Urządzenia bezprzewodowe wykorzystujące standard 802.11n teoretycznie oferują przepustowość do 300 Mbps. Istnieją również wolniejsze implementacje n-ki wykorzystujące mniejszą liczbę strumieni, jak na przykład ta stosowana w routerze D-link DIR-600 (150 Mbps). To wszystko jednak nic w porównaniu z nowym standardem 802.11ac, który ma pozwolić na osiągnięcie prędkości nawet 1 Gbps. Podobnie jak poprzednio mówimy tu o wartościach teoretycznych, a praktyczna przepustowość będzie silnie uwarunkowana rzeczywistymi warunkami pracy (liczba elementów tłumiących sygnał itd...).
Możliwe będzie to między innymi dzięki zastosowaniu czterokrotnie szerszego pasma - 160 MHz. Jak na razie nie wiadomo jeszcze dokładnie jakie częstotliwości bazowe będą wykorzystywane przez Wi-Fi 802.11ac.
Bardzo niesamowicie brzmią przewidywania grupy In-Stat dotyczące wzrostu penetracji rynku przez nową technologię. Pierwsze produkty zgodne z nowym standardem mają zacząć pojawiać się pod koniec przyszłego roku, a w 2015 na rynku ma być ich już miliard. Wszystkie urządzenia wykorzystywane jako hotspoty dostarczane za cztery lata mają pracować w standardzie ac. Również wykorzystanie Wi-Fi przez urządzenia elektroniczne ma znacząco wzrosnąć - w 2015 roku 90% czytników e-książek ma korzystać z Wi-Fi, z kolei dostawy smartfonów i telefonów wyposażonych w obsługę bezprzewodowej sieci LAN mają osiągnąć 800 milionów egzemplarzy.
O ile rosnąca popularność standardu Wi-Fi nie dziwi, to tak szybkie przejęcie przez 802.11ac znaczącej części rynku wydaje się nieprawdopodobne. Zwłaszcza, że standard 802.11n został sfinalizowany w 2009 roku po 7 latach od momentu gdy pojawiły się na rynku pierwsze urządzenia obsługujące n-kę. A i tak, nadal nie jest wszechobecny.
Źródło: tmcnet, Endgadget