Na rynku nowych technologii rozgorzała potężna wojna o przyszłość cyfrowych asystentów oraz kontrolę nad sztuczną inteligencją w naszych telefonach. Jak informuje CNN, Komisja Europejska kategorycznie żąda od Google i Apple wdrożenia zasad pełnej i uczciwej konkurencji. Unijni urzędnicy chcą, aby zewnętrzne boty, takie jak chociażby popularny ChatGPT, zyskały w systemach iOS oraz Android dokładnie takie same, głębokie uprawnienia systemowe, jakimi domyślnie cieszą się Siri czy Gemini. Unia Europejska dąży do zapewnienia konsumentom maksymalnego wyboru i wyznaczyła koncernowi Google ostateczny termin do lipca 2027 roku na całkowite otwarcie oprogramowania dla niezależnych, konkurencyjnych agentów AI.
W odpowiedzi na te restrykcyjne przepisy amerykańscy giganci technologiczni natychmiast podjęli zdecydowaną akcję protestacyjną. Apple w ramach retorsji całkowicie zablokowało wdrożenie swojej najnowszej, inteligentnej wersji Siri na terenie Europy, a zarząd Google oficjalnie alarmuje, że unijne dyrektywy stanowią bezprecedensowe zagrożenie dla prywatności i cyberbezpieczeństwa miliardów użytkowników, gdyż obce aplikacje zyskałyby wgląd do niezwykle wrażliwych danych. Niezależni eksperci radzą jednak podchodzić do tych pełnych troski komunikatów z bardzo dużym dystansem. Ich zdaniem korporacje zasłaniają się bezpieczeństwem, podczas gdy w rzeczywistości toczy się brutalna gra o utrzymanie wartego miliardy dolarów monopolu na rynku smartfonów. Bo czy ktoś naprawdę jeszcze wierzy, że tym potężnym firmom leży na sercu cokolwiek innego niż ich własny interes ekonomiczny?
Źródło: CNN.com
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.