V445 Puppis od lat pozostaje jednym z bardziej zagadkowych obiektów obserwowanych przez badaczy. To jak dotąd jedyny potwierdzony przykład tzw. nowej helowej – eksplozji, w której nie wykryto wodoru, za to pojawiają się rzadko spotykane procesy związane z gazem. Z dostępnych informacji wynika, że układ tworzą biały karzeł oraz gwiazda towarzysząca, między którymi dochodzi do skomplikowanego przepływu materii.
W większości znanych przypadków nowe powstają przy istotnym udziale wodoru. W V445 Puppis jest inaczej: wodór praktycznie nie występuje, co czyni ten obiekt wyjątkowym na tle innych tego typu zjawisk. Przez niemal ćwierć wieku dokładniejsze badania były ograniczone, ponieważ pył po erupcji skutecznie zasłaniał część szczegółów. Dopiero nowsze obserwacje pozwoliły lepiej "zajrzeć" w ten system i potwierdzić jego charakterystyczne cechy.
Analizy wskazują, że ważnym elementem układu jest gwiazda helowa, która krąży wokół białego karła w cyklu trwającym 3,7 dnia. Co istotne, długość tej orbity oszacowano niemal dwukrotnie wyżej, niż wcześniej zakładano. Dodatkowo biały karzeł znów zaczął przejmować materię od towarzysza, co ma znaczenie dla utrzymania nietypowej aktywności obserwowanej w V445 Puppis.
WIDEOMilion satelitów na orbicie? To koniec badań wszechświata
Podczas ostatnich obserwacji zwrócono uwagę na szczególny sposób rozchodzenia się materii z okolic V445 Puppis. Zarejestrowano wyrzuty w dwóch wyraźnych kierunkach, co nie jest typowe dla podobnych układów. Badacze podkreślają też rzadkość zjawiska określanego jako "pociski" – czyli skupiska gazu bogatego w tlen, wyrzucone po erupcji w procesie, którego przebieg nadal nie jest w pełni poznany.
Z ustaleń przytaczanych w mediach wynika, że te tlenowe struktury mogą rozpędzać się do ponad 30 mln km na godzinę. Naukowcy podejrzewają, że ich pojawienie się może czasowo pokrywać się z tajemniczym rozbłyskiem radiowym, który także nie doczekał się dotąd satysfakcjonującego wyjaśnienia. Niewykluczone, że oba zjawiska mają wspólną przyczynę, ale wymaga to dalszych analiz.
V445 Puppis znalazła się wśród priorytetów kolejnych programów obserwacyjnych. Planowane są badania w ultrafiolecie oraz w zakresie promieniowania rentgenowskiego. Równolegle inny zespół przygotowuje obserwacje z użyciem teleskopu Jamesa Webba, które mają pomóc lepiej opisać strukturę pyłu i mechanizmy stojące za nietypowymi procesami w układzie. Choć nowe zwykle ustępują rozgłosem bardziej efektownym supernowym, przypadek V445 Puppis ma pozostać ważnym punktem odniesienia dla astrofizyków jeszcze przez długi czas.