy zestaw Deco w roli punktów dostępowych Mesh do routera TP-Link Archer C6. Niestety Archer C6 nie należy do rodziny Deco, więc nie mieliśmy tutaj idealnej współpracy, ale dobrze obrazuje to typową sytuację, w której chcemy poprawić działanie już istniejącej sieci bez wymieniania jej elementów, a jedynie dokładając testowany właśnie zestaw Deco.

Testy kopiowania danych wykonaliśmy z użyciem karty sieciowej Killer Wireless-AC 1550i opartej o układ Intel 9560NGW. Dane kopiowaliśmy między dyskami SSD używając po stronie odbiorczej komputera podpiętego przez Gigabit Ethernet.

Lokalizacja testowa to (znany z poprzednich kilku testów) budynek o 3 kondygnacjach, z czego dwie z nich dzieli zbrojony strop. Łączna powierzchnia to blisko 400 mkw.

TP-Link Deco M4R - Lokalizacja Testowa

Na początek sprawdziliśmy, czy w naszym ustawieniu routerów występują duże straty po zrezygnowaniu z kabla łączącego dwie wieżyczki Deco:

Prędkość transmisji [MB/s]

Straty są zdecydowanie odczuwalne, jednak jakość połączenia bezprzewodowego nadal wystarcza, aby zagwarantować pełne wykorzystanie łącza do 150 Mbps. Zwłaszcza przy transmisji mniejszych porcji danych nie ma to aż takiego znaczenia. Można przypuszczać, że w przypadku bardziej typowego stropu spotykanego w dzisiejszym budownictwie, sytuacja będzie tylko lepsza.

Dalsze testy przeprowadzaliśmy jednak przy połączeniu kablowym pomiędzy routerami. W pierwszej kolejności przyjrzymy się wynikom zasięgu jaki uzyskujemy w całym domu względem samodzielnego routera.

Zasięg sygnału 5 GHz [dBm]

*-100 oznacza brak sygnału w danej lokalizacji

Zasięg sygnału 2,4 GHz [dBm]

*-100 oznacza brak sygnału w danej lokalizacji

Jak widać sytuacja zmieniła się diametralnie. Można powiedzieć, że dokładając 400 zł do naszej instalacji sieciowej, podnosimy jej jakość o 2 generacje w większości lokacji. Pytanie, na jakie transfery możemy liczyć z wykorzystaniem zestawu Deco M4?

Prędkość transmisji 5GHz* [MB/s] - *lub 2,4 GHz jeśli wynik był lepszy

Okazuje się, że moduł sieciowy jest zbliżonej wydajności co ten w Archer C6 – przekłada się to na transfer maksymalny w okolicy 400 Mbps, co jest dobrym wynikiem jak na sprzęt w tej cenie, choć do deklarowanych 867 Mbps nieco nadal brakuje. Warto też odnotować, że we wszystkich lokalizacjach mamy zagwarantowane nie mniej niż 100 Mbps, a tylko w 2 miejscach zeszliśmy poniżej 150 Mbps – to wyśmienity wynik!

Zweryfikowaliśmy również działanie „roamingu” Wi-Fi i okazuję się że działa znakomicie – jak tylko jeden z routerów zacznie mocniej nadawać sygnał (np. gdy znajdziemy się bliżej niego), to laptop/telefon automatycznie przerzuci się na odbiór z tego urządzenia – tym sposobem przemieszczanie się pomiędzy „wieżami” DECO nigdy nie skończyło się spadkiem sygnału poniżej 3 kresek. Niestety Archer C6 tej techniki nie wspiera, więc przełączanie się na jego zasięg zawsze następowało dopiero po całkowitej utracie zasięgu z poprzedniego nadajnika.

Na koniec sprawdziliśmy jeszcze transfer, jaki oferuje Deco przy połączeniu kablowym. Tu niestety nieco zdziwiło nas, że jest on nieco niższy, niż byśmy się tego spodziewali, ale nie jest to raczej istotna różnica.

Prędkość transmisj [Mbps]

Nie zapomnieliśmy też sprawdzić poboru energii - średnie zużycie przy typowym użytkowaniu to około 5-6 W – to dobry wynik. Urządzenia praktycznie w ogóle się nie grzeją podczas pracy, w czym zapewne pomaga ich konstrukcja. Pozostało tylko podsumować testowany zestaw, co zrobimy na kolejnej stronie.

Nasza opinia o TP-Link Deco M4

Duet Deco M4 zaskoczył nas bardzo pozytywnie – jest to obecnie jeden z najtańszych zestawów typu Mesh, ale (jak się okazuje) sprawnością nie ustępuje droższym braciom. Jak dowiedliśmy, zestaw bardzo dobrze uzupełnia typowy samodzielnie działający router, nawet jeżeli nie mamy możliwości poprowadzenia kabli do wszystkich punktów (ale do przynajmniej jednej z wieżyczek Deco taki przewód trzeba doprowadzić, a ze względu na wydajność zaleca się do wszystkich). Urządzenia można podłączyć przelotowo, czyli jeżeli mamy jedno gniazdko sieciowe w danym pomieszczeniu, to podpinamy do niego router Deco, a do niego w dalszej kolejności np. komputer stacjonarny lub konsolę/TV.

TP-Link Deco M4R - Prezentacja

Jedyne, co naszym zdaniem burzy obraz świetnego produktu, to brak dostępu do zaawansowanych ustawień, takich jak przekierowywanie portów lub bardziej profesjonalne ustawienia Wi-Fi, jak ustawienie kanału czy szerokości pasma. W związku z tym mamy niejako problem z oceną testowanego zestawu - jako rozbudowa istniejącej sieci, w której już pracuje router z możliwością takiej konfiguracji, sprawdzi się wyśmienicie - jednak jako samodzielny zestaw do obsługi domowego Wi-Fi może okazać się zbyt ubogi. Zaznaczamy także że dalsza część podsumowania dotyczy oceny w sytuacji, gdy zestaw używamy właśnie do rozbudowy istniejącej sieci.

TP-Link Deco M4R - Prezentacja

Testy szybkości oraz zasięgu jasno pokazują, że nawet w trudnych warunkach jakim bez wątpienia jest nasza lokalizacja testowa, taki zestaw mocno podnosi komfort użytkowania sieci Wi-Fi. Funkcja dynamicznego przełączania również działa wyśmienicie i aż prosi się, aby jednak całą sieć w domu oprzeć o produkty z serii Deco. Odnosząc powyższe wnioski do ceny, która oscyluje w okolicy 400 zł, zestaw ten nagradzamy wyróżnieniem za opłacalność. Za minimalistyczne podejście do wyglądu, dzięki czemu routery będą dobrze wyglądać na typowym regale, dodatkowo odznaczamy zestaw nagrodą za design.

TP-Link Deco M4 - plusy i minusy

  • świetny stosunek wydajności do ceny
  • estetyczne wykonanie
  • wysoka jakość materiałów
  • dobra wydajność
  • nieodczuwalne przełączanie się między urządzeniami
  • minimalistyczny interfejs, który sprzyja domowym użytkownikom...

  • ...ale mocno ogranicza możliwość konfiguracji dla użytkowników zaawansowanych
  • brak USB i WPS
  • tylko 2 porty LAN
  • konfiguracja tylko przez aplikację
Nasza ocena Ocena:
5 / 5
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ