DLC to zło, do którego gracze najwyraźniej przywykli

Zdaniem Ubisoftu gracze są obecnie zdecydowanie bardziej otwarci na DLC niż jeszcze kilka lat temu.

Mateusz Tomczak
Ubisoft dodatki do gier

Dodatki do gier to jeden z bardziej denerwujących graczy tematów. Wydaje je już zdecydowana większość producentów i nie zanosi się, by element ten mógł zniknąć. Z pewnością z rozwiązaniem tym nie przestanie sympatyzować Ubisoft.

Chris Early, piastujący w obozie francuskiego producenta i wydawcy stanowisko wiceprezesa do spraw cyfrowej dystrybucji, stwierdził w ostatnim wywiadzie, iż gracze są obecnie zdecydowanie bardziej otwarci na DLC niż jeszcze kilka lat temu. Jako przykład podane zostało tutaj “Time saver” do Assassin’s Creed IV: Black Flag.

"Nie było żadnego oporu. Być może było kilkunastu facetów, którzy gdzieś coś powiedzieli, ale co z tego. W ogólnym rozrachunku nie było problemu."

Idąc dalej Chris Early stwierdza, że wypracowane zostały już pewne model DLC, które nie tylko nie przeszkadzają, ale nawet odpowiadają graczom. W głównej mierze chodzi tutaj o te dodatki, które przynoszą coś, co w znaczy sposób wpływa na zwiększenie radości z rozgrywki. Zdaniem przedstawiciela Ubisoftu uważać należy natomiast na przepustki sezonowe.

"Myślę, że jest kilka modeli DLC, które są w pełni akceptowane. Pojedyncze DLC są akceptowane, przepustki sezonowe już mniej. Należałoby zacząć myśleć o nich jako o usłudze serwisowej. [...] Ich rozwój idzie w taką właśnie stronę."

W opinii większości graczy DLC cały czas uważane są za coś raczej negatywnego. W świetle powyższych słów można dojść zatem do wniosku, że dzięki konsekwencji producentów udało się do tego zła przywyknąć.

Źródło: gamespot

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE