Chodzi o samolot, który przez ponad trzy tygodnie pełnił rolę tymczasowego Air Force One. Decyzja o skierowaniu go na kolejną rundę modernizacji miała zapaść po serii podróży – m.in. do Mount Rushmore, na finał mundialu FIFA oraz na szczyt NATO w Turcji. Wcześniej w mediach pojawiały się komentarze ekspertów i sygnały z administracji, że część dotychczasowych przeróbek wykonywano w przyspieszonym tempie, co mogło oznaczać pominięcie elementów standardowych procedur bezpieczeństwa.
Wycofana tymczasowo maszyna to Boeing 747-8 przekazany przez Katar. Samolot miał obsługiwać prezydenta w okresie, gdy Boeing wciąż realizuje opóźniony kontrakt na docelowe VC-25B. Od początku pojawiały się jednak pytania o poziom zabezpieczeń takiego "prowizorycznego" rozwiązania – szczególnie po niedawnym wyjeździe do Turcji, po którym Donald Trump wrócił do USA na pokładzie starszego Air Force One, ponieważ w katarskim 747-8 miało brakować części systemów obronnych.
Braki w zakresie zaawansowanych zabezpieczeń potwierdzał także były urzędnik Sił Powietrznych USA. Zwracał uwagę, że skrócony terminarz modyfikacji nie pozwolił zamontować pełnego pakietu rozwiązań bezpieczeństwa, komunikacji i systemów wsparcia, które są dostępne w starszej prezydenckiej flocie. W efekcie Boeing 747-8 ma zostać wyłączony z użytkowania na miesiąc, by uzupełnić niedociągnięcia i możliwie zbliżyć go do standardów Air Force One. Trump mówił wprost: "Samolot ma duże możliwości, ale jak rozumiem, na miesiąc zostanie oddany na modernizację, by wzmocnić jego systemy".
WIDEOGwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Amerykańscy specjaliści z branży przewidują, że kolejne prace skoncentrują się przede wszystkim na rozbudowie systemów obronnych oraz łączności, tak by dorównywały rozwiązaniom znanym ze starszych VC-25A, które są testowane i sprawdzone w praktyce. Nasilenie działań ma następować w czasie rosnących napięć geopolitycznych między USA a Iranem oraz po obawach służb specjalnych, wskazujących, że tymczasowy Air Force One może być mniej odporny na potencjalne zagrożenia.
Równocześnie przedstawiciele administracji podkreślają, że mimo przejściowego charakteru i braków, samolot już dziś korzysta z licznych rozwiązań ochronnych. Dyrektor komunikacji Białego Domu Steven Cheung, cytowany przez media, zapewniał, że nowy Air Force One jest zaawansowanym technicznie samolotem z wysokiej klasy środkami bezpieczeństwa, które mają chronić prezydenta i jego personel; wskazywał też – zgodnie z przekazem Trumpa – na istnienie zagrożeń i wykorzystywanie wszelkich dostępnych środków, by im przeciwdziałać.
Niezależnie od doposażania katarskiego 747-8, główny projekt nowych Air Force One VC-25B mierzy się z opóźnieniami oraz znaczącym wzrostem kosztów. Z informacji podawanych w mediach wynika, że Boeing realizuje kontrakt o wartości 3,9 mld USD, a pierwsze dostawy mają nastąpić w połowie 2028 r. Docelowe VC-25B będą projektowane specjalnie z myślą o prezydencie i mają otrzymać rozbudowane systemy obronne, łączność nowej generacji oraz szersze możliwości operacyjne.
Zapowiedzi wzmocnienia i uzupełnienia zabezpieczeń wpisują się w ciągłe działania USA na rzecz ochrony głowy państwa, szczególnie w czasie oczekiwania na nową flotę VC-25B. Równoległe korzystanie ze zmodyfikowanego Boeinga 747-8 i wysłużonych VC-25A pokazuje, że dostosowanie narzędzi ochrony do aktualnych zagrożeń pozostaje procesem wymagającym kolejnych ulepszeń.