VIA wraca na rynek procesorów x86 - producent chce nawiązać walkę z AMD

16 nm, kontroler DDR5 i obsługa PCI-Express 4.0. Ambitne plany tajwańskiego producenta. Jak jest w rzeczywistości?

Image
Paweł Maziarz

Obecnie na rynku procesorów x86 liczą się dwie firmy – Intel i AMD. Nie należy jednak zapominać o trzecim graczu – firmie VIA, która wprawdzie lata świetności ma już za sobą, ale nadal jest obecna w niszowych rozwiązaniach z segmentu systemów wbudowanych. Ostatnio tajwański producent wraz z firmą Zhaoxin ujawnili plany wydawnicze nowych jednostek. W planach jest nawiązanie walki z AMD!

Pierwszym krokiem w kierunku rewolucji ma być generacja KX-5000 – nadal produkowana w 28 nm procesie technologicznym, ale wykorzystująca 7-krotnie więcej tranzystorów (2,1 mld). Producent chwali się przeprojektowaną strukturą SoC i znaczącymi usprawnieniami względem starych jednostek ZX-C+ (KX-4000).

VIA KX-5000 - schemat

Do dyspozycji oddano 4 lub 8 rdzeni o taktowaniu sięgającym 2 GHz, 2-kanałowy kontroler pamięci DDR4-2400, kontroler magistrali PCI-Express 3.0 oraz układ graficzny pozwalający na obsługę wideo w jakości 4K, a w chipsecie ZX-200 przewidziano również kontrolery USB 2.0, USB 3.1 (Gen. 1), USB 3.1 (Gen. 2) i SATA 6 Gb/s.

Już teraz wiadomo, że jednostka KX-5000 znajdzie zastosowanie w komputerze Lenovo M6200 – jego rynkowa premiera podobno nastąpi w tym roku, ale nic nie wiadomo odnośnie ceny i dostępności urządzenia.

Kolejnym krokiem ma być generacja KX-6000, która będzie produkowana już w 16 nm procesie technologicznym w zakładach TSMC. Przejście na niższą litografię powinno pozwolić osiągnąć wyższe taktowania – te mają sięgać nawet 3 GHz.

Na tym jednak plany się nie kończą, bo zapowiedzi obejmują jeszcze generację KX-7000. Producent planuje tutaj zintegrować kontroler pamięci DDR5 i magistrali PCI-Express 4.0. Nieoficjalnie mówi się również o nawiązaniu walki z firmą AMD.

VIA Zhaoxin - plany wydawnicze procesorów

Czy firma VIA rzeczywiście nawiąże walkę z AMD? Nie da się ukryć, że tajwański producent ma skromniejszy budżet R&D i mniejsze doświadczenie w branży, a co za tym idzie ma mniejsze szanse na odniesienie sukcesu. Dodatkowo jego udział na rynku jest wręcz marginalnie mały. Wszystko to sprawia, że trudno nam uwierzyć w wielki powrót trzeciego gracza, aczkolwiek na pewno nie jest to wykluczone. Taki obrót sprawy mógłby przyczynić się do wzrostu konkurencji (a na tym chyba zależy nam najbardziej).

Źródło: XCN News, SemiAccurate, Golem

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ