Temat rozdzielczości, w jakich działają gry na nowych konsolach wywołuje bardzo dużo emocji i co chwilę powraca w kolejnych dyskusjach. Tym razem wywołał ją Ubisoft.
Tę bez wątpienia bardzo gorącą kwestię poruszył w ostatnim wywiadzie Tony Key - szef marketingu serii Assassin's Creed. Jego zdaniem, wymagania graczy względem rozdzielczości nikogo nie dziwią, a i sami producenci są nastawieni na to, by oferować w tym elemencie jak najwięcej.
"1080p jest niesamowite. Uważam, że ludzie widzą różnicę w rozdzielczości. Nie wszyscy, ale niektórzy są w stanie ją odróżnić, jeśli mają przy tym pozwalający na to sprzęt. Ludzie mają prawo oczekiwać 1080p, ponieważ i telewizory i konsole są w stanie ją zagwarantować."
W czym zatem problem? Ponownie sprawa sprowadza się do mocy obliczeniowych konsol, które, co potwierdza teraz Tony Key, nie są tak duże, jak wszyscy by sobie tego życzyli.
"Każdy ma kryteria, przez które ceni grę wyżej niż inne. Co jest rzeczą, którą cenisz najbardziej w grze? Cenisz fabułę? Cenisz grafikę? Cenisz otwarty świat? Każdy ma to coś, do czego przykłada największą uwagę i ludzie, którzy najbardziej cenią sobie 1080p powinni o tym pamiętać. Kiedy gra nie jest 1080p to nie znaczy, że ktoś tego nie chce lub producent nie jest wystarczająco dobry. Zaprojektowanie gry jest trudne, ponieważ trzeba dokonać wyboru z uwagi na to, że nie ma się nieograniczonych mocy. Tak, na PS4 można dostarczyć grę w 1080p, ale to nie oznacza, że odbywa się to bez jakichś wyrzeczeń w innych elementach. Przy grach z otwartym światem osiągnięcie takiej rozdzielczości jest bardzo trudne."
Można mieć jedynie nadzieję, że gdy producenci poznają lepiej nowe platformy to tworzenie niektórych elementów przyjdzie im z większą łatwością i lepiej da się wykorzystać to, co konsole oferują.
Źródło: gamespot, frontburnr